Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

kojot629    228

ja w zeszlym roku zaliczylem powazny wypadek. zostawilem ciagnik na biegu z gorki i stalem ok 30m od niego odwrocony. nagle slysze cos jedzie. odwrocilem sie a tu ciagnik jedzie prosto na slup(bieg wyskoczyl) chcialem wskoczyc do srodka i zatrzymac ale spadlem ze schodka i ciagnik przejechal mi po nodze. w efekcie zwichniecie tylne lewego biodra(bol ogromny) i 3 pekniecia w prawej kostce. no i uszkodzenie slupa. ciagnik bardzo nie ucierpial bo jest z turem i przywalil tylko pozioma belka. w szpitalu spedzilem 3tygodnie na wyciagu, pozniej 5tyg na wozku i 2 mies o kulach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oaxis3333    34

Popieprzony policjant ! chce sledztwo prowadzić w takiej sprawie .... heh takiego byka tylko w łeb i wywieśc mięso do etiopii !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Ferdek07    62

słyszałem w agencji jak chłop opowiadał jak jadący z naprzeciwka samochód potrącił zająca więc widząc leżącego zająca zatrzymał się wrzucił do bagażnika w międzyczasie coś tam jeszcze zrobił zakupy wrócił do domu zjadł obiad i pochwalił się żonie że bedzie pasztet jak tylko uchylił bagażnik w aucie zając wyskoczył na glowę zadrapał mu policzek mało oka nie uszkodził i uciekł hen daleko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akowicz111    131

Żec można szczęście w nieszczęściu lub pech -http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130306/BIALYSTOK/130309689

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Może nie tak drastyczne jak wyżej opisywane ale może posłużyć za przestrogę. Nie wiem jak to się stało ale chciałam się przesunąć do tyłu a siedziałam na belach aż tu nagle mój tyłek wpadł w szczelinę pomiędzy belami i spadłam w dół, nawet nie sądziłam że można tak długo lecieć na moje nieszczęście wylądowałam na betonie. - bolało, dlatego drodzy rolnicy nim zabierzecie swoje dziewuszki na siano zabezpieczcie najpierw teren. -_-

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

a propo spadania... ;)

jakieś 2-3 lata temu wymienialiśmy deski i belki nad cielętnikiem... jako że było mało miejsca to ja tam chodziłem po tym poddaszu i zdejmowałem deski stałem na belku. Jakimś dziwnym trafem musiałem sę przesunąć... i tak postawiłem nogę że na deska się złamała... i pamiętam tylko tyle że w trakcie "lotu" mocno się skuliłem i schowałem głowę, tak aby nie wystawała za obrys ciała, bo wiedziałęm ,że pode mną sa zagrodki dla cielaków ( całę szczęście że drewniane... ) całę szczęście , że zagrodki były puste , to skończyło się na połamanej drabince i otraciu pleców, a bolało przez jakiś czas... ale pozbierałem się otrzepałęm i dalej wszedłem na górę dalej zrywać deski... ;) Ale powiem ,że czółem się tak jak te postacie w kreskówkach/filmach chwila zawieszenia w przestrzeni, wypowiedzenie magicznych słów "o kur....!!" i lecisz... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    196

Pare browarków, wiadoma sprawa że na sucho nie idzie robić jakimś starym ursusem, a może i jakiś znajomy podjechał na pogaduchy -_-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Teść brata odpinał wom napędzający cyklop od ciągnika. WOM oczywiście nie wyłączony. Jak go wałek złapał za koszulę, to złamał kilka żeber. Szczęście, że 60-tkę zadusiło i sąsiad za płotem z nożem w ręku, bo jak widział, co się dzieje, to szybko przeskoczył i koszulę rozciął, bo już się dusił...

Ludzka głupota nie zna granic, no ale rutyna człowieka ciągle gubi - tym bardziej na gospodarstwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

ja jakieś 8lat temu woziłem szlakę C 330+ przyczepa na której było około 10 ton no i zjeżdżając z górki wyskoczył mi bieg i ciągnik tak się rozpędził że spaliłem hamulce w przyczepie jak i w ursusie i w końcu skręciłem w orane i się tam dopiero zatrzymał bo się zapadła przyczepa bo to było po roztopach.

2 lata temu jak pomagałem koledze w żniwa to jechałem jego ciągnikiem i przyczepą z góry i ciągnik się rozpędzał i chciałem go zatrzymać to okazało się że nie ma hamulcy bo wąż pękł od hamulców przy przyczepie i niestety nie udało się wyhamować i ciągnik uderzył we wrota i oborę wyburzając ścianę( ja wyskoczyłem z ciągnika) ale nikomu nic się nie stało.

3 lata temu jak kombajnowałem na usługach to nie zauważyłem słupka bo był w zbożu a nikt nie powiedział i urwałem sieczkarnie w claasie

kiedyś jak ciągnik był odpalony to brat przechodził obok ciągnika i akurat w tym momencie pękł pasek klinowy i uderzył go w głowę, teraz ma bliznę bo mu rozcięło łuk brwiowy \

w tym roku zapalił mi się belarus podczas pracy i w trakcie gaszenia elektryki poparzyłem sobie całe ręce ale udało mi się uratować ciągnik

a tak to potłuczone palce młotkami i jakieś zadrapania

2 lata temu jak zakładałem sprężynę przy prasie to za słabo weszła i spadając wbiła mi się w palec aż do samej kości( miałem operacie tego palca bo mi się kość nadkruszyła).

 

 

 

 

wypadki w innych gospodarstwach:

1. 15,07.2013r byk zabił właściciela wbijając róg w brzuch właściciela, byk po prostu go zaatakował bez żadnego powodu

PS widziałem ciało na własne oczy, cały brzuch rozerwany, było widać wnętrzności

2. w 2007r. ojciec dał kierować synowi ursusem C330 no i za szybko weszli w zakręt i ciągnik przewrócił się zabijają syna(zmiażdżył mu głowę) a ojciec wyskoczył i przeżył lecz siebie obwiniał za śmierć syna i powiesił się 15min po wypadku przed przyjazdem pogotowia, Niestety widziałem te zwłoki tego syna(miał 18lat) bo koleżanek poprosiła abym ją tam zawiózł bo jej mąż i syn właśnie tam mieli jechać i myślała że to właśnie oni ale jednak nie( przez 2miesiące śniły mi się przez to koszmary)

3. 300 metrów od mojego podwórka znajomy odpalał ciągnik śrubokrętem i ciągnik odpalił i przejechał po nim... nie przeżył tego

4.kumpel prasował siano i wyszedł aby zobaczyć czy dobrze wiąże prasa i złapało mu obie ręce i obcięło, sam jakoś sobie je zaopatrzył i szedł piechotą 3km do pierwszego gospodarstwa aby ktoś mu pomógł ale przeżył i nawet udało się te jego ręce przyszyć tylko ma jedną mniej sprawną od drugiej.

 

 

 

mógł bym jeszcze bardzo dużo takich wypadków wymienić bo bardzo dużo się dzieje takich wypadków co roku, głównie przez ludzką głupotę

 

Człowieku to jakaś ortograficzna masakra, Ty chodziłeś kiedyś do szkoły? Jak tak to zalecam jak najszybszy powrót i to od podstawówki, może się dowiesz że w języku polskim istnieją takie litery jak "h" czy "rz".

Edytowano przez milanreal1
analfabetyzm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

jechałem jego ciągnikem i przyczepą z góry i ciągnik się rozpędzał i chciałem go zatrzyaćto okazało się że nie ma chamulcy bo wąż pękł od chamólców przy przyczepie i niestety nie udało się wychamować

Kolego, jak ci wąż strzeli, to przyczepa stanie dęba - coś na ten temat wiem, bo o mało nie katapultowało mnie z ciągnika (dobrze, że nie miał kabiny i szybkość mała, bo wylądowałem brzuchem na kierownicy). Chyba, że nie będzie powietrza w układzie, brak okładzin, albo po stronie ciągnika sprężarka nie włączona lub niesprawna...

Nie mniej jednak w sektorze rolniczym i leśniczym jest najwięcej wypadków zaraz po budowlance, której to od lat nikt nie może dogonić. Zaznaczam, że dane te są gromadzone przez PIP tylko w przypadku wypadków ciężkich, zbiorowych i śmiertelnych, bo tzw. lekkie (ustawa zawiera zapis "inne") nie są odnotowywane i brane do statystyki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlodyhef    143

Dziś wietrznie jak cholera. Otworzyłem drzwi, wsiadłem do zetora, jedna ręka została na "framudze", wiatr w międzyczasie swoje zrobił, drzwi nabrały prędkości, trzasnęły mi na lewą rękę i złamały mi dwa palce. Teraz lewa dłoń w gipsie, muszę pisać tylko prawą no i żniwa mam już raczej z głowy... :(

 

@johenek

 

Współczuje ci tylu widoków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    181

Jeszcze jako młodziak siałem z wujkiem jęczmień. Buktownik się nie spisał i nie chciało lecieć w lejki więc stałem na bronię zagarniającej i pilnowałem wysiewu. Do momentu gdy straciłem równowagę i spadłem. But zaczepił mi się o bronęi tak jechałem po polu na plecach, dosyć spory kawałek. Na szczęście to był torf i nie było kamieni, a drugie moje szczęście to to, że nie spadłem między siewnik a brony. Skończyło się tylko na kilku siniakach i rozwalonym trampku;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xraqued    81

pare lat temu kobieta jechała w nocy samochodem i uderzyła prosto w nagarniacz łanu od bizona zmarła na miejscu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

Kolego, jak ci wąż strzeli, to przyczepa stanie dęba - coś na ten temat wiem, bo o mało nie katapultowało mnie z ciągnika (dobrze, że nie miał kabiny i szybkość mała, bo wylądowałem brzuchem na kierownicy). Chyba, że nie będzie powietrza w układzie, brak okładzin, albo po stronie ciągnika sprężarka nie włączona lub niesprawna...

Nie mniej jednak w sektorze rolniczym i leśniczym jest najwięcej wypadków zaraz po budowlance, której to od lat nikt nie może dogonić. Zaznaczam, że dane te są gromadzone przez PIP tylko w przypadku wypadków ciężkich, zbiorowych i śmiertelnych, bo tzw. lekkie (ustawa zawiera zapis "inne") nie są odnotowywane i brane do statystyki...

po prostu nie było hamulców bo ten wąż od zaworu pękł i nie było tego efektu że jak wciskasz pedał hamulca to zwiększa się ciśnienie w układzie hamulcowym i siłowniki się wysówają

 

Dziś wietrznie jak cholera. Otworzyłem drzwi, wsiadłem do zetora, jedna ręka została na "framudze", wiatr w międzyczasie swoje zrobił, drzwi nabrały prędkości, trzasnęły mi na lewą rękę i złamały mi dwa palce. Teraz lewa dłoń w gipsie, muszę pisać tylko prawą no i żniwa mam już raczej z głowy... :(

 

@johenek

 

Współczuje ci tylu widoków.

troche już widziałem tych wypadków, ale najgorszy był ten co się traktor przewrucił na zakręcie i roztrzaskał głowę syna tak że było widać mózg

a obok(około 15metrów) wisjał jego ojciec :(

mi wczoraj brama od wiaty udeżyła w palce ale nic nim nie jest :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

po prostu nie było hamulców bo ten wąż od zaworu pękł i nie było tego efektu że jak wciskasz pedał hamulca to zwiększa się ciśnienie w układzie hamulcowym i siłowniki się wysówają

Działanie hamulców pneumatycznych przy przyczepie - Jak wciskasz pedał hamulca, to zawór hamulca przy ciągniku odcina dopływ powietrza na przyczepę. Zawór przyczepy natomiast wtedy puszcza powietrze ze zbiorników na siłowniki. Oczywiście, jak wąż strzeli przy siłowniku, to masz "0" hamulców, chyba, że masz przyczepę samochodową z siłownikami tzw. postojowymi (zazwyczaj montowane na jednej z osi), które są hamowane wewnętrzną sprężyną, a odblokowywane po otrzymaniu ciśnienia.

 

Nie wiem, czym się tu chlubić, że ulega się co chwilę wypadkom - chyba brawurą, brakiem znajomości zagrożeń, nieprzestrzeganiem zasad bhp itp. Osobiście szwagrowi w zeszłym roku udowodniłem, że c-330 zjadę z wiaduktu z przyczepą 6-ciotonową i skręcę w dróżkę 90stopni u dołu wiaduktu nie naciskając ani razu na hamulec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

ale z tą przyczepą ze szlaką to ja jechałem pierwszy raz po zdaniu prawka... jeszcze nie miałem doświadczenia :(

 

a z tą przyczepą u znajomego to nic mi nie powiedział że lepiej trzymać lewarek od biegów bo mu wyskakują w c 360 a hamulce były podłączone pierwszy raz od 3lat w tedy,

PS ale tobie bieg nie wyskoczył, a mi tak w obydwóch przypadkach :(

 

Nie cytuj poprzedniego posta.

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Nie cytuj poprzedniego posta, bo cię zaraz moderator wyautuje, tak, więc lepiej ten cytat edytuj i usuń ;) Biegów się pilnuje, a na jakim biegu się podjeżdża, na takim się też zjeżdża B) Ameryki nie odkryłem, lecz tak mnie nauczył ojciec jak w wieku 5 lat przy nim jeździłem. Wyskakiwanie z traktora, czy innego sprzętu też jest zgubne, bo możesz wyskoczyć nie w tą stronę. Podczas wywrotki należy się zaprzeć i mocno trzymać by cię nie wyrzuciło pod koła. Każdy mówi: po co mi w traktorze, czy kombajnie pasy?! - właśnie po to, byś przeżył.

 

EDIT: Widzę, że KRISTOFORn mnie wyprzedził i już edytował...

Edytowano przez wdaniel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

Dzisiaj około 5km od mojego domu, rorzutnik do gnoju spadł pod czas rozładunku z lawety na operatora HDS'u i go zabił na miejscu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Szybko, szybko -> stworzenie zagrożenia -> chwila nieuwagi -> wyłączone myślenie -> wypadek

Ludzie, myślcie, co robicie i myślcie, jak już nie o sobie, to o rodzinie lub innych użytkownikach ruchu (osobach trzecich)...

Szwagier jechał fergusonem z balotami i na zakręcie wywalił 3 na drogę. Szczęście w nieszczęściu, że była to noc, teren zabudowany, więc oświetlony i droga była pusta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez Lukash3060
      Przekopałem forum ale nic nie znalazłem w podobnym temacie
      A więc, jak myślicie - na co warto teraz postawić z stosunkowo małym kapitałem ( ok. 20tyś zł) ? Co na wsi może być opłacalne ? Mam 30 ha gospodarstwo ale rodzice świetnie sobie radzą bez pomocy i zastanawiam się nad jakąś działalnością. Pracowałem 3 lata w dużym gospodarstwie jako operator a potem jako kierownik, mam wiedzę w temacie upraw i hodowli bydła mlecznego  Rozważyłem już chyba wszystko i nic nie przychodzi mi do głowy  
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez kostka_plewa
      Witajcie, 
       
      Słyszałam, że Polagra Premiery to prawie jak Hanover (gdzie na razie jeszcze nie dotarłam:) Dlatego chcemy z narzeczonym się wybrać. Widziałam, że jest możliwość otrzymania dofinansowania dla grup jeśli zbierze się 15 osob. Może ktoś jest chętny na wyjazd? 
×