Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

a ja wdepłem kiedyś w szkło zanim doszłem do domu to miałem pełnego buta krwi

w 2001 roku krótko po odpuście spaliła się stajnia ktoś wrzucił petardę na strych i gdy ta wybuchła zaczął się pożar spaliła się cała stajnia a ja miałem 5 lat i stałem pod garażem i patrzyłem było 5 wozów strażackich stajnia miałą długość 50 m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bartek45    17

Wujek mi opowiadał, że u niego na wsi koleś otwierał w żniwa burtę od przyczepy zwykłej, dwuosiowej. Żniwa, człowiek się spieszy... Burta jak wiadomo ciężka i często trzyma się ją aż otworzy się do końca do końca. Tak też było z tym gościem, zamiast puścić burtę żeby sama się otworzyła, to burta otworzyła się razem z ręką, którą trzymał na krawędzi i uderzając z całej siły o metalową blachę- chyba błotnik. Efekt- ucięte w połowie wszystkie palce u jednej ręki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W niedziele, niedaleko mnie pewien pan wyszedł na spacer z 2 psami. Jak przechodził kolo pola kukurydzy to jeden z psów mu uciekł właśnie w kukurydze. Niestety na tym samym polu pracowała sieczkarnia, a pan się zgubił...Final był taki ze kierowca sieczkarni był obrócony i patrzał na przyczepę i w ostatniej chwili zobaczył właśnie tego pana. Niestety sieczkarnia nie wychamowla i obcięło panu nogę poniżej kolana. Na szczęście jeden z kierowców, był medykiem w wojsku i udało mu się zatamować krew. Tez jeden z kierowców miał lodówkę w traktorze i panowie wsadzili ta obcięta nogę do tej lodówki w celu uratowania, ale niestety nie wiem jak się to wszystko skończyło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miroslawa    0

bardzo proszę o szybką odpowiedz .Moja sąsiadka kierując samochodem osobowym podczas bardzo gęstej mgły ,wpadła do rowu i wybiła 2 zęby .ma założona szynę na 4 tygodnie .Opowiadała mi jaki to był ból gdy jej zakładali szynę Czy może się starać o odszkodowanie z KRUSu jest tam ubezpieczona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pieniu    1

u mnie kilkanaście lat temu tacie spadła burta na ramie złamał rękę i obojczyk , Ja jak miałem 5 lat przebiłem brodę na płocie , a wujek schodził z przyczepy i się potknoł spadł na brony i przebił noge a potem jak siano woziliśmy brat wpadł w bruzde ciągnikiem a on stał na brzegu przyczepy i spadł ... na szczęście nic poważnego się nie stało ale było i też kilka śmiesznych ;)

 

Ja dziś jadąc sobie normalną wiejską drogą w totalnym odludziu ok 70km/h, zobaczyłem po obu stronach drogi 2 zające lekko zwolniłem bo myśle głupie stworzenia jeszcze wejdzie na droge, i bede bulił że zabiłem komuś ojca matke syna czy żywiciela rodziny, zwalniam patrze, a to jedno bydle wbiega pod koła, normalnie zając samobójca, jeszcze widziałem jak ten zając przed tym przypalał fajke i zamykał oczy zanim wbiegł laugh.gif , zając kamikadze laugh.gif , d*pek mi rozd*pcył cały zderzak w moim pięknym nisanie i jeszcze miał czelność przeżyć i zbiec z miejsca zdarzenia laugh.gif

żałuje że hamowałem , zderzak i tak byłby do wymiany , ale satysfakcja bezcenna laugh.gif

 

 

Moi bracia pare lat temu wracali z dyskoteki i zająca uderzyli golfem III jeden wyskoczył po% i zaczoł go dobijać i do domu zabrali xD;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miroslawa    0

Ja jeszcze raz w sprawie mojej sąsiadki .Jechała na CPN po paliwo do ciągnika l przy okazji do samochodu . Czy może tak powiedzieć. Proszę o poradę i dziękuję w jej imieniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malymiro    3

ja dziś gdy byłem nazwalać siana to drabina (drapka) mi się osunęła i mało co na sieczkarnie nie spadłem dobrze że się za płotew złapałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

kopałem kiedyś buraki neptunem . z przodu nad wałkiem jest śruba do regulacji głębokości . regulowałem głębokość przy włązonym wałku, a miałem na sobie dwie bluzki spodnie ogrodniczki majti. koszulke. wałek złapał bluzke i ściągnął ze mnie wszystkie ciuchy razem z majtkami . jedyne co na mnie zostało to kawałek koszulki skarpetki i buty. poza siniakami nic mi się nie stało . następnym razem wyłaczyłem wałek a do domu wracałem goły skadą 105.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
POL1    28

Kilka lat temu sąsiad jechał C-360 i przyczepą pełną ziemi bez hamulców w przyczepie.

Zjeżdżał z góry i w przyczepie wyłomało duszel , przyczepa wywróciła C-360 ,sąsiad skończył życie pod ciagnikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

To i ja napiszę coś od siebie to jak dotychczas moja największa porażka, otóż: Przyszli ludzie po mleko i mój gospodarz mówi żebym się nimi zajęła ja trochę wpadłam w panikę jeszcze tego nie robiłam, a zresztą cała byłam umorusana gnojem w chłopięcym ubraniu no cóż wstydziłam się siebie i z tego wszystkiego zdjęłam gumowe rękawiczki i bezmyślnie położyłam je na płotku od cielaków :wacko: poszłam - wróciłam i tak sobie siadłam przy moim akurat doił krowę zerwał się przeskoczył przez płot i wyciągnął prawie z gardła cielaka przerzutą już rękawiczkę :unsure: dobrze że zdążył a ja będę miała nauczkę do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

jedyne co mogło działać na korzyść to że studnia miała małą średnicę i spadając zadziałała jak cylinder tłok i sprężone powietrze ją wyhamowało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×