Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

Damian0218    17

Człowiek jest do wszystkiego zdolny podczas przeżywanego wielkiego szoku. Przykładowo mój kuzyn w wieku 18lat(młody kierowca) podczas zakrętu koleś za bardzo ściął i kuzyn znalazł się w rowie autem swojego brata. Auto się przewróciło jak nie wiem czy na dachu leżało czy na boku,wiem że miał tyle siły że je przewrócił powrotem. Był on wielkiego podziwu ile wtedy miał siły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody4564    12

Kiedyś mój dziadek zwalał kartofle z rozrzutnika i jeden kartofel zaklinował się między taśmę a podłoge i dziadek chciał go wyjąć i wtedy obcieło dziadkowi pół palca :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To może wam o tym opowiem. Noc, rok temu, żniwa. Już po zmroku. Kosimy rzepak. Przedostatnie pole. Jedziemy na ostatnie pole John z przyczepami na ostatnie pole. Za nami Sprężyna w Claasie 560. Dojechaliśmy na miejsce. Czekamy na kombajn. Czekamy przez 10 min. Nagle telefon od agronoma, że potrzebny duży John, bo Sprężyna wpadł do rowu na główniej drodze. Nic się takiego nie stało, tylko koło od wózka na heder pękło, a on trochę waży. I po prostu zniosło do rowu. O 1 w nocy do domu wróciłem. A w tym roku się zapalił. Ale to nie wina maszyny, tylko szefa, bo on bardzo oszczędza na częściach. Ona nam ma starczyć na 800 ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bobytempelton    158

Ja dziś jadąc sobie normalną wiejską drogą w totalnym odludziu ok 70km/h, zobaczyłem po obu stronach drogi 2 zające lekko zwolniłem bo myśle głupie stworzenia jeszcze wejdzie na droge, i bede bulił że zabiłem komuś ojca matke syna czy żywiciela rodziny, zwalniam patrze, a to jedno bydle wbiega pod koła, normalnie zając samobójca, jeszcze widziałem jak ten zając przed tym przypalał fajke i zamykał oczy zanim wbiegł :lol: , zając kamikadze :lol: , dupek mi rozdupcył cały zderzak w moim pięknym nisanie i jeszcze miał czelność przeżyć i zbiec z miejsca zdarzenia :lol:

żałuje że hamowałem , zderzak i tak byłby do wymiany , ale satysfakcja bezcenna :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Mam nadzieję że numer rej. jego zapisałeś? :P Będzie płacił :lol: :lol: :lol:

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelll48    272

To ja miałem taką sytuację że mało co by nie doszło do kolizji drogowej... :(

A więc jechałem do pobliskiego miasteczka skrótami przez wioskę ( z mamą )

Naglę zauważamy C-360 stojącą na poboczu, okey mama chce wyprzedzać aż w ostatniej chwili zauważyła linę którą ciągła cię w powietrzu przez drogę, więc musiała gwałtownie zahamować. Potem dopiero postrzegliśmy się że C-360 próbuje na zaciąg odpali C-330 na tak długiej lince. Mam nadzieje że przestrzegłem was przed tak głupimi pomysłami, to mogło skończyć się inaczej. <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekjsp    6

z sąsiedniej wsi facet orał 360 i odorywał od rowu i nagle się ciagnik obsunoł po trawie i przewrócił się w rów facet zmarł na miejscu :( ja w zeszłym roku ostrzyłem nożyki od rotacyjnej szlifierką i przy ostrzeniu ostatniego noża szlifierką ześlizgła się z niego i mi przecieła palec do kości ale jakoś z tego wyszłem sąsiad jakiś miesiąc temu cioł drzewo na trajzedze w rękawiczkach trajzega złapała mu rękawiczke i całą lewą ręke ma pocharataną <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tanco96    10

U mnie z takich groźnieszych przypadków to kiedyś wyciągaliśmy przyczepe na łące w dwie 360,traf chciał że lina stalowa pękła i mi obok głowy tylko świst sie zrobił i łomot wybijanych szyb przedniej i tylnej strach pomysleć jak by trafiło w głowe,szyby zostały wstawione i wytrzymały aż do następnego wypadku,ojciec pojechał zaciągnąć sąsiada który miał ciągnik z turem podniesionym gdzieś na wysokości kabiny(nie mógł odpalić to tura nie miał możliwości podnieść)dobrze że ojciec jak go juz szarpnoł odruchowo skręcił w lewo i po chwili łomot sie zrobił i tur w kabinie bo sąsiad zapomniał powiedzieć że ma słabe hamulce,znowu o krok od śmierci tym razem ojciec gdyby nie skręcił to prawdopodobnie sprawy by sie inaczej potoczyły.

ja czasami jak oglądam filmiki na YT z wtopami i potem jak patrzę a kamerzysta stoi 3 m od kombajnu i zadowolony a jak by lina pękła to bankowo krótszy o głowę !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekjsp    6

ja czasami jak oglądam filmiki na YT z wtopami i potem jak patrzę a kamerzysta stoi 3 m od kombajnu i zadowolony a jak by lina pękła to bankowo krótszy o głowę !

 

 

no właśnie dokładnie tak jest ale jest też tak że gadamy na innych a sami robimy to samo :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszjd    2

Ja miałem oparzenie w jakies tam skali,dokładnie nie pamietam jakiej.

A było to tak.Przy okopie buraków cukrowych u pewnego gospodarza,między rzędami stał kubek z wrządkiem gorącej kawy."

Idąc po kopaczke nogą kopłem w kubek i...sie stało.Bez szpitala się nie odbyło.Przez całe dwa miesiące ledwo co chodzilem.Teraz juz jest dobrze,że ani blizny nie widać.

 

http://ratownictwo.opole.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=4105:gronie-wygldajca-kolizja-w-krapkowicach&catid=41:powiat-krapkowicki&Itemid=94

 

Zderzenie z Zetorem http://ratownictwo.opole.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=4074:zdarzenie-na-dk-11&catid=36:powiat-kluczborski&Itemid=93

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    315

Byłem świadkiem a właściwie to uczestnikiem wypadku tzn przyczepa samozbierająca przerobiona na przyczepę do obornika przy zmianie koła spadła z podnośnika i roztrzaskała mi prawą nogę-skończył się to złamaniem jej w 9 miejscach i 23 dniowym pobytem na chirurgii oraz 6miesięczną rehabilitacją :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrek144    0

Niedawno kupiłem prasę zwijającą i trzeba będzie uważać, nie wiedziałem że tylu ludzi straciło w nich życie ;[ Wymienię kilka zdarzeń do których doszło w mojej okolicy:

1) Młody chłopak (ok 19lat) zginął na miejscu wciągnięty przez prasę

2) Drugi trochę starszy stracił rękę (również w prasie)

3) Ostatnio też słyszałem o dwuletnim chłopcu który zginął przed domem przygnieciony przez osuwające się z wysokiej pryzmy drewno.

4) W latach 80, chłopak pojechał z ojcem po siano, jechał na przyczepie gdy dotarli na łąkę chłopak zeskoczył na kupkę siana, a tam było gniazdo żmij zygzakowatych zanim zawieźli go do szpitala chłopak zmarł.

Mógłbym tak wymieniać i wymieniać, ale nie będę zaśmiecał ;)

Na koniec coś ku przestrodze rodziców, jakiś miesiąc temu byłem u kolegi ma on 4 letniego syna który bawił się koło domu. Przyjechał do niego znajomy, pogadali sobie i znajomy wsiadł w samochód i cofa... a za samochodem stał syn kolegi w ostatniej chwili to zobaczyłem podbiegłem do samochodu i klepnąłem w tylną klapę na szczęście się zatrzymał... Także rodzicu miej oczy dookoła głowy.

ale się rozpisałem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

ja szczerze mowiac tez mialem wypadek. schodzac z kombajnu , kombajnista szarpnał maszyna ja trzymalem sie jedna reka. pekła mi na poł obydwie kosci. na szczescie po 2,5 miesiaca reke mialem sprawna w 100 % i teraz jest ok. bylo to 10 lat temu . ale teraz jak sam jestem kombajnista staram sie uwazac na ile to mozliwe. aha i zero wożenia widzów na kombajnie a szczegolnie pijaczków ktorzy mi tylko zajmuja miejsce w kombajnie i chuchaja nieswiezym oddechem;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PatKaz95    1

W te żniwa gdy razem z wujem przestawialiśmy żmijkę (12 metrów) spadła ona z wózka i o mało nie trafiła mojego wuja. Gdy ją później pracowała już znów spadła od wibracji i przydusiła operatora który stał przy przyczepie i nagarniał z burt. Przyczyną tego był bardzo słaby wózek ( firmy MROL nie osobiście polecam) i źle wyważony. Na szczęście nic się nikomu nie stało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Soulshakin    79

Jak raz spadła to powinieneś tak przymocować żeby nie było drugiej takiej sytuacji, nieodpowiedzialność może zaowocować kalectwem.

 

Ja staram się zawsze jak najbardziej uważać przy wszystkich pracach bo wiem czym to może grozić, w okolicy co chwila się słyszy jak ktoś albo przez nieuwagę lub głupotę ulega wypadku.

 

Gospodarstwo sąsiaduje ze skupem a tam dosyć często ktoś obrywa burtą bo ciężko klamrę założyć, to jeżdżą bez hamulców itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PatKaz95    1

Tak nowy porządny wózek jest już zrobiony. Poza tym od tego roku ma już być kosz zasypowy i pionowa żmijka na stałę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gadek5228    132

Ostatnio sąsiad zciągał z lasu bale drzewa c-330 i koło najechało na karpę,kierownica odbiła i jakoś tak zachaczył że miał otwarte złamanie prawej ręki,ręka unieruchomiona na parę tygodni..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek1049    187

Z 13 lat temu spaliła mi się stodoła ze zbożem i sianem, sąsiadowi zapalił się bizon przez obcierające koło pasowe od napędu hedera, wujek mi opowiadał że brat bratu chciał zrobić kawał, jeden z nich czyścił rozrzutnik z tyłu a ten chciał ciągnik schować więc zaczął cofać, tamtego zabiło...Albo pod ślimak w bizonie weszło dwoje dzieci i zginęło, ojciec się powiesił...

 

Tak to bywa że pies się topi a łańcuch pływa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

nie tak dawno u nas się paliło bo troszkę ponad miesiąc

http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/552517,pozar-stodoly-w-puczniewie,id,t.html

 

Dzisiaj u sąsiada paliła się mała stertka słomy... Na naszych oczach (z racji tego że nie mamy teraz stodoły i widoki na las, łąki, rzeke są piękne) o godzinie 7.30 facet podlał i podpalił ... Wiemy kto to tym bardziej że tata wziął lornetkę by się upewnić ...Sąsiad też akurat go widział... Zadzwonił po policję a policja powiedziała że może przyjadą o 16.00 a może w cale i powiedzieli żeby uważać i tyle bo niska szkodliwość społeczna... No kuźwa co za kraj!!!! I teraz człowiek nie śpi całe noce bo pilnuje żeby coś jeszcze nie spłonęło... To Policja jeszcze takie bzdury gada! Nic ich nie obchodzi los rolnika... 4 donosy na policję były z naszej wioski bo 2 razy już groził innym mieszkańcom że też ich spali... i nic.... Z imieniem i nazwiskiem było podane... Ze świadkami i mają nas w pupie za przeproszeniem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawell18    13

@Luke16 a nie mysleles moze zeby podac caly ten proceder do szeerszej wiadomosc? jakas lokalna gazetka. u nas w prasie to ciagle sa artykuly jak to rolnicy walcza o swoje. bylo np. jak facetowi jezdzili tirami z czesciami do wiatrakow po polu bo droga byla zle wytyczona.

 

a co do wypadkow

1. tylny zaczep od 2812 spadl mi na stope

2. zaladowana przyczepa zjechala nierowno kolami z progu w stodole i dostalem ciagadlem w nogi.

o otarciach stluczeniach siniakach to nie bede nawet pisal.

 

1. przy wozeniu slomy z rodzicami chlopak dostal piorunem

2. koles czyscil rorzutnik przy wlaczonym walku i dostal adapterem...

3. ta sama sytuacja tylko ze koles przechodzil nad pracujacym walkiem ktory zlapal spodnie i to co w spodniach...ale ojciec zdarzyl wylaczyc walek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×