Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

Jozin007    86

Pewnie jak nogą wrzuca biegi to i nogami kieruje... brawo za to ze się nie poddał i jakoś sobie radzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubala993    2

Ja podsumuje swoje siedem lat dwukrotnie spalona przyczepa ze słomą i do dziś bez remontu jeździ i delikatnie opalona prasa JD 590

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blawatek98    322

3 lata temu mój wujek jechał mtz z dwoma przyczepami kukurydzy była straszna mgła i na przejezdzie kolejowym niestrzeżonym wjechał pod pociąg :huh: przeżył ale ma noge o 3 cm krótszą i płytke w czole :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

olekzelku2    1

-to tak ;) 2 lata temu dla braciaka mlodszego przebilem widlami dlon bol poczul po tym jak polal woda...

-w czasie budowy obory 5314 podjezdzal do slupa w lyzsce w turze byl kierownik budowy i penkla linka od sprzegla i dzien wczesniej zalane slupy poszly w gruz..

-oraz widzialem jak sie prasa palila..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartollini    1

Jak się prasa paliła też widziałem

Na polu ojciec co roku w tym samym miejscu łamał lemiesze od pługa

jak się okazało był tam wielki okaz czerwonego marmuru

obkopał go ale był zbyt duży żeby go wyciągnąć

obłożył oponami podpalił i chciał zalać zimną wodą żeby pękł jak zalewał wodę noga mu się omsknęła i wpadł do gorącej wody

 

Biegnąc wpadłem w zamkniętą furtkę aż się w drugą stronę otworzyła

 

Facet nad Wisłą woził belki słomy na przyczepie przejeżdżał prez wał a dużo nałożyl i zachaczył o druty z prądem

spalił przyczepę słomy i ciągnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

W każdym opowiedzianym przez was przypadku przyczyną wypadków było nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa pracy w rolnictwie. Dlatego uważam że należy się nauczyć i przestrzegać tych zasad, a wszystko dla własnego dobra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pleban1330    0

ja miałem przebitą nogę przez gwóźdż i rękę przez 2 rogi wideł

nie wyrobiłem zakrętu rowerem i czołówka z drzewem głową uderzyłem w drzewo prędkośc była ok 35-40 Km/h

jak byłem młodszy bawiłem się z kumplami na karuzeli pchałem ją się przewróciłem i dostałem karuzelą w głowę, kiedyś knur w rękę mnie ugryzł została blizna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziomek1994    3

A ja se tydzień temu omal palca nie straciłem ;/Nabijałem trzon siekiery bolcem od przyczepy i jak się zamachnąłem i nie trafiłem w obuch to małym palcem ob obuch i krew strumieniem płynęła.A za godzine omal przyrodzenia nie stracilem bo kore z drzewa zdzierałem bo na bramę byłaby i jak sie zamachnąłem to ostrzałka na nodze się zatrzymała^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorek1607    1

W tamtym roku u sąsiada woziliśmy siano a że belki układaliśmy we 3 to nie było wiązania, zdecydowaliśmy się wracać z pola na przyczepie. gdy jechaliśmy to koło wpadło w dziurę i spadło trochę belek, za 10m znów tylko że tym razem z nami(5 rządków nad burty). Jak nas zarzuciło to spadliśmy. Mój jeden sąsiad leżał w QQ, drugi na sianie i dostał jeszcze po głowie belkami a ja upadłem tylko na belki. Na szczęście nic nam się nie stało tylko trzeba było szybko belki sprzątać bo deszcz zaczął padać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    304

no taki upadek to zwykle jest najwiecej strachu u kuzyna prasowałem a on to jest największy idiota we wsi jeździ C-360 bez kabiny na 2 kołach tak za***prza i z rozrzutnikiem z sianem na 5 po wertepach takich że hoho i czlowiek na furze bo to było za stodołą zaraz zamiast pomału jechac bliziutko miał to on popieprzał i gosc spadł nic nie bolało go ale strachu sie najadł i powiedział że dziwne uczucie jak się leci B) Ja sie tam przezegnałem normalnie. Ale to jest pierdolnik a nie rolnik. Ora na wiosne nawozu nie da sieje w oranke i byle do żniw.... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ursusc385    519

Mój wujek mi opowiadał że parenaście lat temu jechał c-355 z przyczepą (w tamtych czasach w lesie robił) i gościu Jelczem wyprzedzał kogoś, i wujek nie chciał jechać na czołówkę to z kręcił na pobocze i pech chciał że akurat był tam rów na 1.5/2m głęboki B) kiedyś były takie słupki jak teraz tylko z czegoś innego zrobione, i prawym kołem w ten słupek za chaczył, koło odpadło, a ciągnik z przyczepą wleciał do tego rowu :) Wujek to przeżył, ale ciagnik skasowany :) Wyciągali go z tamtąd dźwigiem. Gościu tym Jelczem zwiał i się nie pokazał. Ubezpieczenie wypłacili, i wujek z dziadkiem zrobili ten ciągnik, kupili kabinę maskę i jeździ do dzisiaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus1395    4

Mojemu wujkowi uciął alternator od c 360 kciuka od lewej ręki jakieś 5 lat temu. Nikomu bym tego nie życzył akurat byłem przy tym wypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fart23    0

Kiedyś wyciągałem z wujkiem przyczepę na łące, a że mokro było to robiliśmy to w 2 ciągniki. W pewnym oddaleniu od przyczepy stała C-330 (a w niej ja) i kawałek dalej 914. Jak wujek zaczął ciągnąć to ciapka przeciążyło i jebut na bok B) Nic mi się nie stało, tylko w ciapku lustro poszło. Kiedyś również jechałem C-360 z 10t nawozu na dwóch przyczepach (obydwie bez hamulców), na trasie trafił się ostry zjazd z górki no i nieźle strachu się najadłem. Od tego czasu uważam że dobre hamulce to podstawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Wujek to chyba pasek klinowy na uruchomionym silniku zakładał na ten alternator.

 

A w przyczepach hamulce to podstawa, chyba że ktoś lubi mocne przeżycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartollini    1

przypomniało mi się o tym że ojciec miał nogę poparzoną, przebita, pogryzioną i złamaną (w odstępach czasu)

spadłem z przyczepy słomy na sieczkarnie i mało się nie zabiłem

krowa mnie pobodła jak byłem młodszy

mój brat mało co z dachu nie spadł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Krowa staneła mi na stopie (w stope nic sie nie stało) więc żeby ja zgonić ze stopy to jej przyłożyłem kilka ciośów no tak nie fortunnie jej przyłożyłem żę złamałem sobie dwie kosci śrudręcza, jak głupio było sie przyznać w szpitalu że na krowie złamałem reke .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tedex1204    0

w tamtym roku podczas zniwa na moim polu mój dziadek i właściciel kombajnu przy włączonym kombajnie czyścili heder z ziemi mój dziadek odszedł ale właściciel został jeszcze i kierowca wszedł do kombajnu i zawadził o dźwignie i zespół młócący wykonał obrót o 50 stopni palce w ślimaku wkręciły rękę właścicielowi miał rozdarta rekę do łokcia ale żyje i porusza ręką jak dawniej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tekla    0

Ras spadłam z przyczepy i mało co kręgosłupa nie ubiłam:/ (podczas układania siana, jakieś 2 lata temu). Teraz sie boje i nie wyłaże:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tedex1204    0

ze swoich wypadków to pamiętam że brona przebiłem stopę, od krowy kilka razy dostałem klaskacza ogonem :),a jak miałem 2 latka to mi dziadek opowiadał że jak jechałem z nim z pola koniem to siadłem na osie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Wczoraj w nocy zwoziliśmy siano, brat nie chciał jechać w kabinie ciągnika to usiadł na progu, koło o nogę zahaczyło i przejechałem tylnym kołem MF'a 255 po jego nodze. Na szczęście na łące to było więc było miękko i nogi mu nie złamało, ale dziś noga mu spuchła i jest 2 razy grubsza i ledwo chodzi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maxi777    3

Mojemu wujkowi rok temu przekaźnik podczas pompowania szamba wciągnął koszulę, a co za tym idzie zaczęło jego wciągać.Na szczęście obok był właściciel posesji i w porę wyłączył przekaźnik strach pomyśleć coby było gdyby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    304

Wczoraj w nocy zwoziliśmy siano, brat nie chciał jechać w kabinie ciągnika to usiadł na progu, koło o nogę zahaczyło i przejechałem tylnym kołem MF'a 255 po jego nodze. Na szczęście na łące to było więc było miękko i nogi mu nie złamało, ale dziś noga mu spuchła i jest 2 razy grubsza i ledwo chodzi :D

 

Mi C-360 po ndoze przejechała. A wczoraj przy wyciaganiu kosy zhederu bym stracił kawałek palca B) Kosa się zblokowała i ni jak dojsc, wiec ja pociagnąłem za nożyk i mowie powoli ciagnik, chciałem naprawadzic w bagnet ją. Imówiłem nam ci znać jak będziesz miał ja ciągnać z całej siły. No i lekko ciagnał ale za lekkoi kosa nie poszła to on od razu kosa wstecz i szarpnął ją z powrotem do siebie. ułamki sekundy ale jednak zabrałem palec i tylkopoduszkemi obcioł. Bólu nie było takiego wielkiego ale krwi o matko a chodnik pod domem wyglądał jak by świniaka zaszlachtowali :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kto mądry pcha palce w kose podczas jej wyciągania,sztylem od młotka dociskasz miejsce gdzie blokujuje i dalej.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    304

No własnie mówilem zeby nie wyciągał. Niestety musial;em ja pociągnac do siebie a ze nic nie miałem pod ręka to cóż. Ale wina jest z drugiejstrony też. Mówiłem delikatnie ciagnij, to za chwile szarpnał i o ambarast :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KACZOR12    0

dziadek podczas cięcia drzewa krajzegą ucioł sobie palca ale mu go przyszyli

tata podczas wiązania sznurka w prasie włożył palca pod sznurek w balocie ktury się kręcił na szczęsiće sznurek był słabszy od palca

gdy miałem 13lat na bark spadła mi żmijka ale tylko się wbiłem w zboże

podczas budowy płyty gnojowej mój brat (ok4lat) wyskoczył za szalunków i żucił we mnie filtrem oleju z samochodu - to naprawde bolało

jak miałem 5 lat stanełem za krową tak dostałem nogą że obudziłem się 10 metrów dalej pod dzwiami

mój tata prowadził byka to jak byk machnoł głową to tata wylądował na ogrodzeniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez Lukash3060
      Przekopałem forum ale nic nie znalazłem w podobnym temacie
      A więc, jak myślicie - na co warto teraz postawić z stosunkowo małym kapitałem ( ok. 20tyś zł) ? Co na wsi może być opłacalne ? Mam 30 ha gospodarstwo ale rodzice świetnie sobie radzą bez pomocy i zastanawiam się nad jakąś działalnością. Pracowałem 3 lata w dużym gospodarstwie jako operator a potem jako kierownik, mam wiedzę w temacie upraw i hodowli bydła mlecznego  Rozważyłem już chyba wszystko i nic nie przychodzi mi do głowy  
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez kostka_plewa
      Witajcie, 
       
      Słyszałam, że Polagra Premiery to prawie jak Hanover (gdzie na razie jeszcze nie dotarłam:) Dlatego chcemy z narzeczonym się wybrać. Widziałam, że jest możliwość otrzymania dofinansowania dla grup jeśli zbierze się 15 osob. Może ktoś jest chętny na wyjazd? 
×