Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

kubaldo    1

marex też czytałem o tym wypadku to straszne żę często przez bezmyślność ludzi dochodzi do wypadku w którym giną osoby postrąnne a dochodzi do tego najczęściej przez niesprawne maszyny lub niezabezpieczone otwór w stropie

 

zapomniałem napisać pare tygodni temu na giełdzie w słomczynie (koło Grójca) jakiś rolnik wyjeżdrzał ursusem c330 z giełdy którego nie sprzedał i z za zakrętu wyjechał motocyklista wiozący pasażerkę chyba wiedział że nie zdąży zatrrzymać się i zapobiec zderzeniu z traktorem więc się na nim położy i oboje z niego spadli ale siła udeżenia motocykla była tak duża że aż pourywało obsiążniki u ciągnika a oba pojazdy musieli rozczepiać strażacy motocykliście i pasażerce nic poważnego się nie stało miałatylko złamaną rękę a on był podrapany zawiniła prędkość motoru miał ponad 150km/h

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Żniwa się kończął a dla wielu już się skończyły. Jednak będą jeszcze prace jesienne w tym zbiór kukurydzy na kiszonkę. Dlatego zasady o których tu mówimy trzeba przestrzegać cały czas w praktyce a nie tylko w teorii. Dbajcie o siebie!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
c355    0

Rąbalem drzewo i natrafilem na sęk, kilka razy wale i nic raz jak sie wkurw***m to uderzylem tak ze udalko sie rozrabac ale cale drzewo dalo mi w twarz.


Polska wieś jest szansą na zdrową żywność dla całej Europy, jako wielki producent tego co najlepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Bartek1961    2

Link do filmiku nakręconego w czasie żniw 2009. Ujęcia pokazują błędy jakie mogły doprowadzić do wypadku. Na szczęście nic się nie stało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patrick345    130

Jak dla mnie w tym filmiku nie ma nic stasznego chyba że jazda na stopniach :o


Ursus C-330M każdemu go potrzeba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

Bartek a co kombajnista ma zrobić jak mu się kombajn zapcha ?? podpalić go czy usiaść na kamieniu i płakać :D ... Ja takiego stogu kostek na przyczepie używałem jako rusztowanie do robienia dachu w stodole:P

 

P.S. Mały wypadek dzisiaj z linką nie wytrzymała i pękła... i jeszcze wystrzeliła prosto we mnie... okulary uratowały mi oko .... 60135aacd6fd65e3m.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patrick345    130
A jazda na kostkach słomy czy grzebanie w hederze to jest zupełnie nieszkodlliwe dla zdrowi?

 

Jak sie ziemi nabierze w heder to czym to niby wyciągnąć?


Ursus C-330M każdemu go potrzeba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259
A jazda na kostkach słomy

 

Z tym to nigdy nie wiadomo, będzie dziura, niestabilna konstrukcja i się poleci na glebę, tu masz rację :D

 

grzebanie w hederze to jest zupełnie nieszkodlliwe dla zdrowi?

 

Kiedy heder ma napęd wyłączony to tylko przez głupotę np. można się o zahaczyć o bagnet [np. jajkami zachaczyć jak heder wysoko :D ] i się zranić, albo głową o palce nagarniacza uderzyć, to tylko przez nieuwagę, heder sam z siebie nic nie zrobi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
t-tas    0

Kilka lat temu pomagałem koledze w żniwach i któregoś dnia dotarła do nas wiadomość, że jeden ze znajomych z kolegi wioski miał wypadek podczas prac (nie pamiętam już czy to zapchanie, czy jakaś naprawa czy konserwacja) przy hederze na wyłączonym kombajnie- obracał motowidłami trzymając drugą rękę opartą o heder- jeden palec dłoni znalazł się między palcami kosy. Wiem, że zabrali ze sobą palec i wio do Trzebnicy ( mieli tylko jakieś 10 kilometrów), ale już nie pamiętam czy palec przyszyli. Kilka dni później wymienialiśmy nity na śruby przy kilku listwach przenośnika pochyłego i pamiętam, ze na kosie leżała gruba warstwa koców i kufajek, a i tak trzech chłopa pilnowało się patrząc jeden drugiemu na ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1. 5 lat temu akacjowa deska od sprężynowała tacie gdy ciął na trajzedze uderzyła go w głowę rozcinając skórę i cudem nie naruszając czaszki. Po tamtym zdarzeniu została blizna na środku czoła (6 cm) i częsta migrena :D

2. Parę dni temu kolega włożył palec do orkana... Na szczęście zdążyli przyszyć :D


ArturKowalewo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BSZ110    154

U mnie na wsi w piątek koles układajać na ogrodzie sterte slomy mala fadromką przewrocil sie a koparka przygniotła go. Dosc chwilę lezal do momentu az zauwazyl go przechodzien;/ Lezy w szpitalu a co mu jest dokładnie nie wiem ale "podobno" miednice połamane. Na gospodarstwie jest sam z żoną a maja 90ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Wracając do prac pod uniesionym hederem lub motowidłami. Wskazane jest mechaniczne zabezpieczenie przed opadnięciem, a dopiero później wsadzanie głowy i tułowia. Niestety znam conajmniej kilka przypadków opadnięcia ich na człowieka, bo na przykład pękł przewód hydrauliczny lub ktoś pomagający spuścił je na glowę kombajnisty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
t-tas    0

Bartek1961, pewnie masz rację, osobiście gdy wchodziłem pod heder korzystałem z fabrycznych blokad podniesionego hedera, a przy pracach w samym hederze zawsze jakaś rurka czy sztacheta(odpowiednich gabarytów) pod motowidłami- jestem zarówno wariat bo naprawiam takie rzeczy których się nie naprawia i grzebię w mechanizmach w których się nie grzebie, ale jestem wyczulony na zagrożenia podczas prac- boję się, że coś na mnie spadnie czy takie tam lęki i dlatego się zabezpieczam jak mogę.

A tak z innej beczki.

Na kierunku, który studiowałem były tak zwane zajęcia terenowe- każdy miał okazję przejechać się z pługiem, poznać działanie i regulacje maszyn i na jednych z takich zajęć było koszenie łąki C-360+ kosiarka rotacyjna. Na 2 tygodnie przed takimi zajęciami mojej grupy podczas takich zajęć miał miejsce wypadek- kolega widząc na drodze kosiarki pieniek, przesterował podnośnik w górę i docisnął gaz do końca- kosiarka poszła w górę, obroty silnika też, za tym obroty wałka także, talerze się rozeszły, a nożyki wystartowały każdy w sobie znanym kierunku- studenci uciekali gdzie pieprz rośnie, na szczęście nikomu nic się nie stało, ale gdy zajęcia miała moja grupa, poza mną na ciągnik wsiadło tylko dwóch kolegów, a ostatecznie łąkę wykosiłem do końca, bo nikt nie chciał wsiąść na ciągnik. Brakło tutaj informacji od prowadzącego zajęcia o tym, jak pracują mechanizmy w C-360 i czego robić nie wolno, ba nawet nie pamiętam czy mowa była, którym biegiem jechać, pamiętam, ze gdy koledzy spytali czy jechałem 2-ką, skapowałem się, że przeleciałem łąkę na 3- pomyliły mi się biegi bo wcześniej długo nie siedziałem na C-360.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Z żniwami już chyba wszędzie jest koniec, ale niedługo zaczynają się kukurydziane żniwa. Dlatego radzę przygotujcie do nich sprzęt,tak żeby nie naprawiać na polu, zadbajcie o osłony, a ciągniki do ugniatania powinny mieć kabinę lub ramę ochronną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
t-tas    0

Właśnie dzisiaj kilka minut przed godziną 20-tą wyjechał mi przed samochód ciągnik z przyczepą- w ciągniku działało jedno światło mijania-brak pozycyjnych, w przyczepie świateł brak( choć lampy przyczepa posiadała), hamulce oczywiście niepodłączone. Pytam już chyba nie pierwszy raz- gdzie jest w takiej chwili policja?? Przecież taki zestaw to realne zagrożenie dla innych użytkowników drogi, wystarczy sobie wyobrazić sytuację gdy wychodzimy samochodem z prawego zakrętu i pojawia się przed maską nieoświetlona przyczepa uciekająca przed nami z prędkością 20 km/h- auto wsuwa się pod przyczepę urywając jej tyną oś i wsuwa się dalej- może być nieciekawie, z naprzeciwka zestaw taki wygląda jak jakiś jednoślad- totalny brak wyobraźni, przecież traktor jest szerszy niż lampy w masce, a przyczepa szersza od ciągnika- na wąskiej, krętej drodze może dojść do nieszczęścia. Niestety taka jakaś mentalność, często widzę, jak z trzech przewodów jakie można podpiąć z przyczepy na ciągnik, zapięty jest tylko wąż od kipra, a hamulce i światła wiszą okręcone o dyszel- jakby to był jakiś wysiłek podłączyć wszystko jak należy.

Później jest płacz i lament bo ktoś autem czy motorem uderzył w traktor, że to był taki dobry gospodarz, jak sobie teraz rodzina poradzi, czy też płacz bo nie ma czym robić bo traktor rozbity, zboże zebrane i rozsypane po drodze poszło na zmarnowanie, ale ludzie, dajcie szanse innym użytkownikom dróg i zapnijcie tą wtyczkę od świateł, zerknijcie czasem czy one działają, przecież to chyba nie jest ani jakoś specjalnie męczące ani kosztowne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

Ja w prasie podpinam światła a i tak skręcając w lewo patrze czy jakiś czubek mnie wyprzedza. Jóż się zdarzyło kilka razy ze kierunek miga w ciągniku i prasie a tu jakiś idiota mnie wyprzedza....

 

Z żniwami już chyba wszędzie jest koniec, ale niedługo zaczynają się kukurydziane żniwa. Dlatego radzę przygotujcie do nich sprzęt,tak żeby nie naprawiać na polu, zadbajcie o osłony, a ciągniki do ugniatania powinny mieć kabinę lub ramę ochronną.

 

Ja już jestem po kukurydzy. Nic się nie stało :)


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Też mi kilka razy się tak zdarzyło że chcąc skręcić w lewo nawet na drodze z pasami w środku jezdni mimo włączonego kierunku wyprzedały mnie szybko osobówki. Teraz robię tak że jeśli z przeciwka nikt nie jedzie zjeżdżam na środek dużo wcześniej i nie ma szans żeby ktoś się pchał. Z kolei jeżdżąc autem obawiam się traktorzystów zasuwających poboczem albo zjeżdżających na pobocze na chwilę przed skrętem w lewo bo to bardzo fałszywy manewr


Kupię czwartą parę do pługa Ibis
Mój profil na YouTube: http://www.youtube.com/user/darus1972
Zapraszam do galerii: http://www.agrofoto....-user11856.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

kris i jak czytam takie artykuły to chętnie powiesiłbym tych którzy jak widzą ciagnik to wciskają gaz w podłogę by go jak najszybciej wyprzedzić :/ A później się rolników czepiają gdy są żniwa że np. w kombajnie chederu nie zdjął ale nie wiedzą ile to czasu zajmuje i niektórzy mają pole z 1km dalej więc to by było nawet nie opłacalne... No ale taka mentalność miastowych... oni zawsze myśleli że na wsi jest łatwo o kawałek grosza :) Smutna prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
t-tas    0

Hederów się nie czepiam bo gdy przychodzi lato przyjmuję wersję, że "BIZONY budzą się o świcie" i przystosowuję się do tego, że bizon może wyłonić się znikąd- trzeba być ostrożnym i tyle. Nawet podział na miastowych i niemiastowych jest trochę nie na miejscu- wszyscy są użytkownikami dróg i powinni się wzajemnie szanować na drodze i tyle. Mam w okolicy motocyklistę którego słyszę już 2 wioski wcześniej, a jak śmiga koło mojego domu to go czasem z okna nie dojrzę, są też tacy którzy potrafią ścigaczami przejechać przez wieś powoli(może troszkę szybciej niż 50, ale nie szybciej niż 70) i da się. Kiedyś gościu spinał dwie przyczepy jak te na zdjęciach z artykułu powyżej, zapinał to do dżonych i wio ze zbożem czy rzepakiem- leciało to 50 km/h, ważyło kilkadziesiąt ton, a druga przyczepa tańczyła całą szerokością jezdni- nie było szans wyprzedzenia takiego zestawu. Obecnie już tak nie jeździ, z tego co słyszałem kilka solidnych mandatów utemperowało gościa, najpierw wymienił dżony na ursusy 12X4 i 16X4(które miał na stanie) co zmniejszyło prędkość zestawu i ograniczyło taniec drugiej przyczepy, obecnie zaś chyba jeździ ciężarówkami.

Wszystko jest sprawą wyobraźni kierowcy niezależnie od tego skąd on jest i jakim pojazdem się porusza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Wszędzie są ludzie bez wyobraźni i odrobiny odpowiedzialności. Na terenie gminy Łapy w sierpniu doszło do wypadku. Rolnik jechał kombajnem po godzinie 23.00 boczną drogą i na główną szosę wyjechał prosto pod nadjeżdżający samochód. Na dodatek kombajn nie miął ani jednego światełka. Samochód uderzył w kombajn z boku od tyłu. Samochód do kasacji a kombajn z urwaną osią tylną do remontu. Całe szczęście że nikomu nic się nie stało.

Drugie zdarzenie z przed kilku dni na stronie KWP:

Komenda WojewĂłdzka Policji w BiaĹymstoku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez Luke16
      Jako że jestem tech. wet. działając czynnie ponad 8 lat w zawodzie. Na moich terenach gospodarstwa, albo już się zamknęły, albo będą się zamykać. Wczoraj rozmawiając z klientem, sam stwierdził że dzieci krowy będą na zdjęciach widziały i też jestem tego zdania że obecne pokolenie jest pokoleniem ostatnim trzymającym bydło. Młode osoby? Na sporej ilości klientów na palcach jednej ręki policzę kto chce zostać i jeszcze jakiś palec zostanie. Nie mogę zrozumieć jedynej rzeczy, którą opowiadał mi dziadek, tata czy klienci że kiedyś gospodarstwo dziedziczylo się z dziada pradziadka. Teraz młodzi nie chcą nawet słyszeć. Już widzę co raz to więcej wyprzedanych gospodarstw. Co najwyżej ziemia zostaje i tyle. Niestety chodząc po tych oborach aż ciarki przechodzą bo piękna obora wyciągi a tam jedna krowa. Jak to u Was wygląda?
    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez MARTINUS
      Ja pierwszy raz jechałem, a potem uczyłem się jeździć CIAPKIEM :huh:
      -U-R-S-U-S- C-328
      Pozdrawiam
    • Przez aezakmi666
      Witam ! Czy posiadacie pola na których zapada się ziemia i odkrywa się odwiert ? Ja mam w okolicy kilka takich z tego co wiem z opowieści to w latach 70-80 potężne samochody wiercili szukając tam gazu albo innych surowców ale za bardzo już nie mam kogo zapytać pytam czy może wie ktoś czym to wiercili i jak walczycie z tymi otworami . U mnie na szczęscie kilka lat już sie nie zapada ziemia ale bywały lata że uprawialiśmy na jare zboże było ok ale w żniwa chodziło się w to miejsce a dziura się oberwała że można było przednie koło w ciągniku urwać ale jakoś się zarównało a znam miejsca gdzie już prawie lasek jest to nieciekawie tam blisko chodzić bo dziura że człowiek mógł by wpaść strach podchodzić 
×