Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

Kamillo0    132

Kiedyś jak mój starszy brat był mały(starzy mi opowiadali),to go krowa wzieła na rogi,podrzuciła do góry i jeszcze raz odbiła i spadł na ziemie.

Chyba sobie obojczyk złamał i jakieś rany miał.

 

A kolesia w okolicy bera wciągła,a drugiego prasa kostka,w podbierakach grzebali a traktor chodził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

Dokladnie 16 wrzesnia tego roku kolegi ojciec oral taki ugor u siebie kolo lasu chyba bylo tego 0,2 hektara, owe pole przegradzala skarpa no to on na nia prosto najezdzal i udawalo sie wjechac tak bylo kilka razy , ja sialem obok jego na gorze nawozy z ojcem ktory kultywatorowal pod przenzyto odrazu, no idalej najezdaal ten facen na ta skarpe i w pewnym moncie C 330, zaczal isc w bok na szczycie skarpy a to ciagnik bez kabiny i blotnikow byl i wciagnelo mu kolo prawa noge, i zatanczyl na skarpie i ciagnik nakryl sie kolami a on pod nim, my bylismy ciapolotem z turem akurat no i z byka w kolo udalo sie nam z ojcem podniesc troche tyl jego ciapka aby go wyjac, wyjelismy go ,facet zmarl po 30 minutach dopuki dojechalo pogotowie. Ajak go wyjelismy to facet siedzial z nami gadal paierosa zapalil, ja to w szoku bylem.Potem lekaz co go badal to nasz znajomy mowi ze on mial polamany kregoslup, przebite jdno, a drugie odbite pluco, polamane nogi A moze nieuwierzycie ale jak go wyjelismy to on wstal i chodzil , mnie to jeszcze dziwi. I tak to juz jest w rolnictwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kobra89    66

U mnie wszystkie ciagniki sa z kabina a ze on nie mial to co zrobisz wszyscy mu mowili ale on wiedzial swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuki19    2

nie przekonasz tak jak mój sąsiad zawsze siadał na zaczep przyczepy między ciągnikiem a przyczepą jak ktoś jechał ciągnikiem, ja mu na to nie pozwalałem to się zły robił ale dalej jeździ na zaczepie pomimo że 20 lat temu zleciał i przyczepa pzrejechała mu po nogach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
imi    8

jak miałem 15 lat zmienialiśmy z sąsiadem cynki przy bronach. no i jeden z cynków pęk przy dokręcaniui dostałem z nakretki i kawałka cynka w twarz raczej w ust. no i wyplułem trzy zęby i chciałem dalej robić. ale koleś do mnie chyba ci krew leci. a ja do niego a jo. i poszedłem do domu do lustra i się uśmiechnełem. i patrze brakują mi 3 zeby i wtedy się zaczeła jazda. na pogotowiu założyli mi 7szwów no i się okazalo ze zeby są ułamane równo z dziąsłem. a co najgorsze to jedna nić jężdziła mi po nerwie od zęba. ( poszła 1 jedynka i 2 dwójki dona i górna)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro93    0

u mnie w okolicy jakieś 2 lata temu facet wyciągał kołek z ziemi i ciągnął za łańcuch (na końcu łańcucha była krowa) no i ten kołek tak wyciągnął że nie ma już swojego oka tylko sztuczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SIEWCA    24

W grudniu 2002r ok. godz.czwartej nad ranem obudził domowników błysk a potem dziwne odgłosy,buczenie,migające ekrany wyłączonych tv i agd....Włączone światło raziło niczym błysk spawarki.Po kilkunastu minutach przyszło najgorsze.Przerażające wycie,ryk bydła w oborze pamiętam do dziś.Zginęły największe krowy (napięcie krokowe),potem krowy cielne które przeżyły rodziły cielęta zdychające zaraz po porodzie.Policyjne zdjęcia pokazały masakrę w oborze.Przyczyna to zerwany przewód zerowy między domem a słupem.Ale ów drut pękł tak,że owinął się wokół kabli fazowych i wprowadził napięcie na zero.Straty zamknęły się kwotą blisko70 tys.zł. Szczęście ,że nam domownikom nic się nie stało. W\w sumę wypłacił ubezpieczyciel energetyki.

Posty piszemy w pierwszym okienku.... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fryzomaniak    0

Często wypadki w rolnictwie są z udziałem dzieci. Czasem rodzic nie ma co zrobić z dzieckiem i zabiera je na pole. Rolnicy w Holandii znaleźli ciekawy sposób na to aby dziecko było bezpieczne podczas pracy rodzica na polu. Umieszczam link do fotografii gdyż zabezpieczenia strony nie pozwalają jej skopiować-5 fota od gury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Zabawna uwaga ale mam nadzieję że nieprawdziwa!

 

Parę dni temu na Podlasiu byk taki z 700 kg. poturbował poważnie 27latka. Chłopak ledwo uszedł z życiem, bo ojciec w końcu byka odgonił. Byk był trzymany luzem w kojcu i chłopak wszedł do niego dorzucić mu siana, a byk go nagle zaatakował. Dlatego byki powinny być trzymany na uwięzi lub w takich kojcach aby nie trzeba było do nich wchodzić. Dobrze też założyć kółko nosowe i mieć tak zwaną laskę do prowadzania byków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paulus841    64

Ja miesiąc temu spadłem z drabiny. z 2metrów na beton. Przykra sprawa bo na beton i mam złamane 2 nogi. Jedna w kostce (mniej powazne) druga sropa i tu już jest lipa bo operacyjnie mi to nastawiali. I juz czytałem na AF ludzie myślą o bezpieczeństwie po fakcie a to jest zgubne. Jeden plus to że teraz mam czas żeby pobuszować po AF. Pozdro wszystkich....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Jestem ciekaw jaka była przyczyna Twojego upadku paulus841.

Z mojego doświadczenia jest ich kilka:

- połamał się szczebel i w dół,

- drabina była za krótka i trzeba było kombinować i buch!

- wchodziłeś nie trzymając się dwoma rękoma,

- obuwie zamiast butów to klapki, kapcie albo coś takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michas1934    1

U moje sąsiada gośc balotował słome i mu sie pobieracz zapchał a jezdził zetorem 7211 wiec właczył hamulec wom i pochwili sie zalaczył i gościawciągło do srodka zgon na miejscu

Gosć balotował nie daleko domu wiec zona wysłała dwójke dzieci z obiadem do ojca na pole ,ojciec kazał iść dzieciom do domua one go nieposłuchały i schowały sie w słomie i je zbalotował gdyzobaczył krew na balocie i ze tojego dzieci wzioł sznurek i sie powiesił a zonie wysiadła psycha

A inny przypadek facet podniósł komore balociarki i mu rece obcieło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19Damian89    0
Gosć balotował nie daleko domu wiec zona wysłała dwójke dzieci z obiadem do ojca na pole ,ojciec kazał iść dzieciom do domua one go nieposłuchały i schowały sie w słomie i je zbalotował gdyzobaczył krew na balocie i ze tojego dzieci wzioł sznurek i sie powiesił a zonie wysiadła psycha

 

słyszałem o tym cos i ponoc matka tych dzieci i zona tego kolesia utopila sie w stawie.

 

mojego kumpla dziadek dostal zawalu na kombajnie i przelecial przez kierownice i wpadl w heder wiadomo co sie stalo ..

 

ja kiedts spadlem z przyczepmy ze snopkami schodzilem i mi snopek wylecial a ja razem z nim na dol jakies 3m na plecy spadlem ale zlapalem oddech i bylo dobrze

 

raz bym zabil kuzyna :) bo myslalem ze nie ma pradu a oni tylko an chwile wylaczyli i zaraz byl a on poszedl grzebac przy sile 320V czy cos kolo tego.. dobrze ze go nie trafilo ..

 

kzuyn mi mowil ze jak mial praktyki to kolesiowi na maszynie jakies 3 palce ucielo i kazdy polecial w iina strone warsztatu ale chyab udalo mu sie je przyszyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ursusc385    514

My mamy pole na takiej górze koło ulicy i kiedyś chyba 3 lata temu pojechaliśmy zbierać tym zestawem trawę na kiszonkę, i załadowaliśmy pół przyczepy trawy żeby podjechać i jechaliśmy i w połowie góry ciągnik staną przód zaczął skakać zaczęło cofać do tyłu, mojego taty znajomy kierował puszczał lekko sprzęgło żeby ruszyć i przód podskoczył a ciągnik stanął pionowo pod górą. Obyło się na tym że okładziny na tarczy sprzęgłowej były powyrywane i dobrze że ciągnika nie przepołowiliśmy jak go stawialiśmy... a z ulicy było tylko widać przód ciągnika jak wisi w górze

I tak zdarzyło się 2 razy <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorek12    0

nie wiem czy ten temat tu może być ale wydaje mi się jak najbardziej jak dziś pamiętam 28.09.2008 r o godzinie 19:00 na moich oczach zginęła czwórka motocyklistów 1 km o tego miejsca w którym stałem z kolegami :) [*][*][*][*]

 

 

http://www.straz.kepno.com.pl/?a=387

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×