Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

banan575    104

u nas sasiad wjezdzal na posesje 60tka na 5ce w zakret 90stopni. efekt? ciagnik niedal rady wejsc calkowicie w ten zakret i skasowal 4 przesla metalowe razem ze slupkami i przednia os (plaska) w ursusie a jemu sie nic niestalo bo go wyrzycilo z ciagnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adik_ziel    3
Hmm, w okolicy 13 latek obslugiwał w tym roku całe żniwa i prasował, nawet po zarobkach. A co jak by się prasa zepsuła ?? Wtedy taki mechanik zaczyna dłubac cos śrubokrętem, bo ojciec tak robil i myśli, że cos tam mu się uda, bo usługodawca ( człowiek w wieku 20-60 lat ) patrzy, a jakby naprawił to byłby super wielkim mechnikiem.

 

Ja też w te żniwa dużo presowałem nawet na zarobkach, ale jak by się coś zepsuło to ja sie w to nie bawię dzwonie do wujka i przyjedzie. No chyba, że coś sypnie co wiem jak naprawić, ale wtedy to wyłanczam wałek gasze ciągnik i dopiero moge zacząć grzebać. Robie większość prac polowych jak wujek pozwoli, ale to najczęściej tylko na naszej wsi zdaża się dalej, ale mieszkamy 3km od ruchliwej drogi to nie jest tak tragicznie.

 

U nas to tylko dziadek ma pecha. Ale to wszystko przez to, że sam chce wszystko zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jony23    0

wczoraj sasiad kosil kuku to wziął do pomocy jakaiegos goscia zeby pomogl ugniatac to ten wywrucil c 360 ale mial fuksa bo nawet zadna szyba sie nie wybila a co ciekawe zaraz potem ktos inny wywalił na polu pełna przyczepe kuku ale to dlatego ze byla duza gora a na sam koniec z tej samej gory pociagnelo zetora 7245 z pelna przyczepa i ciagnik postawilo bokiem ale na szczescie sie nie wywrocil :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rafal88    10

W tegoroczne zniwa odlamek metalu z mlotka wbil mi sie w palec u reki, stalo sie to na polu kiedy prostowalem plaskownik w prasie, uderzalem jednym mlotkiem w drugi i nieszczescie gotowe :P odlamek wbil sie tak gleboko i tak felernie ze musialem miec operacje aby go wyciagnac aby nie uszkodzic sciegna i nerwu :angry: Rano okolo godz 10 mialem wyciagane cialo obce, a juz o 13.00 jezdzilem prasa....oczywiscie reka w gipsie i bandarzu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kalus77    22

znajomy gdy woził kukurydze john deere 6620 nie wyłaczył blokady tylnego mostu i tak jeżdził se cały dzień aż zepsuł skrzynię (a blokade w jd wciska sie w dole taki pstryczek koło hamulca i sprzęgła) naprawa wyniesie go ze 10 000 tys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD5620    10

coo? a nie przypadkiem blokada mostu jest na panelu sterownia taki guziczek chyba ze sie myle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petes    0
wczoraj sasiad kosil kuku to wziął do pomocy jakaiegos goscia zeby pomogl ugniatac to ten wywrucil c 360 ale mial fuksa bo nawet zadna szyba sie nie wybila a co ciekawe zaraz potem ktos inny wywalił na polu pełna przyczepe kuku ale to dlatego ze byla duza gora a na sam koniec z tej samej gory pociagnelo zetora 7245 z pelna przyczepa i ciagnik postawilo bokiem ale na szczescie sie nie wywrocil :P

 

To ja tak małe gdy wywoziłem wiosną z pod domu ziemię jak go odkopywaliśmy zjeżdżałem z górki ursusem c330 jeszcze nie moim tylko pożyczonym z 4.5 przyczepą bo w moim nie ma zewnętrznej hydrauliki i jechałem a kompresor mu słabo bił i nie miałem hamulcy gdy zjeżdżałem po mokrej trawie to było tylko prawo lewo prosto ciągnik leciał odbiłem trochę w bok kantło mnie a na dole stały brony i chciałem uniknąć za wszelka cenę spotkania z nimi. Gdy kolo przyszło do dyszla to ciągnik lewa strona do góry 1m ale potem siadł na miejsce. A co do tego młodego mechanika to jest tak na początku wyłancza wszystko a potem juz mu sie nie chce bo czas goni i potem są wypadki wiem to z własnego doświadczenia że sie nie chce wyłączać ale gdy poczytam o ludziach bez rak to wole stracić te parę min a mieć wszystko na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kalus77    22
coo? a nie przypadkiem blokada mostu jest na panelu sterownia taki guziczek chyba ze sie myle

nie wiem dokładnie jak jest w 6620 :P

ale w 6430 u mnie jest w dole takie kuleczko i sie go naciska i blokada diała a żebywyłączyć należy znów nacisnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W ty roku mój wujek rozpalał ciągnik kablami z samochodu i ciągnik był na biegu i max obroty i ciągnik przejechał po wujku ale przeżył :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

no właśnie z tymi bizonami masakra ,ale tak sobie myślę jakby heder byl bliżej ziemi nawet przy to samochód by wjechal do środka i połamal motowidla co by może zwolniło auto .A tak wbija się pod heder i jeszcze zaciska-efekt klina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fendt930    1

słuszałem że w sąsiedniej wiosce [ kilka lat temu ]facet eobił kolo od przyczepy i pompował powietrze udeżył młotkiem w pierścień i hłopu łeb odcieło . Mojemu sąsiadowi kilka lat temu ] przyłożył tir z cysterną w c 360 ciągnik rozerwało na 4 części , uratowało go to że tydzień szybciej założył kabine do niego . poztym śmiertelnych wypadków jest mało przeważnie to sprzęd cierpi sam sie przewruciłem dwa razy 1224 ojciec 360 nic się niestał , widziałem też Rekorda po wywrodce nic się niestało chłopu przy kombajnie tylko blacha się pogieł ta gdzie jest wydeh dwa lata temu wsiadając do ciagnika poślizgnołem sie i udeżyłem w drugą shode efekt rozbite kolano i holerni boli jak i dze na deszcz , pozatym dwa młotki blizna na 2 cm na dłoni ,główni cierpi sprzęt { maszyne można naprawić w ostateczności kupi się inną "ale życia i zdrowia nieda sie } Unas na wiosce gliniaże zatrzymują każdy jeden ciągnik sprawdzają głównie trzeżwość i stan techniczny , więc o piciu niema mowy no i sprzęd + samochód osobowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dwa lata temu byłem światkiem i poszkodowanym zwalałem słome z przyczepy i poslizgnełem się jakos nie wiem zam jak to było dokładnie i raz, dwa noga złamana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gnatma    3

u mnie w wiosce dwa lata temu doszło do tragicznego wypadku. paru gości woziło piach i byli wszyscy pod wpływem %%% i gdy wracali do domu jeden z nich spadł z wozu i koło wozu przejechało po jego głowie.

plama krwi na drodze była jeszcze widoczna przez jakieś 4-5 dni dopiero wtedy ktoś to przysypał piachem.

 

było jeszcze kilka wypadków związanych z pękającą liną podczas wyciągania wozów i przyczep z plaży, z której ludzie biorą piach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

A dziś czytałem w tygodniku rolniczym , że facet nie wyłączył wałka w ciągniku , i nagle kombajn ruszył , i nie pamiętam cot am pisało , ale chyba miał złamany nadgarstek czy coś , tylko dla tego , że na polu był ktoś jeszcze , i wyłączyli szybko wałek , więc apeluje o wyłanczanie wałków , bo szkoda życia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    303

Ja podorywając gnój, wysiadlem z ciągnika bo mi sie pług zapchał i jak wsiadalem miałm gowno pod butem i w wejsciu do T25A ta blacha wykończeniowa jest pół okrógla i tam byly kiedyś takie no jak to sie nazywa, takie romby na tej blasze żeby ślisko nie bylo ale po latach sie wytarły i juz tam noge postawiłemi łup na plecy, prosto w gline a co najgorsze, akurat tam przejechałem i maslo sie zrobiło więc było pranie. kiedys w lesie na zrywce, gosc T25A, chciał wyciagnąc dębczoka i tak zachaczył line, pod takim kontem że lina byla przy oponie, on jedynka i powoli i lina o bieżnik i wladek w zwolnionym tempie sie przechylał, przechylal i łup na bok, ale to normalnie zwolnione tempo bylo jedyne co sie stało, to wylal sie olej ze skrzyni biegow nic inego sie nie stalo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

A wczoraj w nocy wypadek miał mój prosiaczek, kupiliśmy wczoraj na chodowanie na kiełbasy :o no i w nocy wybrał sie na spacer po podwórku, a że nei spodobał sie psu to jest teraz cały podrapany i niewiadomo co z nim będzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fenol    4
znajomy gdy woził kukurydze john deere 6620 nie wyłaczył blokady tylnego mostu i tak jeżdził se cały dzień aż zepsuł skrzynię (a blokade w jd wciska sie w dole taki pstryczek koło hamulca i sprzęgła) naprawa wyniesie go ze 10 000 tys

 

przycisk do włączania/wyłączania blokady jest na podłodze przy kolumnie kierownicy wyłącza się po przekroczeniu wyższych prędkości oraz po najmniejszym dotknięciu pedału hamulca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Niestety dotarła do mnie wiadomość o kolejnym tragicznym wypadku. Parę dni temu na terenie gminy Trzcianne doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Rolnik w czasie obsługi prasy rolującej został pochwycony za luźne nogawki spodni i wciągnięty przez pracujące mechanizmy. Doznał wielu złamań obu nóg i licznych urazów tułowia. Wszystko wskazuje na to że będzie konieczniść amputacji obu nóg.

A wystarczyło wyłączyć napęd na wałek !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

Wczoraj wieczorem zaatakował mnie świerk :) w ciemnościach nadziałem sie prawym okiem na igiełki. Dzisiejsza diagnoza - pokaleczona rogówka. Teraz siedze sobie z zaklejonym okiem :) Dobrze że tylko dzień mam z tym siedzieć, spróbujcie podczepić coś na TUZ patrząc jednym okiem :)

 

PS: nasza Służba Zdrowia działa tak sprawnie i rewelacyjnie że po wielu trudach poszedłem w końcu do okulisty prywatnie :)

 

PS2: jutro w imię bezpieczeństwa skalpuje od dołu ten ozdobny krzak :)

 

PS3: byłem trzeźwy! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Mirasek nei zazdroszczę, ale mój ojciec 3 miesiace się męczył przy pracy na krajzedze cos wpadło do oka oko lekko bolało łzawiło ale nic nie było widać żeby bolało, po 2 miesiącach jak dostał ogonem to coś wbiło się głębiej i zaczeło bardziej boleć i wizyta u prywatnego okulisty, okazało się że był wbity malutki paproch i juz prawie zarósł w oku i albo wyropiał by i się sam usunoł albo już by tam został.

 

Ku przestrodze koleś w sąsiedniej wsi miał uszkodzone oko coś mu się wbiło lekarz usunoł ale zabronił przez jakiś czas wykonywać jakie kolwiek cieżkie prace i pić alkohol, niestety koleś nieposłuchał za kilka dni z zaklejonym okiem (bo co tam oko jak ręce sprawne :) ) pomógł wywalać gnój u szfagra, do tego coś tam wypili i stracił oko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Niby okres kiedy nie ma prac polowych a ludzie giną w gospodarstwach. Parę dni temu pod Suwałkami zginęła 42 letnia kobieta, która chciała podładować akumulator w ciągniku. Rano było mokro na podwórku, kable mokre i słabe buty jakieś sandały czy coś takiego. Właczyła prostownik i prąd znalazł krótszą drogę do ziemi przez nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×