Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

tomekzet    38

Dzisiaj palił nam sie kombajn ;) spaliła sie cała komora silnika, zbiornik ziarna i prawy bok, wygladało to tragicznie, :angry: ale tacie sie nic nie stało to jest najwazniejsze, teraz myslimy czy go sprzedac w takim stanie w jakim jest czy remontowac, ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD5620    10

nie no spoko ja tam sie nie bede burzył ale jak na moje 20 ha i sasiadów co mieszkają przez drogę obkosic to ja wózka nie bede kupował bo to darme wyrzucenie pieniedzy ale ostatnio jak ojca zatrzymalim to tylko papiery chciał o zadnym wózku nie wspominał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmerak    0

No ja byłem na polu i akurat to było w żniwa i brat jechał Mtz i akurat coś sie dymiło z ciągnika a tu głupi braciszek zapomniał wyłączyć ręcznego hamulca i gdyby go wujek nie zatrzymał to by spalił mtz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Luke16    144

ja kiedyś w zetorze zresztą jak zawsze wyłączyłem wom no ale linka pękła i w ostatniej chwili odskoczyłem od wałka .... lepiej jednak gasić ciągnik;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasil90    94

mam pytanie co do tych wóżków mój kombajn Claas Compact 30 ma 2,40 cm szerokości roboczej heder ma około 2,60cm czyli nie jest wcale szerszy od np agregatu mojedo brata 3,20 który nie jest składany i czy do mojego kombajnu potrzebny jest wózek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

prawda jest taka 0% alkoholu i 200% rozwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bartus16    8

chlopaki jednak mieliscie racje ze koszenie kosiarka bez oslon to glupota dzis kosilem lake i wybilem szybew 3p przez kamien co wylecial z pod kosiarki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@bartus16 miałeś szczęście jak mojego kolegi ojciec, kosił trawę i nożyk przebił blachę w kabinie od C-360!!! Dobrze, że akurat się schylił po coś, bo mogło by się inaczej skończyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Już tyle razy pisałem żeby zakładać osłony na części ruchome tj. fartuch w kosiarce! Naprawdę pomaga a głowa zostaje cała!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

tłumaczcie to mojemu ojcu męczyłem się tyle aby zamontoać nowe fartuch a pjciec odciął całą rame później bo kosiarka bpękala i trzeba było ją pozpawać a teraz tłumaczy że tyle ludzi nie ma to my też .... stary a głupi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1

Identyko jak mój.Jak jechaliśmy bronować Ursusem C-385A to wyciągnął z niego gaśnicę(chyba 2 kg) i zaniósł ja do domu,bo twierdził,że na polu się nie przyda-chociaż ja mu kazałem ją wziąć...A innej gaśnicy na polu nie było.

UPARTY JAK OSIOŁ.

Nie daj Boże coś by się stało ,to zaś by wyzywał,że gaśnicy nie wziął i jeszcze ja bym dostał zjebki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukash0    1

jak wczoraj kosiłem to tylko słyszałem jak kamienie biły po szybie ale na szczęście nie rozbiły a miałem fartuch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Niestety starszych często przekonać ale młodzi nie muszą popełniac błędów ojców. Trzeba tylko robić swoje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Tylko jak się coś stanie to sumienie Ojca i usługobiorcy będzie miało duży problem! Nie wspomnę o konsekwencjach prawnych Policja Prokuratura i tak dalej. Kłopotów dużo a młody mechanik i tak zostanie kaleką do konca swoich dni!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

W sobotę koło Wizny 22 latek skakał na belach sianokiszonki przy ich układaniu w stertę i spadł na ziemię. Doznał pękniecia miednicy i urazu kręgosłupa. Na razie jest częściowo sparaliżowany (nogi). Po leczeniu będzie lepiej ale sprawnośc nie wróci. Dlatego trzeba uważać przy pracach na wysokości!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kacu    3

U nas rok temu dwóch mądrali jechało z ziarnem.Ciągnęli rozrzutnik a za nim wóz.Jeden z gości siedział na dyszlu od wozu i spadł.Nie wiem jak to się stało że złamał sobie tylko obojczyk,rękę i coś tam jeszcze.Grunt że żyje ale nie może zgiąć prawej ręki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek08   
Gość maciek08

wczoraj sąsiad odpalił niezły numer. wracał z pola z siewnikiem i tak popierniczał ze odpięła mu się śruba centralna..... dzięki czemu siewnik się przewrócił do tyłu a spólchniacze śladów wbiły mu się w sam środek kół........... obie opony rozerwane i siewnik do remontu..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Zaczeły się kukurydziane żniwa na Podlasiu. Pamiętajcie że do ugniatania pryzmy należy używać ciągnika z kabiną lub ramą ochronną. I nigdy pod rzadnym pozorem nie wyskakiwac jak zacznie spadać z pryzmy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolf19   
Gość wolf19

moj brat cioteczny chyba z 5 lat temu we zniwa u mojego wujka chcial przeskoczyc dyszel przyczepy (na przyczepie chyba bylo z 1,5 tony zboza)lecz pech chcial ze kiedy on skoczyl to wujek ruszyl ciagnikiem . i kolo go przejechalo, pozniej przylecial chelikopter wzieli chlopaka do szpitala. chyba skonczylo sie na tym ze zmiazdzylo mu kawalek watroby,. i wszysto przez jego glupote... :lol: :D :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmer25    0

ocho to umnie na wsi to było tak:jechał koles ciągnikiem reno 120/14 i myśli że kozak bo 130koni ma pod maską (jechał z gazem do dechy)a to zonk jechał z pługiem 5 skibowym nie obracanym i przy wjezdzie na asfalt wyżucilo go do góry ,łączniki nie zabezpieczony zawleczką tylko śróbą i sróbe zgóbił podczas orania o bolec mu wyskoczył na wyboju i ch*j pół asfaltu przeorał ( a w wiosce nie mamy go za dużo)a zorientował sie że orze dopiero jak mu ciągnik stawał bo za głęboko wchodził pług(lemiesze do wymiany oczywiscie pogiete we wszystkie strony swiata)

 

oczywiscie nie był trzezwy

 

i tak to jest po procętach :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×