Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

rafal88    10

Moze to nie wypadek w domu, czy tez rolnictwie, ale napewno z tym zwiazany....Niedawno Ojciec wiozl siano na sprzedaz, jak zawsze On wyjezdzal wczesniej ciagnikiem, a ze bylo do pokonania prawie 30km. ja jezdzilem autem, pewnego razu wyjechalem i dojechalem, ale do szpitala :) okolo 400 metrow od domu gosc zajechal mi droge, wyjezdzajac od siebie z podworka....Jego tylko lekko przyrysowalem, a ja oparlem sie na scianie domu :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rafał88 to nie ciekawie... u mnie na wsi 2 lata temu facet zapierdzielał escortem 120km/h podczas gdy mój sąsiad wyjeżdżał T-25 z pola gdzie przy rowie było dużo krzaków i nie zauważył go. Sąsiad nawet nie zdążył biegu zredukować i został uderzony. Na nieszczęście jechał z karuzelą i po uderzeniu traktor przełamał się na pół a palce od karuzeli wbiły się w przednią szybę. Na szczęście jeden palec ominął pasażera o kilkadziesiąt centymetrów.... Dlatego lepiej wycinać krzaki przy rowach :)


Ursus 1004 + Tur5 - siłacz od ciężkiej roboty
Ursus C 360-3P - jego trener

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

tak się zdarza że pół kraju można przejechac a 100m przed domem sąsiad wyjedzie z podporzadkowanej i buch! (sam to przerabiałem 3 lata temu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

UrsusCzesio    304

No i szkoda włdzia, a po co zapierda.... tyle, to by w ciągnik nie walnoł, ja nie rozumie, w sumie u nas jak zaleli nowy asfalt to ze 160km/h nie schodzą kumpel ma przerypane bo mieszka na lekkim łuku i krzaki, nic nie widać a wogole jak z turem sie jedzie to juz wogóle bo dojedzie, stanie ale nic nie widac bo tur przy szosie a on we wjeździe stoi, trzbea wychodzic z ciągnika iśc na duga strone i kierować. Jak jechałem do koleżanki to miałem tyle szczęścia, jak bym go nie miał to byśmy już tutaj nie gadali tylko patrzał bym na was z góry. Bo jechałem polną drogą do szosy i na wpros jak się jechało stoja jej przyczepy na sprzedaż wiec nie widac czy coś jedzie na dodatek to jest na zakrecie szosy to zdążyłem sie zatrymac tylko dlatego że jakiś idiota tak zapierda... na tym zakręcie że słychać było pisk opon a dupe to mu znosilo. Bo inaczej to by było: śp UrsusCzesio


Mój Wladimirec podbija świat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal88    10

Drodzy Agrofotowicze.....takie niesttey zycie-wypadki chodza po Ludziach, tyle ze wielu z nich mozna by uniknac. Odnosnie mojego wypadku, naszczescie nikt na tym nie ucierpial oprocz mnie. A ze byla masa roboty to na wlasna prosbe nie dalem sobie szyc glowy i wypisalem sie ze szpitala-wiem...to bylo glupie, ale pozniej zrobilem sobie potrzebne badania i wszystko jest ok. :) Cale szczescie ze nie jechalem zbyt szybko, no i szczescie ze o drzewo tylko zachaczylem lusterkiem.... To juz moj drugi wypadek.....raz bylem tylko pasazerem i mielismy dachowanie, tez mielismy zkumplem sporo szczescia bo trafilismy w luke miedzy slupami i drzewami.... Czasem zadaje sobie pytanie-"pech??czy szczescie??" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal88    10

Glupota?? hmm......napewno nie moja, raz byle tylko pasazerem, a drugi raz ktos mi wyjechal. poza tym mowisz o mojej glupocie, czy kogos innego??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal91    0

u mnie we wsi gosc jechał ursusikiem c360 pod wpływem ałkoholu ni trafił na płot rzerdz przeszła obok niego wyszła tyłem kabiny odbił w las traktor przełamał i sam wyszedł bez szwanku

 

Nie cytujemy poprzedniego posta... - krolikNH

Edytowano przez krolikNH
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek08   
Gość maciek08

kilka tygodni temu niedaleko płocka był wypadek facet wiózł siano na przyczepach i nagle się zapaliło. prawdopodobnie iskry z tłumnika. siano zaczeło spadać z przyczep to on to szybko odpiął i turem zaczął zgarniać wszystko z jezdnie. a w tym momencie z za zakrętu wyskoczył koleś na motorze i wbił się w widły od tura......... poturbowany porządnie ale przeżył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1548

Mi raz kolega opowiadał ze chłop wiózł siano , zachaczył o kabel od pradu a ono się zapaliło , nie zauwazył i wjechał na podwórko , ale nie pamiętam czy spalił się jakiś budynek . Jedną przyczepe zdążył wykiprować a drugiej chyba nie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

15 lat temu koleś jechał c360 ze sportową kabiną ;) (taka mała blaszanka) i wyrobiło się na zwolnicy że koło tylne odpadło i tak nieszczęśliwie się ułożyło że ciągnik oparł sięna tym kole tak że z błotnikiem weszło do kabiny kabina jak puszka po piwie wgieła się do środka i zagniotło chłopine, mój sąsiad był tego świadkiem ręcznie próbował sam podnieśc ciągnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekzet    38
http://www.24opole.pl/index.php?id=shownews&news=1960

chyba nie trzeba komentowac? w ten dzien spalilo sie 40ha i jeszcze jeden kombajn

kumple rozmawial z jednym z kierowcow tego kombajnu i mowil ze o 15 skonczyl zmiane i za 30min patrzy a na polu wielka chmura czarnego dymu... mowil ze teraz juz zamowili na zniwa dwa nastepne claasy

http://www.allegro.pl/item400052670_czesci...exion_480_.html to chyba nawet ten kombajn....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Przykład wypadku z dnia wczorajszego. Lat 23 porażony prądem elektrycznym przy rozładunku zboża za pomocą przeniśnika ślimakowego. Dotknął obudowy i go popieściło. Co z nim będzie jeszcze nie wiadomo bo pogotowie po reanimacji przywróciło go do życioa ale nie wiadomo czy nie doszło do zmian w mózgu. A wszystko dla tego że domorosłemu elektrykowi pomyliły się kabelik i prąd poszedł na masę!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD5620    10

a mówili elektryka prąd nie tyka a tu o widać skutki


Diesel KOPCI, Diesel CZADZI, Diesel nigdy cię nie ZDRADZI !!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silver105    9

zdarzenie z dziś tata jedzie bizonem na pole mały kawałek jakeś 0,5km i stała naczepa na poboczu a tata z hederem jechał zatrzymał się do omijania za nim koło dziesięciu samochodów(mieszkam przy ruchliwej drodze) :) ojciec rusza bo już było pusto i tuż przed hederem jakiś dupek VW jettą pcha się mu :angry: ja byłem na rowerze jako "asistance" to myślałem że mnie krew zaleje ;):) :) :angry: :) a potem wina kombajnisty bo heder nie na wózku przecież jak by był to żadnej różnicy by nie było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtek693    0

jakieś 3 może 4 lata temu mój wujek jechał ciągnikiem po podwórku a na jego drodze stanął ich pies, ale on go nie zauważył i niestety pies tylko zaskomlał i zdechnął ;)

 

i jeszcze jedno zdarzenie. mój kolega z klasy(miał wtedy 11 lat) pomagał ojcu przy przyczepie a zaczep był podparty deską. i jego tato stanął na zaczepie a deska zjechała i zaczep uciął mu pół kciuka, na szczęście udało się go uratować i dzisiaj jego duży palec wygląda całkiem normalnie...

 

NIE PISZEMY POSTA POD POSTEM

Edytowano przez wsk125ccm
łączenie postów

Nic nie brakuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pati    10

Czy świeci słońce, czy leje deszcz, John Deere 7530 moja maszyną jest. :)
www.tractordata.com____www.konedata.net Ile koni, który rok, prędkości i pojemności.
Nie każda morda pasuje do Forda, nie każda menda pasuje do Fendta, nie każda ździra pasuje do John Deera. :-D
JOHN DEERE 7530 -----> my dream... super maszyna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

Mi w tamtym roku u kumpla rozwaliła żmijka zbożowa lewego kciuka po prostu jego ojciec zapomniał że ją przenosimy i włączył do prądu... prawą łape udało mi się zabrać a lewą niestety skończyło się na paru szwach... W tym roku sąsiad też włożył rękę do żmijki no i jemu urwało palca i wyciągło rękę z barku... zabrał go helikopter... Mi dzisiaj wałek od prasy rozerwał krótkie spodenki... poprostu chciałem sobie w ciągniku przeczyścić szybę tylnią no i stanąłem koło wałka... no i wciągną by mnie ale ma się tochę siły a więc skończyło się na podartych spodenkach....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bigos123456    0

Mi sie tylko spaliło z 1 ha ścierniska + 14 balotów. Cudem nie zjarała mi sie prasa z ciągnikiem. Najgorsze jest że nie wiem od czego zajęła się słoma? Zaczęło mi się palić przed podbieraczem. Trochę dziwna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    220

bigos a gaśnice gdzie miałeś??? Ja mam w zetorze dwie jedną 0.5kg a drugą 4 kg w tym roku zresztą jak co roku legalizowane.... u mnie wczoraj paliło się w trzech miejscach... najpierw las... później słoma na polu a później baloty... Aż strach do stodoły wieżdżać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek08   
Gość maciek08

wczoraj w sąsiedniej wiosce zpalił sie nowy zetor i nadpaliła się prasa i poszło jeszcze kilka ha słomy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Popieram wożenie gaśnicy ! Najlepiej proszkową o masie 4kg. Taka samochodowa to tylko pożar w zarodku zgasi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez Luke16
      Jako że jestem tech. wet. działając czynnie ponad 8 lat w zawodzie. Na moich terenach gospodarstwa, albo już się zamknęły, albo będą się zamykać. Wczoraj rozmawiając z klientem, sam stwierdził że dzieci krowy będą na zdjęciach widziały i też jestem tego zdania że obecne pokolenie jest pokoleniem ostatnim trzymającym bydło. Młode osoby? Na sporej ilości klientów na palcach jednej ręki policzę kto chce zostać i jeszcze jakiś palec zostanie. Nie mogę zrozumieć jedynej rzeczy, którą opowiadał mi dziadek, tata czy klienci że kiedyś gospodarstwo dziedziczylo się z dziada pradziadka. Teraz młodzi nie chcą nawet słyszeć. Już widzę co raz to więcej wyprzedanych gospodarstw. Co najwyżej ziemia zostaje i tyle. Niestety chodząc po tych oborach aż ciarki przechodzą bo piękna obora wyciągi a tam jedna krowa. Jak to u Was wygląda?
    • Przez MARTINUS
      Ja pierwszy raz jechałem, a potem uczyłem się jeździć CIAPKIEM :huh:
      -U-R-S-U-S- C-328
      Pozdrawiam
    • Przez aezakmi666
      Witam ! Czy posiadacie pola na których zapada się ziemia i odkrywa się odwiert ? Ja mam w okolicy kilka takich z tego co wiem z opowieści to w latach 70-80 potężne samochody wiercili szukając tam gazu albo innych surowców ale za bardzo już nie mam kogo zapytać pytam czy może wie ktoś czym to wiercili i jak walczycie z tymi otworami . U mnie na szczęscie kilka lat już sie nie zapada ziemia ale bywały lata że uprawialiśmy na jare zboże było ok ale w żniwa chodziło się w to miejsce a dziura się oberwała że można było przednie koło w ciągniku urwać ale jakoś się zarównało a znam miejsca gdzie już prawie lasek jest to nieciekawie tam blisko chodzić bo dziura że człowiek mógł by wpaść strach podchodzić 
×