Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

kposy    1

pewnie juz byla końcówka i spychała ziarno na kółka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Trochę samoreklamy!

Mechanizator opublikował w wiki dwa artykuły mojego autorstwa o bhp w czasie zbioru i zakiszaniu traw i nietylko. Krótkie a polecam przeczytać przed robieniem sianokiszonek.

http://www.agrofoto.pl/forum/index.php?aut...ticle&id=35

http://www.agrofoto.pl/forum/index.php?aut...ticle&id=36

oprócz tekstu są odnosniki do zdjęć!

Wpisujcie swoje uwagi i ewentualnie pomysły na inne !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Strachu    1

Co do postu bartka o tym siewniku- mi kiedyś złapało za rękaw i zaczęło wciągać szarpnąłem i wyrwało mi taki wąski pasek z całego swetra strachu sie najadłem co niemiara <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafal180    2

Witam :P może to co teraz napisze jest troche nie na temat ALe poniekąt jest to wielka tragedia :D .Dzisiaj umarł znajomy <_< Był to gospodarz który szybko rozwinął gospodarstwo przejete po rodzicach, dokupił ziemi, nowe maszyny itp.Wszystko mu sie jakos układało. Wził duzy kredyt by kupić jeszcze jedno gospodarstwo, LEcz podwineła mu sie noga i nie był wstanie go spłacać <_< Wybrał najgorsze z możliwych wyjść, zaczął pić :lol: .W ciągu 2 lat zrobił sie z niego typowy pijak, ziemia leżąła zaniedbana nikt nic nie robił w gospodarstwie, wszystko zaczeło sie sypać i jego zdrowie też :angry: Dzisiaj rano umarł :angry: miał 37lat. Zostawił żone i dwójke dzieci.

Widać co wódka może zrobić z człowieka :angry:

 

LEcz nie jest to jedyna tragiczna historia jaka znam .Koleś z sąsiedniej wsi który tez jest młodym gospodarzem jest cieżko chory .Wykryto u niego raka :angry: Ma 26 lat żone i dziecko.Chłopak jest w tragicznym stanie . lekarze dają mu 6 dni życia .

 

to są dwa tragiczne przypadki które dotkneły znajome osoby :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Cześć!

Do kredytów trzeba mieć niestety rozsądną głowę, a nowotwory nie wybierają tylko w nas siedzą!

A ja dzisiaj byłem w dwóch gospodarstwach:

- w pierwszym doszło do wypadku przy pompowaniu gnojowicy-młodego człowieka przy przestawianiu dźwigni pompy beczkowozu złapał bezpiecznik wałka za luźne ubranie. Miał dużo szczęścia bo jak go zaczęło przyciskać porządnie do dyszla to kurtka pękła na plecach i nawineła się na wał. On niestety też doznał połamania czterech żeber i zwichnięcia stawu barkowego z uszkodzeniem torebki stawowej. Kilka miesięcy wyłączony z pracy i do końca życia pamiątka. A gdyby zadbał o osłonę, o przylegające do ciała ubranie to nic by cię nie stało.

http://www.agrofoto.pl/forum/Ubranie-i-but...image66541.html

http://www.agrofoto.pl/forum/Oslona-walu-t...image66547.html

- przykład drugi - młoda kobieta przegarniała zboże w siewniu w czasie siewu na polu (zawsze mnie ciekawi po co?) złapało ją za obrączkę. Wyrwało IV palec prawej ręki ale nie w stawie a razem z kosteczkami śródręcza. Dłoń zmasakrowana. Nie mogłem zadać jej pytania Czy warto było przegarniać ziarno? bo chyba dobiłby ją jeszcze bardziej. A mąż 29 lat ma jeszcze do niej pretensje że za głęboko łapy pchała. A sam ją na ten siewnik wsadził. A później wszyscy się dziwią że dziewczyny nie chcą zostawać na wsi?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja słyszalem tylko o jednym wypadku w mojej okolicy ktory byl z 5 lat temu w zniwa meszczyzna belował słome i zapchało mu sie w podbieraczu i wiec nie wylaczajec womu zaczoł popychac noga i złapało go za nia. a pole mial z 700 od domu na gorce i jego zona oraz pomocnik widzieli jak ciagnik stal bez ruchu na drogi dzien gdy nie wrocil postaniowili pojsc gdy podzeszli to jeszcze zyl na a tylko glowa z belarki wystawala az ciagnik zadusil sie jak zaczelo go wciagac. Bylem tam jak straz z nozycami wyjechala i widok byl okropny bo rozerwalo go na pol a zyl do momentu gdy nie zaczeto rozcinac belarki. Ale rok temu tez niedaleko szczuczyna dziewczyna w wieku 13 lat wypadla z trzydziestki ktora byla bez kabiny wprost pod kola przyczepy z ciukami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bawidamek    1

troche to dziwne zeby dopiero na drugi dzien isc zobaczyc co sie z mezem dzieje :D ja to bym sie martwil czemu ojciec nie wrocil na noc do domu :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    10

widzieli ze ciagnik stoi dluzszy czas ale nie poszli zobaczyc. brawo, u mnie ojciec zawsze mowi o ktorej mniej wiecej skonczy robote w polu, jak pol godziny po czasie nie wraca to biore 2 ciagnik i jade zobaczyc co jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

ja już wole sam na polu być bo nigdy nie wiadomo co ten drugi wymyśli gdzieś podejdzie gdzieś sie schyli i niezauważę, wole być sam, ale jest zasada nie wysiadam z ciągnika gdy jest włączony wom!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zetor5340    1

A u nas to nie ma pracy ciągnikami że tylko jeden jedzie, zawsze bierzemy przynajmniej ten drugi ciągnik którym ja jade i zawsze to jest raźniej i nawet bezpieczniej, u nas na gospodarce wujek w polu nie robi sam. zawsze na 2 ciągniki coś się robi albo i więcej. jak jeden kosi to drugi za nim jedzie i przewraca... itd... kiedyś sąsiad miał taką przygode jak pojechał sam prasować słomę i postawił ciągnik blisko rowu, bo odpocząć chciał, odszedł kawałek od niego i ciągnik się po chwili zasunął do rowu razem z prasą, do domu miał blisko 20km przez lasy i około 25 szosą.. bez telefonu, bez niczego, jak mu sie to stało to była 15 godzina, próbował wyjechać sam do godz 16, nie wyszło mu to zamknął ciągnik i poszedł biedny z buta do domu, jak przyszedł to było już po 20, zmarnowany, wziął mnie i pojechaliśmy zetorem go wyciagać.wróciliśmy około 23...powiedział że już nigdy sam nie pojedzie na tamto pole i zawsze teraz albo mnie albo wuja prosi żeby z nim pojechać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Chodziło mi o to że zawsze bierzemy dwa ciągniki , bo jak ktoś mi łazi , albo władowuje się mo maszyny , to niedość , że musze pilnować sprzętu , to jeszcze pilnować kolegi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Nadchodzi okres sianokosów i robienia kiszonek. Uważajcie na siebie - wyłączajcie napęd, nie śpieszcie się dbajcie o osłony i nie noście luźnych ubrań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Unas w czasie zbioru rzepaku przy duzej temp bizonek sie zaczął jarać, ale gaśnice byly na miejscu wiec nic takiego sie nie stało, trzeba bylo wymienic pasy jezdne i koło przekładni bezstopniowej:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

.

Edytowano przez robuch6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Prędkościomierz zatrzymał się na 145 km/h, a ograniczenie do 90km/h

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

i pewnie cała wina i krzyk na rolnika bo za długi pług miał? słyszałem o przypadku jak małolat miał podkręcony skuter że szedł ponad 120 i na zakręcie wyleciał wprost pod samochód z naprzeciwka, znajomego wujka, i ten znajomy dostaje kartki "morderca" itd a przecież niczym nie zawinił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie wiem jak teraz jest, bo z 15 kilometrów ode mnie było, a on tylko skręcił w lewo aby pojechać 100 metrów do drogi która prowadzi do jego domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bolo12121    1

no i tu się zgodzę ze zawsze wina jest rolnika !!!!!!!!a nikt nie zwraca uwagi jak inni jezdzą u nas był tamtego roku wypadek małolat ścigaczem jechał ile tylko fabryka i wbił się w ursusa jadącego prawidłowo z naprzeciwka i teraz tylko kierowca traktora ma motanine bo miał ciągnik nieopłacony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krystian93r    0
Unas w czasie zbioru rzepaku przy duzej temp bizonek sie zaczął jarać, ale gaśnice byly na miejscu wiec nic takiego sie nie stało, trzeba bylo wymienic pasy jezdne i koło przekładni bezstopniowej:D

U nas sie tak zajarał że sie nie udało ugasic... :)

A co do tego że zawsze wina na rolnika to np. jak ktos w kombajn wiedzie to wina na rolnika bo heder trzeba odpinac :) a wiadome ze mało rolników co odpina heder żeby na droge wyjechac...W żniwa to można łatwo sie wpakowac pod kombajn i niestety uważac trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

trzeba uważać ale i czasami jest wina, fakt może i nie widzi do tyłu, ale znajomy jechał drogą polną a w zdłóż tej drogi kosił kombajn (dopiero zaczynał) i dojechał do końca i żeby sięzawrócić śmiało cofnoł tyłem kombajnu na droge prosto na znajomego który jechał drogą tyle że nie w ciągnik ale w przyczepe wbił się tył kombajnu, fakt na polu trzeba uważać na kombajn ale nie powinien po drodze jak po polu sobie manewrować, bo czasami zbyt śmiało kombajniści zawracają się na skraju pola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Kilka dni temu chłopak lat 21 kończył robić sianokiszonkę prasą. Za gruby wał zielonki i prasa się zapchała. Zamiast wyłączyć napęd wepchnął ręce w maszynę. Skończyło sie zmiżdżeniem lewej dłoni. Szkoda chłopaka mógł wyłączyć a przez pośpiech i lekceważenie stracił dłoń!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×