Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

Vektorrr    2

Kolega podczas koszenia trawnika chciał usunąć trawę z wewnętrznej części osłony noża... przy włączonej kosiarce - efekt: wyrównało mu trzy środkowe palce prawej dłoni. Za jakiś czas urwało mu kawałek palca lewej dłoni podczas sadzenia ziemniaków.

W sumie nie związane z rolnictwem ale.... zeszłym miesiącu znajomy stracił 3 palce podczas pracy na prasie mimośrodowej (chyba). Wycinał jakieś otwory i wypadła mu blacha schylił sie po nią opierając lewą dłonią o matrycę.. podczas pochylania ciężar ciała przesunął się na prawą nogę pod którą znajdował się włącznik (spust) prasy - efekt: 3 palce zmiażdżone na długości ok. pół cm... lekarze próbowali je ratować ale niestety trzeba było je amputować. Widziałem zdjęcia tuż po operacji i tuż przed amputacją... masakra :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ursus11    19

A mój wuj miał kanał w garażu z traktorami i zawsze była zakryta drzewem (dębiną mocna była). A pewnego razu ktoś zabrał tą dębinę. Wujo parkował traktory (bez kabiny) i w padł tam śmierć na miejscu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spojler    1

Niestety często jest tak że wypadki zdarzają się z ludzkiej głupoty.Przykro to mówić ale niestety jesteśmy chciwi na pieniądze i nie kupimy nowego przekaźnika za 250zł bo szkoda pieniędzy...jak już ktoś mówił nie dbamy o własne bezpieczeństwo.

 

Kiedyś w radiu mówili że gościu coś robił przy włączonej presie...wkręciło mu ręce aż po ramiona...zmarł na miejscu presa "młóciła" go aż do skończenia paliwa w ciągniku...

 

Ostatnio w celowniku pokazywali "tragedie" dziewczyny której wkręciło włosy w wałek.Moim zdaniem nie ma co sie nad nią użalać bo to jej wina i jej rodziców!!! Co to za pomysł żeby iść obok kopaczki?!?!?! Na kombejnie do kartofli są wyznaczone stanowwiska-to rozumiem ale żeby łazić koło kopaczki?!?!?! GŁUPOTA!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Piotruniu25    1059

U mnie w okolicy jak byłem mały znajomy mył rozrzutnik w rzeczce i dziewczyna weszła pod rozrzutnik i jej listwa włosy wcąigneł i jej wszystkie włosy wciagneło z głowy i zmarła na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamis    0

znajomy przechodził przez wałek przekaźnika mocy w cyklopie bo nie chciało mu się iść do okoła wałek nie miał osłon i zachaczyło spodnie na szczęście że miał ze słabego materiału i całe je rozpruło i nawineło na wałek a jemu rozwaliło kolano na szczęście tylko trochę kuleje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekzet    38

mi raz wujek opowiadal ze na zachodzie w pgr-rze koles robił koło w takiej duzej przyczepie, a koło miało taka felge skladana z 2 czesci a te sruby co skrecały te czesci były przerdzewiale a wszystko trzymały te sruby co kolo jest do piasty przykrecone. I koles jak chcial cos tam w przyczepie zrobic to jak odkrecił te sruby, to koło wybuchło, goscia siła odrzciła 4m od przyczepy a spodnie mu az podarło, ale nic mu sie nie stało, a w kole bylo ok 8atmosfer to podobno był potezny huk <_< <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD5620    10

klusek z kat ty dokładnie jestes bo i ja słyszałem o tym wypadku co tych 2 dzieciaków w belke zwinelo . {*}

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Odnosnie wypadków to pare poważnych mógłbym opisać.

Chcę sie jednak odnieść do postu gdzie było wystrzeleniu koła. Większośc z nas nie zdaje spobie sprawy jakie niesie zagrożenie sprężone powietrze (ciecz już nie w takim stopniu).

Było to pare lat temu kombinowałem w warsztacie zbiornik do powietrz na ciśnienie max 0,2 MPa. Wymyśliłem sobie żeby był prostokątny 0,2mx0,6mx1m. Dostał na wzmocnieni sześć ankrów z drutu 12 (ankry daje się na wzmocnienie między dwoma płaszczami np: w kotle od C.O. widac jak wystają). Połapaliśmy wszystko do spawania, ja musiałem wyjechać i pospawał to znajomy. Jak wróciłem to chciałem sprawdzić szczelność, zamontowałem wentyl od dętki i zacząłem pompować powietrze, przy ciśnieniu 0,11 MPa, jak w.......iło, to zbiornik poderwało tak że uderzył w sufit garażu z płyt OSB połamał płytę i spadł na ziemię. Sufit na wysokości 6m. Zbiornik wydoł sie jak poduszka choć był prostokątny. Stało się tak z tego powodu że puscił ankry pospawane na styk a nie na przelot. Szczęście że nie dostałem tym zbiornikiem.

Zobaczyłem jednak co może zrobić tak niskie ciśnienie, od tego czasu opony pompuję z nadzwyczajną ostrożnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lysyrolnik    14

Tak samo petardy. przykryte jakimś pojemnikiem są jak mała sprężarka <_< kiedyś odpaliłem taką dużą petardę kupioną na odpuście i przykryłem metalowym wiadrem, ja sie oczywiście schowałem i czekałem na skutki. Efekt był taki ze wiadro na wysokości 5m straciło dno :lol: <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
quercus    6

Ja ostatnio "bawiąc się w pirotechnika" karbidem lekko się ogłuszyłem. za długo przytrzymałem gaz (acetylen).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Właśnie zaczyna się sezon na wypadki związane z wywozem obornika i gnojowicy na pola. Za często dochodzi do pochwyceń za ubranie przez wały bez osłon. Przyczyny wiadome: brak osłon na wałach i dwa luźne lub porozpinane ubranie.

Pamiętajcie że dla Waszego bezpieczeństwa należy wały wyposażyć w osłony a ubranie używane powinno być pozapinane i przylegające do ciała.

Kto o to zadba wygra!!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DANIEL    1

Największe niebezpieczeństwo jeżeli chodzi o rozrzutnik obornika występuje podczas jego mycia. Dwa lata temu w mojej okolicy rolnik sam mył włączoną maszynę, potknął się gdy był na wozie i dostał się na tylni wał rozpraszający obornik.

 

Kilka miesięcy temu chłop kiprował przyczepę z żwirem, zauważył, że z rurki dochodzącej do siłownika kapie olej, wyszedł kluczem zaczął ją dokręcać, w pewnym momencie stary gwint ukręcił się, kasta spadła a głowa została między nadwoziem a podwoziem.

 

http://www.itvp.pl/video.html?channel_id=4...amp;video=32607

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sabek27    1

Ja już tu pisałem co mi sie przytrafiło wiec nie będę pisał drugi raz ale 2 tygodnie temu przy cieciu drzewa spadła na mienie gałąź(dokładnie na cześć ledzwiowa kręgosłupa) z 2 metrów ja sie schylałem i jak spadała to samo od ciebie sie przewróciłem i przez tydzień mię plecy bolały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stachles    0

ja bem kilka lat temu przy przewróconym nowym bizonie rekordzie w zime zsunął się z drogi i przewrócił na bok ale na szczęście nikomu nic się nie stało ale nie w o tym chcę pisać. W zeszłym roku w sąsiedniej wsi faceta udusiła kopaczka do ziemniaków . Było gorąco i miał rozpiętą koszule , wałek wom był włączony i taśma go złapała śmierć na miejscu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skrzypek    2

Byłem w okresie żniw w dużym gospodarstwie. 10 ciągników odwoziło od kombajnów zboże. I na polu i koło magazynu kręciły się dzieci do późnego wieczora. Na drugi dzień afera bo na noc jeden chłopak nie wrócił z tych dzieciaków. Podwiesił się osi którejś z przyczep i tak chciał pojechać do kombajnów. Na polnej drodze z jego, zostały tylko szmaty z ubrań-wprasowało go w drogę. Traktorzyści mówili, że widzieli jakieś szmaty na drodze bo myśleli że komuś z traktora lub kombajnu wypadły i przejeżdżali po tym. Tragedia. Kochani-gońcie dzieci jak najdalej od maszyn rolniczych. Tym bardziej w nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD5620    10

o kurde skrzypek to to jest dopiero afera ja pamietam jak kiedys jakis dzieciak z dziadkiem zaczepiali siewnik bodajże. Ten dziadek stał za ciągnikiem zeby rozszezyc beli a ten dzieciak cofał i jakos mu sie noga omkneła i przygniut tego człowieka co stał styłu i sie młodziak przestraszył bez namysłu bieg do przodu i jedzie tylko nie zauważył ze jakas kobieta szła z przodu aby pomóc temu człowiekowi co został przygnieciony i jakims cudem i ona sie dostała pod ciagnik . Takze uważajcie bo wszystko sie moze stac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tumek19    5

Co do dzieciaków to mam ciekawą historyjkę, chociaż nie jest związana z wypadkami. Jeden znajomy gospodarz ma 2 synów. Pierwszy chodzi do 2 kl gimnazjum a drugi do 3 klasy podstawówki. Zaczął powiększać gospodarstwo, kupował maszyny itd. A że brakowało rak do pracy to nauczył tego starszego syna(wtedy był jeszcze w 4 kl podstawówki) podstawowych prac na polu. Kiedy jechał 30-tka i zmieniał bieg to nie było go widać zza kierownicy. Wszyscy w okolicy wiedzą o tym. Ja tylko mam pytanie: kto będzie odpowiedzialny za wypadek, który może on spowodować??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nitram92    1

Jak to kto? Wiadomo ze prawni opiekunowie, w tym przypadku są to jego rodzice. Co do ''młodych rolników'' Sam mam 16 lat i pracuje maszynami rolniczymi od małego dzieciaka, kiedys stawałem dwoma nogami na sprzęgle w c330 by przełączyć bieg. Kwestia taka, ze gdyby ojciec miał nając pracowników do tych prac, wątpie czy dziś jeszcze mielibyśmy gospodarstwo. Wg mnie jest to niekiedy konieczność, rozumiem to ja i mój tata, wie ze doskonale zdaje sobie z tego sprawe. Powiedział mi, jezeli nie chcesz nie musisz. ale ja chce bo widze jak tyra i lubie nawet pomagac mu, i swoją droga gdybym nie pomógł, miałbym nawet taki niesmak moralny, bo co ze mnie za syn jeśli ojciec za***prza na dworze a ja siedzie w domku i patrze na to.

Teraz kiedy mam 16 lat, sprawy sie lekko zmieniły, bo do tego czasu sporo urosłem [193 cm wzrostu i nadal roścnie;] i czuje odpowiedzialność jaką na siebie biore wsiadając do ciągnika i inni juz przywykli do myśli ze dawno mam prawo jazdy na ciągnik. z drugiej strony, zawsze jest tak, ze w ostateczności jade po drodze publicznej, normalnie zawsze gdzieś jakimiś kątami polnymi dróżkami uda sie dotrzeć na pole. I możecie mi nie wierzyć, ale jak tak patrze na niektórych ''rolników ze starzem'' to czasem mozna by sie za głowe chwycić patrząć na to co wyprawiają maszynami na ulicach i nie tylko. Tyle odemnie, myslicie ze taki ojciec sie nie martwi o swoja pocieche? mój zawsze przed wyjazdem daje mi szereg wskazówek [kazanie tak zwanie przez niektórych] i kiedy tylko moze przyjedzie na pole doglądnąć i ew zastąpić jesli jest taka mozliwośc. A z mozliwościami cięzko, bo gdy są zniwa człowiek musiałby sie czasem nie rozdwoić, ale nawet roztroić by wszyskiemu podołać. Wiem ze to co robie nie jest zgodne z prawem, ale przynajmniej staram sie zachowywać margines bezpieczeństwa. Mówicie ze dzieciaki mają pstro w głowie? prawda, gdy trzeba nie umieja zachowac zimnej krwi i emocje biora gówe nad rozumem, ale z drugiej strony, dzieciak jest mniej odazny, prowadząc pojazd sie wszytskiego boi, a doświadczony kierowca szarzowac czasem lubi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tumek19    5

Ja też jeżdże ciągnikiem od wczesnych lat młodości. Ja miałem trochę większy problem bo ojciec musiał iśc do pracy(kiepskie czasy) i chcąc nie chcąc musiałem robic wszystko w polu. Ale dzięki temu dzisiaj ojciec jak przyjeżdża z roboty to wie że wszystko jest dobrze zrobione.

Co do tego gościa to jego syn teraz non stop jeździ ciągnikiem, zawalił nauke w gimnazjum i podejrzewam że to bedzie jego ostatnia szkoła w całej jego edukacji. Jego młodszy brat przewyższa go wiedza i intelektem kilkakrotnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nitram92    1

Ja sie nie chwaląc, mam średnią 5, 5 w 3 gimnazjum, wiem ze mógółbym miec i więcej bo zdolny jestem, ale postawiłam sobie za cel by nigdy nie spaść ponizej 5 i sie udaje, z nadwyżka lekką:D Teraz liceum i prawo na UAM, trzymajcie kciuki:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD5620    10

nie wy jedni jezdzicie od dziecka maszynami ja jak dobrze pamietam to od 6 roku życia a mam teraz 16 ale tak jak mówicie w żniwa to jest obowiazek i trzeba jezdzic nawet pom drogach bo ojciec najczęściej na kombajnie lub ma jakies inne zajecie . Mnie to od dzieciaka ciągnęło do jazdy i tak mi zostalo do dzis tylko jak sie ma troche wyobraźni to mozna jezdzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Ja także mam 16 lat i od dziecka jeżdżę na ciągniku , a dzisiaj już razem w pole i nikt się o nic nie martwi , a teraz mam problem wiecie jak to jest , tata jeździ na kombajnie , a kupujemy prasę rolującą ( jedyną w całej wsi ) , a więc można kokosy na niej zarobić , ale oczewiście mama się nie zgadza choć już tłumaczymy że ę ostrożny itp. to i tak się nie da na mówić , ale znając nasze zdolności ( moje i taty ) to napewno coś wymyślimy haha . A i nie myślcie że oszczędzamy na kierowcach , bo wcale tak nie jest , u nas jak dobry to leń , a jak do d**y to tata woli mnie posadzić a wiecie jak to jest z tymi pijakami ( za flaszkę to za darmo zrobi , a jak go skontrolujesz ) , więc za dużego wyboru nie ma :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid12    10

Mojego tety kolega cioł drzewo a że stało obok stodoły to sciagali je ciągnikiem , ciągnik napęzył linę a on chciał je sciąc z jednj strony(bo było cienkie)i traktor jechał a on cioł i w pewnym moencie drzewo sie rozszczepiło i jemu prosto w głowe.Poniusł smierc na miejscu.Chłopak miał 43lata.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

u mniej kilkanaście lat temu jechałem przewracać siano ze pająk jest szerszy od drogi to na pole jeżdżę w pozycji na zwianie (wtedy koła pasują w koleiny). Jechałem drogo która szła sobie sie przejść moja sistra. zeszła zęby mnie przepościć ciągnikiem ale nie zauważyła ze pająk idzie dość daleko za ciągnikiem i wracała na drogę a tu nagle w plecy dostała ostatnio gwiazdo. jak zem wyskoczył z ciągnika to mało drzwi nie urwałem (wtedy jeszcze nie zdejmowałem ich na lato :D ). na szczęście nic sie jej nie stało tylko nie wiedziała co sie stało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez Lukash3060
      Przekopałem forum ale nic nie znalazłem w podobnym temacie
      A więc, jak myślicie - na co warto teraz postawić z stosunkowo małym kapitałem ( ok. 20tyś zł) ? Co na wsi może być opłacalne ? Mam 30 ha gospodarstwo ale rodzice świetnie sobie radzą bez pomocy i zastanawiam się nad jakąś działalnością. Pracowałem 3 lata w dużym gospodarstwie jako operator a potem jako kierownik, mam wiedzę w temacie upraw i hodowli bydła mlecznego  Rozważyłem już chyba wszystko i nic nie przychodzi mi do głowy  
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez kostka_plewa
      Witajcie, 
       
      Słyszałam, że Polagra Premiery to prawie jak Hanover (gdzie na razie jeszcze nie dotarłam:) Dlatego chcemy z narzeczonym się wybrać. Widziałam, że jest możliwość otrzymania dofinansowania dla grup jeśli zbierze się 15 osob. Może ktoś jest chętny na wyjazd? 
×