Skocz do zawartości
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

Bartek1961    2

A właśnie poleciał przez łeb bo nie miał podpietych hamulców w przyczepie. A mało kto podłącza hamulce jeżdżąc po polnych drogach! Dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
roborolnik    3

jak sa dobre warunki to hamulce w przyczepie wydaja sie zbedne, ale tak nie jest bo pomimo malej predkosci ciagnik z przyczepa duzo wazy i moze niezly wypadek zrobic

nikt jednak o tym nie mysli

a jak ma sie juz nie sprawne hamulce w przyczepie to chyba sie o tym wie i trzeba wtedy zachowac ostroznosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Ferdek07    62

25lat temu ojciec załatwił pustaki na budowe obory i wybrał się nowym wtedy c330 z wozem konnym na kołach 20'kach i nałożyli mu pustwków żóżlowych na całą obore 5x9~m!!! ;) nie wiem chyba około 8ton pustaków, a miał 30 km do przejechania na kołąch 20'tkach to się lekko toczy to ciapek sobie radził i nieźle poginał wyjechał z za zakrętu lekko chyba z górki było a tu autobus stoi na szosie zamiast na wysepce a z naprzeciwka leciała osobówka a potem 2 ciężarówki, chamowania zero bo ciapka składało i jeszcze pędu nabierał, strzelał światłąmi trąbił a autobus stoi już otworzył dzwi i miał puszczać ciągnik w pobocze i wyskoczyć ale w ostatniej chwili kierowca autobusu musiał się skapnąć i ruszył ostro nawet zostawił kilka osób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

1 stycznia 2008r. godzina 8 rano leże sobie w łóżku, a moja mama krzyczy że pali sie u sąsiada. Szybko sie ubrałem no i biegne. a tu juz duża część dachu sie pali. Ludzie biegaja koło domu, ja wpadam do środka pomóc wynosić co cenniejsze przed ogniem no i wodą. W końcu przyjechała strarz. Przyjechały 3 jednostki. 2 ustawiły sie z przodu, a trzecia zajechała od tyłu bo było tam duzo miejsca. Pokazałem gdzie jest z tyłu hydrant,(wodociag założony w połowie 2007r) rozwinelismy z tatą wąż, potem dorwałem sie do węża z pradownica no i lałem wode. Po ugaszeniu wzielismy sie za sprzątanie spalonego dachu. Po 3 godzinach wszystko było juz sprzątnietne a strop przykryty plandekami. Okazało sie że przyczyna pożaru było przepalenie sie rury spalinowej od kominka.

Następnego dnia była juz wycinka drzewa w lesie. Niestety musiałem jechac Do pracy wiec nie pomagałem. Ale dzis po powrocie poszedłem pomóc to juz 3/4 dachu ma juz krokwie. Niestety warunki pracy nie sa zbyt dobre bo mróz i silny wiatr.

Naszczęście w pożarze nikt nie ucierpiał ( w domu spało jakies 15 osób po sylwestrze), a spaleniu uległ tylko dach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekzet    38

a slyszeliscie, podobno wczoraj gdzies na odcinku kalisz - sieradz traktor wjechał pod pociag :rolleyes: dwie osoby zgineły :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62
a slyszeliscie, podobno wczoraj gdzies na odcinku kalisz - sieradz traktor wjechał pod pociag :rolleyes: dwie osoby zgineły :angry:

Słyszałem w radiu że ojciec z synem staneli na torach i do ostatniej chwili chcieli uruchomić traktor bo jakoś im stanoł na torach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Wypadek na przejeździe kolejowym pod Kaliszem niestety też jest przykładem bezmyślności! Zamiast obserwować gdzie jest nadjeżdżający pociąg obaj zajeli się ściągnięciem ciągnika. Robili to do ostatniej chwili a przecież musieli szłyszeć sygnał pociągu. Niestety chęć uratowania ciągnika wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem i ucieczką aby ratować skórę. Efekt dwa trupy a ciągnik i tak zniszczony!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Nadchodzi żima i zaczynają się wypadki w lesie. Ostatnio u nas doszło na Podlasiu do kilku wypadków przygniecenia pilarzy przez padające drzewa.

Oto przykład:

Rolnik ścinał uschnięte drzwo, chyba topolę. Drzewo podcięte zaczeło sie przewracać ale zawisło na sąsiednim. Zamiast próbować podczepić stalową linę i łańcuch i ściągnąć to drzewo chłop wpadł na "genialny pomysł" i zaczął ponownie podcinać pień na wysokości 120 cm. Niestety pień w pewnym momencie zaczął pękać ( pękł na 4 części) a jedna z nich przygniotła "pechowego pilarza?". Mało brakowało a kolejnym kawałkiem oberwałby ojciec, poszkodowanego. Padający konar tylko go drasnął.

Ścinak jest bardzo niebezpieczna a szczególnie trudne są drzewa uchnięte, zawieszone czy pochylone przez wiatr. Dlatego w trzeba szczególnie dbać o bezpieczeństwo a nie robić głupoty!!!

Zamieszczam linka do filmiku - prezentacji jakie opracowałem dla tych co by chcieli się dowiedzieć jak bezpiecznie prowadzić ścinkę!!!

http://www.agrofoto.pl/forum/gallery-image41306.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
roborolnik    3

niektorzy mysla ze wystarczy umiec pile odpalic i drzewo juz kazdy da rade sciac

prawda jest zupelnie inna

 

praca w lesie jest bardzo niebezpieczna

slyszalem jak kiedys drzewo ciagniete przez ciagnik zakleczylo sie o wystajacy pieniek naprezylo i wystrzelilo zabijajac kolesia ktory stal obok

zawsze trzeba wiec uwarzac a jak sie nie chce to lepiej sie nie brac za roboty w lesie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samo    3
Nadchodzi żima i zaczynają się wypadki w lesie. Ostatnio u nas doszło na Podlasiu do kilku wypadków przygniecenia pilarzy przez padające drzewa.

Oto przykład:

Rolnik ścinał uschnięte drzwo, chyba topolę. Drzewo podcięte zaczeło sie przewracać ale zawisło na sąsiednim. Zamiast próbować podczepić stalową linę i łańcuch i ściągnąć to drzewo chłop wpadł na "genialny pomysł" i zaczął ponownie podcinać pień na wysokości 120 cm. Niestety pień w pewnym momencie zaczął pękać ( pękł na 4 części) a jedna z nich przygniotła "pechowego pilarza?". Mało brakowało a kolejnym kawałkiem oberwałby ojciec, poszkodowanego. Padający konar tylko go drasnął.

Ścinak jest bardzo niebezpieczna a szczególnie trudne są drzewa uchnięte, zawieszone czy pochylone przez wiatr. Dlatego w trzeba szczególnie dbać o bezpieczeństwo a nie robić głupoty!!!

Zamieszczam linka do filmiku - prezentacji jakie opracowałem dla tych co by chcieli się dowiedzieć jak bezpiecznie prowadzić ścinkę!!!

http://www.agrofoto.pl/forum/gallery-image41306.html

dodam jeszcze drzewa pękniete i hubiaste. nie dawno robiłem kurs pilarza i powiem za to nie jest takie proste jak sie wydaje. do każdego drzewa jest inna technika ścinki. nie wystarczy miec samej pilarki- sprzet pomocniczy taki jak ściągacz linowy ,obracak, kliny,tyczka kierunkowa i inne stanowią podstawe do pracy w lesie. bez nich ani rusz.

wspomne także o ubraniu roboczym. spodnie z wkładką przeciw cięciową o kask są niezbedne. bez tych rzeczy nie jeden kolega pociął by nogę kub dostał gałęzią w głowe.

przypominam jeszcze że nie należy pracować podczas wiatrów z wiadomych przyczyn...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    10

Najgorsze właśnie są wypadki w lesie :rolleyes: Ostatnio w sąsiedniej wiosce był jeden śmiertelny :rolleyes:

 

Od tej pory zawsze kiedy jedziemy do lasu jest we mnie taki nie pokój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

3 lata temu słyszałem o przypadku że zcinane drzewa zachaczyły a jakąś suszczke stojące już bez gałęzi i ta suszka złamała się w połowie i pionowo spadła na ziemie w grupkę pracowników leśnych centralnie jednemu z nich na głowe (niestety nie miał kasku) popękłay kręgi szyjne i po kilku minutach facet zmarł, leśniczy dostał za to wyrok z zawieszeniu że nie dopilnował żeby brygada pracowała w kaskach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MACGYVER    0

Ja w tamtym roku raz spadłem z przyczepy naszczęście wybiłem sobie bark. Też w tamtym roku były jeszcze dwa wypadki wyjeżdżał facet po słome ciągnikiem na droge i wjechał wprost pod ciągnik siodłowy (śmierć na miejscu). Też w okresie września faceta wkręcił wałek i to samo co wyżej. Pamiętam wypadek z opowieści gdzie pracuje mój znajomy i mówi do właścieciela oborey odłącz ten kabel od prądu jak go będziesz zwijał. Włąsciciel dzień puźniej zwijał i niestety go tak pokopało że nie przeżył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal88    10
a slyszeliscie, podobno wczoraj gdzies na odcinku kalisz - sieradz traktor wjechał pod pociag :rolleyes: dwie osoby zgineły :angry:

Mi o tym ojciec mowil....ogladal to w jakis wiadomosciach(chyba) pokazany byl tez ciagnik, a raczej jego polowa, w TV mowili ze probowali go zepchnnac :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    10

Bartek zgadzam się z tobą że porządek musi być.Ale jest kwestia tego że na wsi żyje się w pośpiechu,wiadome jest to że nie wszystkiego da się upilnować. :rolleyes:

Po za tym mało czasu!!!!! :rolleyes: Wszystko szybko-i o wypadek nie trudno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrotron155    23

Mój tata raz ominął takiego wypadku z piłą bo kiedy ciął gałąź w drzewo wrośnięty był drut i jak piła na pełnych obrotach na niego trafiła to wyrwało mu z ją ręki i przeleciała mu obok głowy jeszcze troche a dostał by prowadnicą w głowę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin1987    1
a slyszeliscie, podobno wczoraj gdzies na odcinku kalisz - sieradz traktor wjechał pod pociag ;) dwie osoby zgineły :angry:

Ten ciągnik z tego co słyszałem miał zapięte dwie przyczepy !!!!!!! i chcieli go uratować bo był to ciągnik pożyczony od szwagra jednego z nich ale wiem co w tym jest prawdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek1961    2

Wszyscy tłumaczą się pośpiechem ? A czy będzie się gdzie śpieszyć jak ulegniesz wypadkowi ? Pracę jaką wykonywałeś i tak szlag trafi a tobie zostanie niemiła pamiątka do końca życia!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel93    0

Zeby nie było o zimie, to u nas w tamtym roku w żniwa zapaliło się polę,ponieważ nagrzał się wałek który kreci bałde w prasie gościu wypuszcza bałde a ona za chwile staje w płomieniu.To ja do domu po zetora i pług i to oborać żeby sie dalej nie zapaliło.

 

PS: Dwa lata temu wbiłem sobie w nogę widły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siemianow    13

Kilka lat temu ojca kolegi, przy kopaniu buraków wom za kurtke złapał... Wszystkie żebra połamane,część płuca poprzebijała, ale na szczeście przeżył. W lipcu wódkę z nim na weselu piłem. Ale wtedy naprawdę jedną nogą w grobie był.

Dwa lata temu wioskę obok hydraulicznie rozkładany kultywator przygniótł rolnika. Zmarł na miejscu.

Sołtysowi przyczepa ze zborzem się podczas transportu odczepiła. Na niej siedziały jego dwie bratanice. Przyczepa do góry kołami się przewróciła, ale dziewczny na szczężcie się tylko strachu najadły.

Ojciec innego kolegi przejechał tylnym kołem bizona pijanego gościa... i nic mu się nie stało. Oczywiście zawieżli go do szpitala ale nawet na obserwację go nie zostawili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×