Skocz do zawartości
News
abuk14

Wypadki w rolnictwie i naszym domu

Polecane posty

silver95    1

ostatno koles kopal buraki i nie wylaczyl WOM-u w 60siatce i mu przekaznik kurtke zlapal i go opkrecilo niestety zmarl na miejscu.

rok wczesniej koles jechal 60siatka bez kabiny po polu i wysiad a ciagnik dalej jechal i podeem jak wsiadal to sie podchnol i ciagnik po nim przejechal. ten pan tez nie przezyl.


Moje filmiki
www.youtube.com/user/manieks119

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U1224    1

Wczoraj, (moze troszke to powiazane ale cuz) rolnik rowerem wjechal pod pociag na przejezdzie kolo mojego pola... wywiezli go w 3 workach :( :(


c330, 5120, 155.54 MLT626T & E514

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pancarol    0

nie ma się czmym chwalić ale duzo słyszałem. Syn znajomego wracał z potupajki 60 w 3 i nie mieli hamulców, a dosyc spore górki sa nwet bardziej niż strome i ich wciagneło w przepasc mozna powiedzieć wiadomo co sie stało:;/ wujek(niec h ziemia mu bedzie lekką) kiedys jechał na przyczepie z drzewem i bolec nie był zabezieczony i sie odczepiła przyczepa zaczep zarył a wuja poleciał ale wtesy tylko złamania.... poobcinane palce przez łancuch to byłem przy tym, reka zmiazdzona w presie forschritt bo wuja sprawdzał czy dobrze wiąże:-pracownik spadł u nas ze strychu bo naprawiał podłoge na proste nogi ale rehabilitacja i jest oki.

krowe babka przewiozła na masce bo pomylił sie jej gaz z hamulcem :D

 

naprawde dobry temat troche nas ustrzeze przed bledami dzieki


Rolnictwo to sztuka współżycia z naturą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sebastian    0

2lata temu goscie wjezli slome i jeden siedzial na przyczepie przyczepa wpadla w dziore i gosc spadl na dyszel smierc na miejscu :( ja kiedys poprawialem gnoj na rozrzutniku (od swin wywalalismy i zeby nie jechac 2 razy rownalem zeby wiecej weszlo) stanolem jedna nowga na burcie i spadlem na ja.a powiem szczeze straszny booooooool :'(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coolman111    55

Mogę napisać coś o niebezpieczeństwie podczas pracy z zwierzetami gospodarskimi:

 

Kilkanaście lat temu, jak jeszcze mieliśmy bydło, to mój dziedek podczas ratowania byka, który miał wzdęcie dostał od niego z "główki" rogami, że miał złamaną rekę. Z kolei babcia jak doiła krowę to krówka potraktowała ją kopniakiem przez co miała złamany obojczyk :-.

Teraz już nie mamy bydła tylko trzodę chlewną, ale tu też trzeba uważać. Nie tak dawno mój tata omało co nie zostałby pogryziony (jeśli można to tak nazwać) przez zdenerwowaną lochę podczas szczepienia prosiąt (wiadomo, prosięta wtedy "kwiczą" i locha jest zdenerwowana).

Wyżej opisane przypadki zdarzają się bardzo żadko. Agresywność zwierząt w dużej mierze zależy od tego jak się z nimi obchodzimy. Jeśli je bijemy lub robimy im cś złego to one potem odwdzięczają się nam tym samym. Są też jednak przypadki agresywności niewywołane żadnymi bodźcami z zewnątrz (po prostu mają już tak od urodzenia i wtedy należy uważać z takim osobnikiem).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JarekWLKP    1

1. Dziadek kiedyś do prasy włożył rękę, została zmiażdżona, do tej pory nie odzyskał pełni sprawności w niej.

2. Człowiek w mojej miejscowości został przejechany pokosówką Fortschritt, zmarł na miejscu, a szczegóły wypadku nie są znane.

3. Kilka lat temu, kiedy młóciliśmy na dwa kombajny (Fortschritt E516B i BIZON), wpadł do hederu Bizona chory i ogłupiony koziołek sarny, nigdzie nie znaleźliśmy jego śladów i jest to do tej pory niewyjaśniona sytuacja.


John Deere marką ponad wszystkie.
Zamieszczone przeze mnie fotografie chronione są prawem autorskim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U1224    1

2 lata temu koniec zniw, ostatni doslownie przejazd. Za duzo powiedziane, taki syreczek na ćwierć hedera i konczymy i no moze z 8 metrow do konca zostalo i mala sarenka wpadla pod heder tato nawet nie zdarzyl sprzegla wcisnac a juz ja wciagnelo... Zal zwierzaka... :'(


c330, 5120, 155.54 MLT626T & E514

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor    3

dwa miesiące temu mój sąsiad ciął drzewo na cyrkulatce i klocek uderzył go w głowe zmarł w szpitalu po operacji. kilka lat temu mój sasiad brzebal cos przy kombajnie (bizonie) i ucięło mu palec :( :(


Nie ma piękniejszego dźwięku od ryku SW-400

A-Mount Alpha user

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
at_horses    0

w mojej okolicy facet robił obciążnik do czyszczenia komina z czegoś co znalazł w lesie....

nie chciało sie mu to zmieścić to uciął coś co wystawało z tyłu, jakieś skrzydełka... była to pozostałość po wojnie... zdrapywali gościa z podwórka... jak wybuchło :-


mf 3635... udany sprzet:)

zts12145 z turem.... porazka... ale jeszcze sie nie rozleciał do końca....
jak sie tak dalej bedzie sypał to trzeba bedzie zaprzac szkapy-nieroby do roboty:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczupak    1

pewnego razu za komuny jak była kampania to gość w cukrowni odpalał deta . Ciągnik był na biegu facet o tym nie wiedział stał na gąsienicach i odpalał najpierw ten mały benzynowy który odpala ten duży ropniak a była to zima i na gąsienicy było ślisko i jak mu ten silnik zapalił to ciągnik ruszył i wciągnął go między gąsienicę a pług i rozerwał aż mu wnętrzności było widać :- :(


,,Nigdy nie podpisałbym się własnym nazwiskiem pod produktem, który nie ma w sobie tego, co jest najlepsze we mnie'' - John Deere :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1rajdzik    14

w pobliskiej wsi kilka lat temu zginęła kobieta, która próbowała odpalić ciągnik na korbe...zginęła od korby... :(


all rights reserved

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek    0

jak byłem mały (5lat)wsadziłem palec w tryby do siewnika >:( na szczęście ocalał tylko jest trochę krzywy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sniker    0
Jeśli chodzi o mnie to na szczęście nie miałem poważniejszych przygód. Zazwyczaj zdarzały się jakieś stłuczenia palców młotkiem w warsztacie i takie inne...

ja mam takie srednio 2 razy w miesiącu:)

do powazniejszych 2 razy zmiarzdzony palec u nogi (ten sam) raz potłuczone kolana przez 1012 bez hamulców (miedzy ciagnikiem a klamrem lekko z górki-do dzis odczówam skutki) rozcieta broda (blizna do dziś) jazda konno i ladowanie na burtniku, pełno blizn i innych pozostałosci po "dzieciństwie" to tylko moje wypadki bo gdybym opisał mojego ojca i jego braci to dopiero by była makabra ps:jesli moje dzieci wdadza sie w ojca to zamkne je w pustej piwnicy i do 18 roku zycia nie wypuszcze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    165

Taaa...a potem te dzieci postarają się te 18 lat zaległości odrobić w jak najszybszym tempie  ;D.Zaczynaj powoli zbierać bandaże,a jodynę zlewać do butelek po-no właśnie po imprezach -tamte marne resztki też nieźle dezynfekują  ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piootr    3

Ale od wewnątrz ;)

 

Kilka lat temu kiprowałęm na pryzme buraki do tyłu przyczepą i wyleciał 1 bolec , skrzynia poleciała na bok  jechał gość z sąsiedniej miejscowości ze składu z pustymi przyczepami , odczepił  mtz i pojechaliśmy do mnie po line  żeby naciągnąć skrzynie  , naciągneliśmy  , zadowolony byłęm że mi pomógł .

 

Na 2 dzień kopie buraki na tej dziłece  akurat jestem przy szosie jedzie znajomy z sąsiedniej miejscowości i mówi że ten gość co dzień wcześniej pomagał mi przy przyczepie miał wypadek złapał go za ubranie wałek przy neptunie i niestety nie przerzył  miał 20 pare lat  ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coolman111    55

To miał tyla samo lat co ja  :-[. Czasami myśle sobie kiedy w końcu w rolnictwie zmniejszy się ta liczba wypadków. Jak chodziłem do technikum, to co roku przyjeżdżali do nas ludzie z ODR-u i przeprowadzali szkolenie BHP odnmośnie pracy w gospodarstwach rolnych. Pokazywali filmy z udziałem ludzi, którzy przeżyli wypadki. Może takie szkolenia naucza nas czegoś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość M   
Gość M

U mojego wujka też był przykry wypadek :(To było jakieś 8 lat temu w czasie żniw jak w polu pracowała snupowiązałka to zjąc w padł do środka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U1224    1

Ja to tez mam takie szczescie ze jak na calym podworku lezy gdzies jedno szkielko to ja w nie wejde :P O ostatnio w zniwa chcialem sprawdzic ile paliwa jescze mam w c360 i zagladam i zapomnialem ogoracym tlumiku nijpierw poczulem smrod dopiero potem ból... 8x3 cm blizna kolo lokcia do konca zycia na pamiatke zostanie... nie wspominam ile razy klapa od bizona boczna to wlasnie mi na leb spadla...Po wakacjach zazwyczaj wygladam jakbym z wojny wrocil...


c330, 5120, 155.54 MLT626T & E514

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr6340    0

Tak samo jak ja

Jak się zacznie robota to jestem tak poobdzierany, że szok od palców do głowy ;)


Ursus C330 <> MF 255 <> ZETOR 6340 >>W nich siała
ZETOR - Polubisz prace w polu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    165

Z takich trochę weselszych przypadków to mój sąsiad coś tam kombinował przy snopowiązałce (przy wałku) złapało za spodnie ...i za chwilę został tylko w majtkach i w pasku ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piootr    3
Ja to tez mam takie szczescie ze jak na calym podworku lezy gdzies jedno szkielko to ja w nie wejde :P O ostatnio w zniwa chcialem sprawdzic ile paliwa jescze mam w c360 i zagladam i zapomnialem ogoracym tlumiku nijpierw poczulem smrod dopiero potem ból... 8x3 cm blizna kolo lokcia do konca zycia na pamiatke zostanie... nie wspominam ile razy klapa od bizona boczna to wlasnie mi na leb spadla...Po wakacjach zazwyczaj wygladam jakbym z wojny wrocil...

 

Wywal te boczne klapy ja tak zrobiłem nie wale w nie łbem  i tak się na kombajnie kurz nie zbiera  ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość M   
Gość M

mnie wkórza nie raz jak w polu przy robocie w ciągnik brakuje paliwa ;Dto dopiero przypał :Da z pola do domu kawał drogi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez samodzielnakobieta
      Hej. Jestem właśnie w drodze do siostry, która mieszka we Wrocławiu. Mam pewien problem. Padło mi auto, musiałem je zostawić przy drodze i przenieść się do hotelu. Poleccie mi proszę jakąś sprawdzoną pomoc drogową. z góry wielkie dzięki
    • Przez greenbold
      witam wszystkich
    • Przez GazkaKarolina
      Witam wszystkich, czy ktoś z was może mi polecić jakiś fajny hotel w Zakopanem? Jest w czym wybierać, zastanawiam się czy możecie mi coś fajnego polecić
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.