gazda241

URSUS C-360 dziwny problem z instalacją elektryczną

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ursus
gazda241    0

Witam serdzecznie icon_smile.gif Mam taki problem, otóż w w moim Ursusie C-360 w zeszłym roku była robiona kompletna instalacja, został wymieniony rozrusznik, nowy akumulator wszystko działało aż po 2-óch miesiącach po zgaszeniu wieczorem ciągnika, rano nie mogłem już go odpalić... :/ nie świeciły się kontrolki ładowania, kierunkowskazy, a przede wszystkim przycisk rozrusznika ( starter ). Wywnioskowałem, że trzeba kupić nową stacyjke ( przy wymianie instalacji elektrycznej stacyjka została nie wymieniona ), więc wymieniłem stacyjke i nadal ten sam problem.. podpinałem ją zgodnie z tym jak była wcześniej podpięta, sprawdzałem bezpieczniki ale wyglądały okej.. na wszelki wypadek je wymieniłem i to dalej nic nie daje.. dopiero po zimie znowu sie za to biorę, bo mrozy były więc nie chciało sie mi z tym dłubać, proszę Was o pomoc, w czym tkwi problem icon_smile.gif Czy to może być wina startera ? On też nie był wymienany... Zapomniałem dodać, że ciągnik stał 15 lat pod wiatą i miał co chwile wilgoć, gdyż co jakiś czas na niego kapało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gazda241    0

Ty jesteś cały zardzewiały... Nie no klemy i masa raczej powinny być w porządku.. Masz może jeszcze jakieś sugestie ? :)


"na krótko" odpala normalnie


Bardzo mi zależy na jakichś podpowiedziach czy coś bo ciężka sprawa a potrzebuje ciągnika, żeby był sprawny poprostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tumek19    5

A sprawdziłeś czy jakiś przewód nie jest uszkodzony? Szczególnie te od rozrusznika i stacyjki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    300

piszesz ze w tamtym roku robiłeś instalację jeżeli kupiłeś tą tanią chińską to są cienkie kable i się gdzieś upalił a sprawdzaj po kolei czy prąd dochodzi do stacyjki czy z niej wychodzi czy dochodzi do startery i tak dalej a jak nie dojdziesz to gościa który robił ci instalację za łeb i niech poprawia


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    228

Bardzo często w nowych kablach przestają łączyć klemy. Z zewnątrz są OK. Z tego co piszesz wynika że masz średnie pojęcie o elektryce.


KPK Kumurun Team
Naprawiam ciągniki, remontuję silniki,

GG: 33264431 t: 724772311

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Elektryk
      Z racji, że elektryczne siłowniki w kombajnach są dość chodliwym towarem w sezonie żniwnym, to może moja mała porada zaoszczędzi komuś odrobinę kasy i nerwów jak plony czekają na omłot, a my musimy latać po okolicznych szrotach.
      Na początku tylko wspomnę, że w pierwszej kolejności warto wymienić uszczelniacz na tłoczysku, wylać wodę z siłownika i dać w to miejsce smaru.
      Jeżeli po tym zabiegu dalej jest problem z siłownikiem to sprawdzamy, czy silnik działa podłączając go na krótko. tu chyba nie trzeba wyjaśnień. Jeżeli siłownik na krótko działa, a z magiczną kostką już nie to warto do niej zajrzeć i przekonać się co jest w środku. A okazuje się, że wiele tam nie ma. Raptem 2 diody i przekaźnik. Cewka przekaźnika zasilana jest przez 2 diody połączone przeciwsobnie a każda z nich jest podłączona równolegle do kontraktonu, który jest normalnie zwarty. Zasada działania jest banalnie prosta, jak podłączymy zasilanie to zasilanie przekaźnika idzie przez jedną diodę , ale przez drugą nie przejdzie bo jest odwrotnie wpięta i tu do akcji wchodzi kontrakton. Dopóki siłownik nie dojdzie do skrajnej pozycji jest on zwarty. Jak mamy skrajną pozycję kontrakton się rozwiera i siłownik staje. Żeby siłownik poszedł w drugą stronę wystarczy podać kostce napięcie o odwrotnej polaryzacji. Wtedy dioda z kontraktonem który był rozwarty zaczyna przewodzić natomiast druga nie przewodzi, ale za to jest zwarta przez drugi kontrakton dopóki nie dojedzie do drugiej skrajnej pozycji. I tyle tu filozofii.
      Teraz to co może się popsuć:
      1.Mogą puścić luty ze starości lub od przegrzania się zaśniedziałych wsuwek. Tu naprawa jest prosta. Wsuwki czyścimy lub wymieniamy i poprawiamy luty. Na zdjęciu jedna wsuwka całkiem wypadła.

      2. Może uszkodzić się przekaźnik. Oryginał raczej trudno dostać od ręki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamontować tam przekaźnik "świateł do malucha"  12v 30A wystarczy. Oryginał jest co prawda ze stykiem przełączalnym, ale tak naprawdę wystarczy nam styk normalnie otwarty.
      Nowy przekaźnik możemy podłączyć na przewodach według poniższego obrazka:

      3. Diody raczej będą sprawne, ale możemy je sprawdzić multimetrem ustawionym na symbol diody. Czarna sonda tu gdzie mamy pasek, czerwona z drugiej strony. Jak miernik pokaże ok 600-700 (wynik w mV) to dioda sprawna. Do pomiaru trzeba odłączyć kontrakton lub wylutować diodę.
      4. Kontraktony badamy omomierzem lub "brzęczykiem" mają być zwarte i rozwierać po zbliżeniu magnesu.
      Opis zrobiony po pewnym czasie, więc zastrzegam prawo do drobnych nieścisłości. Jak znajdę zdjęcia gotowej przeróbki to dorzucę.
    • Przez Elektryk
      W tym temacie podzielę się sposobem, jak zaoszczędzić kilkaset PLN, gdy padnie nam termostat klimatyzacji w naszym ciągniku. Opis będzie retrospekcją wydarzeń sprzed półtorej roku, więc mogą pojawić się małe nieścisłości a potencjalny naśladowca będzie musiał wykazać odrobinę samodzielności. Gdy układ mamy nabity a pomimo to klima nie działa, to jest duża szansa że padł termostat, w moim przypadku zaczął przerywać i klima raz działała a raz nie. Słychać było częste klikanie termostatu.
      Sprawa dotyczy termostatu o numerze 7700041669 taki jak na zdjęciu poniżej. Cena nowego to jak dobrze pamiętam okolice 500-1000zł więc jest o co powalczyć.
      Wynalazek jest dość skutecznie zalany i niespecjalnie widziałem możliwość rozebrania go bez uszkodzenia.
      Za punkt wyjścia posłuży nam gotowy termostat do samodzielnego montażu firmy Jabel o symbolu j-021. Jest to najtańszy termostat jaki znalazłem i który był łatwy do przeróbki. Cena poniżej 20zł i dość łatwo dostępny. np.
      http://sklep.jabel.com.pl/produkt/48/12/Zestawy_do_montazu/Elektronika_domowa/J-021_Elektroniczny_termostat_-_zestaw_do_montazu.html
      Jedyne co będzie nam jeszcze potrzebne to garść rezystorów i najlepiej 3 potencjometry. Zakładam że termokurczki, trytytki i klej na gorąco każdy znajdzie w szufladzie.
      Na początku rozszyfrujemy podłączenie i działanie oryginału. Dokładny opis spróbuję zamieścić jak znajdę notatki, ale to co pamiętam powinno i tak wystarczyć. Oryginał ma 2 wtyczki.
      We wtyczce 2 pinowej jeden styk to masa, drugi zasilanie sprzęgła sprężarki. Jak zbadać który to który najprościej będzie podając napięcie przez żarówkę 20-55W na poszczególne piny. Tu gdzie świeci mocniej mamy masę, tu gdzie świeci słabiej i słychać klinknięcie w sprężacre mamy sprzęgło spręzarki.
      We wtyczce 3 pinowej mamy na jednym pinie +12V, na 2 pozostałym potencjometr od regulacji klimatyzacji. Wystarczy, że znajdziemy pin z zasilaniem, reszta będzie wiadomo.
      Działanie termostatu jest dość proste, w zależności od ustawienia potencjometru klimatyzacji (0-10kOm) sprężarka wyłącza się po spadku temperatury na parowniku do wartości 5-15 stopni (jak dobrze pamiętam).
      Składamy nasz nowy termostat zgodnie z instrukcją montując termistor na przewodzie o długości podobnej do oryginału. Termistor chowamy w termokurczkę, najlepiej wypełnioną klejem na gorąco, żeby wilgoć mu nie przeszkadzała. Klej możemy pociąć na drobne kawałki i włożyć do rurki wraz z termistorem a następnie podgrzać opalarką lub zapalniczką.

      Nasz nowy termostat przystosowany do grzania, a nie chłodzenia więc czeka nas pierwsza z przeróbek. Możemy zamienić miejscami R3 oraz termistror NTC, lub wykorzystać w tym celu styk normalnie zamknięty przekaźnika. Ja poszedłem tą drugą drogą i tej przeróbki będzie dotyczył opis. Przecinamy ścieżkę na płytce między przekaźnikiem a złączem S2, a następnie podłączamy niewykorzystany styk przekaźnika do S2 kawałkiem przewodu. Dla pewności sprawdzamy miernikiem czy mamy przejście między S1 i S2.
      Następnie musimy przystosować układ do naszego potencjometru, który ma wyprowadzone tylko 2 przewody w miejsce potencjometru z 3 nogami. Co trzeba zrobić jest na zdjęciu niżej. Zwieramy 2 i 3 a do pinu 1 i 2 podłączymy potencjometr ciągnika.
      W tym momencie termostat prawie by pasował gdyby nie 2 szczegóły: zakres temperatury i histereza. 
      Temperaturę działania regulujemy rezystorami R2 i R4. I tak:
      Zmniejszając wartość R2 obniżamy teperaturę zadziałania, podnosząc wartość R2 podnosimy temperaturę zadziałania.
      Zmniejszając wartość R4 podnosimy teperaturę zadziałania, podnosząc wartość R4 obniżamy temperaturę zadziałania.
      Zwiększając zarówno R2 i R4 zmniejszamy zakres regulacji potencjometrem w traktorze.
      Zmniejszając zarówno R2 i R4 zwiększamy zakres regulacji potencjometrem w traktorze.
      Musimy tak dobrać te 2 rezystory, aby regulacja była w zakresie mniej więcej od 2 do 15 stopni. Najlepiej kupić 3 potencjometry, 2 po 50 kOm i zamontować je w miejsce R2 i R4 oraz 10kOm w miejsce potencjometru z traktora. Do ustawiania zakresu najlepiej wykorzystać zamrażarkę i multimetr z pomiarem temperatury. Czujnik termostatu i sondę miernika sklejamy ze sobą taśmą izolacyjną i wkładamy do zamrażarki. Następnie tak regulujemy wartościami R2 i R4 aby dioda na termostacie zapalała się w temperaturze bliskiej 0 stopni (niższa spowoduje zamarzanie parownika) przy skręconym potencjometrze 10kOm na wartość 0 Om. Oraz żeby zapalała się przy ok 15 stopniach przy potencjometrze 10kOm ustawionym na 10kOm.
      Tylko uwaga, żeby nie skręcać potencjometrów na minimum (te w miejscu R2 i R4), bo możemy je spalić lub zrobić zwarcie. Startujemy ze środkowej pozycji.
      Trzeba pamiętać że gdy dioda świeci sprężarka będzie wyłączona, a gdy zgaśnie sprężarka będzie załączona.(kwestia wyboru o którym pisałem na początku, czy wykorzystujemy styk normalnie zamknięty czy zamieniamy miejscami R3 i NTC). Jak dobierzemy odpowiednie wartości to wylutowujemy potencjometry i mierzymy jaką miały ustawioną wartość. Kupujemy najbardziej zbliżone rezystory i montujemy na płytkę.

      Gdy dobrniemy do tego miejsca zostaje nam już tylko troska o naszą sprężarkę, bo termostat będzie się włączał i wyłączał nawet przy małym spadku lub wzroście temperatury. Żeby oszczędzić sprężarkę musimy zwiększyć histerezę. Mamy na to 2 sposoby elektryczny lub mechaniczny. Elektrycznie możemy to zrobić zmniejszając wartość rezystora R6. O ile nie powiem bo poszedłem inną drogą, może wartość 500kOm byłaby odpowiednia. Myślę, że powinniśmy dążyć do histerezy ok. 5 stopni, czyli jak dioda na termostacie nam zaświeci przy 5 stopniach, to powinna zgasnąć po ogrzaniu czujnika do 10 stopni.
      Sposób mechaniczny polega na spowolnieniu zmiany temperatury czujnika, ja go włożyłem do rurki miedzianej zaklepanej z jednej strony i dopiero wsunąłem do parownika klimatyzacji. Przez to czujnik działa z opóźnieniem i sprężarka nie załącza się zbyt często.
      Na koniec jedyne co nam pozostanie to odcięcie wtyczek od oryginalnego termostatu i przylutowanie przewodów do naszego nowego termostatu.
      +12V na płytce oraz S1 podłączamy do +12V we wtyczce 3 pinowej
      - 12V na płytce podłączamy do masy we wtyczce 2 pinowej
      S2 podłączamy do elektromagnesu sprężarki we wtyczce 2 pinowej
      1 i 2 pin potencjometru na płytce podłączamy do pozostałych przewodów we wtyczce 3 pinowej
      W razie pytań służę pomocą, wartości elementów jakie zastosowałem chyba nie odszukam. Musiałbym wymontować do tego termostat.
       
       
       
       
    • Przez adrianeo13
      Dzień dobry, od kilku dni poszukuję odpowiedzi na chyba bardzo skomplikowaną kwestię dotyczącą renault ergos 90. Otóź po załączeniu rewersu silnik charakterystycznie rzęży dodam że, przed zmianą oleju nic takiego nie miało miejsca  co dodaje sprawie zaciekawienia. Wielu już wypowiadało się na ten temat, elektrozawór może a może za gęsty olej a może coś z elektroniką a może komputer wariuje. Nie można dojść do jakiegokolwiek ładu. Powiem Wam więcej, dwa dni temu przyjechał do mnie mechanik i wkuwając się w odpowiedni kabelek sterujący układem który charakterystycznie "rzęzi i wyje" i zakłądając mi mały przycisk wyłącza ten dźwięk  wtedy kiedy załączam rewers już nie rzęzi i nie wyje... Panie i Panowie! o co chodzi?!
    • Przez ŻBKIU1999
      Mam problem ze wskaźnikiem paliwa w JCB 531/70 . Wskaźnik pokazuje ze zbiornik jest cały czas pełny .  
    • Przez Cinek8541
      Hej,wiecie może gdzie dostałbym czujnik jak na zdjęciu lub może macie namiar na jakiś dobry sklep z częściami zamiennymi do ciągników zagranicznych marek.U mnie w okolicy nigdzie czegoś takiego nie dostanę.Dzięki!

×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.