News
Danger

Jaka grozi kara za ubój świni we własnym gospodarstwie ?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Danger    1

Jaka może być wysokość grzywny za ubój we własnym gospodarstwie jednej świni dla siebie, bez sprzedaży mięsa ani wyrobów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mariuszd93    489

Musisz  też  zgłosić na  co najmniej  1 dzień wcześniej  zamiar uboju,  w oddziale  Inspekcji  Weterynaryjnej , i po uboju przeprowadzić badanie  mięsa ... 


;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzegorz133    18

mozna ubic tylko w ubojni ,w domu moze ubic kiler ktory ma uprawnienia a takich nie ma.za nielegalny uboj to kara do pieciu tysi.tak bylo w ub roku a w tym chyba tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
d4rio    7

Z dziada pradziada ludzie bili kabany żeby kiełbasy na święta narobić, a tu teraz jakieś pozwolenia... badania.... heh :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tola27    9

Teraz wszystko pod kontrolą chcą mieć.Od lutego weszła ustawa że nawet jedną sztukę musisz mieć zarejestrowaną.Niby że to ma chronić nas przed asf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jonek98    1247

Czyli mamy sytuację prawie jak za okupacji gdzie za ubicie świni groził obóz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

cytat 

Zgodnie z nowym Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (z 21 października 2010 r.) w sprawie wymagań weterynaryjnych przy produkcji mięsa przeznaczonego na użytek własny (Dz.U. z 2010 r. Nr 207, poz. 1370) dozwolony jest ubój w gospodarstwach: cieląt do 6 m-ca życia, świń, owiec, kóz, nutrii i drobiu oraz zwierząt dzikich utrzymywanych w warunkach fermowych.

 

Nie zamierzam zgłaszać powiatowemu lekarzowi, że robię świniobicie, bo to mój tucznik i jego mięsem nakarmię tylko rodzinę! - twierdzi rolnik z powiatu aleksandrowskiego. - Za dużo z tym zachodu, bo kiedyś wystarczyło tylko powiadomić Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, że stado się zmniejszyło. Od kilku lat zmuszają gospodarzy, żeby co najmniej 24 godziny przed ubiciem zwierzaka na mięso, powiadomić lekarza powiatowego. reklama - Przypuszczam, że co czwarta świnia ubijana jest w gospodarstwach bez powiadomienia powiatowego lekarza weterynarii - uważa Janusz Walczak, szef rolniczej "Solidarności" w Kujawsko-Pomorskiem. - A to wszystko z powodu nadmiernej biurokracji. 150 tuczników dla siebie? Walczak rozmawiał na ten temat z kilkoma osobami w ministerstwie rolnictwa. Od przedstawiciela Inspekcji Weterynaryjnej usłyszał, że takie obostrzenia być muszą, bo niektórzy rolnicy pod przykrywką uboju gospodarczego handlują mięsem. - Podobno ktoś w dwa tygodnie ubił 150 sztuk - mówi Janusz Walczak. - Trudno uwierzyć, że to na własne potrzeby. Niektórzy gospodarze nie informują lekarzy weterynarii o uboju gospodarczym, lecz tylko ARiMR. - Ale prawda i tak wyjdzie na jaw, bo agencja przekazuje nam informacje dotyczące uboju gospodarczego - mówi Roman Ratyński, zastępca kujawsko-pomorskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii. - Zgłoszenie uboju tucznika to żaden kłopot - wystarczy informacja telefoniczna. W przypadku bydła trzeba wypełnić formularz. To też nie jest trudne! 

Więc nie  jest  zakazane  :P

 

Od  kwietnia  bodajrze ma  sie  coś  zmienić  w tych przepisach , ale głównie  chodzi o  to że trzeba  będzie  rejestrować nawet jak  sie  ma  1  sztukę i nie  mozna  sprzedać  na  np  PESEL  .Sprzedaż ma  być dopuszczalna tylko dla  osób  co mają  zarejestrowany  numer  stada 


;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    194

dymają nas bez wazeliny.ludzie na dajmy się zwariować. ja wczoraj ubiłem swoją świnkę. oczywiście nie rejestrowana w agencji bo miałem tylko dwie sztuki. mięsko oczywiście zbadałem dla własnego zdrowia bo świniaki wychowywane na zewnątrz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robi57362    253

bez przesady z tym nie ma jakoś wiele zachodu wystarczy im to zgłosić podać numer dowodu który uprawnia do uboju jakiegos znajomego i tyle po uboju mięso do badania weterynarz wyda ci zaświadczenie żebyś mógł ja wyrejestrowac i kiedyś przy okazji zrobisz to i po krzyku .Są bardziej durne przepisy niż ten.


jesli pomoglem kliknij fajne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darkos795    4

Zawsze zgłaszałem do agencji narodziny o jednego mniej,tłukę dwie świnie do roku,nie mam zamiaru z tym latać do agencji i weterynarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robi57362    253

wiesz kolego ja też tak robię ale ostatnio rezygnuje że świń bo i tak ich miałem nie dużo i jakoś w agencji miałem więcej niż w domu i musiałem to jakoś nadrobić teraz już się ustabilizowalo .


jesli pomoglem kliknij fajne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1521

Zawsze zgłaszałem do agencji narodziny o jednego mniej,tłukę dwie świnie do roku,nie mam zamiaru z tym latać do agencji i weterynarza.

a co w przypadku ja się zdaża jakieś upadki i wyjdzie że w papierach więcej zwierząt niż w chlewku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trojak    22

Policzyć , kontrolować  . Za komunistów nikt nie wiedział ile rolnicy mają trzody , zboża ,maszyn a  wystarczyło dać marne dopłaty (jeśli się nie mylę to są dalej mniejsze niż na zachodzie , a koszty takie same lub większe ) i sam rolnik lata do agencji pochwalić się ile to ma , a Bruksela liczy i kombinuje jak wyjść na swoje bo durne Polaczki dalej produkują i nie dają się manipulować bo zawsze coś wymyślą .A tak na marginesie na którymś szkoleniu z ochrony roślin pani z agencji poinformowała nas że dziwią się jakim cudem jeszcze istnieją gospodarstwa o areale do 5 ha bo ekonomicznie jest to nienormalne , na to jeden z obecnych odpowiedział jej że nigdy tego nie zrozumie jeżeli nie wychowywała się na wsi i nie wie co to jest praca na roli , jeden tego nienawidzi a drugi dołoży do interesu żeby tylko mógł uprawiać bryłki ( super jak nie musi dokładać , ale zawsze to jakieś hobby jeden ma rybki a drugi zwierzaki a inny ma gospodarstwo  )

Natomiast nasze władze czy to z PIS czy to z  PO-PSL myślą tylko jak by tu jeszcze skomplikować życie czy to rolnikowi czy robotnikowi i durnymi przepisami usprawiedliwić swoją niekompetencję i brak elementarnej wiedzy na temat wsi, gospodarki jej problemów . Więc twierdzę że w tym kraju brakuje gospodarza bo ci dotychczasowi rządzący to miernoty i karierowicze    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    839

Za komuny też nie było kolorowo, były przydziały , jak nie byłeś partyjnym dupolizem to ciężko było kupić sprzęt, jedynie zajechany ciągnik z pgr-u w cenie nowego plus łapówka komu trzeba... Unia jest łasa na nasze zdrowe mięsko i nie chce żebyśmy je jedli. Nasze Polskie mięsko - szczególnie wołowe jest eksportowane na zachód, do Włoch i w inne miejsca , z powrotem przywożą stare mięsa z rezerw i z tego robią wyroby. To że firma x ma ubojnię i masarnię nie znaczy że ze skupowanego żywca robi super wędlinki z naszych zwierząt jak się większości wydaje co widać po kolejkach w sklepach lokalnych masarni 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikolas29    238

ja bije swinie i nikt mi nie zabrania..zglaszam 1 dzien przed ubiciem do powiatowej ispekcji weterynaryjnej i bije..nikt mi nie zabrania...mowia tylko by zbadac mieso i do agencji wyrejestrowac..oczywiscie pytaja kto bedzie ubijał ale nic za to nie robia...moze w innych powiatach takke glupoty..u nas jest tak jak pisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr30piotr    97

bo mięso ma iść przez markety i jeść mamy wyłącznie padlinę z zachodu . już większość osób z miasta przyzwyczaili do tego śmierdzielstwa rozparzonego na patelni tak jak do pomidorów bez smaku i zapachu.

Najbardziej komiczne jest to że te ograniczenia mają wyjść nam  na zdrowie , a w zamian serwuje się nam tą truciznę , bo oni nawet do nieprzetworzonego mięsa coś wszczykują 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    5219

Nie chce Mi się wnikać w przepisy , ale może ktoś , coś . Zgłosić ok. , ale czy uboju może dokonać każdy , nie trzeba jakiś szkoleń , uprawnień ? Wcześniej wydawało Mi się że ubić można tylko w ubojni ? Jak to jest ?


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjb16O4u63SAhUJ1iwKHZCkCDMQFggfMAE&url=http%3A%2F%2Fwww.agrofoto.pl%2Fprodukcja-zwierzeca%2Ftrzoda-chlewna%2File-zaplacisz-za-uboj-gospodarczy%2C68460.html&usg=AFQjCNGh1yy_sPBe_KZBztOBZQpnPuZIZw&sig2=q5ycuH4cTfK6oW00oEWogA

Edytowano przez mariuszd93

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

Miał byc link , ale  cos  nie  wyszło  :D  :P

Trzeba  skopiować , nacisnąc  wyszukaj  w  google i  sie  otwiera 


;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

cytat 

 

 

Ubój gospodarczy i samodzielny wyrób wędlin jest integralną częścią tradycji polskiej wsi. Warto wiedzieć, w jaki sposób przeprowadzić go w pełni legalnie, a przy tym bezpiecznie.

 

Wielu mieszkańców polskiej wsi nie wyobraża sobie, by na świątecznym stole mogło zabraknąć samodzielnie przygotowanych wędlin. Nic dziwnego: walorów smakowych tak przygotowanych wyrobów nie da się porównać z tymi pochodzącymi z masowej produkcji. Na korzyść domowych wędlin przemawia również stosunek ceny do jakości.

Przez lata „ubój gospodarczy” był czynem zabronionym, od dłuższego już czasu można go jednak dokonywać w pełni legalnie, oczywiście po spełnieniu pewnych formalności. Wielu rolników owe formalności jednak odstraszają, stąd też wciąż dokonują oni „pokątnych” ubojów. Czy rzeczywiście jest się czego bać?

Formalności związane z rejestracją uboju gospodarczego nie są wbrew pozoru zbyt skomplikowane. Szczególnie w przypadku świń. Osoba planująca dokonanie uboju ma wprawdzie obowiązek powiadomić minimum 24 godziny wcześniej Powiatowego Lekarza Weterynarii, dokonać można tego jednak nawet telefonicznie. W zgłoszeniu należy podać informacje takie jak dane posiadacza zwierząt, liczbę osobników które planujemy ubić, miejsce i termin planowanego uboju, a także dane także osoby, która ubój przeprowadzi.

I tu zaczynają się przysłowiowe schody. Zwierzę może być bowiem zabite wyłącznie przez osobę posiadającą odpowiednie ku temu kwalifikacje. Wielu rolników obawia się dużych kosztów takiej usługi. Według naszych informacji nie są to jednak zbyt wysokie sumy – w centrum kraju skorzystanie z usług osoby przeszkolonej w ubijaniu zwierząt wynosi około 100 złotych. Cena obejmuje nie tylko zabicie i wykrwawienie zwierzęcia, ale również usunięcie wnętrzności i podział na półtusze.

W terminie 30 dni od dokonania uboju niezbędne jest również powiadomienie powiatowego biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W przypadku uboju gospodarczego trzody chlewnej brak jest prawnych nakazów co do utylizacji odpadów powstałych podczas „świniobicia”.

Ideą uboju gospodarczego jest pozyskanie mięsa przeznaczonego na użytek rolnika i jego rodziny. Takie mięso, lub jego przetwory nie mogą być sprzedawane. Poza tym na ubój muszą być przeznaczone zwierzęta w pełni zdrowe. W przypadku wcześniejszego zastosowania jakichkolwiek środków leczniczych należy odczekać do końca terminu karencji.

 

Edytowano przez mariuszd93

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez rafkap
      Już od 26 września według zapowiedzi Ministra Rolnictwa ruszają wypłaty suszowe.
      W ciągu pierwszego tygodnia wnioski złożyło 9 tyś rolników. 
      Piszcie kiedy dostaniecie przelewy, z jakich gmin jesteście.
    • Przez Magda_86
      Witam.
       
      Ostatnio mi ktoś powiedział, że oprócz książki oprysków kazdy rolnik musi prowadzić plan nawozowy. Czy to prawda? 
       
      Chciałam dodać ze nie mam zwierząt i mam trochę mniej niż 15 ha - głównie produkcja zbóż. W 2014 otrzymałam MR
    • Przez Shogun
      O ile mniej więcej wzrosły obecne stawki OC dla ciągników rolniczych i jeśli można to w jakim towarzystwie?
      Niedługo kończy mi się polisa i chciał bym mniej więcej się zorientować.
       
      Pytam bo miałem przypadek na wiosnę z samochodem osobowym, chcieli mi wcisnąć polisę za 740zł (40% zniżki) na szczęście wcześniej się orientowałem i w innym towarzystwie za 420zł miałem ofertę, jak to facetowi powiedziałem to za 30 sekund znalazł za 520zł a finalnie doszukał się po 5 minutach polisy za 430zł, więc się zgodziłem i nie szukałem więcej. Nie dajmy się naciągać, zwłaszcza że obecne ceny w niektórych towarzystwach są kosmiczne.
       
      W tamtym roku płaciłem za Belarusa 952 2010r 64zł (30% zniżki) w TUW.
       
    • Przez Kmieciak
      Witam,
      mam pewien problem i nie wiem jak interpretować przepisy w tym zakresie. Otóż mój teść od kilku dobrych lat prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą. Planujemy podjęcie współpracy i zastanawiamy się jak rozwiązać to od strony formalnej. Teść twierdzi, że nie może mnie oficjalnie zatrudnić, gdyż musiałby wówczas wykazać większy dochód, co pozbawiłoby go prawa do pozostania w KRUS jako przedsiębiorcy (limit podatku dochodowego to 3300pln rocznie). Myślimy więc o tym, żeby po prostu zarejestrować mnie w KRUS jako domownika (do tej pory pracowałem na etacie i odkładałem składki w ZUS). Teoretycznie po trzech latach opłacania składek KRUS mógłbym również założyć pozarolniczą działalność, brać od teścia część zleceń i w ten sposób współpracować. Przez te trzy lata mógłbym zajmować się ziemią, pomagać teściom w gospodarstwie no i przyuczać się już do pracy. Pytanie tylko czy jako domownik z trzyletnim stażem w KRUS mógłbym na pewno założyć taką pozarolniczą działalność - wszak byłbym tylko domownikiem, nie właścicielem ziemi. Czy to nie przeszkoda? Ponadto na tej ziemi jest już zarejestrowana pozarolnicza działalność teścia. Czy mogą być zarejestrowane dwie takie działalności i to zajmujące się takimi samymi usługami? Ewentualnie czy istnieje jakieś inne, lepsze wyjście z tej sytuacji np. jakaś nietypowa forma zatrudnienia, umowa o dzieło itp? Bardzo proszę o poradę
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.