Skocz do zawartości

Polecane posty

asharot    177

2600obr przecież to nawet na obrotomierzu tyle skali nie ma. :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alamo    889

Jest;)

post-53118-0-35766900-1363247251_thumb.jpg

 

U mnie non stop hydraulika pracuje przez tura a z wysokich obrotów pompy nie zrezygnuje,to rzecz wspaniała :)

Edytowano przez Alamo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam

Ja mam problem podobny, ale zarazem inny. No to tak. Na zimnym silniku podnosi dość dobrze, tylko jak jest już u góry to mocno szarpie. Jak silnik się rozgrzeje to muszę gazować jak głupi żeby podniósł, ale po czasie i tak opuszcza. Jak wcisnę sprzęgło to opuszcza. Jak wcisnę słabiej, to biega nie wrzucę (wiem, że jest źle wyregulowane i że są dwa stopnie, więc proszę o tym nie pisać). Problem nie leży w pompie, bo jest nowa. Podniesienie poznaniaka ze zbożem to praktycznie minuta ciągłego gazowania. Kosiarki rotacyjnej w ogóle nie chce podnosić, unosi ją tylko na ok 5 cm nad ziemię. Proszę o odpowiedzi co jest tego przyczyną i jak to rozwiązać, bo bierzemy dzierżawę i traktor musi funkcjonować. Z góry dziękuję

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Alamo    889

Problem leży w siłowniku podnośnika,zużyte uszczelki,porysowany cylinder,zawór bezpieczeństwa przepuszcza olej,lub uszkodzony rozdzielacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ignas5340    0

Mam pewien problem. Wymieniłem dosłownie wszystko w "plecaku/kaczce" począwszy od rozdzielacza po cały mechanizm sterujący ponieważ był juz zdewastowany. Została również wymieniona pompa wraz z napędem. Po montażu podzespołów uzupełniłem olej, i uruchomiłem ciągnik i chciałem sprawdzić czy należycie pracuje a tu zonk. Podnosi bardzo powoli i tylko na wysokich obrotach, a gdy chce opuścić ramiona, przesuwając dzwignie do pozycji dolnej, ramiona stoja w miejscu po czym muszę stanac całym cięzarem i dopiero wtedy opadają. O co tu chodzi? zapowietrzony układ? jak to odpowietrzyć? wadliwa nowa pompa? pomóżcie bo juz nerwy mi puszczają jak patrzę na ten ciągnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gucik131    7

że ramiona wolno opadają i trzeba na nich stawać, to dobrze pewno wymieniłeś cylinder tłok i uszczelniacze. jeśli chodzi o wolne podnoszenie to albo coś z pompą, zawór przeciążeniowy przy pompie, lub rozdzielaczu, nie wymieniłeś oringow na połączeniach między pompą a blokiem, lub blokiem i plecakiem. mi na razie tyle przyszło do głowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radekk    154

Witam. To ,że ramiona opadają dopiero pod ciężarem jest akurat normalne ,gdy są nowe uszczelnienia na tłoczysku.Jakiś czas i się wyrobi. Co do słabego podnoszenia to przyczyn jest dużo. Jak czytam to pompę oraz rozdzielacz możemy wykluczyć(zdarza się ,że coś się zatnie w rozdzielaczu jak jakiś paproch wleci). Gdzieś ewidentnie jest duża nieszczelność. Sprawdź szczelność rurki dochodzącej do tłoka i rurki łączącej rozdzielacz z pompą(lubią pękać na szwie) oraz dokręcenie wszystkich połączeń.Oringi na tulejkach centrujących rozumiem powymieniane. A jak działa hydraulika zewnętrzna (wyjścia z tyłu). Spróbuj na małym gazie pociągnąć dzwignię od hydr. zewn. do góry lub w dół tak aby olej naparł na wyjście. Jeżeli jest dobrze powinno "przydusić" silnik. Chodzi o to aby wykluczyć czy usterka tkwi w podnośniku czy całym układzie.

A najlepiej jakbyś podłączył pod wyjście z tyłu manometr i zobaczył jakie ciśnienie jest w układzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ignas5340    0

zawory na 100% dobre. Z tymi oringami to najprędzej, musiałem to przeoczyć;/ ale żeby aż tak gubił ciśnienie przez taki mały badziew? rok temu byłem zmuszony ściagać plecak i dekiel pompy i nie wymieniałem oringów i było wszystko w porządku. Wiem, że powinno sie wymieniac takie rzeczy za każdym razem ale wtedy nie było czasu a teraz to zwykłe niedopatrzenie, mój błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ignas5340    0

Hydraulika zew. tak samo jak wewnetrzna nie ma ciśnienia. Wszytko po dokręcane jak należy. Czyli wychodzą te oringi...;/ ale klapa;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matisz    16

witam . Co moze byc przyczyna ze dzwignia od hydrauliki zewnetrznej podnosi sie tylko do połowy a dalej za pierona nie chce isc, a nie chce sie z nia siłowac zeby nie urwac czegos? Co moze byc przyczyna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Ona nie będzie chodzić tak jak ta od podnoszenia ramion.Żeby wykiprować to podnosisz wajchę do góry i trzymasz,jak chcesz opuścić to dajesz na dół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matisz    16

No ona sie podnosi tak moze połowe tego co ta od podnoszenia ramion, i tak ma byc? Bo juz myslałem ze cos popsuło sie znowu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heniek47150    1

Ona nie będzie chodzić tak jak ta od podnoszenia ramion.Żeby wykiprować to podnosisz wajchę do góry i trzymasz,jak chcesz opuścić to dajesz na dół.

Przy c-360 to zależy od tego do jakiego przyłącza przykręcisz przewód

 

witam . Co moze byc przyczyna ze dzwignia od hydrauliki zewnetrznej podnosi sie tylko do połowy a dalej za pierona nie chce isc, a nie chce sie z nia siłowac zeby nie urwac czegos? Co moze byc przyczyna?

Dolej oleju do skrzyni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matisz    16

Oleju jest tyle ile ma byc bo dzisiaj zmieniałem wałek WOM i musiałem spuscic olej i potem wlac z powrotem i jak mierzyłem potem miarka to było w sam raz, nie wiem juz.....

Edytowano przez matisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gucik131    7

do wymiany tylnego wałka nie musisz oleju spuszczać wystarczy tyłem na wzniesienie wjechać. ta wajcha ma mały skok zarówno do przodu jaki i do tyłu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luki15146    13

Witam, przejrzałem inne tematy i nie znalazłem podobnego więc byłem zmuszony założyć nowy temat. Chodzi o to że od jakiś 6 miesięcy czyli od kiedy zamontowałem trzysekcyjnego TUR-a na swoim c-355 coś zaczęło się dziać z podnośnikiem, raz podnosi, raz nie. Po zdemontowaniu płyty okazało się że jedna z tych dźwigienek po prostu zawiesiła się na tym suwaku, wystarczyło puknąć palcem by wszystko wróciło do normy, jednak problem stale się powtarza. Nie ma możliwości dokręcenia owej dźwigienki itp. Dodam jeszcze że czasem po prostu samo się naprawi, podnośnik działa jak się należy by po kilku dniach (czasem godzinach znów przestać działać. Zbliza się wiosna, i problem staje się dokuczliwy. Czy ktoś mógłby mi poradzić co trzeba zrobić? Jeden z sąsiadów polecił zmiane roździelacza, aczkolwiek jest to koszt ponad 300 złotych, więc może ktoś ma jakiś inny pomysł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mkalak    0

Ja juz to przerabiałem parę razy także uwierzcie mi juz na tym trochę nerwów straciłem....

Proponuję odkręcić dekiel z pompą poprzeczyszczać kanały w deklu i sprawdzić uszczelnienie(oring) pomiędzy pompą a filtrem jeżeli kupowaliście nowy filtr do pompy niekoniecznie musi pasować mocowanie i tworzy się szczelina między właśnie tym filtrem gdzie pompa zaczyna zasysac nie filtrowany olej który zaraz ją rozpieprzy

Jeżeli jakimś cudem podniesiecie coś i dość długo trzyma wam w powietrzu na wyłączonej pompie znaczy że uszczelniacze na tłoku macie w porządku

post-48884-0-59370200-1365799906_thumb.pngpost-48884-0-59370200-1365799906_thumb.png

Drugą istotną rzeczą jest przeczyszczenie zaworu bezpieczeństwa ktory jest wkręcony w dekiel pompy nie bójcie się jego rozkręcać nie jest zbyt skomplikowany :)

"gintek" jeżeli żadna z tych rzeczy Ci nie pomoże będziesz zmuszony do ściągnięcia całego plecaka wizualnie ocenisz potem czy wszystkie wodziki sprężynki małe łożyska nie są wyrobione na prowadzeniach ramion na których będzie widać "tor" małych łożysk od dźwigienek podnoszenia i opuszczania a również położenia wajchy pracy pływającej/dociążeniowej.

Jeżeli nie działał lub nie działa Ci ten mechanizm który np.w czasie orki samoczynnie podbije Ci pługi do góry na 90% masz problem z tymi wodzikami/kowadełkami na zdjęciu

Edytowano przez mkalak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mkalak    0

Czy chodzi ci o jedną z tych dźwigienek?

post-48884-0-72880200-1365865413_thumb.png

Edytowano przez mkalak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mkalak    0

Masz większy problem...

Tam są małe łozyska które chodzą po półksiężycach ramion delikatany luz i już pozamiatane

Najlepiej jest to wszytko rozebrać cały mechanizm nawet wajchy bo inaczej się nie dostaniesz do tego wszytkiego tam będą krzywki w tych wszystkich kowadełkach które są powyrabiane ale mówie odrazu nie jest to takie proste...

przerabiałem to juz parę razy...wymiana tłoka,cylindra nawet zmieniłem pompę rozdzielacz był sprawdzany i nic a to wszystko wina tego...

Jak się będziesz już zabierać za to proponuję rozmontować całe szelki bo strasznie przeszkadzają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prorok    774

Witam Panowie

 

Mam pilną sprawę bo robota w polu czeka...

 

Mianowicie. Dzisiaj rano uprawiałem pole kultywatorem i elegancko podnosił..przyjechałem do domu zapiąłem pług dwu skibowy obrotowy podniósł go normalnie jak zwykle podjechałem pod garaż żeby zatankować ciągnik, opuściłem pług i gdy znowu go chciałem podnieść nie chce wcale iść do góry...dopiero jak dam gaz do oporu to go z biedą podnosi...potem podpiąłem ciągnik do kultywatora i dalej to samo...a kilka godzin wcześniej było wszystko ok. Kosiarkę rotacyjną i sadzarkę podnosi bez problemu na małych obrotach.. Pomyślałem że to orgini w pompie,rozebrałem wymieniłem i dalej to samo... Jak już podniesie to trzyma narzędzie nawet po zgaszeniu ciągnika.. Panowie powiedzcie co to może być?

Edytowano przez prorok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prorok    774

Właśnie pierwsze co to pomyślałem o tych oringach. Wymieniłem je,przy okazji założyłem nowy filtr oleju,i wszystkie oringi na dole dałem nowy. Zawór przy pompie rozkręciłem i sprężyna jest cała..

 

Objawy są takie jak by pompa była skończona ale żeby tak w momencie siadła to raczej mało prawdopodobne tym bardziej że wizualnie była w porządku i nie miała żadnych luzów.

 

Może gdzieś ciśnienie ucieka...tylko gdzie...?

 

Ściągnąłem plecak i dmuchałem do tej rurki łączącej dół z górą powietrze i żadnych nieszczelności nie widać...zawór przy tłoczysku był niby nowy nie dawno zakładany,rozebrałem go i wygląda ok...rurka łącząca rozdzielacz z tłoczyskiem niby też...

 

Może być winny rozdzielacz? Kurde z lżejszymi maszynami normalnie chodzi a te ciężkie nie może dźwignąć...do tego jak już podniesie to nie opuszcza czy to ciężką czy lekką maszynę...

 

Panowie poradźcie coś bo wyjdę z siebie...zawsze się coś popieprzy jak najwięcej roboty... ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek3220    595

a uszczelniacze na tłoku sprawdzałeś ? bo mi się wydaje że to może być przyczyną że nie chce podnosić cięższych maszyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez dawid12
      Witam mam problem z podnosnikiem w T-25.Ciągnik podnosi tylko lekkie maszyny(pajak,obsypnik).A ciezejszych niepodnosi wcale albo podniesie i nietrzyma.Pompa została wymieniona uszczelki na siłowniku tez.I tu jest problem bo juz niewemy co to moze byc.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez endriu13
      Witam
       
      Rocznie będę robił 250/300 szt. belotów  z siana słomy i sianokiszonki. Ciągnik jaki posiadam to C-360-3p.Zastanawiam się nad wyborem JD 540, 545 lub 550.Proszę o podpowiedź na co zwrócić uwagę przy zakupie kazde uwagi będą dla mnie cenne bo jestem laikiem gdyż zamierzam przesiąść z kostki na zwijkę. Z góry WIELKIE DZIĘKI :mellow:
    • Przez URSUS1614BYQ
      Witam nowych kolegów, na początku sie przedstawię. Jestem Łukasz, mieszkam w woj. Mazowieckim, mam 14 lat, pomagam tacie i bratu w gospodarstwie przy  codziennych pracach.
      Mam takie pytanie, kupiliśmy Ursusa 1614, niestety do remontu, wał miał być do szlifu, bo panewka się obróciła. Wymontowaliśmy silnik, nastepnie wał. Zawieźliśmy go do serwisu. Po dwóch dniach dostaliśmy wiadomość, że na jednym z czopów nie można już zeszlifować, bo nie ma z czego, a wychodzi na chyba 5 czy 6 szlif (pozostałe czopy są bardzo dobre, na 1 szlif). Postanowiliśmy że zawieziemy go do napawania i szlifu(chodzi nam o napawanie tego wytartego czopu do 1szlifu, nie o napawanie całego wału na nominał). Pytanie jest takie, czy ten wał wytrzyma w tak dużym silniku? Ile może wytrzymać? Proszę o odpowiedzi
      Dodam jeszcze jakieś zdjęcia sprzed kupna Wszystkie części brakujące na zdjeciach są, był rozpołowiony przed zakupem



×