Skocz do zawartości
Matey

Obecna sytuacja polityczna w Polsce

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
agroFakt.pl
Tylko na agroFakt.pl:

60 tys. zł z PROW - pomoc dla ASF.

hubertuss    483

Pytanie czy takie fragmenty były i czy faktycznie pochodziły z usterzenia ogonowego? Samolot zaczął ścinać krzaki i drzewa już 1050 metrów przed progiem pasa. jakieś elementy mogły odpaść. Jakieś elementy znaleziono. Ale nie czytałem tych raportów i nie wiem  dokładnie czy były z usterzenia ogonowego. Z drugiej strony na filmie Science fiction pokazanym w poniedziałek mówiono, że samolot rozpadać się zaczął na około 2,5 km przed lotniskiem. Oczywiście nie podano co i skąd odpadło i gdzie to znaleziono.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtekd    1743

Właśnie taka jest wiedza POekspertów .

W jaki sposób krzaki mogły oderwać fragmenty usterzenia ogonowego w samolocie o takiej konstrukcji ?

tu-154m_550.jpeg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275
Napisano (edytowany)

Fragmenty mogły się oderwać po zderzeniu z brzozą ale zostały przeniesione na znaczne odległości  w tył silnym strumieniem powietrza z silników odrzutowych które pracowały blisko mocy max 

 

Jak dobrze pójdzie to "bańka" rocznie pęknie. Koryto to jest to http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ile-bedzie-zarabial-bartlomiej-misiewicz/pb3c99d

Edytowano przez Ulman

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

staszek131415    2020

Pytanie czy takie fragmenty były i czy faktycznie pochodziły z usterzenia ogonowego? Samolot zaczął ścinać krzaki i drzewa już 1050 metrów przed progiem pasa. jakieś elementy mogły odpaść. Jakieś elementy znaleziono. Ale nie czytałem tych raportów i nie wiem  dokładnie czy były z usterzenia ogonowego. Z drugiej strony na filmie Science fiction pokazanym w poniedziałek mówiono, że samolot rozpadać się zaczął na około 2,5 km przed lotniskiem. Oczywiście nie podano co i skąd odpadło i gdzie to znaleziono.

 

Nie ma co gdybać jedno jest pewne POprzednicy zrobili wszystko by przyczyn katastrofy nie dało się nigdy wyjaśnić śledztwo trwa już 7 lat i końca nie widać my się jego już nie doczekamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtekd    1743

Fragmenty usterzenia ogonowego odpadły pod wpływem uderzenia skrzydłem w brzozą - śmiała teoria .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275
Napisano (edytowany)

No to z ziemią - wtedy silniki nadal działały czy jak zwykle w teorii spiskowej jest to nie możliwe.

 

@ staszek, nie zwalaj na PO. Tak wybitne umysły zakorzenione w PZPR jak dr. Berczyński napewno wszystko rozwikłają i wytłumaczą. Wszak to najlepsi z najlepszych i nauczciwsi z uczciwych.

Jest jednak jeszcze możliwość że nikt tego nigdy nie rozwiaże bo nie chce. O czym byś spekulował gdyby wszystko było jasne?

Edytowano przez Ulman

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtekd    1743

Wszystko jest możliwe - nawet to że gazy wylotowe z leżących na ziemi silników roztrzaskanego samolotu przeniosły na kilkaset metrów fragmenty usterzenia .


:ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275
Napisano (edytowany)

Podobno tak https://www.youtube.com/watch?v=3ozDTckl62E

Edytowano przez Ulman

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtekd    1743

Ulman Ty naprawdę wierzysz że gazy wylotowe z silników w takim stanie i w takiej pozycji mogły przenieść duże fragmenty na kilkaset metrów !!!

samolot_prezydencki525.jpeg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
torpedo    284

A co Wy, forumowi eksperci od katastrof lotniczych, powiecie na temat rozbicia się Casy w Mirosławcu? Dla takich autorytetów jak ulman, hubertus, mirro czy marko-kolo pewnie wszystko jest oczywiste, bo tak powiedzieli w TVN24. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275

Co znaczy duże? 

W Mirosłąwcu też był zamach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
torpedo    284

Zaskoczyłem Cię, no dawaj, cytuj wersję TVN24, a nie głupawo pytasz.

 

Co znaczy duże? 

W Mirosłąwcu też był zamach?

 

 

 

Profesor Stefan Grocholewski – był Profesorem PP w Zakładzie Badań Operacyjnych i Sztucznej Inteligencji w Instytucie Informatyki Politechniki Poznańskiej. Wykrył manipulacje w nagraniach czarnych skrzynek z Casy, która rozbiła się w Mirosławcu. Zginął niedługo później w tajemniczych okolicznościach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    209

Niegrzecznie jest odpowiadać pytaniem na pytanie !

Nie mam się za eksperta dlatego "eksperci" może mnie trochę ubodło. Jednak przyjmuję krytykę i faktycznie mógł to być zaczątek pyskówki. Moja wina.

 

Odnośnie Casy i Mirosławca to pewne jest jedno. Po tej katastrofie gen Błasik powinien stracić stanowisko. Ciąg dalszy nastąpił pod Smoleńskiem. W ogóle to ewenement na dużą skalę bo zginęła tam cała góra dowództwa sił powietrznych, czyli samolot pełen lotników ludzi odpowiadających tak za szkolenie jak i bezpieczeństwo a jednak przeznaczenie zrobiło swoje.

Są takie dziedziny które nie wybaczają błędów albo gdzie jego margines jest niezwykle mały. To np lotnictwo czy saperzy. Jeśli do tego dochodzi nonszalancja, rutyna czy bylejakość to tragedia murowana. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

Przypatruję się tej dyskusji w sprawie Smoleńska i dochodzę do wniosku iż splot nieszczęśliwych wypadków oraz błędy po stronie Polskiej i Rosyjskiej doprowadziły do katastrofy. Naciski na pilotów z pewnością były by usiedli na tym lotnisku bo z odczytu czarnych skrzynek jasno wynika, że nie bardzo mieli ochotę lądować w takich warunkach. Co do winy Rosjan fatalny stan lotniska po katastrofie biegali i wymieniali żarówki w oświetleniu. Czy wybuch samolotu nastąpił przed zatchnięciem się z brzozą czy po tego nie wiadomo bo wybuch równie dobrze mógł nastąpić przed zatchnięciem się z brzozą z powodu awarii jakiegoś podzespołu tego komisja Millera nie wyjaśniła. Co do teorii spiskowych to tylko zastanawiają mnie wypowiedzi pilota JAK40 Artura Wosztyla, który opowiadał o przeciętych hamulcach w jego samochodzie, o dziwnych samobójstwach a'lla Andrzej Lepper pytanie skoro nikt nic nie ma do ukrycia to po co ktoś Wosztyla chciał uciszyć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275

Zaskoczyłem Cię, no dawaj, cytuj wersję TVN24, a nie głupawo pytasz.

 

 

Profesor Stefan Grocholewski – był Profesorem PP w Zakładzie Badań Operacyjnych i Sztucznej Inteligencji w Instytucie Informatyki Politechniki Poznańskiej. Wykrył manipulacje w nagraniach czarnych skrzynek z Casy, która rozbiła się w Mirosławcu. Zginął niedługo później w tajemniczych okolicznościach.

Epitecik zawsze warto wrzucić, co? Zaskakujesz mnie nieustannie teoriami od czapy ;)

Z tego co pamiętam to był  wypadek. Zdaje się że komisja która to badała była wojskowa. Oni też uczestniczyli w sPISku? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
torpedo    284

Nie mam się za eksperta dlatego "eksperci" może mnie trochę ubodło. Jednak przyjmuję krytykę i faktycznie mógł to być zaczątek pyskówki. Moja wina.

 

Odnośnie Casy i Mirosławca to pewne jest jedno. Po tej katastrofie gen Błasik powinien stracić stanowisko. Ciąg dalszy nastąpił pod Smoleńskiem. W ogóle to ewenement na dużą skalę bo zginęła tam cała góra dowództwa sił powietrznych, czyli samolot pełen lotników ludzi odpowiadających tak za szkolenie jak i bezpieczeństwo a jednak przeznaczenie zrobiło swoje.

Są takie dziedziny które nie wybaczają błędów albo gdzie jego margines jest niezwykle mały. To np lotnictwo czy saperzy. Jeśli do tego dochodzi nonszalancja, rutyna czy bylejakość to tragedia murowana. 

 

Odpowiedz tylko na pytanie: czy wnioski wypływające ze sfałszowanych dowodów można uznać za prawdziwe i niepodważalne?

Jeżeli ktoś grzebał przy nagraniach z czarnych skrzynek, to chyba miał w tym jakiś cel?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    213

A co Wy, forumowi eksperci od katastrof lotniczych, powiecie na temat rozbicia się Casy w Mirosławcu? Dla takich autorytetów jak ulman, hubertus, mirro czy marko-kolo pewnie wszystko jest oczywiste, bo tak powiedzieli w TVN24. 

co ci napisać ? czego nie możesz znaleźć albo doczyta ?

 

smoleńsk to właśnie pochodna tej katastrofy

to własnie LKaczyński bronił odpowiedzialnego za bałagan i przyzwolenie na te wyczyny na które sobie pozwolono  

i co to dało ? a no w ramach wdzięczności Błasik wykonał polecenie ''prezydenta 1000lecia '' zamiast stosować się do procedur , które miał obowiązek wdrożyć po katastrofie w MIROSŁAWCU 

jakie wnioski z tego płyną ? jeden i drugi miał gdzieś procedury i skutki tego znamy 

czego więcej nie rozumiesz ? pytaj ..dobrze ci idzie bo to właśnie sedno tego nieszczęścia i początek końca ludzi co myśleli że są ponad wszystko

smutne ale prawdziwe  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolr2    180

Fragmenty mogły się oderwać po zderzeniu z brzozą ale zostały przeniesione na znaczne odległości  w tył silnym strumieniem powietrza z silników odrzutowych które pracowały blisko mocy max 

 

Jak dobrze pójdzie to "bańka" rocznie pęknie. Koryto to jest to http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ile-bedzie-zarabial-bartlomiej-misiewicz/pb3c99d

 

Taaa a te baraki szopy obok brzozy co stały nawet nie drgneły.. Brzoza ścięta na wysokości 4m i samolot jeszcze zdążył się obrócić kołami do góry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
torpedo    284

co ci napisać ? czego nie możesz znaleźć albo doczyta ?

 

smoleńsk to właśnie pochodna tej katastrofy

to własnie LKaczyński bronił odpowiedzialnego za bałagan i przyzwolenie na te wyczyny na które sobie pozwolono  

i co to dało ? a no w ramach wdzięczności Błasik wykonał polecenie ''prezydenta 1000lecia '' zamiast stosować się do procedur , które miał obowiązek wdrożyć po katastrofie w MIROSŁAWCU 

jakie wnioski z tego płyną ? jeden i drugi miał gdzieś procedury i skutki tego znamy 

czego więcej nie rozumiesz ? pytaj ..dobrze ci idzie bo to właśnie sedno tego nieszczęścia i początek końca ludzi co myśleli że są ponad wszystko

smutne ale prawdziwe  

 

Czytasz wybiórczo:

 

"Odpowiedz tylko na pytanie: czy wnioski wypływające ze sfałszowanych dowodów można uznać za prawdziwe i niepodważalne?

Jeżeli ktoś grzebał przy nagraniach z czarnych skrzynek, to chyba miał w tym jakiś cel?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    213

tam odpowiedzialne dowództwo własnie pod nadzorem Błasika to robiło aby uniknąć odpowiedzialności 

więc czego tu nie rozumiesz ? 

wniosek był ; odwołanie Błasika jako odpowiedzialnego  za ten bałagan i łamanie procedur 

co zrobił Prezydent ?  pozostawił go ...na własne nieszczęście jak się okazało 

dlaczego to zrobił ?  bo mu pasował taki sługus co wykona każde polecenie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483
Napisano (edytowany)

Właśnie taka jest wiedza POekspertów .

W jaki sposób krzaki mogły oderwać fragmenty usterzenia ogonowego w samolocie o takiej konstrukcji ?

 

Ja zapytałem wyraźnie czy takie kawałki w ogóle były? Bo twoi idole mówią, że samolot rozpadał się na 2,5 km przed lotniskiem. Niestety nie podają jakie elementy i gdzie odpadły. Samolot około 1050 m przed progiem pasa ciął zieleń. Nie twierdzę, że usterzeniem ogonowym. Ale niektóre cieńsze drzewa były ścinane tak, że w górze zostawało jeszcze kilka metrów. Więc nie trudno sobie wyobrazić, że odcięte kawałki pod wpływem impetu uderzały w statecznik zamontowany na ogonie. Czy w sam ogon.

 

Nie ma co gdybać jedno jest pewne POprzednicy zrobili wszystko by przyczyn katastrofy nie dało się nigdy wyjaśnić śledztwo trwa już 7 lat i końca nie widać my się jego już nie doczekamy

 

Ciekawe pis jest w sojuszu z po. Bo już 1,5 roku też nie mogą nic wyjaśnić. 90 % jest wyjaśnione tylko pełna część społeczeństwa o czadzona bzdurami Macierewicza nie chce tego przyjąć do wiadomości.

 

A co Wy, forumowi eksperci od katastrof lotniczych, powiecie na temat rozbicia się Casy w Mirosławcu? Dla takich autorytetów jak ulman, hubertus, mirro czy marko-kolo pewnie wszystko jest oczywiste, bo tak powiedzieli w TVN24. 

 

Przyczyny podobne. Lekceważenie zasad przez pilotów. Piloci podjęli ryzyko lądowania w trudnych warunkach, w krytycznym momencie wyglądając i szukając lotniska przez okno przestali obserwować przyrządy i stracili kontrolę nad samolotem. Wnioski były jasne. Braki w wyszkoleniu i łamanie procedur. Powinni jak ci w Smoleńsku polecieć na lotnisko zapasowe. Ale wojskowa wierchuszka chciała szybko być w domu.

 

Przypatruję się tej dyskusji w sprawie Smoleńska i dochodzę do wniosku iż splot nieszczęśliwych wypadków oraz błędy po stronie Polskiej i Rosyjskiej doprowadziły do katastrofy. Naciski na pilotów z pewnością były by usiedli na tym lotnisku bo z odczytu czarnych skrzynek jasno wynika, że nie bardzo mieli ochotę lądować w takich warunkach. Co do winy Rosjan fatalny stan lotniska po katastrofie biegali i wymieniali żarówki w oświetleniu. Czy wybuch samolotu nastąpił przed zatchnięciem się z brzozą czy po tego nie wiadomo bo wybuch równie dobrze mógł nastąpić przed zatchnięciem się z brzozą z powodu awarii jakiegoś podzespołu tego komisja Millera nie wyjaśniła. Co do teorii spiskowych to tylko zastanawiają mnie wypowiedzi pilota JAK40 Artura Wosztyla, który opowiadał o przeciętych hamulcach w jego samochodzie, o dziwnych samobójstwach a'lla Andrzej Lepper pytanie skoro nikt nic nie ma do ukrycia to po co ktoś Wosztyla chciał uciszyć....

 

W 100 % się z toną zgadzam. Z pierwszymi trzema linijkami. Do momentu gdzie piszesz o wybuchu na który nie ma żadnych dowodów. Ocalały szyby w kawałkach kadłuba. Do ostatniej chwili w zapisie rozmów nie słychać wybuchu, chociaż słychać uderzenia w drzewa i krzyki pilotów. Czujniki ciśnienia na pokładzie nie zanotowały jego wzrostu co świadczyło by o detonacji. Dlaczego wierzysz w coś czego nikt nie udowodnił i nie jest w stanie udowodnić?

 

Odpowiedz tylko na pytanie: czy wnioski wypływające ze sfałszowanych dowodów można uznać za prawdziwe i niepodważalne?

Jeżeli ktoś grzebał przy nagraniach z czarnych skrzynek, to chyba miał w tym jakiś cel?

 

Na jakiej podstawie stwierdzasz, że dowody sfałszowano? Kto to zrobił? W jaki sposób? Dlaczego wierzysz ludziom, którzy od 1,5 roku nie mają żadnych dowodów? Kto grzebał w tych nagraniach? Kto grzebał w trzecim rejestratorze o którym Rosja nie wiedziała bo zamontowali go Polacy? I oni znaleźli go na miejscu wypadku i zabrali do Polski. Ruscy nawet go nie dotykali.

 

Kaczyński wziął się za Misiewicza. Ciekawe czy Macierewicz jakoś odpowie? Ciekawe czy będzie jakaś za koteryjna wojenka?

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
torpedo    284

tam odpowiedzialne dowództwo własnie pod nadzorem Błasika to robiło aby uniknąć odpowiedzialności 

więc czego tu nie rozumiesz ? 

wniosek był ; odwołanie Błasika jako odpowiedzialnego  za ten bałagan i łamanie procedur 

co zrobił Prezydent ?  pozostawił go ...na własne nieszczęście jak się okazało 

dlaczego to zrobił ?  bo mu pasował taki sługus co wykona każde polecenie 

 

Aha, już Ci uwierzyłem, że gen. Błasik mieszał w nagraniach z czarnych skrzynek. Przecież i tak nie żyje, to wszystko można na niego zwalić. Bronić się już nie może. Zacytuję Ci pewien ciekawy wpis sprzed lat:

 

"„Wypadek” Casy w Mirosławcu 2008 i Tupolewa w Smoleńsku to bliźniacze katastrofy, wykonane „tą samą ręką” i według tego samego scenariusza.

1. Skala zniszczeń. Oba samoloty rozbijają się z niskiego pułapu, z wysokości drzew i … wyparowują, ulegają całkowitemu zniszczeniu, rzecz praktycznie niemożliwa przy upadku z tak niskiego pułapu.

Każdy wie jak wyglądają szczątki Tupolewa, dwa skrzydła, brak kadłuba. Przypadek Casy jest identyczny, pozostają tylko skrzydła i walające się resztki o objętości osobowego auta. Z ust naocznego świadka pada nawet określenie że samolot „zniknął”.

Zdjęcia z miejsca zdarzenia w Mirosławcu pokazują dokładnie ten sam obraz który znamy ze Smoleńska.

2. Ten sam scenariusz katastrofy. Zarówno piloci Casy jak i Tupolewa mieli błędne koordynaty położenia względem lądowiska. Oba samoloty rozbiły się w osi przesuniętej do osi pasa startowego [ Casa 40m , Tupolew 60m ], kilkaset metrów od lotniska [ Casa 800m, Tupolew 300m ].

Wyniki śledztwa w sprawie Casy podają że, tuż przed katastrofą samolot wykonał manewr korygujący tor lotu.

Dokładnie tak samo rzecz się miała w Smoleńsku, dziwny manewr Tupolewa tuż nad ziemią [ relacje naocznych świadków ].

3. Zbieżna jest również zasłona medialnej dezinformacji. Bezsporna wina pilotów, lansowana od samego początku, na długo przed zakończeniem śledztwa. Pojawia się nawet ta sama plotka o rzekomej obecności w kokpicie osób spoza załogi.

Pokrywają się także doniesienia o nieporozumieniu między pilotem a obsługą wieży co do jednostek miar.

TVN 24 podało że piloci Casy zamiast korzystać z aparatury pokładowej próbowali lądować „na oko”. Dokładnie takie samo bezczelne oskarżenie padło ze strony rosyjskich śledczych w sprawie Tupolewa.

4. „Wypadek” Casy w Mirosławcu i Tupolewa w Smoleńsku to bliźniacze katastrofy, wykonane tą samą ręką i według tego samego scenariusza . Daje to zupełnie nowe możliwości. Badając zdarzenie z Mirosławca można poznać szczegóły zamachu w Smoleńsku i odwrotnie."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1932
Napisano (edytowany)

UFO jak nic ! Kosmici maja takie możliwości i technologie :ph34r: . Co się dziwić tym głupotom, jak każdy jest fachowcem w dziedzinie katastrof lotniczych . B) Aż dziw bierze że jeszcze Polacy Marsa nie zasiedlili . :rolleyes: Pewno Putin nie daje . :huh:   

Można by też jeszcze powołać Komisję do Rzucania Złych Uroków , biorąc pod uwagę ile ludzi wierzy w różne gusła i zabobony , to mieli by zajęcie na długi czas , a przy okazji można by kogoś na stosie spalić . :ph34r:

 

 

http://www.tvp.info/29917038/bartlomiej-misiewicz-zawieszony-w-prawach-czlonka-pis      A taki był ładny ... :(

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275
Napisano (edytowany)

To jest MISiewicz na skalę ich możliwości. Wiesz co oni tym MISiewiczem robią? Otwierają oczy niedowiarkom! Patrzcie - mówią , to nasz, przez nas wychowany , i to nie jest nasze ostatnie słowo :o

 

Taaa a te baraki szopy obok brzozy co stały nawet nie drgneły.. Brzoza ścięta na wysokości 4m i samolot jeszcze zdążył się obrócić kołami do góry

Jakie tam baraki stały? Zdjęcia , mapy? 

Ty to masz łeb! Nawet podkomisja na to nie wpadła! Toż to ostateczny dowód że wrak ruscy odwrócili do góry kołami by upozorować wypadek :lol:

Edytowano przez Ulman

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2020

Ja zapytałem wyraźnie czy takie kawałki w ogóle były? Bo twoi idole mówią, że samolot rozpadał się na 2,5 km przed lotniskiem. Niestety nie podają jakie elementy i gdzie odpadły. Samolot około 1050 m przed progiem pasa ciął zieleń. Nie twierdzę, że usterzeniem ogonowym. Ale niektóre cieńsze drzewa były ścinane tak, że w górze zostawało jeszcze kilka metrów. Więc nie trudno sobie wyobrazić, że odcięte kawałki pod wpływem impetu uderzały w statecznik zamontowany na ogonie. Czy w sam ogon.

 

 

Ciekawe pis jest w sojuszu z po. Bo już 1,5 roku też nie mogą nic wyjaśnić. 90 % jest wyjaśnione tylko pełna część społeczeństwa o czadzona bzdurami Macierewicza nie chce tego przyjąć do wiadomości.

 

 

Przyczyny podobne. Lekceważenie zasad przez pilotów. Piloci podjęli ryzyko lądowania w trudnych warunkach, w krytycznym momencie wyglądając i szukając lotniska przez okno przestali obserwować przyrządy i stracili kontrolę nad samolotem. Wnioski były jasne. Braki w wyszkoleniu i łamanie procedur. Powinni jak ci w Smoleńsku polecieć na lotnisko zapasowe. Ale wojskowa wierchuszka chciała szybko być w domu.

 

 

W 100 % się z toną zgadzam. Z pierwszymi trzema linijkami. Do momentu gdzie piszesz o wybuchu na który nie ma żadnych dowodów. Ocalały szyby w kawałkach kadłuba. Do ostatniej chwili w zapisie rozmów nie słychać wybuchu, chociaż słychać uderzenia w drzewa i krzyki pilotów. Czujniki ciśnienia na pokładzie nie zanotowały jego wzrostu co świadczyło by o detonacji. Dlaczego wierzysz w coś czego nikt nie udowodnił i nie jest w stanie udowodnić?

 

 

Na jakiej podstawie stwierdzasz, że dowody sfałszowano? Kto to zrobił? W jaki sposób? Dlaczego wierzysz ludziom, którzy od 1,5 roku nie mają żadnych dowodów? Kto grzebał w tych nagraniach? Kto grzebał w trzecim rejestratorze o którym Rosja nie wiedziała bo zamontowali go Polacy? I oni znaleźli go na miejscu wypadku i zabrali do Polski. Ruscy nawet go nie dotykali.

 

Kaczyński wziął się za Misiewicza. Ciekawe czy Macierewicz jakoś odpowie? Ciekawe czy będzie jakaś za koteryjna wojenka?

 

A co można wyjaśniać jakwiększość dowodów została usunięta tuż po katastrofie?Na dzień dzisiejszy trudno będzie ustalićc przyczyny by postawić komukolwiek zarzuty chyba nie masz wątpliwości że to PO odpowiada za ten stan żeczy

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×