Skocz do zawartości
mad

rossa czy leghorn

Polecane posty

mad    0

Witam serdecznie,

mam dylemat odnosnie rasy rossa i leghorn. Chcę sobie kupić kury na jajka. Leghorn kosztuje 25 zł za sztukę a rossa 12 zł. Co jest bardziej opłacalne jeżeli chodzi o niesnosc i zuzycie paszy rossa czy leghorn ? Ewentualnie jezeli ma ktos jakies doswiadczenia pomiędzy dwoma rasami to proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek14    0

Leghorn nigdy więcej bo są słabo odporne na zimno, słabo się niosą 

Rosa jak na razie najlepiej się sprawdza nie przeszkadza jej zimno i dobrze sie niosą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magnum123    47

Leghorn słabo się niesie. na pewno nie miałeś leghorna. to że kupiłeś biała kurę i ktoś ci powiedział że to leghorn to nie wystarczy bo podróbek jest masa np biały lohman który idzie za leghorna. A ta się absolutnie nie nadaje na wolny wybieg. Kup sobie rosę i z 10 na próbę leghhorna o ile to orginał i zobaczysz co lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

maniek14    0

Leghorn słabo się niesie. na pewno nie miałeś leghorna. to że kupiłeś biała kurę i ktoś ci powiedział że to leghorn to nie wystarczy bo podróbek jest masa np biały lohman który idzie za leghorna. A ta się absolutnie nie nadaje na wolny wybieg. Kup sobie rosę i z 10 na próbę leghhorna o ile to orginał i zobaczysz co lepsze.

 

Miałem leghorna jestem pewien, może z początku dobrze się niosły do 2 miesięcy, potem zaczeły chorować a jak przyszła zima to zaczeły zdychać. Wszystkie zdechły w przeciągu roku, a rosa niektóra żyje 5 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Mam liliputkę która ma 5 lat jak nie więcej. Najstarsze zielononóżki skończą w kwietniu 3lata. Żadna zielononóżka nie padła inaczej jak zjedzona przez drapierznika. Mieszańce towarowe typu rossa czy messa po roku padały, niby wszystkie zdrowe a co kilka dni rano pod grzędą martwa. Leghornów nigdy nie miałem ale podobno bardzo dobra kura nieśna ale trzeba dobrze o nią dbać. Musi mieć dobry pokarm najlepiej przemysłową pasze i odpowiednie warunki w kurniku, nie dla niej żerowanie na dużym wybiegu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Risto    16

Ja jako amator gdzie kupuje kury tylko dla siebie 15-20 szt. powiem tak, że miałem Zielononóżki kuropatwiarnie i to dzicz rasa co cały dzień biega stadem tam i z powrotem a kogutki są tak agresywne i jurne, że jeden za drugim młócą wszystkie kurki aż do upadłego, zgroza!. Niosą się ale jajka dają mini to podziękowałem tej rasie i kupiłem Leghorn to już nieco spokojniejsza rasa i też się niosą ale i dają też mini jajka. To też podziękowałem i powróciłem do starej rasy do lat Rosa i mam spokojne kury i się niosą oraz dają duże smaczne, ładne jajka. Nadmienię na koniec, że jajko mini to jest jajko o połowę mniejsze od jajka rasy Rosa. Więc trzeba się zastanowić czy chcemy małe jajka czy duże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DUCH1986    3

Ja od kilku lat mam tylko leghorna, niosą się super, jajka ładne duże. Przez zime na 100 kur 80 jajek co dziennie. Kurnik nie ogrzewany. Podstawa to dobra wentylacja bo inaczej będą chorowac. 

Pasza robiona we własnym zakresie, do wody polfamix A+Z.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
megalo    0

Ja jako amator gdzie kupuje kury tylko dla siebie 15-20 szt. powiem tak, że miałem Zielononóżki kuropatwiarnie i to dzicz rasa co cały dzień biega stadem tam i z powrotem a kogutki są tak agresywne i jurne, że jeden za drugim młócą wszystkie kurki aż do upadłego, zgroza!. Niosą się ale jajka dają mini to podziękowałem tej rasie i kupiłem Leghorn to już nieco spokojniejsza rasa i też się niosą ale i dają też mini jajka. To też podziękowałem i powróciłem do starej rasy do lat Rosa i mam spokojne kury i się niosą oraz dają duże smaczne, ładne jajka. Nadmienię na koniec, że jajko mini to jest jajko o połowę mniejsze od jajka rasy Rosa. Więc trzeba się zastanowić czy chcemy małe jajka czy duże.

Całkowicie się zgadzam, co do zielononóżek. Dzicz. Nigdy więcej. Dziobią i się nawzajem i inne kury, latają, jak głupie. Po pół roku codziennych odwiedzin na wybiegu, ciągle się boją właściciela. Kogut ma przerost ego i testosteronu, dziobie aż do krwi. Moje stare rosy mają przez zielononóżki wydziobane pierze na szyjach tak że skrę widać. Rosy nigdy się tak nie zachowywały: przyzwyczajają się szybko, podszczypują, jak się je karmi, wołane - przybiegają, ładnie korzystają z zielonego. Mam duży wybieg. 6 ross z niego korzystało i zielone odrastało na bieżąco. 12 ross - tak samo, a jak wymieniłam 6 ross na zielononóżki w tej samej liczbie, to nie tylko zrobiły mi klepisko w ciągu 3 miesięcy, ale i wykopały dziury-doliny. Rossy ładnie jedzą z tacki, nie odganiają się nawzajem, zielononóżka może jeść tylko jedna na raz, reszta kur dostaje "w ciry". Rossy dają ładne jajka, duże, czasem z 2 żółtkami, o twardej skorupce. Tak samo trzymane zielone - niosą jajka mniejsze (to już domena rasy, rozumiem), ale też jaśniejsze żółtka, słabsze skorupki. Mi te jajka zresztą nie smakują. Dałam się podpuścić sprzedawcy: "zobaczy pani, przywiązują się jak psy i są takie ładne". No, nie przywiązują się, a ładne też nie są, bo całe podziobane. Wyglądają jak zmokłe kury. Rossy mi niosą niektóre już 1,5 roku - POLECAM!

ps. przy okazji pytanie o czernichowskie:  miał ktoś? polecacie? bo to ładna kurka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×