Skocz do zawartości

Polecane posty

Wiadomość z agroFakt.pl

Thomas2135    1301

Te zaliczki to nie jest mydlenie oczu przed podpisaniem ceta? Wypłacą trochę to ludzie zmiękną? W agrobezsensie podobno znów mówili o zaliczkach. Nawet Ci z kontrolą na miejscu dostaną. Uwierzę jak zobaczę kasę na koncie. Kontrolę gruntów miałem 2 tyg temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2141

A jednak dobra zmiana działa ja nie dostałem ale mi się nie śpieszy mówili że w pierwszej kolejności dostaną ze strefy i realizują :) B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1330

To ja w asfie to zaraz dadzą a może już dali, a ja jeszcze z tamtego roku nie roztrwonił. Mój Boże co za dobra zmiana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marulekk    104

ku mojemu zdziwieniu dziś sporą zaliczkę dostałem, szkoda tylko, że nie jest wyszczególnione za co ile

Lubelskie 

pow. Bialski


sprzedam pług 3-skibowy ruski stan dobry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    49

Lubelskie, pow. radzyński - zaliczka na koncie

No kolego też jestem z tego samego regionu i też ku mojemu zdziwieniu kasa na koncie, a poprzednie dopłaty były dopiero w maju  :lol: ale tak czy siak i te i tamte się rozejdą  :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrian    21

czytam sobie ze pierwszego dnia 79.1 tys rolników dostało zaliczki, sprawdzam konto a tu niespodzianka elitarne grono :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
email9    1

zaliczka na koncie:) normalnie niewierzę tak od razu pierwszego dnia:) woj lubelskie powiat bialski  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sztuk    3

Panowie PiSze i nie wierze. Kasa na koncie. Powiat Augustowski. Podlaskie Moze teraz nie potrzeba aż tak ale przynajmniej nie bedzie jak w zeszłym roku :) Jak potrzebna kasa to z konta a nie po ludziach i rodzinie :P     .Kontrola obszarowa miesiąc temu, dziś protokół i zaliczka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    718

Powiat siedlecki już płacą ale zaliczki tylko za grunty. Za bydło nie ma.

Edytowano przez pawelol111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez blacha
      Ostatnio kilku moich znajomych hodowców trzody chlewnej zaczęło się uskarżać na problemy z ARiMR odnośnie systemu wymienionego w temacie.
       
      Problem ich spowodowany jest tym iż w agencji ich stada są kilkukrotnie większe niż stan faktyczny, jak się okazało wynika to z tego, że zakupywali zwierzęta z innych hodowli(głównie jako remont stada podstawowego) , dokonywali zgłoszenia zakupu ze stada nr xxxxxxxxxx i przerejestrowania pod ich numer gospodarstwa. Po okresie użytkowania sprzedawali wyżej wymienione zwierzęta pod swoim numerem gospodarstwa do legalnie działającego rzeźnika, który dokonywał zgłoszenia zakupu(kiedyś z początku funkcjonowania systemu wyglądało to tak u nas, że fakt zakupu, sprzedaży zgłaszały obie strony transakcji, ale ARiMR zażądała kategorycznie zgłoszenia tylko od zakupującego, bo robił się bałagan). No i wracając do sedna sprawy, teraz nawet po kilku latach od sprzedaży okazało się, że te zakupione i sprzedane zwierzęta figurują dalej w ich gospodarstwie(powodując nadwyżki średnio 20 - 40 sztuk) i agencja chce wyjaśnień. Sami zainteresowani rolnicy zgłosili się do agencji w celu wyprostowania sprawy, niewiele załatwili, bo jak się okazało wg pracowników biura powiatowego zwierzęta zakupione z innych gospodarstw, zarejestrowane we własnym gospodarstwie, użytkowane przez X czasu powinni sprzedać z numerem gospodarstwa z którego zostały one zakupione czyli numerem gospodarstwa xxxxxxxxx.
       
      Wiem problem nietypowy i wg mnie dziwny, wynikający wg mnie z niekompetencji pracowników agencji, bałaganu w niej samej i nieścisłości przepisów, bo wg mnie jeśli zgłaszam przerejestrowanie zwierzęcia na moje gospodarstwo to sprzedaję je ze swoim numerem, podobnie jak to wygląda w przypadku bydła i wtedy ja w pierwszej kolejności odpowiadam za to jeśli np w mięsie wykryte zostaną jakieś substancje niedozwolone. Prosiłbym jednak jakiegoś kompetentnego agrofotowicza o odpowiedź, tym bardziej, że pomimo tego, że ja jeszcze nie dostałem wezwania w tej sprawie to wiem, że problem też mnie dotyczy.
    • Przez wojtek161
      mam pytanie czy trzeba podać cały sprzęt który się posiada czy też te maszyny co się chce kupić za młodego rolnika (56250zł) a za reszte chce kupić c360 i niewiem czy ją wpisać na wniosku że planuje kupić (napewno ją kupię) bo z własnych pieniędzy to ciężko chyba ze wziąśc kredyt i potem tymi pięniędzmi go spłacić co wybrac pomocy?
    • Przez katopo
      Komuś działa System teleinformatyczny ARiMR do składania wniosków o dopłaty bezpośrednie?
    • Przez green
      Temat nienowy, ale wciąż budzi emocje:
       
      Co jest Waszym zdaniem gorsze:
      ,
      Czy jeśli - przedsiębiorczy według jednych, a cwany według innych - gość realnie, choć samozwańczo, zaorze i skosi ziemię należącą do Skarbu Państwa, którą zarządza Agencja Nieruchomości Rolnych i w konsekwencji dostanie za nią dopłaty ?
       
      Czy też jeśli ANR nic z gruntami nie robi, nie puszcza ich w dzierżawę, nie gospodaruje, ziemia leży odłogiem i się degraduje, ale nikt nie dostaje dopłat?
       
      Jak wiadomo ANR sama o dopłaty nie występuje, jednak, jak się okazuje, ostatnio boli ją mocno, że za samozwańcze prace na jej gruntach różni "odważni" biorą dopłaty - choć właściwie, pomijając aspekt moralny, taka niezamówiona "przysługa" to dla ANR darmowe doglądanie należącej do niej ziemi. Okazuje się, że ostatnio ANR - a jakże, za publiczne pieniądze - wynajmuje prywatne firmy ochroniarskie, żeby dzień i noc strzegły jej nieuprawianych terenów, żeby nie dostał się na nie żaden chętny i gorliwy siewca i czasem nie wziął za to dopłat bezpośrednich.
       
      Sprawiedliwość czy polityka psa ogrodnika? Czy jest coś szkodliwego społecznie, w oraniu nie swojej ziemi, jeśli nie ma konfliktu krzyżowego z właścicielem, normy są utrzymane przez cały rok kalendarzowy, a grunt państwowy zyskuje dzięki temu na wartości?
       
      Polecam wszystkim jutrzejszy (4 września, środa, godz. 14.30 ) materiał w programie "Interwencja bis" na Polsacie biznes, w całości poświęcony tej tematyce. Zachęcam do dyskusji.
       
      PS.: Powtórka programu będzie emitowana także w czwartek (5 września) o godz. 9.30 rano.
    • Przez wika
      Witam mam takie pytanie ojciec przepisał na mnie gospodarstwo i dostał ręnte bo taki był warunek było to w maju 2012 wczesnej złożył wnioski o dopłaty.Pojechaliśmy do agencji zgłośić ten fakt przekazania gospodarstwa i w agencji złożyłem wniosek o nadanie nr gospodarstwa i chcieliśmy zgłośic fakt przekazani gospodarstwa.Urzędnik tej agencji przyjął wniosek o nadaniu nr gospodarstwa a z przekazie gospodarstwa powiedział że to się pużniej się załatwi no i teraz jest problem ojciec dostał dopłaty i kolejne wnioski na dopłaty przyszły na niego i pojechaliśmy znowu do agencji z tymi wnioskami a tam szok pani z tej agencji powiedziała ze zabiorą dopłaty ze nie było przekazania i ogólnie jest złe.Jestesmy na etapie czekania które trwa już prawie rok czasu na decyzje w tej sprawie.Czego faktycznie mozemy się spodziewac?
×