Skocz do zawartości
Piotrek1978

Ładowanie akumulatora.

Polecane posty

bears    22

Więc w takim razie jak regulujesz prąd ładowania alternatora?

Edytowano przez bears

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie reguluje się tego prądu. Alternator zawsze ładuje na full mocy, dlatego odpalenie pojazdu z mocno rozładowanym akumulatorem drastycznie skraca żywotność tego akumulatora. Po prostu układ został zaprojektowany do krótkiego rozruchu, co za tym idzie do małej głębokości rozładowania akumulatora. Wtedy dopuszczalny prąd nie jest przekroczony. Aczkolwiek najnowsze regulatory napięcia są już wyposażone w regulację prądu na podstawie stopnia rozładowania akumulatora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    22

Nie ładuje na "full mocy" tylko daje tyle ile potrzebują odbiorniki, racją jest to że duży prąd skraca żywotność akumulatora ale dość że nie robimy tego nagminnie to dodatkowo tak wysokie prądy o których piszesz występują przez pierwsze kilka sekund, dalej prąd bardzo drastycznie spada a napięcie rośnie więc taka sytuacja nie robi mu krzywdy, ewentualnie niewielką. Producenci podają prócz C/10 również C/5 i mniej co bezpośrednio jest uzależnione z czasem ładowania akumulatora. 

Co do "najnowszych" regulatorów to takowego zostały stworzony grubo ponad 10 lat temu i w wielu samochodach do dziś używane, prócz regulacji prądu ładowania na podstawie napięcie akumulatora zawierały również takie opcję jak zależność prądu ładowania od temperatury na zewnątrz czy chociażby brak takowego ładowania podczas rozruchu samochodu czy w samochodach sportowych brak takowego ładowania od pewnej granicy obrotów silnika więc nie mam pojęcia o jakich najnowszych nowinkach piszesz.

Edytowano przez bears

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Rozładowany akumulator 80Ah może pobierać ponad 100A nawet przez godzinę, więc np. 80A alternator ładuje całą mocą. I tak jak napisałem może to trwać godzinę i więcej, więc nie jest to kilka sekund. A regulatory z regulacją prądu, mimo tego, że wynalezione dawno dopiero teraz są częściej stosowane i o to mi chodziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    22

Rozładowany akumulator 80Ah może pobierać ponad 100A nawet przez godzinę, więc np. 80A alternator ładuje całą mocą. I tak jak napisałem może to trwać godzinę i więcej, więc nie jest to kilka sekund. A regulatory z regulacją prądu, mimo tego, że wynalezione dawno dopiero teraz są częściej stosowane i o to mi chodziło.

Nie pisz bajek bo jakikolwiek akumulator małej pojemności może pobrać te 100A  ale co najmniej przez pierwsze kilka sekund, nie wiem jak chcesz wpompować 100A przy napięciu ładowania 14.4V w akumulator o pojemności 80Ah. Łamiąc prawa fizyka i ładując taki akumulator prądem ładowania na poziomie 100A i napięciem kilkukrotnie większym od znamionowego naładował byś taki akumulator w niecałą godzinę, oczywiście wszystko hipotetycznie bo w rzeczywistości po kilku minutach albo i sekundach takiej zabawy wylądował byś na oiomie z ciężkimi oparzeniami chemicznymi na całym ciele. Zejdź na ziemię..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jeżeli wiesz co to jest to kup sobie miernik cęgowy i zmierz prąd ładowania (o ile jeszcze będziesz umiał go włączyć i ustawić). Nie będę z tobą dyskutował ani niczego udowadniał, bo zasób wiedzy może masz niewielki, ale za to doświadczenie praktyczne zerowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    22

Jeżeli wiesz co to jest to kup sobie miernik cęgowy i zmierz prąd ładowania (o ile jeszcze będziesz umiał go włączyć i ustawić). Nie będę z tobą dyskutował ani niczego udowadniał, bo zasób wiedzy może masz niewielki, ale za to doświadczenie praktyczne zerowe.

Nie muszę tego mierzyć bo o tym mówią prawa fizyki i proste obliczenia, samo to że ładując akumulator prądem 100A przez godzinę przy napięciu 14.4V co jest oczywiste nie możliwe bo prąd przy takowym napięciu nie byłby większy niż 1A. W przypadku głęboko rozładowanego akumulatora tak duży i stały prąd ładowania na poziomie 100A doprowadzi do nagłego wzrostu napięcia na akumulatorze co przełoży się bezpośrednio również na nagły spadek prądu ładowania. Każdy kto kiedykolwiek ładował akumulator wie o tym że wraz ze wzrostem napięcia spada prąd ładowania co jest widoczne już od pierwszych kilkunastu sekund ładowania. Nie ma możliwości przynajmniej na planecie ziemia aby zwykły akumulator samoczynnie pobierał 100A przez godzinę. Kolega miał by rację gdyby nie istniało prawo Ohma a napięcie akumulatora przez tą godzinę nie uległo by zmianie.  Czym tak duży prąd ładowania (nawet ponad 100A) i czas (nawet przez 1 godzinę) jest wyznaczony? Potrafi to jakoś kolega udowodnić za pomocą wzorów i praw fizyki bo w cuda już od dawna przestałem wierzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Rozwińcie te prawa fizyki i proste obliczenia  podajcie przykładowe wyliczenia co by udowodniły twierdzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie muszę tego mierzyć bo o tym mówią prawa fizyki i proste obliczenia, samo to że ładując akumulator prądem 100A przez godzinę przy napięciu 14.4V co jest oczywiste nie możliwe bo prąd przy takowym napięciu nie byłby większy niż 1A. 

Nie trzeba nic rozwijać, powyżej już wszystko zostało napisane i o tym mówią prawa fizyki. Wynika z tego, że do połączenia alternatora z akumulatorem wystarczy przewód 0,5 mm2, bo prąd i tak nie będzie większy niż 1A. Tylko ciekawi mnie dlaczego w np. autach dostawczych, gdzie alternatory mają prąd wyjściowy 150A i akumulatory 100-120 Ah topią się przewody 25 mm2, jak prąd nie jest większy niż 1A.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    22

Nie trzeba nic rozwijać, powyżej już wszystko zostało napisane i o tym mówią prawa fizyki. Wynika z tego, że do połączenia alternatora z akumulatorem wystarczy przewód 0,5 mm2, bo prąd i tak nie będzie większy niż 1A. Tylko ciekawi mnie dlaczego w np. autach dostawczych, gdzie alternatory mają prąd wyjściowy 150A i akumulatory 100-120 Ah topią się przewody 25 mm2, jak prąd nie jest większy niż 1A.

Mówią o tym że sprawny i naładowany akumulator z napięciem na poziomie 14V nie pobiera więcej niż 1A, pisałem już to wcześniej że prąd ładowania jest duży tylko w przypadku głębokiego rozładowania akumulatora i tylko przez krótki czas co związane jest z szybkim wzrostem napięcia akumulatora a przewody nie topią się tylko od złego dobrania ich przekroju do przekazywanego prądu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tylko, że w tym temacie rozchodzi się o rozładowany do zera (pojemności, a nie napięcia) akumulator o pojemności około 100Ah, który tak jak napisałem wcześniej może pobierać prąd 100A. Więc nie wiem po co piszesz o naładowanym akumulatorze skoro nie ma to żadnego związku z tematem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    22

Wracasz do punktu wyjścia, taki prąd może oczywiście pobrać a nawet i większy ale nie przez nawet godzinę! Zwykła instalacja w samochodzie takiego obciążenia przez nawet godzinę nigdy nie wytrzyma pomijam fakt że alternator wyzionął by ducha już po kilku minutach, może ocalały by te chłodzone cieczą. Nie na darmo większość połączeń chociażby w samochodach pomiędzy alternatorem a akumulatorem/rozrusznikiem nie są wykonywane przewodami 25mm2 +, po prostu tak duże prądy przez dłuższy czas tam nie płyną więc nie ma potrzeby stosowania tak grubych przewodów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jakbym nie miał praktycznych przykładów to nawet bym o tym nie wspominał. Ale miałem takie przypadki wielokrotnie, prądy mierzyłem osobiście i wiem co piszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bears    22

Zapewne akumulator w pojeździe testowym nadawał się co najwyżej na złom? Wtedy to było by jeszcze do zrozumienia, napięcie na akumulatorze nie wzrastało więc prąd nie malał a wszystko zmieniało się w ciepło. Ciekawe jak to przeżyła instalacja. W przypadku sprawnego akumulatora nie ma szans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

nie trzeba kupować bardzo prosto je zrobic - wkład nie wielki, a te po 100 zł...  -lepiej unikac

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Myślisz, że sobie poradzisz mając schemat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Piszę to w każdym temacie o ładowaniu akumulatorów: nie ma fabrycznych prostowników ładujących metodą CC/CV, która to jest najlepsza do akumulatorów ołowiowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Co wy ciągle z tym schematem? Elektronik sobie taki schemat stworzy (czyli zaprojektuje urządzenie), a laik i tak sobie nie poradzi, więc po co drążycie? Polecam zajrzeć w datasheet UC2906, tam jest to dokładnie opisane.
 

podaj źródło co mówi ze ta metoda jest najlepsza

Nie wiem czy jest jakieś naukowe opracowanie na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MasterRoj    81

Skoro nie ma opracowań to dla laików wystarczająca jest metoda CC co w zupełności wystarcza, nie ma co się rozdrabniać bo to tylko wprowadza niepotrzebny zamęt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DTaras    146

@elektrotechniku zdarzało się niegdyś akumulator naładować odwrotnie. Dlatego teraz są dwa rodzaje płytek i epoka tzw. suchoładowanych akumulatorów. Nie mniej jednak przy głębokim rozładowaniu jest tak jak opisywał bear ze względu na powstawanie bezpłciowych płytek, zmianę gęstości elektrolitu czyli właśnie fizyczno chemiczne zmiany. Regulatory z przewodem kontrolnym czyli biorącym zasilanie bezpośrednio z bieguna to tylko kolejny rodzaj regulatora dla alternatorów bez mostka pomocniczego - nic nadzwyczajnego. Obecnie regulatory są wpinane z diagnostyką w instalację pokładową i mają możliwość ograniczania prądu ładowania bądź całkowitego zdejmowania obciążenia z wału. Taki sterownik można było zrobić na wspomniany wcześniej regulator i spotkałem coś takiego np. w Nissanie z alternatorem Hitachi. Po co? Bo regulator reguluje do 14 - 14,5 V bez kontroli obciążenia czyli może przegiąć z prądem w instalacji albo wprost zostać przeciążony w zakresie niskich obrotów wirnika. W związku z nieliniowym charakterem procesu ładowania wsadzało się w uzwojenie pierwotne żarówkę, potem były regulacje z tyrystorami a obecnie w Lidlu kupisz sobie za 60 zł ładowarkę w bardzo dobrej jakości z dobrym procesem ładowania. Na ładowarkę z dobrą regeneracją trzeba położyć koło 6 stów. Ach jeszcze do elektrotechnika: przytoczony przykład tych 100 A jest przesadzony aczkolwiek prądy są spore, że się tak wyrażę. w krótkich szczytach a rzekłbym nawet w impulsach...
Nie mniej jednak nie są to zdrowe sytuacje - dlatego na tzw. kablach instalacja jednego pojazdu ładuje rozładowany akumulator przez czas jakiś a potem robimy start i nigdy nie jest to dobre rozwiązanie a tylko awaryjne. Sam jednak przyznasz, że w tym przypadku skutki rozładowania są gorsze niż ładowanie dużym prądem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×