Carpinus

Massey ferguson po remoncie silnika

Polecane posty

Carpinus    0

Dwadzieścia pięć motogodzin temu traktor przeszedł remont kompletny silnika,

 

pytanie brzmi czy po takim remoncie powinien kapać olej z odmy silnika bo mechanik twierdzi że do 100 Mth. powinien się dotrzeć i po następnej wymianie oleju już nie będzie leciało.

 

coś mi się wydaje, że kręci 

 

Olej wiem że kapie bo na rurkę z odmy, która wychodzi z silnika Perkinsa 4 cyl. założyłem butelkę:) by nie kapało mi po kostce.(a przy okazji sprawdzam ile wykapało na razie około 150 ml. tak na oko na te 25 mth. traktor jakoś ciężko nie pracuje bo odśnieżał 5 cm. śnieg na parkingu) 

Patrzyłem na stanie na bagnecie i oleju nie ubywa( olej z odmy ten skapujący czarny jak smoła a w silniku na bagnecie przezroczysty)

Proszę o pomoc i sugestie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
E_M_KESEK    1

Też niedawno robiłem remont silnika, początkowo dymu leciało nawet sporo, ale teraz po 50mth leci coraz mniej. Kapania jakotakiego nie było a napewno takiej ilości. Kopci na niebiesko z tłumika?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Carpinus    0

W ogóle nie kopci dym przezroczysty, jedynie przez 1 sek. na starcie ale to normalne bo silnik zimą zimny, pali na strzała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AlaCapone    5003

Co to znaczy dla Ciebie "remont kompletny silnika"? Co zostało wymienione: pierścienie, tłoki, tuleje, panewki, głowica? Ile ciągnik miał zrobione mth?

Normalne zjawisko jeśli zostały wymienione same pierścienie. Natomiast jeśli dodatkowo tuleje oraz przy założeniu, że wszystko zostało poprawnie złożone może budzić pewne wątpliwości, ale nie bez przesady. Powinno się stabilizować i maleć.

Masz pewność, że docierasz go prawidłowo? I kolejna sprawa jaki dokładnie masz stan oleju na miarce?


"Nie dyskutuj z głupszym, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona swoim doświadczeniem!" - ciągle muszę o tym pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robi57362    253

u mnie też kapalo z wydechu najpierw myslelismy ze przez zle docieranie bo po pięciu mth musiał pójść w sieczkarnie wkońcu po 250 mth wywalilo uszczelke pod glowica teraz oddaliśmy do innego mechanika a okazalo się że pierścienie olejowe odwrotnie były założone . wtedy obrazu olej zrobił się jak smola a teraz po 80 mth jest w miarę jasny


jesli pomoglem kliknij fajne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carpinus    0

Całkowity tzn. regeneracja głowicy, naprawa pompy wtryskowej, regeneracja korbowodów, komplet panewek, plus korb.plus pierścienie
plus cylindry, osiowanie i tulejowanie bloku, szlifowanie wału korb. taki remont był

wszystko wyszczególnione na fakturze silnik widziałem rozebrany do rosołu i składany .
na miarce oleju jest górne położenie czyli okolice maximum, remont był przy 9586 Mth teraz ma 9614 stan z dzisiaj,
na czym powinno polegać właściwe docieranie bo nie katuje maszyny bo jedyne co robiła to z 4 motogodziny jazdy około 25 km a reszta
to odśnieżanie drobnego śnieżku z 300 kilogramowym pługiem i siewka motyla 400 setka ale odczepiana podczas odśnieżania.

Olej w silniku na miarce jest jasny klarowny, tylko ten co z odmy idzie kapie jak smoła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carpinus    0

Całkowity tzn. regeneracja głowicy, naprawa pompy wtryskowej, regeneracja korbowodów, komplet panewek, plus korb.plus pierścienie
plus cylindry, osiowanie i tulejowanie bloku, szlifowanie wału korb. taki remont był

wszystko wyszczególnione na fakturze silnik widziałem rozebrany do rosołu i składany .
na miarce oleju jest górne położenie czyli okolice maximum, remont był przy 9586 Mth teraz ma 9614 stan z dzisiaj,
na czym powinno polegać właściwe docieranie bo nie katuje maszyny bo jedyne co robiła to z 4 motogodziny jazdy około 25 km a reszta
to odśnieżanie drobnego śnieżku z 300 kilogramowym pługiem i siewka motyla 400 setka ale odczepiana podczas odśnieżania.

Olej w silniku na miarce jest jasny klarowny, tylko ten co z odmy idzie kapie jak smoła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AlaCapone    5003

Nie wiem, jak jest w tym konkretnym silniku, ale nalewanie ponad miarę (nad kreskę) może skutkować rozbryzgiem oleju w misce pod wpływem uderzania korbowodów. Zalewanie oleju na max niekorzystnie wpływa na uszczelnienie silnika. Najlepiej zalać 2/3 i kontrolować jego poziom.

Co do docierania:

Jednym z najgorszych sposobów docierania jest pozostawienie ciągnika na postoju ze stałymi obrotami (prawdopodobieństwo wyrobienia progów na tulei). Po wtóre zbyt niskie lub wysokie obroty (czyli odpowiednio przeciążenie lub przegrzanie silnika) oraz zbyt wczesne obciążanie silnika „ciężką pracą” bez okresu przejściowego (zwiększone prawdopodobieństwo pojawienia się rys na gładzi cylindrów a nawet zatarcie silnika). Niewskazane jest także zarówno przegrzewanie silnika, jak i docieranie na zimno, czyli zanim silnik osiągnie optymalną temperaturę gasimy ciągnik.

Prawidłowe docieranie polega na zapewnieniu ciągnikowi zmiennych obrotów silnika, ale w średnim zakresie obrotów (szczególnie na początku) i jazdy z obciążeniem odpowiednim do momentu docierania, wszystko wg zaleceń instrukcji obsługi. Wraz z przybywającymi godzinami docierania możemy pozwolić sobie na więcej, czyli zwiększamy obciążenie.

Mało kto zwraca uwagę na jakość oleju podczas docierania a jest on zaiste ważny i powinien być dobrej jakości.

Opiszę sytuację, którą widziałem na własne oczy. Wprawdzie dotyczy to samochodu osobowego typu oldtimer, którego zalano zwykłym olejem, na jakim miał w późniejszym okresie eksploatacji pracować. Po uruchomieniu silnika i godzinnej pracy nagle zaczął nierówno pracować, potem coraz bardziej aż pojawił się dym z tłumika a później głośna praca. Po zatrzymaniu okazało się, że gładź tulei uległa znacznym zarysowaniom, pierścienie wyrobiły się. Także panewki uległy znacznym zmianom. Dlatego też od tamtej pory znaczną uwagę zwracam na dobór odpowiedniej jakości oleju.

Edytowano przez AlaCapone

"Nie dyskutuj z głupszym, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona swoim doświadczeniem!" - ciągle muszę o tym pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    140

Nie wiem jaki to dokładnie typ sil. ale 4 Perkinsa mają odmę wyprowadzoną z pokrywy zaworów. W środku powinna być specjalna blaszka przysłaniająca (labirynt) wylot by olej rozpryskiwany przez zawory nie wlatywał w odmę, może tam jest coś nie tak. W swoim przed wymianą pierścieni (przegrzany) dmuchało mocno ale olej praktycznie nie kapał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carpinus    0

docieranie silnika mniej więcej wyglądało tak do tej pory. po zrobieniu remontu wsiadłem w niego od mechanika i pojechałem przez miasto około 20km-25km/h zajęło mi to około 2 godzinek zegarowych następnie traktor był odpalany co kilka dni na około 2 godziny pracy która polegała na lekkim rozgrzaniu następnie jeździe około 70 minut zajmowało to wsunie około 2h, i tak robiłem coraz dłuższe trasy z zamontowanym pługiem do śniegu- czas pracy średnio około 2 godzinek, w tym tygodniu w środę czwartek spadło troszkę śniegu wiec traktor odśnieżał dwa dni po jakieś 4,5 motogodziny, w piątek było odśnieżanie koło 2 motogodzin i wczoraj i dzisiaj po motogodzinie, i tyle jak do tond olej dał mu mobila Delvak 15W40.W moim regionie koleś robi dla połowy rolników traktory i każdy go polecał nawet kolega poszedł z identycznym modelem i też śmiga mu bez zastrzeżeń, ręce mi opadają bo przed remontem też olej kapał z tej odmy dla tego zwróciłem na to uwagę, może zna ktoś innego mechanika w moim rejonie Łódź i okolice to by sprawdził czy nie zrobili mi babola jakiegoś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AlaCapone    5003

Nie odważyłbym się za pierwszym, czy jeszcze drugim razem podczas docierania na tak długi wyjazd.* Później wszystko OK.

Olej wlałeś Mobil Delvac MX 15W-40? Jeśli chodzi o klasę lepkości to troszkę za mało, zimową porą lepiej 10W-40, ale za to jakościowo olej do przyjęcia, także nie ma co specjalnie czepiać się.

Na razie nie panikuj. Bardziej skup się na zbadaniu ilości tego oleju z odmy. Zwróć uwagę czy ilość oleju utrzymuje się za każdym razem na tym samym poziomie, czy jest go coraz mniej.

 

*To jest moja prywatna opinia.


"Nie dyskutuj z głupszym, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona swoim doświadczeniem!" - ciągle muszę o tym pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carpinus    0

No więc tak dziś zmieniłem butelkę pod odmą i zobaczymy co po kolejnych 25 motogodzinach będzie,ile oleju poleci codziennie i tak sprawdzam stan oleju w silniku, co do jazdy mechanik sam kazał bo mówił, że to lepsze niż odpalanie na postoju, dziś pojechałem do firmy która robiła szlify silnika głowicy itd. faceta podpytałem i też mówi że pierścienie musza się ułożyć ale żeby obserwować co i jak dalej będzie, dymień żadnych nie ma, wczoraj rękę przyłożyłem do rury idącej z odmy i czułem jak zimne powietrze mi w rękę dmucha. Ida śniegi więc znowu parę godzin przybędzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    251

Mobil Delvac MX 15W-40 - ten olej spełnia swoje właściwości do ok -20*C - ile myślisz jeździł w taką temp? Moim zdaniem oleju się nie czepiaj.

Z odmy powinna wydobywać się para ale olej to coś mi się nie podoba. Jak mechanik twierdzi że się dotrze i uspokoi to niech zagwarantuje Ci na piśmie że nie waż w ile zrobisz te 50 mtg ale jak nie będzie poprawy to oddaje ciągnik do naprawy gwarancyjnej.

Czasami takie cuda dzieją się jak źle zregenerowana głowica ( ja się z tym już spotkałem w 6-tce perkinsa ).

Docieranie - normalnie pracuj, nie przeciążaj i unikaj długiej pracy na małych ( jałowych) obrotach. Jazda bez lub z małym obciążeniem jest jak najbardziej wskazana. 

Pojeździj i zobaczysz. Jak się nie poprawi to reklamuj. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carpinus    0

Remont był we wrześniu tego roku więc przy minus 20 nie jeździł jeszcze, po dzisiejszych 2 Mth. w nowej butelce jest kolejna setka oleju, mechanik mówi by dolewać puki co, będziemy jeździć ostrożnie i dojeżdżać do 100 Mth. Faktura usługowa jest więc potwierdzenie mamy.więc czekamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    251

Jest to zdecydowanie za dużo. Ja bym to reklamował. Ewentualnie zadzwoń do jakiegoś serwisu Ursusa lub do zakładów w Chełmnie i zapytaj czy takie objawy mają prawo występować po remoncie głównym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    140

Setka oleju po 2 mth? To z odmy masz chyba drugi komin i to dosłownie, gdy jednak tak nie wali oparami to ja obstawiam  błąd (usterkę)w pokrywie zaworów. Pisałem już że gdy miałem przegrzane pierścienie to opary z odmy było widać wyraźnie a mimo to kropelka oleju pojawiała się tylko co kilka minut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sznajdik    151

Ja swoim po remoncie przeleciałem od mechanika (zresztą znanego tu na forum) 130km i nie ma to znaczenia ile po remoncie robisz ważne żeby obroty były nie cały czas jednakowe i cały czas kontrola płynów i temp. a z tym olejem z odmy to faktycznie przesada silnik może wziąć pewną ilość ale nie ,,wyplunąć" jak stary klekot tu albo błąd w sztuce albo coś gdzieś puściło w głowicy.Takie moje zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carpinus    0

Dziś dzwoniłem do mechanika i nadal każe czekać do 100 Mth, ponadto stwierdził, że to nie możliwe by było coś źle wg niego bo on jest pewny swojej roboty i się obraził, dzwoniłem do innego mechanika od aut powiedział to co piszecie że nie możliwe by kapało ale jak tamten chce 100 Mth do dolewać oleju i dobić do setki a potem odstawić i niech naprawia, choć czuje, że będzie przeprawa z nim , kasy ściągnął a mam wrażenie ,że teraz nie chce naprawiać co zepsuł, tak mysle czy nie podłączyć węża od odmy do wlewu do oleju przynajmniej obieg zamknięty by był.dziwi mnie tylko bo sprawdzam bagnet i cały czas maksimum prawie ma muszę przestawić ciągnik na bardziej płaski teren kupiłem Mobil delvac na zapas w razie czego, najgorsze to to że on zdaje sobie sprawę że odśnieżam traktorem i nie mam czasu by mu go zawieść, znacie jakiegoś mechanika może w okolicy Łodzi bo coś czuje że będzie mi potrzebny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    251

Nie kombinuj.

Zbieraj olej do pojemnika i rób zdjęcia. 

Oby się nie przydało. Jak coś to rzeczoznawca itd.

Na miarce nie widać bo masz ok 7,5 l oleju w silniku, a póki co ubyło Ci ok 0,3l

Edytowano przez akmaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AlaCapone    5003

100 ml oleju po 2 mth to tragedia. Takie ilości oleju może jedynie produkować 6 cylindrowy klekot, który ma zrobione ponad 20 000 mth. Drugi przypadek, który przychodzi mi do głowy to brak pierścieni i to przynajmniej na połowie tłoków.

Takich mamy mechaników, choć także części w XXI wieku to często tylko plastelina.

Jeśli jesteś pewien, że docierałeś go dobrze to niech mechanik naprawi swoją fuszerkę, albo zwraca całą kasę. Niech się nie obraża nadęty gbur, tylko naprawi co zepsuł.

Piąchopiryna pomoże mu w decyzji, albo okłady z kija bejsbolowego.


"Nie dyskutuj z głupszym, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona swoim doświadczeniem!" - ciągle muszę o tym pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carpinus    0

Skoro się uparł zrobię mu 100 Mth. godzin a potem naprawia lub ma kłopot, docierania jestem pewien bo tylko ja jeżdżę, zresztą pierwszego dnia po naprawie mówiłem mu że kapie. remont robiony przy 9587,5 stan obecny 9625, = 37,5 Mth. przepracowane olej kapie.ogólnie maszynka fajna w użytkowaniu, napęd na 4 koła jednym przyciskiem się załącza. myślę że jak na taki stary ciągnik miły w obsłudze, i dla tego chce go wyremontować po zimie dla siebie., wspomaganie lepsze niż w samochodzie jednym palcem kierownica chodzi, przydały by się jego instrukcje i rożne info na jego temat przy remoncie.Dalej temat pociągnę po 100 Mth.

przydały by się schematy budowy tego silnika. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AlaCapone    5003

Skoro chciał to niech ma te 100, ale na własną zgubę.

Nie napisałeś jeszcze jaka jest nazwa ciągnika? :D


"Nie dyskutuj z głupszym, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona swoim doświadczeniem!" - ciągle muszę o tym pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Cariena
      Problem dotyczy MF 3125, a mianowicie wygląda on tak:
      Nie posiadając bagnetu w tym ciągniku, postanowiłem kupić.
      Kupiłem w necie, rozmawiałem z gościem powiedział, że nie ma problemu, jest to dostępne. Kupiłem bagnet za 135 zł "oryginał".
      Niestety nasz oryginał tak za bardzo nie chce pasować. Ma średnicę ok. 1,5mm większą niż otwór na bagnet.
      Teoretycznie, gdy bagnet dojdzie do tego miejsca już nawet się macza w oleju (do kreski opisującą minimum)
      Wcześniej nie miałem w tym ciągniku bagnetu tylko jakiś kawałek blaszki, niewiadomego pochodzenia, nie mam z czym za bardzo porównać. I nie jestem pewien czy to na pewno odpowiedni bagnet.
      Tu następuje prośba, czy ktoś może jakoś potwierdzić, że ten bagnet o takich wymiarach jak na zdjęciu jest dobry do tego ciągnika??
       
      Odległość do maximum - 18,2 cm
      Odległość do minimum - 21,2 cm
       
      Poprzednio ni


    • Przez krzychomen
      Witam czy wie ktoś z jaka siłą należy dokręcić głowice w farmtracu 690DT z silnikiem perkinsa 4cyl.
      Gdyż w instrukcji napisali że dokręcić głowice może tylko autoryzowana stacja obsługi (śmiech na sali xD) i nie ma podanych takich informacji.
      Czy ktoś już to robił i czy mógłby mi w jakiś sposób pomóc ?
    • Przez adhock
      Czołem koledzy,
      Mam pewien problem z ciapkiem. Przy jeździe pod obciążeniem/lub po przegazowaniu zdarza się że silnik na moment przerwie pracę (jakby na jednym cylindrze). Przy spokojnej jeździe na mniejszych obrotach to się nie dzieje, ale jeśli dynamicznie dodam gazu to go potrafi tak przyciąć. Luzy zaworowe ustawione, układ paliwowy odpowietrzony, wtryskiwacze zregenerowane i wyregulowane. Co może być przyczyną? 
    • Przez bazar
      Niedawno miał miejsce kapitalny remont silnika mojego Zetora 7711 (wymiana tłoków, tulei i pierścieni). Spowodowane było to tym, że do komór spalania dostawał się olej. No i problem polega na tym, że po tym remoncie silnik wciąż pobiera olej (stwierdzam to po niebieskim dymie i tłustej klapce). Mechanik, który przeprowadzał remont twierdzi, że na razie tak musi być i dopiero po ok. 50 mth pierścienie się odpowiednio ułożą, przez co olej nie będzie spalany. Po tym czasie również nakazał przeregulowanie zaworów. Jednak mnie przeraża chmura niebieskiego dymu i zastraszające znikanie oleju. Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • Przez Darknes2243
      Planuje remont silnika, ale nie wiem co konkretnie się dzieje mojemu władziowi. Otóż w trakcie wiosennego rozruchu, wyszło na jaw, że stracił całkowicie moc. A po dodaniu gazu, coś zaczęło stukać w silniku, i zaczął się grzać. Ktoś może mi doradzić co może być powodem? 
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.