Skocz do zawartości
Rolnikix

Wyczyszczenie beczki ascenizacyjnej

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Beczki
Rolnikix    4

Witam,

Posiadam beczkę 2000litrów, która była ładowana na przyczepę i tak się kiedyś woziło nią szambo od zwierząt. Obecnie ta beczka stoi pusta, nieużywana. Zastanawiam się czy jest jakaś możliwość skutecznego wyczyszczenia jej z zapachu pozostałego wieloletnim jej użytkowaniem?

Chciałbym jej użyć do zalania wodą lub jakąś płynną paszą, ale nie chciałbym, aby po zalaniu np. paszą okazało się, iż zwierzęta nie chcą spożywać pokarmu, bo na przykład wyczuwają jakiś specyficzny zapach/smak. 

Czy ktoś się już bawił w takie przekształcenie użytkowania beczki asenizacyjnej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Karcherem czyli myjką ciśnieniową powinno pomóc bo wiadomo nie ma możliwości wejść do środka i ręcznie szorować zakamarki.

Najlepiej byłoby napełnić do pełna wodą i nalać jakiś środek myjący (spożywczy np płynem do mycia naczyń kuchennych coś w tym rodzaju lub ocet parę butelek) i zostawić na parę dni czy tydzień i po opróżnieniu myć ciśnieniowo, potem opłukać ciśnieniowo.

Osuszyć dobrze i powąchać czy jest dalej jakiś zapach od gnojówek, bo jak będzie pachnieć tylko wodą czy samym metalem albo metal z wodą i niczym innym to można uznać za czystą beczkę do spożycia wody przez zwierząt albo nawet jako beczka awaryjna na wodę do picia w razie suszy(przegotować oczywiście) czy jako zbiornik deszczówka.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Właśnie wczoraj za nic nie mogłem sobie przypomnieć co to było

przeznaczone do czyszczenia beczek, studni itp zbiorników wodnych.

Chlor musimy wlać do beczki, przykryć otwór i tak zostawić na tydzień na spokojnie.

Jak mało czasu to maksymalnie 48h czyli 4dni.

Żeby dokładnie odkazić beczkę to pasowało by nalać wody aż do przelewania się przez otwór wlewowy,

potem odjąć tyle litrów ile masz litrów chloru żeby wszystkie zakamarki się pomoczyły i odkaziły chlorem

łącznie z otworem wlewowym.

Po wlaniu przykryć czymś żeby ktoś tam nie wpadł (dziecko, zwierzyna dzika i domowa) i słońca nie widziało.

Napisałem ogólnikowo i dokładnie żeby było dobrze zrobione/odkażone i nadawało się do picia,

bo wdychanie chloru jest bardzo trujące (ulatnia się podobnie jak benzyna) dlatego robić w masce.

Jak nie to wlać szybko przykryć dobrze i uciekać i można spokojnie oddychać,

ale bez paniki delikatny oddech może być tylko z daleka ile ręce pozwolą:)

Pasowało by też w rękawiczkach gumowych czy jednorazowych tą robotę wykonać Chodzi o BHP mimo wszystko.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×