Skocz do zawartości
Janek1801

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Zakiszacz
agromatik    193

No na bogato, polać pokos i potem prasować, w międzyczasie słoneczko wykończy lwią część bakcyli i zredukuje cukier z melasy oczywiście ten który nie spadł na ziemię, bo o ten to nie ma co się martwić. Dysze dozowników powinny pracować w gardzieli tuż za podbieraczem prasy, przyczepy.


"Bóg nienawidzi tego, co sobie robimy w jego imieniu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

lukasz76    1

Dobre.

Łąki stare, zalewowe, kwaśne.

Podlewane przed zbiorem gnojowicą.

Analiza zakiszacza przy pomocy NIRSA.

No ale zawsze winny jest zakiszacz jak coś nie wyjdzie.

A kto był winny jak na świniach nie wychodziło? No bo na pewno nie on. Ale wszyscy dookoła.

Życzę powodzenia w roszczeniach o odszkodowanie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

A co powiesz na to:

2 dni temu dałem 400kg regresu + 100kg swojej sianokiszonki z zakiszaczem z najlepszej łąki. Nie zalewowej, nie kwaśnej, regularnie co roku robione sianko. 
I mleko spadło aż o 500 litrów na 2 dniach??!! Krowy po godzinie dostały takiej sraczki, że szok. Teraz przez 2tyg. będą wracać do formy, o ile  ogóle wrócą.

 

Podkusiło mi dać trochę swojej, bo wyglądała naprawdę super. I aż taki spadek? Rozmawiałem ostatnio z wieloma dużymi hodowcami i każdy powiedział, że nie daje zakiszaczy, wywalanie pieniędzy. 

Łąki nie są stare, regularnie koszone i nigdy nie była robiona sianokiszonka. Tylko siano. Jakoś zawsze było OK. Jest kilka łąk kwaśnych czyli torfowych. Ale znaczna część jest na lekkiej, nie bagiennej czy podmokłej ziemi. Krowy na tych łąkach pasą się od stuleci i nagle jak dałem zakiszacz to wina łąk?
Owszem nie jest to trawa najwyższej jakości, ale teraz to przez ten zakiszacz powstała trucizna! Żeby mleko spadło z 1850l na 1300l?!?!

 

 

A z gnojowicą to nie przesadzaj, leje zawsze min. miesiąc i to w nie wielkich ilościach, zresztą zawsze lałem gnojówkę i było dobrze. 

Nie wiem o co chodzi z tą analizą ale masz tutaj szczegółową jakbyś nie zauważył:
http://zapodaj.net/b44e072c6109d.jpg.html

 


hahaahah super. Powiedz to tysiącom hodowcą świń, że to ich wina, że sami sobie wypracowali cenę 3zł. Panie Łukaszu...

Edytowano przez Janek1801

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZUCH1234    72

Jeżeli chodzi o polewanie pokosu melasą to ja tak robię od 2 lat i jest cacy . Wcześniej zdarzało sie że nawet cała partie musiałem wyrzucić w gnój a teraz nawet jak jest dziura w balocie to tylko troche jest zepsute a dalej dobre .Do rzeczy na przednim tuzie mam zamontowany stary opryskiwacz z 4 końcówkami , nie mam przedniego wałka więc zamontowałem silnik hydrauliczny i jest lux . po otwarciu balota nic nie smierdzi jest przyjemny zapach i teraz nie ważne co prasuje trawe , koniczyne czy lucerne zawsze daje melase na 400 litrów daje ok 40 do 50 kg melasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

Tylko, że problemem nie jest psucie się kiszonki, bo praktycznie w ogóle nie mam pleśni. Tylko, to, że jak dam choć trochę jej krowom to od razu chorują, mają sraczkę i drastycznie spada wydajność. 
Tak jak podałem przykład wyżej. Od jakiegoś czasu daję im czysty regres i ostatnio mnie podkusiło dać tylko 100 kg na 45 krów mojej sianokiszonki z wyglądu wręcz idealnej. i mleku na 2 dniach spadło z 1850l na 1300l. To jest nie do pomyślenia, jakie to są straty. Nie dość, że miesięcznie jestem w plecy 7tys., spadłem na najniższy pułap cenowy, muszę kupować sianokiszonkę, która jest cholernie droga w tym roku, straciłem 4tys. na ten zakiszacz, to jeszcze ile czasu zmarnowałem na zrobienie tych balotów, siatka, folia, paliwo... Ehhh...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    193

Zakisiłeś śmiałka darniowego, a chcesz mieć efekty jak przy kiszonce z życic. Zakiszacze tylko intensyfikują proces zakiszania, pozwalając na skrócenie procesu. Z gówna bata nie ukręcisz, nawet dodając marcepanu.

Edytowano przez agromatik

"Bóg nienawidzi tego, co sobie robimy w jego imieniu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PATr    242

Słabe jakościowo trawy nadają się tylko na siano, zakiszanie ich to niezbyt dobry pomysl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    436

no ale niby bez zakiszacza jakoś mu to wcześniej jadły i coś mleka było a nie tylko sraka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

Dokładnie. Poza tym, mam kilka bardzo ładnych łąk i tak samo kiszonka z zakiszaczem jest szkodliwa.

Przypomnę jeszcze, że z większości łąk robiłem specjalnie potraw, czyli mało wartościowe. Tylko już bez zakiszacza i jakoś wszystko ładnie wyszło i krowy chętnie jedzą. Niestety zrobiłem tylko 25 balotów..

Poza tym dlaczego te baloty śmierdzą kwasem? Zupełnie inaczej, niż te co kupuje. Mało tego, kupowałem też kiszonkę z traw łąkowych, nie przesiewanych i wydajność skakała nawet do 25l. Łąki są koszone 4x w roku, nawożone, dbane, więc nie ma możliwości, żeby tam były jakieś chwasty, czy coś trującego. 

Jakoś ludzie od lat, robią kiszonki z traw łąkowych i jest dobrze, tylko że nie używają zakiszaczy. Wiem, dla mnie też jest to irracjonalne, bo sam czytałem o zakiszaczach i one powinny pomóc. Dlatego jest to dla mnie dziwne. Ale nie wierzę, że z 20 łąk średnio po hektarze, w różnych miejscach, wszędzie byłaby trująca trawa. 

 

Co innego jakbym skosił łąkę, która nie była koszona 10 lat, to się zgodzę. 

 

Jak chcecie to zrobię zdjęcia tych łąk i zobaczycie jaka ładna trawka tam rośnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    193

Pytanie zasadnicze jakim kwasem, bo są różne i ich woń jest odmienna. Między kwasem mlekowym i masłowym jest przepaść w woni i pożądaniu obecności w kiszonce. Śmiałek darniowy wygląda na bardzo porządna trawę, ale jego wartość jest żadna. Bardziej się nadaje na półprzewodniki niż na karmę dla bydła. Tak samo turzyce. Podałeś zawartość sm,40-50% to nie sianokiszonka a podsuszone siano, taki materiał bardzo trudno się zakisza i często właśnie w takich balotach dochodzi do fermentacji octowej.

Edytowano przez agromatik

"Bóg nienawidzi tego, co sobie robimy w jego imieniu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

A jak mam rozróżnić jakim kwasem? Wiem, że śmierdzi i krowy się odwracają w drugą stronę. 

 

Co do suchej masy, to jest różnie. Raz się trafi mokrzejszy, raz suchszy, a raz całkowite siano. Niezależnie od tego w którym pokosie było zbierane, nic się nie nadaje. Jedynie to suchsze jedzą cielaki. Reszta idzie na gnój.

Zresztą w tym roku prawie niemożliwym było zrobienie mokrej sianokiszonki. Chyba, że od razu za kosiarką było zbierane. 

 

Jedni wolą robić bardziej sucho inni bardziej mokro. Niezależnie od opinii krowy jedzą u nich i jest dobrze.

 

Jak widać po badaniach:

kwas masłowy = 0.8%

kwas octowy = 0.2%

kwas mlekowy = 4,4%

 

Więc czy taka ilość kwasów, mogła zaszkodzić krowom?  


6348a720450d9.jpgb3a0fdbee4ffc.jpgde5b78247e017.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    193

Kwas masłowy zapach zjełczałego masła.

Kwas octowy chyba nie trzeba przedstawiać.

Kwas mlekowy powąchaj świeża serwatkę,razowy chleb, zielone kwaśne jabłka.

Sporo kwasu masłowego, dlatego mogą nie chcieć pobierać. Po zdjęciach widać że dużo traw zawierających krzemionkę, widać tomkę wonną, sity, turzyce, śmiałka. Z wartościowych mozgę, kupkówkę, życice.

Świeżo otwarty balot powinien mieć zapach kwasu mlekowego.


"Bóg nienawidzi tego, co sobie robimy w jego imieniu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

Dzięki wielkie, widać, że masz ogromną wiedzę... Od początku nie chciałem wieszać psów na zakiszaczu, dlatego założyłem ten temat aby znaleźć przyczynę. 

Czy te bezwartościowe odmiany, które wymieniłeś mogą być szkodliwe dla krów?
Czy jeżeli w tym roku na jesień przesiałem te łąki, to mogę liczyć, że na wiosnę mogę uzyskać przyzwoite kiszonki? 

Jak mogę doprowadzić te łąki, aby były zjadliwe?

 

Śmierdzi kwasem octowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

przesianie doprowadza do porządku i niechciane gatunki likwidujemy.

co do szkodliwości roślin to poczytaj:

http://www.podrb.pl/strona-gowna/powiatowe-zespoy-doradcow/103-ropczyce/2060-roliny-trujce-w-paszach.html

należało by jeszcze dodać że rośliny typu turzyce są po prostu praktycznie bezwartościowe w żywieniu zwierząt

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    193

Żeby być pewnym  na 100%, że to nie zakiszasz, wystarczy że weźmiesz nierozpakowane opakowanie do sanepidu i zlecisz mikrobiologiczny posiew różnicujący. Będziesz miał wtedy jakie bakterie są obecne w proszku. 

Nie, one są tylko bezwartościowe, świeże przy dużej ilości mogą wpływać na smak i konsystencję mleka, ale to naprawdę muszą być spore ilości np. po turzycach mleko może być galaretowate i mieć lekko krwisty kolor.

Podsiew na pewno poprawi skład runi. To są chwasty i to agresywne, szybko zaczynają wegetacje i szybko rosną, żeby naprawdę pozbyć się tych gatunków trzeba użyć chemii, dopiero glifosat skutecznie je eliminuje.

Obecność kwasu octowego świadczy o fermentacji w warunkach tlenowych, zła folia, lub owinięcie.


"Bóg nienawidzi tego, co sobie robimy w jego imieniu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

A chemia nie zniszczy mi tych dobrych traw? Kiedy pryskać tak, żeby można było terminowo zbierać plon?
 

Używałem folii Plastima, owinięte 24 razy. Jest bardzo wytrzymała i nie rozłazi się. Owijałem kvernelandem, czyli dobrą maszyną a nie jakimś Polskim tworem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    193

Podsiane kawałki zostaw w spokoju, tam chemią tylko zaszkodzisz, tam jedynie umiejętne koszenie i intensywne nawożenie powinno przynieść efekt. Ewentualnie na dwuliścienne środkiem zawierającym NCPA(np.chwastoks) na który są odporne motylkowe drobnonasienne. Glifosat (Rundup i generyki) to środek totalny i tylko nieliczne roślinki maja zdolność jego neutralizacji. Chemię totalną zostaw na nowo zakładane (odnawiane) działki, szybciej osiągniesz pożądany efekt.

Edytowano przez agromatik

"Bóg nienawidzi tego, co sobie robimy w jego imieniu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

powiedz wprost bo kolega może trochę źle zrozumieć... jak ma być zaorane (ewentualnie w uprawie uproszczonej) to wtedy przed orką po prostu zniszczyć wszystko co zielone stosując chemię- glifosat czyli  składnik aktywny zawarty w preparatach typu roundup, clinic duo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

Aż takiej tragedii nie ma żeby je zaorać. Poza tym większość łąk mam w dzierżawie, więc mogłyby być problemy. Do tego natura 2000 i łąk za bardzo nie można ruszać. Pozostaje przesiewać co roku, dawać nawozy i jakoś odżyją. Tak czy siak od zakiszacza z daleka. Zobaczymy co wyjdzie w następnym roku. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    193

Tak mi przyszło do głowy ze jednak to wina zakiszacza, a raczej tego co ten specyfik udaje. Możliwe, że miałeś wątpliwą przyjemność zakupić produkt rodem z dalekiego wschodu, a z oryginałem ma tyle wspólnego, że na doskonale podrobionym opakowaniu widnieje także podrobione firmowe logo.

Krótko i na temat: kupiłeś pan podróbkę, i prawdopodobnie nawet dystrybutor nie wie że rozprowadza trefny towar, tak jest to dobrze zorganizowane i zrobione.

Edytowano przez agromatik

"Bóg nienawidzi tego, co sobie robimy w jego imieniu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ysy    32

jeśli chodzi  o zakiszacz to stosuje go od paru ładnych lat i takich cudów nie słyszałem koledzy robią i bez problemów  no a takie pytanie się nasuwa dlaczego  u ciebie a gdzie indziej nie słychać przecież w okolicy stosuje go wielu no chyba że się mylę    , bo do popsucia kiszonki nie potrzeba wiele a żeby zrobić dobrą potrzeba  wiele ,

przede wszystkim z tych nad rzecznych   trzcin rarytasu nie będzie .

Masz kilka pytań na które sobie odpowiedz

jak rozrabiałeś zakiszacz skąd woda w czym rozrabiałeś a szczególnie po czym i nie zaszła jak a reakcja ,

następnie woziłeś gnojowice od świni nasuwa się pytanie myłeś jakimiś specyfikami chlewnie no i pewnie cała masa  antybiotyków

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez dex
      po czym opasy najszybciej przybierają na wadze?
    • Przez AtosPro
      Witam. Chciałem zacząć hodowle bydła mięsnego (tylko chów byków) oczywiście zacząć od krzyżówek . Z moich obliczeń opartych z jednego pliku . 
      Dawki w przyrostach 1200 g dziennie.
      WSZYSTKO jest podane w kilogramach, dawki na jeden dzień .
      150-200 kg 
      Kiszonki qq - 3 
      Śruta - 5,8 
      P.Ś.sojowa - 1,5 
      Kreda pastewna - 0,16
      200-250 kg
      Kiszonka qq - 9 
      Śruta - 5,5
      P.Ś. sojowa - 1,1
      Kreda pastewna - 0,07
      250-300 kg 
      Kiszonka qq - 15,6
      P.Ś. sojowa - 1,1
      Kreda pastewna - 0,05 
      300-350 kg 
      Kiszonka - 16,8 
      P.Ś. sojowa - 1
      Kreda pastewna - 0,08 
      350-400 kg 
      Kiszonka qq - 18
      P.Ś. sojowa - 1
      Kreda pastewna 0,1
      400-450 kg 
      Kiszonka qq - 18
      P.Ś. sojowa - 1,1 
      Kreda pastewna - 0,095
      450-500 kg 
      Kiszonka qq - 18
      P.Ś. sojowa - 1,1 
       Kreda pastewna - 0,09 
      500-550 kg 
      Kiszonka qq - 20 
      P.Ś. sojowa - 1
      Kreda pastewna - 0,09
      550-600 kg 
      Kiszonka qq - 22
      P.Ś. sojowa - 1
      Kreda pastewna - 0,09
      SIANA DO OPORU 
      Podsumowanie :
      Kiszonka qq - 5841,8~5900=885 zł
      Śruta - 452~460=322zł
      P.Ś. sojowa - 412,4~420=695zł
      Kreda pastewna - 34,14~35=15zł
      Lizawka = 15 zł
      Cielak =1700zł
      Słoma =400zł
      Wszystko wyszło 4032 zł od tego sprzedaż byka 4800-5000 
      Wyszło 375 chowu.
      Ceny są z województwa Małopolskiego.
      Czy to jest realne że tyle byk zje i kosztuje wychodowanie .
       
    • Przez Arturo1610
      Witam. Trochę czytałem o tym fortisorb delacon i podobno daje to efekty w produkcji mleka. Chciałbym to gdzieś kupić na próbe ale nigdzie nie moge znaleźć, mogłby ktoś podpowiedzieć gdzie to kupić ? i czy sa naprawde po tym przyrosty mleka ?  
       
      Jesli jest cos takiego ale z innych firm to też prosze o opinie które lepsze  ogolnie mam pasze z sano i nutreny. Ale mam niedaleko tez sprzedawców piasta i josery a tego fortisorb delacon nigdzie nie ma
    • Gość peres100
      Przez Gość peres100
      jak żywicie swoje cieleta. jakich pasz uzywacie i w jakich ilosciach od 2 tygodnia zycia cielaka?
×