Skocz do zawartości
Janek1801

Zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Zakiszacz
Janek1801    9

Witam, mam poważny problem.
W tym roku pierwszy raz użyłem zakiszacza.
Dawka 1,2g/1l wody. W instrukcji jest dawkowanie od 0,25g-2g/1l wody, czyli wszystko powinno być ok. A jednak cały zbiór 300 balotów nadaje się co najwyżej dla cielaków a dla krów muszę wszystko kupować. Nie dość, że w tym roku była susza i ceny kiszonki poszybowały o 100%, to jeszcze z mojej wydajności 25l spadłem na 18 - 20l, przez to że dawałem im moją sianokiszonkę. Do tego jeszcze się pochorowały..
Ja już nie wiem jak związać koniec z końcem a do następnych zbiorów jeszcze tyle czasu...

Czy jest w ogóle tak możliwość, żeby zakiszacz zepsuł mi sianokiszonkę? W końcu to tylko bakterie, ale włosy wyrywam z głowy co może być powodem. Każdy balot wygląda wręcz idealnie, nie jest zgniły, nie za mokry nie za suchy. Ale dziwnie śmierdzi jakimś kwasem, krowy odwracają się w drugą stronę a jak położę balota kupnego bez zakiszacza to wcinają aż miło. Wiadomo jak krowa głodna to i mojego balota zje, ale od razu widać spadek wydajności i zapalenia. 
Zbliża się nowy sezon i sam nie wiem czy stosować zakiszacze, został mi jeszcze spory zapas. Ale też nie chcę oczerniać firmy, bo nie jestem pewny na 100% czy to powód zakiszacza...

Edytowano przez Janek1801

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    667

Daj próbkę do zbadania i będziesz wiedział co jest przyczyną ,jeśli to ten zakiszasz to walcz o odszkodowanie ,tym bardziej że masz porównanie z inną sianokiszonką  ,a sam przecież robisz ja pewnie nie pierwszy raz ,więc ,Ty chyba nie popełniłeś błędu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

Dawałem do badania i wszystko wychodzi elegancko biało w granicach 12%... 
Z tym odszkodowaniem to chyba byłaby walka z wiatrakami, taki mały rolnik z wielką korporacją nie ma dużych szans. Tym bardziej, że ciężko to udowodnić. A zresztą mam tyle problemów i roboty na głowie, że nie miałbym ani czasu ani chęci włóczyć się po sądach. Kiszonki już nie odzyskam niestety.
Tylko co z nowym sezonem? Bo posiałem na polach regres i przesiewałem wszystkie łąki. Spróbować innej firmy? Tylko co z tym co został..
Właśnie, że to był dopiero mój drugi sezon. Więc dopiero się uczę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rolnik90_01    5

Zakiszasz najczęstszej nie pomaga, ale żeby psuł to nie słyszałem. Teoretycznie istnieje możliwość aby był zanieczyszczony jakimiś innymi szczepami bakterii, ale one i tak powinny zginąć podczas fermentacji mlekowej. Taka trawa to i tak jest bomba biologiczna a jednak bakterie kwasu mlekowego produkując kwas mlekowy zabijają wszystko. Przyczyn może być multum. Zbyt mokra trawa, zbyt mało dognieciony balot, deszcz, gatunki traw i innych roślin na łące. Nawet odczyn gleby może mieć wpływ na jakość kiszonki. Daj trochę więcej informacji. Kiedy było cięte, co było cięte. kiedy przegarniane, kiedy zbierane, jak podawałeś zakiszasz, itp itp.

 

P.S. Jaka przyczyna by nie była to i tak zareklamuj. Może Ci przyjemniej jakąś inną ofertę kiedyś taniej złożą.


Że tak się spytam. Co oznacza że to twój drugi sezon? Wcześniej co robiłeś? Mi się wydaje że zawsze rolnikami zostają dzieci rolników i w gospodarstwa idą z rozpędu. Jednak wracając do meritum. Odszkodowanie nie musisz się od razu włóczyć po sądach. Dzwoń do firmy, niech przyjeżdżają i niech zobaczą. Firmy dbają o wizerunek więc mogą Ci coś odpalić. Spróbować warto. I powiedz czym te łąki były przesiewane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

kolego daj zdjęcia tych balotow kieszonki po otwarciu, najlepiej jeśli to możliwe kilku balotow. z bliska żeby było wyraźnie widać. bardzo nisko kosiłeś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

Łąki przesiewałem dopiero teraz, więc wszystkie baloty są z traw łąkowych - czyli lipa. Jednak w 2014r. robiliśmy bez zakiszacza i było ok. Prasowali nam na usługach starym john deerem, który jeden bok słabo zgniatał, nie było koszone na czas, czasem było za mokre - wszystko z braku wiedzy, jednak wydajność jak pisałem ~25l. I kiszonka się udała.

W tym roku, kupiliśmy własny sprzęt w miarę nowy. Także zgniot w pasówce był odpowiedni, do tego zamontowałem aplikator z zakiszaczem. Starałem się robić jak najlepiej, bo to był warunek żeby przetrwać kolejny rok... Była susza, więc nawet nie opłacało się przetrząsać, tylko zgrabiarka i od razu w ten sam dzień zbiór i owijanie jak dzień był pochmurny to następnego.

Terminy koszenia: 1 pokos koniec maja/początek czerwca, drugi pokos początek lipca, później końcówka września i jeszcze zrobiliśmy specjalnie potraw w listopadzie bez zakiszacza, który krowy chętnie jedzą.

Także zawartość suchej masy 40-50%. Białko 10-12%.
Na początku kosiłem tak 3cm od ziemi, później podniosłem na 5cm.
Ja rozumiem, że na te 300 balotów mogło 10% -15% nie wyjść ale żeby wszystko? Także, zostało mi 20 balotów potrawu bez zakiszacza, fajnie go krowy jedzą ale to jest bardziej siano, więc do TMR się nie nadaje jako główny składnik. Zresztą co to jest, jak ja zużywam balota 120x120 500kg dziennie. Kupuję teraz jakąś sianokiszonkę w której 30% odrzucam bo jest zgnite w pleśni bo gościu zrobił za mokre i jeszcze po jakimś czasie przekładał baloty z miejsca na miejsce i je po dziurawił. No ale co zrobić, jak nic innego nie ma... 

 

Edytowano przez Janek1801

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

Skoro  w  2014  bez zakiszacza  wyszło  Ci  dobrze,  to po  co  eksperymenty?  Lepsze jest  wrogiem  dobrego.

Ja  od  kilkunastu lat  robię  bez  zakiszaczy  i  jest ok.  Szczerze  to nie  znam osobiście  nikogo,  kto  stosuje  te  zakwaszacze .

 

Co  do  pozwu to jeśli  jesteś w  stanie  udowodnić  wadliwośc  preparatu  - to  zapewniam  Cie  że  wystarczy  złozyć  pozew  ,  firma  zechce  ugody  zanim  dojdzie  do  rozprawy .


;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

po ile kupujesz te baloty ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    555

No dla mnie to też jest chore.. po co tam te zakiszacze pakujesz? Jeśli kosisz w terminie to po kiego? Znajomy, pseudorolnik przodujący robiąc 1 pokos w lipcu leje te zakiszacze, zapewne któryś genialny doradca mu zalecił i teraz myśli że ze słomy zrobi dobrą sianokisonke w ten sposób no ale.... jego sprawa.

Firme możesz pozwać tylko jak udowodnić swoje racje? Rzeczoznawce weźmiesz? prawnika który byłby ma coś pojęcia o temacie? Firma Ci bedzie wciskać, że za późno kosiłeś, nie uzyskałeś optymalnej wilgotności zielonki, słabo dobiłeś, złą folie użyłeś albo ją uszkodziłeś albo wkońcu źle przechowywałeś.... wszystko wyssane z palca.... no chyba żeby wziąć pół wsi świadków którzy potwierdzą poprawność sporządzenia sianokiszonki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PATr    274

Zgłoś się do nich, niech przyjadą zobaczą, postrasz telewizją, i kupisz kilka ton paszy jak za darmo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptaszyna    140

? Firma Ci bedzie wciskać, że za późno kosiłeś, nie uzyskałeś optymalnej wilgotności zielonki, słabo dobiłeś, złą folie użyłeś albo ją uszkodziłeś albo wkońcu źle przechowywałeś.... wszystko wyssane z palca.... no chyba żeby wziąć pół wsi świadków którzy potwierdzą poprawność sporządzenia sianokiszonki

Tylko że na początku napisał że baloty nie są spleśniałe i wyglądają idealnie, tak że to co wymieniasz nie ma racji bytu. Jeżeli tylko dziwny smak/zapach jest powodem że nie chcą żreć to naprawdę jest coś nie halo, warto podrążyć temat i nie koniecznie zaraz lecieć do sądu. Niech teraz doradcy powiedzą co z tym zrobić i firma od zakiszacza też powinna się zapoznać z problemem. Jak to mówią kto drąży ten wydrąży, czy jakoś tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zkordalski    104

Jak śmierdzi to może być zakiszacz. Krowy sa bardzo czułe na zapach . Wspólczuje ci KOLEGO naprawdę . W tych czaszch nie stosuj żadnych zakiszaczy chyba że do QQ sianokliszonka sama sie idealnie zakisza tylko daj jej warunki beztlenowe. Ale gdy mówisz o zapachu nasówa mi się jeszcze jedno nawożenie tej że trawy z której powstała kiszonka . Czy przed planowanym pokosem nie dawałes przypadkiem w odstępie 3 tygodni gnojowicy szmba obornika ? Jeśli tak to masz przyczynę. Idealna kiszonka z zapachem powstałym po nawożeniu to najczęstsza przyczyna nie skarmiania i braku przyjmowania przez wysoko wydajne krowy. Jedynę co poradzę to kup jakąs glicerynę paszową i polewaj na ta kiszonkę zmieni jej zapach bądz sól na krów i posypuj. Powinny chodz częsc z niej zjadać. Słyszałem że ktos miał podobny problem to lał serwatkę w bele ale czy to pomagało nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SZYMANOX    418

Dziwna sprawa ,ten zapach pasuje do zakiszenia zbyt mokrej trawy ,bo wtedy wydziela się kwas octowy  i krowy nie chętnie to jedzą .Z drugiej strony technika którą opisałeś jest OK więc to by raczej wykluczało powstanie tego efektu ... U mnie stosuje sie zakiszacze w pryzmach i nigdy nic się nie działo ,a wielu producentów preparaty już stosowałem . Jeśli zostało Ci tego zakiszacza to spróbuj oddać do jakiejś analizy i będzie jasne ;-)

Edytowano przez SZYMANOX



Księga życzeń i zażaleń na PW.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik90_01    5

Właśnie, może coś do polewanie. Mój wujek zwozi melasę i polewa nią zwykłą słomę żytnią. Podobno wpieprzają ją wtedy lepiej niż siano.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

Baloty kupuje po 100zł, ale starczy mi ich tylko do stycznia, później trzeba szukać ale jest to tak niepewny towar w zakupie, że aż strach pomyśleć. Tym bardziej że krowy nie cierpią zmian. 

Nie będę wnosił żadnych zażaleń, ponieważ kupuję od nich dużo pasz, premiksów etc. A co za tym idzie, wszystko na krechę byle do następnego miesiąca i się pomału spłaca. Więc jak zacznę wojować to mogę zobaczyć co najwyżej komornika w moim ciągniku i tyle mi z tego przyjdzie.

 

Dałem zakiszacz bo jak pisałem jestem świeżakiem i ze wszystkich sił staram się czegoś nie spieprzyć i osiągnąć jak najlepsze kiszonki. Zachęcony zakiszaczem kupiłem, bo nie mam super traw więc miał być to dodatek polepszający, a wyszła d*pa. Zdania na temat zakiszaczy jest mocno podzielona, jedni dają bo widzą efekty  inni nie bo strata pieniędzy. Gdybym wiedział, że jest jakiekolwiek ryzyko, że zakiszacz mi spartoli sprawę, to bym nie dawał. Teraz już wiem, że nie będę dawał, nawet na QQ, chociaż ta wychodzi mi z zakiszaczem tej firmy elegancka bez żadnych strat, dozowany jest od razu w kombajnie.

Gnojówkę jak leje, to min. miesiąc przed koszeniem i tak skromnie. 

 
Cóż, trzeba zacisnąć pięści i to przeżyć jakoś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    239

Dziwna sprawa ,ten zapach pasuje do zakiszenia zbyt mokrej trawy ,bo wtedy wydziela się kwas mlekowy i krowy nie chętnie to jedzą .Z drugiej strony technika którą opisałeś jest OK więc to by raczej wykluczało powstanie tego efektu ... U mnie stosuje sie zakiszacze w pryzmach i nigdy nic się nie działo ,a wielu producentów preparaty już stosowałem . Jeśli zostało Ci tego zakiszacza to spróbuj oddać do jakiejś analizy i będzie jasne ;-)

 

Kwas mlekowy? Przecież to jest istota zakiszania, że rozwijają się szczepy bakterii, produkujące kwas mlekowy, który konserwuje zakiszaną masę. Chyba masz na myśli octowy. Zakiszacz Schaumana był jednym z lepszych jakie stosowałem (4 lata), zapach kiszonki przyjemny lekko kwaśny zapach zielonych jabłek. Natychmiast podczas spasania było widać jak się trafiła bela bez zakiszacza, zdecydowanie ilość niedojadów wzrastała.  Zapach octowy lub zjełczałego masła, to znak że w masie zalęgły się niewłaściwe szczepy bakterii.

 


"Bóg nienawidzi tego, co sobie robimy w jego imieniu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    555

A to tylko Schauman u Ciebie działa że chcesz o nich dbać a oni z Ciebie idiote robią i dziadostwo wciskają? na te 25litr mleka troche śruty zbożowej, rzepakowej oraz minerałów i żadne schaumany niepotrzebne mi w gospodarstwie. Jak nie miałeś dobrej jakści zielonki to wg mnie żadne dodatki do zakiszania nie pomogą bo cóż z tego jak krowy to zjedzą a wartość mizerna... z drugiej strony Schauman to nie jest firma krzak więc coś tu nei halo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fireseba    152

Ja zakiszalem trawe koszona w sierpniu tylko na jdndengo balota trzeba ok 6 do 8 melasy dodac


Sprzedam wode w proszku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fartom    10

Kolego jeśli owijałeś dopiero na drugi dzień to oto jest powód twoich problemów. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

Nie tylko Shauma u mnie działa. Jednak jak stać Cię na to, żeby płacić z góry za paszę i zmieniać firmy jak rękawiczki to bardzo się cieszę. Też tak bym chciał. Niestety tak kolorowo to nie jest. 
Pewnie dochowałeś się już własnego stada i możesz je karmić nawet pyrkami z wydajnością 30l. Ale zaczynając od 0 z kupionymi jałówkami, tak fajnie już nie jest. Bo muszą dostać wysokiej jakości pasze. Wystarczy, że odejmę jakiś jeden składnik i wydajność leci w dół, chorują i się osłabiają. 

Czy zawinił zakiszacz? Nie wiem i się tego już chyba nie dowiem. Może, na wskutek różnej odmiany traw łąkowych wszedł w jakąś dziwną reakcję. Może ta trawa faktycznie się do niczego nie nadaje.
Już mam przesiane wszystkie łąki + zasiany regras na polu. Mam nadzieję, że przyszły rok będzie dla mnie bardziej pomyślny. Zrobię teraz wszystko w pryzmie bez zakiszacza i zobaczymy.

 

 


Dodaję melasy.
Owijam tego samego dnia ewentualnie w nocy w zależności jak się wyrobię. Samemu trochę ciężko jest skosić, z belować, zwieść i owinąć więcej jak 20-30 balotów. 


Panowie odnośnie kwasu, to chodzi o kwas masłowy, który powstaje na wskutek mokrej trawy i jest szkodliwy dla krów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszekd    93

Kolego widać doskonale że byłeś producentem trzody skrupulatność dokładność w nadmiarze. Apropo trzody że tak powiem zdrową głowę w chore łóżko kłaść bydło to nie kończąca się opowieść wiem z doświadczenia, a w wyniku zawiłości losu jestem hodowcą świń i teraz wolał bym pójść do jakiej roboty jak wrócić do bydła i doić te ogony. Cyba że ktoś się fascynuje masą narzędzi w garażu ciągnikami z kogutami itp. Bo do świń sam wiesz gracownik. pług i siewnik plus traktor i po wszystkim. 

Do rzeczy pisałeś że badałeś tą sianokiszonkę ale co ci tam wybadali nic komu to dałeś żywieniowcom ?? białko Ci zbadali.!!

Należy pobrać próbkę reprezentatywną sianokiszonki zgłosić się prawdopodobnie do sanepidu a jak nie to może oni skierują gdzie to zrobić. Poprosić o badania mikrobiologiczne co Ci tam urosło w tej kiszonce które mikroorganizmy powodują taki nie przyjemny zapach to prosta mikrobiologiczna robota. Czasem przy uczelniach mają laboratoria i tam robią badania usługowo.  

Powstający kwas mlekowy --wskazany-- co by rozwiać wątpliwości. 

Kwas masłowy może powstać jak zanieczyścisz trawę piachem -- kto wie co tam na zagrabiałeś. Z doświadczenia wiadomo że nawet przy najlepszej pogodzie mus przewrócić pokosy a potem zgrabiać chyba że masz kosiarkę z rotorem.

Kwas octowy jak zbieramy w deszcz jednak czasem i tak się zbierało i co i nic strasznego z kiszonką się nie stało. 

Odnośnie owijania no warto zrobić to jak najszybciej po to są prasoowijarki. Jednak bez przesady u zarania belowania z sipmy wypadały kluchy bo napędzał ją mf255 i co i nic złego się nie działo pomimo że czasem na drugi dzień się owijało. 

Moim zdaniem to ziemia nagrabiłeś piachu i takie tego skutki. Jednak zbadaj to pod względem mikrobiologi i napisz co Ci wyszło 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

a ja mam swoją teorię na ten temat... łąki były stare dawno nie przesiewane, sam przez ostatnie lata brałem w dzierżawę takie. również pojawiał się problem przy sianokiszonce z tych pól, z tym że ja nigdy żadnych zakiszaczy w baloty nie dawałem i szczerze wątpię w to żeby o to chodziło.

stare łąki, nieodpowiednie nawożenie (wcześniej nawet jego brak), brak wapnowania doprowadziły do kiepskiej jakości trawy, na wspomnianej dzierżawie porastały również mchy pomiędzy źdźbłami (?). jedynym sposobem żeby osiągnąć z tych łąk zjadliwy towar to po prostu belować kiedy jest mocniej podsuszone, każda wilgotniejsza bela tak samo wyglądała dobrze, żadnej pleśni ale zapach kwasu mimo iż nie był mocno intensywny to jednak mnie odrzucał, wydajność spadała a krowy mniej chętnie pobierały.

owszem można zwalać na słabe ugniecenie ale to na pewno nie to, zrobiłem kilka bel jak flak (poluzował mi się napinacz łańcucha) w tamtym roku a sianokiszonka doskonałej jakości i żadnych problemów ze zjadaniem pod wyjątkiem dobrego owinięcia, owinięcie następnego dnia też nigdy żadnej krzywdy belom nie zrobiło i nie miało wpływu na smakowitość ani na wydajność krów. pozostaje więc to że właśnei te zaniedbane łąki.  a i fakt faktem że przetrząsanie to w mojej opinii obowiązek, zawsze jednak różnicę widać w jakości- przynajmniej ja tak zaobserwowałem.

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

Jeszcze beczkowóz i wszystko :)
Świnie hodujemy od 10 lat, od kilku lat jest dokładka, czasami wychodziło się na zero. Obecnie za tucznika dostajemy prawie tyle co za kupionego prosiaka. Do  tego doliczyć pasze, wodę, prąd, ciągła naprawa maszyn/obór bo wszystko się zużywa, kredyty i już grubo pod kreską. Zostaliśmy zmuszeni przerobić obory na krowy, bo ziemi nie mamy a gospodarkę trzeba utrzymać. Gdyby nie kolosalne raty do spłacenia  i nie możliwość sprzedania gospodarki już dawno grzałbym fotel w mieście i zarabiając chociaż 2tys. spałbym spokojnie. A tak, dzień w dzień od 6-22 w gnoju, w polu itd. i nawet na czysto najniższa krajowa nie zostaje, a to co zostaje to i tak leci w gospodarkę. Niekończąca się skarbonka, nierentowna i nie opłacalna. No ale cóż takich polityków mamy. Sprzedających Polskę Niemcom za ciepłą posadkę w Brukseli.

Kiszonki nam owszem doradcy zawożą do laboratorium ale z różnych firm. To jest kompleksowe badanie z tymi wszystkimi mikro i makro składnikami. Nie pamiętam ich, musiałbym spojrzeć. Ale generalnie wszystko na plus. Na podstawie tych wyników układają nam TMRa. Jak jest coś nie tak z kiszonką to od razu mówią.

Posiadam kosiarkę dyskową z rotorem. Owszem zdarzy się czasem jakaś kretowina no ale nie czuć w ogóle ziemi  w kiszonce. Mało tego ostatnio otworzyłem kupnego balota w którym były kamienie, gałęzie i było czuć piasek, a i tak krowy wolą takie coś niż moje.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszekd    93

No kurde mikro makro chłopie masz problem z mikrobiologią. Miałeś świnie to wiesz o co kaman jedna pierdnie niezdrowym powietrzem 300 szt ma sraczkę. Jak Ci doradzili tak zbadali. Wsiadasz w auto wieziesz do laboratorium macie tam jakiś powiat a w nim sanepid oni powiedzą gdzie to zawieźć kiedyś pracowałem w takiej instytucji zaraz po dyplomie. 

Jak nie są w stanie to powiedzą gdzie. 

A ze świnimi nie jest tak źle zboże tanie warchlak nawet duński tani ostatnia cena tucznika po 4;20 znajomy zmodernizował teraz tuczarnię nawet nie zachodzi samo się daje jedynie trupy wyciągnąć ale to przecież normalne. Niewiem jakie tam kokosy na mleku ale jak słyszę że po 90 gr to czym do ludzi. A teraz chłopy nadoili na kary dopiero jest komedia po 30 -40 tyś kary a znajomy 0,5 mln i cichosza nikt nie protestuje. W ogóle chyba nie jest tak źle bo ani krowiarze ani produkcja na drogi nie wychodzi. To jest niesamowite jak obecnie można sterować ludźmi aby nie krzyczeli. 

Tak swoją drogą jak masz takie problemy żywieniowe to się dzieje z rozrodem i komórkami somatycznymi?Przecież to plaga nieziemska. Jaki masz system utrzymania krów a jak miałeś świnie na rusztach czy głęboko?

 

Edytowano przez leszekd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek1801    9

Prosiak 4,20 tani? Jak tucznik po 3,20... No chyba, że sprzedaje po 6zł to fakt, nie jest źle :) 
Owszem, jak ktoś ma własne zboże, albo czas śrutować to trochę taniej wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez kreda79
      Krowy nie chcą żreć sianokiszonki, nie jest zbyt sucha, nie jest zapleśniała ani zgrzana, dodana do tmr z kiszonką z kukurydzy, soją i mielonym ziarnem kukurydzy. Nie chcą tego żreć. Może ktoś podpowie co może być nie tak i co zrobić? 
    • Przez SIEWCA
      Jakie są Wasze doświadczenia w żywieniu młótem, ilości na krowę, sposób na konserwację świeżej dostawy itd.
    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez dex
      po czym opasy najszybciej przybierają na wadze?
    • Przez KarolTD90
      Ostatnio przystąpiłem do oceny użytkowości mlecznej i mam strasznie niski mocznik. Proszę poradźcie jak go zwiększyć
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.