Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

O tych drzewach to ciekawe. Mam 2 działki z drzewami i jedną wzdłuż lasu. Zaprzeczam twierdzeniu o pozytywnym wpływie zadrzewień. Pod nimi jest zawsze o wiele bardziej sucho, a uprawiane rośliny o wiele słabsze. Wzdłuż lasu nie ma praktycznie nic w pasie 4-6 metrów. Napewno wpływ na to ma też dzika zwierzyna, ale rośliny w cieniu idą w łodygę. Są wysokie, cienkie i wywrotne.

Potwierdzam słowa powyżej. Też mam las od zachodniej strony i tam kilka metrów od lasu są słabsze plony jest o wiele bardziej sucho, wschody są późniejsze. Mam też zadrzewienia od wschodniej strony i tam plony nie są tyle niższe co dużo późniejsze z powodu słabszego nagrzewania gleby. Pomijam już fakt, że w pasie lasu graniczącym z polem rosną same chwasty i zachwaszczają pole i fakt, że na polu jest mniejszy przewiew przez co rozwijają się choroby. Jednym słowem drzewa tylko szkodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Piszecie o lesie, a wykładowcy chodziło o zadrzewienia, czyli pojedyncze drzewa lub ich niewielkie grupy (zagajniki). Taki drzewostan również negatywnie wpływa na rośliny w bezpośrednim sąsiedztwie. W naszym kraju problem małej ilości drzew śródpolnych i krzewów może występować tylko tam, gdzie są duże pola. Tam się nie uchowa ani zwierzyna (zające, ptaki), ani owady (szczególnie te zapylające). Już 25 lat temu ornitolodzy polscy zwracali uwagę, że za naszą zachodnią granicą praktycznie nie ma ptaków. Z historii Chin wiemy czym to się może skończyć. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie ciekawi mnie ten "mit" z siewem trawy tylko na wiosnę ? Moi rodzice stosują tylko taką metodę (trawa,koniczyna,lucerna) robiona jest wsiewka do owsa/ pszenicy ozimej ;)

Więc jest to mit, czy może jednak trawa gorzej wschodzi jesienią ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rolnik90_01    5

Ludzie wolą siać zboża ozime późnym listopadem niż jare wiosną, więc z trawą jest podobnie. Wszystko to co opisałeś siejemy jesienią i jest lepiej. W tym roku zasiałem wiosną na dzierżawie, a na swoich jesienią zeszłego roku. To mnie tylko w tym przekonaniu utwardziło. Być może gdyby zimy było bardzo mroźne, a wiosną wody nie brakowało? Jednak obecnie warunki środowiskowe są inne. Zaś co do tych drzew to z tego co tam czytałem to wzrost plonu na całej powierzchni pola(nie pamiętam jaka to miałaby być odległość) zrekompensować miałby spadek pod koronami. Zresztą zadrzewienia śródpolne to jednak nie lasy a tylko pojedyncze drzewa  i krzewy.

Edytowano przez rolnik90_01

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maksimini    1

Zadrzewienie śródpolne to nie las, za wiki: "Zadrzewienia śródpolne – zbiorowiska roślinne, składające się z rosnących w niewielkich grupach drzew i krzewów, między innymi brzóz, osik, grabu, tarniny, mirabelki i innych. Pełnią one bardzo ważną funkcję w ekosystemie, m.in. chronią przed erozją, silnymi wiatrami oraz są miejscem życia wielu drobnych zwierząt"

 

i drugi cytat (A. Latos "ZNACZENIE I ZAKŁADANIE ZADRZEWIEŃ ŚRÓDPOLNYCH.)

Wprawdzie tuż przy zadrzewieniu plony upraw rolnych są z reguły mniejsze, za to w promieniu wielu set metrów korzystny wpływ zadrzewień na plonowanie roślin uprawnych jest bezsporny i wielokrotnie rekompensuje straty tuż przy drzewach."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zadowolony    1

Denzel, nie dziw się, dzieciak po prostu nie odróżnia mitów od mitomani.


Jesli chodzi o obornik i wapnowanie to mnie uczyli, że następują wtedy straty azotu z obornika, jeśli nie ma juz innej opcji to najpierw dać wapno i wymieszać z glebą a dopiero później rozrzucić obornik.

 

Oczywiście ! Wapno uwstecznia obornik.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PeterG14    114

Orka w czasie Adwentu powoduje że ziemia dostaje zakalca. Co wy na to? osobiście nigdy tak późno nie oralem. Potwierdza ktoś? He...

Jeden klient na koszenie orał poplon z seradeli 23 grudnia zeszłego roku. Kosiłem mu owies po tym poplonie i miał plon jeden z najlepszych wśród tych co miałem okazję kosić. U mnie wśród kilku gospodarzy panuje teoria że lepiej jest nie wykonywać orki zimowej tylko wiosenną bo więcej składników zostaje w ziemi po zimie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Tak czytam te informacje i dochodzę do wniosku, że ciemniaków w Polsce nie brakuje. Wady i zalety płużnej uprawy roli są dobrze znane, ale zawsze znajdzie się jakiś mądry, który wie lepiej. Tylko nie wiadomo skąd czerpie tę wiedzę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
peny259    11

U siebie nie wykonuje tak późnej orki jak juz pisałem ale u szefa oralem 20 grudnia w zeszłym roku i qq była taka sama jak tam gdzie oralem wcześniej. Dawniej ludzie bardziej wierzyli w przesady. tak uważam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1932

Dawniej ?, a co powiecie na temat rolników kupujących nowoczesne maszyny i wieszających na nich czerwone kokardki , szmatki .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
peny259    11

I dwa koła mu odpadły. he. co do szmatek kwestia mentalności człowieka. nie powiem bo dzieci moje miały czerwone wstążki przy wózkach jak były małe. ale do maszyn? co kto lubi. może nie wieszam u siebie bo mam większość w czerwonym kolorze. he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Z tymi kokardkami, to jak z patrzeniem przez lornetkę - jak ciężarna popatrzy, to urodzi się ślepe/niedowidzące dziecko... Wniosek ten został wysnuty przez wieśniaków na podstawie tego, że sąsiadka urodziła dziecko niedowidzące, a wcześniej patrzyła przez lornetkę... Było to dawno temu, przed wprowadzeniem testów gimnazjalnych. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1932

Co jakiś czas pojawiają się zdjęcia w galerii z takimi ozdobami . Dziwi Mnie że nawet ludzie , czasami nawet wykształceni wieżą w takie dyrdymały . Bo wiara w różne gusła osób starszych i z wątpliwym nauczaniem nawet mnie już bardzo  nie zaskakuje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik90_01    5

Jak ktos wiesza to wiesza. Szkody raczej to nie powoduje:P. Zaś źle preprowadzona uprawa już owszem. Może będzie przez to spał spokojniej. Psychologia ma ogromną moc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piechu    43

He he u mnie tez niektorzy wieszaja i to nie tylko na nowym sprzecie. Duzo ludzi wierzy ze niektorzy posiadaja zdolnosci w postaci rzucania urokow. Nawet nie raz moj ojciec przyjechal z zepsuta maszyna i mowi ze jakis tam kolea przepatrzyl czy cos w tym stylu (duzo ludzi w okolicy mowi ze jedna osoba ma takie zdolnoaci ) Mnie chce sie smiac i dla mnie jako osoby wierzacej jest lepiej naprawiac cos caly dzien niz wierzyc w jakies gusla i wieszac czerwona szmate. Jeszcze nie raz sie mowilo zeby kogos nie wpuszczac do budynkow bo napewno cos zdechnie.Ale juz taka mentalnosc ze kosciol swoja droga a swoje wierzenia druga i z tym i z tym trzeba zyc dobrze he he. No coz kosciol nie wyplenil wszyskiego he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik90_01    5

Co do tego wpószczania obcych do obory(lub innych budynków gdzie trzyma się zwierzęta) to ma swoje naukowe uzasadnienie. WIadomo że zwierzęta mają kilkukrotnie czulsze zmysły niż ludzie. Obcy zapach, obcy głos, to wszystko są czynniki stresogenne. Stres to zaś jeden z istotniejszych czynników powodujący problemy ze zwierzętami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Od ubiegłego roku panuje na wschodzie Polski ASF - to doskonały przykład, żeby  nie wpuszczać obcych do budynków inwentarskich, bo mogą przywlec chorobę, niekoniecznie tę najbardziej medialną.

Edytowano przez a1fe26c2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczypka    58

obcych do chlewni też nie wpuszczam raz że choroby dwa świnki się płoszą.tak jak wyżej koledzy napisali 

często jak rodzinka z miasta przyjeżdża a ja ich nie wpuszczę to prawie zawsze słyszę że się chyba nad nimi znęcam  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Masz rację, bo kiedyś przyjechał brat i chciał pokazać dziecku świnie. Te się spłoszyły, i dwie zdechły na atak serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
newagro    7

Jeśli prowadzi się intensywną hodowlę zwierząt to jak najbardziej nie powinno wpuszczać się innych osób. 
Podobnie jest też z uprawami, co może nie jest szeroko rozpowszechnione ale znaczna część chorób w tym kwarantannowe przenoszą się z glebą. Więc wpuszczanie np. przedstawicieli, doradców na pole też wiąże się z ryzykiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kojot2385    38

He he u mnie tez niektorzy wieszaja i to nie tylko na nowym sprzecie. Duzo ludzi wierzy ze niektorzy posiadaja zdolnosci w postaci rzucania urokow. Nawet nie raz moj ojciec przyjechal z zepsuta maszyna i mowi ze jakis tam kolea przepatrzyl czy cos w tym stylu (duzo ludzi w okolicy mowi ze jedna osoba ma takie zdolnoaci ) Mnie chce sie smiac i dla mnie jako osoby wierzacej jest lepiej naprawiac cos caly dzien niz wierzyc w jakies gusla i wieszac czerwona szmate. Jeszcze nie raz sie mowilo zeby kogos nie wpuszczac do budynkow bo napewno cos zdechnie.Ale juz taka mentalnosc ze kosciol swoja droga a swoje wierzenia druga i z tym i z tym trzeba zyc dobrze he he. No coz kosciol nie wyplenil wszyskiego he he

No ale rzucanie uroków to wcale nie jest mit !!! Wierzenia w takie sprawy wcale nie są wbrew kościołowi a nawet odwrotnie. Nie uważam się za jakąś ciemną osobę. Fakt że na studia nie poszedłem ale uznałem że mi to nie potrzebne zresztą pewnie nie miałbym na to czasu. No ale mam wykształcenie średnie rolnicze i zdaną maturę.Prowadzę sam gospodarstwo ok 35 ha do tego 8 macior i cały przychówek no i 22 sztuki bydła i myślę że radze sobie nieźle.  W Piśmie Świętym jest napisane że wypowiadane słowa mają ogromne znaczenie. " Gdy będziesz powtarzał synowi że jest nieudacznikiem,sprawisz że tak się stanie" itd. itp. Nawet są specjalne egzorcyzmy na odczynianie uroków. Przekonałem się o tym tego roku. Przez rok 2015 przeżyłem kolejno: poważny wypadek samochodowy (auto do kasacji) Kara z Agencji za brak jednego papierka,poważne zatrucie ŚOR, zmarł facet który prowadził mój wniosek na MGR, starym autem którym jeździłem jakiś czas też prawie miałem wypadek bo pękło koło w czasie jazdy, jestem około 15 tyś w plecy bo nowa osoba prowadząca mój wniosek na MGR trochę namieszała, zmarł mój ojciec, w tygodniu w którym zmarł ledwie uniknąłem kolejnego wypadku z autem które jechało wprost na mnie na "czołówkę" a to tylko te najważniejsze sprawy. No i to wszystko przez słowa" życzę wam żebyście cierpieli tak jak my cierpimy" 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×