Skocz do zawartości
SzymonWoowski

Pług w odstawke

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Pług
damianzbr    972

Tylko z grzeczności ci odpowiem bo wcześniejsze twoje zachowanie było nie na miejscu, lecz liczę że zrozumiałeś swój błąd i chcesz powrócić do kulturalnej wymiany zdań.

Technologia bezorkowa sprzyja szybszemu odprowadzeniu w głąb gleby, nadmiaru wody przez kanaliki które tworzą obumarłe korzenie roślin oraz mezofauna.

Skutkuje to ograniczeniem wymywania składników pokarmowych gdyż woda nie filtruje dostatecznie gleby tylko spływa konkretnymi kanalikami, ogranicza spływ powierzchniowy - erozję wodną, zachowuje w glebie poprawne proporcje woda/tlen dlatego na glebach nie drenowanych można zapobiec gniciu roślin podczas mokrej wiosny.

 

Natomiast podczas suszy dzięki temu że w pozostałych miejscach (obok kanalików) gleba dzięki nie oraniu jest bardziej zwięzła siła ssąca jest większa, dlatego dłużej utrzymuje wilgoć.

 

Porównaniem jest gąbka. Gleba nie orana to ta sama cały czas luźno leżąca gąbka. Natomiast gleba orana to np. mokrą wiosną po zasiewach gdy tego nie potrzebujemy gąbka zduszona przeszkadzająca swobodnemu przesiąkaniu wody, lub suchą jesienią po zasiewach gąbka rozciągnięta do maximum jej możliwości.

 

EDIT: taki jest zamiar aby na wiosnę jeszcze raz uprawić to gruberem. Teraz bym nie ruszał, ale u tego sąsiada to rosło tam wszystko co chciało chyba tylko barszczu sosnowskiego brakowało. I był oprysk totalny, była talerzówka i teraz gruber. Zruszałem chwasty które kiełkują bo zima się nie zapowiada mroźna i dużo by przetrwało. W normalnym przypadku rycie gruberem byłoby wiosną, gdyż jest to wolno się ogrzewająca gleba i zlewna, więc wiosenne jej ruszenie jest wręcz wskazane. A tak to zestresowałem pożyteczne glizdy które żerowały na resztkach i zostawiłem odsłoniętą glebę na zimę. Więc nie było to najlepsze posunięcie ale w tym wypadku konieczne. A zryłem i swoją działkę bo moja ma parę m szerokości i sąsiada też parę m. Plus taki że niemiłosiernie długa, aż znudzić się można za czym dojedzie do końca.

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
John175    33

Bezorkowo szybciej wody nie odprowadzisz w głąb, ponieważ szybciej zrobią się zastoiska wodne na podmokłych terenach. Poza tym jak u nas po bezorkowych nawet głębokich do 30 cm rośnie skrzyp polny, a to oznacza, że są złe stosunki wodno-powietrzne w glebie, a czemu?, bo orka bardziej napowietrzy niż bezorkowo. I nie mówie tu o kwaśnym ph które lubi skrzyp czy jakichś zaniedbanych polach. Po prostu jak U NAS to woda szybciej stanie po bezorkowym i skrzyp szybciej rośnie niż po oraniu. Podkreślam U NAS-na naszych terenach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    390

czyli potwierdza się to że gleba glebie nie równa i do każdego typu ziemi trzeba podchodzić indywidualnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damianzbr    972

Nie wiem co wy tam U WAS macie, ale zastoiska wodne to tworzą się przede wszystkim z powodu podeszwy płużnej.

Skrzyp polny jest rośliną wieloletnią głęboko się korzeniącą i jego nasilenie można zaliczyć do minusów uprawy bezorkowej na niektórych glebach, gdyż lepiej się go niszczy lemieszem, corocznie ucinając go na głębokości orania. Czego nie można zrobić gruberem, strip till a tym bardziej siewem w mulcz..

Więc prawdo podobnie U WAS przyczyną występowania skrzypu nie są warunki wodno powietrzne lecz struktura skały macierzystej z której utworzyły się wasze gleby. I na oranym systematycznie go niszczysz, a bez orania chwast nie odczuwa presji i rośnie w najlepsze.

 

Skrzyp lubuje się w nadmiernym nawilgoceniu jakie spotyka w waszej skale macierzystej i dlatego na naszych czwartoklasowych piaskach rośnie tylko wzdłuż rur melioracyjnych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

W systemie bez orkowy właśnie  niszczy się zastoiska wodne. Wiem z własnego przykładu.

Kupiłem pole z 15 lat temu i miałem takie zastoiska że dosłownie na 20 ar wcale nie mogłem wjechać. Jak zacząłem stosować tylko gruber po 4 latach zastoiska znikły, już nie ma śladu po nich. I to nie tylko moje spostrzeżenia w okolicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    972

Poprzednio już nie chciałem pisać wszech znanych informacji bo jak widzimy standardowo są wbrew teorii kolegi. A bałem się go rozjuszyć co by znów nie zaczął rzucać mięsem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Pamiętać trzeba, że ostatnie lata były suche, co nie zmienia faktu, że i ja zauważyłem poprawę pod tym względem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Nie można tak prosto porównywać - 5 lat temu zaorałem łąkę i na kilkanaście arów nie można było wjechać. W tym roku znów zaorałem całość, bo poziom wód gruntowych opadł. Pamiętam, jak wybijało tam źródło, ale też pamiętam lata, gdy po źródłach nie było śladu - ciagle na tym samym kawałku łąki. Więc mówienie o zwiekszonym czy zmniejszonym podsiąkaniu to raczej porównanie w okresie 20-30 lat, a nie 3 czy 5.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

To że gleba nieorana jest w stanie przyjąć więcej wody nie raz zostało zbadane i udowodnione

Jak dla mnie najważniejsze są straty erozyjne

Ekspertyza Uprawa roli – aktualne kierunki badań i najnowsze tendencje Dr inż. Janusz Smagacz Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy w Puławach

Edytowano przez ansu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    390

no erozja u mnie zanim zrezygnowałem z pługa była duża mówię o polach pochylonych .a na jednym polu 3rok gościu z akademi robi u mnie pomiary erozji wodnej ale jak na razie są suche lata i zimy także erozja jest mała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Konario    1

Pytanko z innej beczki trochę, po kultywatorze typu Tiger, lepiej siać siewnikiem z talerzówką czy wirnikiem, czy wg was nie ma to kompletnie żadnego znaczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
John175    33

z katalogu Amazone:

- wirnik dla stanowisk o większym potencjale plonowania, z dużą ilością słomy

- talerzówka przed siewnikiem na słabszych stanowiskach, z mniejszą ilością resztek.

Z własnego dośwadczenia wiem, że wirnik lepiej rozpyli i wymiesza słome.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Konario    1

ok rozumiem, wirnik też na pewno lepszy po orce, bo praktycznie można zaraz za pługiem siać, jedyne co to pozostaje problem z nawozem, a właśnie...dajesz na ściernisko czy jednak najpierw orzesz, rozsiewasz nawóz i dopiero siejesz? A i jeszcze jedno, jak to jest jeśli lecisz wirówką i załóżmy masz pole 3klasy cięższej i trafia się na nim klasa 5, w tych słabszych miejscach zmniejszasz obroty wałka przyśpieszasz czy jak rozwiązujesz ten problem żeby nie rozpylić za mocno struktury? Sorry za tyle pytań ale nie mam doświadczenia z wirówką a temat dość interesujący. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
John175    33

Czemu problem z nawozem?  Nawóz zawsze na zaorane bo po co przyorywać nawóz głęboko, skoro i tak się wmywa wgłąb profilu? V klasa i tak jest rozpylona naturalnie, ale nic nie zmieniam , najwyżej pszyspieszam na V klasie, poza tym wirnik robi strukturę podobną do gruzełkowatej na słabej Ziemi.

Wirnik wyjdzie zawsze drożej niż talerzowy agregat, ale uniwersalniej jeśli ma się mozaiki i sieje się w różnych systemach uprawy (orka, bezorka).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Dodatkowo broną aktywna jest dużo droższa w eksploatacji niż maszyna talerzowa/bierna.

My przesiedliśmy się z maszyny aktywnej na bierną i jesteśmy bardzo zadowoleni. Powiem więcej, przy obecnej technologi, czyli bezorkowej na pewno nie wrócimy do brony aktywnej i zastanawiałbym się nad tym, czy na pewno jeat ona bardziej uniwersalna od brony talerzowej. Co nie zmienia faktu, że są to również dobre maszyny, wszystko zależy od technologii i rodzaju gleby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
John175    33

Tak jak pisałem nie zawsze da się bezorkowo więc po orce na Żulawach nie da się zrobić biernie/talerzowo. Spójż w moją galerie 4 i 5 zdjęcie od końca i zobacz czy da się talerzowo czy biernie... Wirnik bardziej uniwersalny od talerzówki, bo po orce bez uprawy da się, po gruberze tak samo, prosto w ściernisko też siałem (ale to trzeba mieć wirnik ze skośnymi zębami, z ustawianiem obrotów prawo/lewo).

Dodatkowo jeśli ma się zestaw upr.siew. z wirnikiem to można zawsze rozczepić i samym wirnikiem uprawiać, np. pod kukurydze, ziemniaki i inne.

Szkoda, że agregaty typu Horsch Pronto nie mają możliwości rozczepienia talerzówki, bo podorywke można by zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

A Ty znowu to samo. Mieszkam prawie że na żuławach i również mam bardzo ciężkie ziemie a uprawiam bezorkowo.

Ale wiem do czego zmierza ta rozmowa więc dalej nie będę jej ciągnął. Każdy z Nas ma sporo racji.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
John175    33

Prawie robi dużą różnice. Wejdź w galerie i zobacz jak jest na Żuławach... Ciężkie można uprawiać bezorkowo (nawet lepiej jak słabe Ziemie), ale sa czasami takie warunki, że nie idzie bezorkowo, np. zboże po zbożu (samosiewy) lub np. po kukurydzy cukrowej, gdzie jest za dużo masy na polu, żeby bezorkowo zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Dużo masy na polu to chyba nie aż taki problem, żeby nie zrobić uprawy bezorkowo, trzeba tylko mieć czym. Z tego co poczytałem, najgorszym rozwiązaniem jest właśnie mieszanie uprawy bezorkowej i standardowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karol323    68

Dokładnie. Najwyżej możesz mieszać co rok ale np po 5 latach to jak strzał w kolano... Potem takie gadanie że po uprawie bezorkowej są problemy z ziemia... Bezorkowa trzeba mieć dobry sprzęt ale i nie koniecznie wystarczy pomyśleć i robić z głową ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Konario    1

W problemie z nawozem chodziło mi o to, że np przy siewie rzepaku gdy jest sucho jak w ostatnich latach, jeden ciągnik miałby wykonywać orkę a drugi zaraz za nim siać i tutaj pojawia się problem kiedy wjechać z nawozem, zostaje jedynie robić dzień przerwy po pierwszym ciągniku aż skończy dane pole i wtedy lecieć z nawozem i dopiero siać, no ale za tym idzie strata wilgotności którą już wysiane nasiona mogłyby załapać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
John175    33

No jeśli masz normalne Ziemie i siejesz rzepak, zboże w przemiennym płodozmianie to zdecydowanie kupuj zestaw z talerzami, najlepiej Horsch Pronto - ja bym tak zrobił w takiej sytuacji, do tego jakiś gruber i bezorkowa idzie w sam raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Konario    1

A czy wysiany nawóz przed orkę przy mokrym roku nie wsiąknie mi zbytnio zanim rośliny zdążą go pobrać? Przy rzepaku to pewnie żaden problem, a zboża?
Chyba tak właśnie zrobię, coraz więcej ludzi mnie do tego przekonuje, dzięki za pomoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×