Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie


slawek74    141
Pajej to prościejsze niż myślisz M to tak jakby główny bieg przekładając dzwignie w dół (do siebie) bez przycisku jedziesz wolniej z przyciskiem szybciej z reguły jeździ się na M ogólnie skrzynia jest bardzo dobrze zestopniowana a silnik bardziej ekonomiczny niż perkins ciągniki bardzo trwałe jak się o nie dba mam 312 i jest kilka w okolicy . polecam .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mirro    225
2 godziny temu, Pajej napisał:

az sie boje zapytac ile Cie to kosztowało?

Oryginał u Korbanka chyba koło 25 tyś, z innego źródla kupiłem za połowę tego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl



Pajej    52
3 godziny temu, slawek74 napisał:

Pajej to prościejsze niż myślisz M to tak jakby główny bieg przekładając dzwignie w dół (do siebie) bez przycisku jedziesz wolniej z przyciskiem szybciej z reguły jeździ się na M ogólnie skrzynia jest bardzo dobrze zestopniowana a silnik bardziej ekonomiczny niż perkins ciągniki bardzo trwałe jak się o nie dba mam 312 i jest kilka w okolicy . polecam .

rozumiem ze na wyzszych biegach tj 25 30, 40 te biegi przy kierownicy nie działają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pajej    52

a jeszcze jedna sprawa jak załaczany jest WOM w tych sprzetach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

slawek74    141
Najczęściej są 3 prędkości 540 750 1000 narpiew sprzęgło ręczne z lewej strony kierownicy potem wybór prędkości z prawej koło dzwigni biegów i zwalniamy sprzęgło . Bardzo łatwo je naprawić bo z prawej strony obudowy komory sprzęgła jest okno i tam bez rozpoławiania wymienia się tarczki koszt kilka stówek w zalerzności od ilości ich .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pajej    52

czyli jak w opryskiwaczu czy rozsiewaczu uzywałbym to zaciagam sprzęgło i na uwrociu moge smiało przejechać. Dzieki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez KrystianPodgrski
      Witam, Posiadam ciągnik fendt 311 lsa w którym remontowałem skrzynie biegów (wymiana synchronizatora 2 biegu). Po złożeniu nie działa sterowanie podnośnika z ciągnika. Działa z błotników oraz sterowanie ręczne. Wtyczki posprawdzane, nie ma możliwości zamiany czy złego podłączenia. Miał ktoś taki przypadek ? Pozdrawiam serdecznie ! 

    • Przez Fendt270
      Witam.W moim ciągniku sadowniczym Fendt 270v gdy silnik się nagrzeje wspomaganie ciężko pracuje.Została wymieniona pompa hydrauliczna i nic to nie pomogło.Proszę o pomoc.Z góry dzięki 
    • Przez krychan144
      Witam, 
      Posiadam ciągnik fendt 311 Lsa od roku i doprowadzam go do porządku. Po naprawie skrzyni, przedniego napędu czas na założenie układu pneumatycznego. Zwracam się z uprzejmą prośbą o podesłanie mi kilku zdjęć mocowań, ułożenia sprężarki abym mógł to odwzorować.
      Pozdrawiam 
    • Przez Dodi
      Witam całe społeczeństwo AgroFoto. Mam nie mały problem z Fendtem 310 LSA turbomatik, 88r i zwracam się do osób będących w temacie o pomoc. Tematów o hydraulice w takich ciągnikach jest mnóstwo, ale w żadnym nie znalazłem najmniejszej wskazówki na rozwiązanie bolączki mojego Freda. Moderatorów proszę o wyrozumiałość, że zakładam nowy, podobny temat, jednak mamy żniwa i czas to piniądz. 
       
      Do rzeczy.
       
      Olej hydrauliczny po długiej, ciężkiej pracy jest zagotowany o czym świadczy kontrolka temperatury oleju i przetopione przewody elektryczne, które leżały na pompie. Ciśnienie na zimnym oleju 180 bar, rozgrzanym 120-150. Tu obstawiam pompę. Jednak nawet na zimnym oleju ściśnienie na manometrze ze 180 bar spada w kilka sekund do ok 100 bar. Podnośnik nie opada jednak druga sekcja ładowacza (wysyp łyżki już powoli się przechyla) Wina rozdzielacza? Podlega on w ogóle naprawie? Dodam, że układ jest szczelny, nie ma żadnych wycieków nawet z bloku rozdzielacza. Jest jeszcze jeden mały mankament podczas normalnej roboczej temperatury oleju. Gdy już ciągnik się rozgrzeje słuchać syczenie ciśnienia z okolic rozdzielacza. Jakby jakieś lewe ciśnienie. Ustaje czasem na kilka sekund lub gdy ruszę podnośnikiem do góry, lub dźwignią krzyżową podniosę ładowacz. Zetknął się ktoś kiedyś z podobnym problemem?
       
      Z góry dziękuje za pomoc.
      Pozdrawiam Rafał.
    • Przez Dodi
      Witam całe społeczeństwo AgroFoto. Mam nie mały problem z Fendtem 310 LSA turbomatik, 88r i zwracam się do osób będących w temacie o pomoc. Tematów o hydraulice w takich ciągnikach jest mnóstwo, ale w żadnym nie znalazłem najmniejszej wskazówki na rozwiązanie bolączki mojego Freda. Moderatorów proszę o wyrozumiałość, że zakładam nowy, podobny temat, jednak mamy żniwa i czas to piniądz. 
       
      Do rzeczy.
       
      Olej hydrauliczny po długiej, ciężkiej pracy jest zagotowany o czym świadczy kontrolka temperatury oleju i przetopione przewody elektryczne, które leżały na pompie. Ciśnienie na zimnym oleju 180 bar, rozgrzanym 120-150. Tu obstawiam pompę. Jednak nawet na zimnym oleju ściśnienie na manometrze ze 180 bar spada w kilka sekund do ok 100 bar. Podnośnik nie opada jednak druga sekcja ładowacza (wysyp łyżki już powoli się przechyla) Wina rozdzielacza? Podlega on w ogóle naprawie? Dodam, że układ jest szczelny, nie ma żadnych wycieków nawet z bloku rozdzielacza. Jest jeszcze jeden mały mankament podczas normalnej roboczej temperatury oleju. Gdy już ciągnik się rozgrzeje słuchać syczenie ciśnienia z okolic rozdzielacza. Jakby jakieś lewe ciśnienie. Ustaje czasem na kilka sekund lub gdy ruszę podnośnikiem do góry, lub dźwignią krzyżową podniosę ładowacz. Zetknął się ktoś kiedyś z podobnym problemem?
       
      Z góry dziękuje za pomoc.
      Pozdrawiam Rafał.
×