Skocz do zawartości
Revof

Wzdęcie u byka (około 450 kg)

Polecane posty

Revof    0

Witam, Posiadam byka około 450 kg,byczek wiosną był na pastwisku, wszystko było dobrze do momentu gdy byczka sprowadziłem do obory, daje mu 5 litrowe wiadro śruty z pszenżyta i owsa rano, wodę i ma siano, następnie około godziny 16-17 byczek jest wzdęty na lewy bok, średnio co drugi dzień , gdy zadzwoniłem do weterynarza kazał wlać mu pół litra oleju, po 20 minutach przechodzi i tak od dwóch tygodni, teraz mam zamiar dawać bykowi ziemniaki,boje się, żeby nie padł. Co robić ? Pomocy 

 

 

P.S może mu dawać śrutę na mokro ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2006

Proponuję sprzedać , bo kiedyś możesz nie dopilnować . Skoro to ciągle się powtarza to raczej mu nie przejdzie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Revof    0

krede pastewną dajesz  do śruty ?  

Nie daje, myślisz, że to może mu pomóc ? Jeśli tak to kupie i mu dam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikidaniel    36

Nie przesadzasz z tą śrutą? U mnie duże sztuki tyle na 3 dni dostaną. Zdejmij mu śruty i zobacz co się będzie dziać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    182

Byczek jest notorycznie zakwaszony. Śruty tyle może dostać, ale nie na raz wszystko, przynajmniej 3 odpasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Revof    0

Nie przesadzasz z tą śrutą? U mnie duże sztuki tyle na 3 dni dostaną. Zdejmij mu śruty i zobacz co się będzie dziać.

u mnie byki dostają wiadro 12l śruty i wiadro ziemniaków 

Byczek jest notorycznie zakwaszony. Śruty tyle może dostać, ale nie na raz wszystko, przynajmniej 3 odpasy.

Zakwaszony ? to co robić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    182

Napisałem. Rozbić tą hałdę treściwych przynajmniej na 3 odpasy. Zakwaszenie to nie spożywanie nadmiernych ilości kiszonek tylko stała zmiana pH żwacza spowodowana zalegającym na dnie przedżołądka i fermentującym mule z treściwych. Przeżuwacz powinien najpierw dostać objętościowe i dopiero potem treściwe.

Edytowano przez agromatik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Damix
      Witam wszystkich serdecznie...Mam problem z 10 mies. byczkiem,który nie rośnie.Je tak jak wszystkie pozostałe,które są super .Był odrobaczany i żadnej poprawy dodam jeszcze, że miał zapalenie płuc ale po wyleczeniu lekko kaszlał (około 4-5tyg).Weterynarz powiedział mi,że mu przejdzie i będzie ok.
    • Przez STRUGII
      witam. ponad miesiąc temu kupiliśmy 4 cielaki( 2 mięsne i 2 mieszańce) z dwóch róznych miejsc. Po 2 dniach jeden z miesnych zaczął chorować- oczywiście płuca, po czym zaraził wszystkie cielaki w tym 2 nasze wskutek czego musieliśmy leczyć wszystkie 6- myśleliśmy już że z tego nie wyjdziemy bo jak tylko jeden wyzdrowiał to następne zaczęły chorować i tak w kółko- na szczęście wszystkie wyzdrowiały i zaczęły ładnie przybierać na wadze- z wyjątkiem jednego- tego pierwszego który wszystkie zaraził- jest bardzo anemicznym cielakiem ( limuzene z papierami rozpłodnika) , ma dużo słabszy apetyt niż inne, biegunki nie ma, płuca też już ma niby ok, ale nadal jest bardzo posmutniały, ostatnio jak był weterynarz to kilka razy z kolei podawał mu witaminy i go odrobaczał, ale dalej jest smutny i mało je, a ostatnio zaczęła wychodzić mu sierść i w tych miejscach skóra jest zaczerwieniona i się łuszczy- nie wiem czy to grzybica wywołana dużą ilością antybiotyków ( nie ma strupów) czy coś innego??? dzisiaj cielaka wyprowadziliśmy na słońce -może to coś pomoże, ale pewnie bez leków się nie obędzie??? co to może być??
    • Przez STRUGII
      witam. mamy problem z 1 rocznym bykiem- ma około 350kg (HF) od kilku dni zrobił się osowiały- przebywał w stadzie z 5-ma innymi i na poczatku myśleliśmy że może go biją albo go odrzucily bo ciagle siedział w kącie, po pewnym czasie zauważyliśmy że ma biegunkę- a w zasadzie to była zielona woda, przestał jeść, wezwaliśmy weterynarza- byk miał 40st gorączki, płuca i żwacz mu nie pracował, dostał leki, drożdże, ale żadnej poprawy z dnia na dzień wyglądał gorzej- po oczach widać że był bardzo odwodniony, ale nadal sam wstawał,wczoraj  ponowna wizyta weterynarza - kroplówki, 20l jakiegoś roztworu do żwacza, leki, dziś oczy wygladają lepiej nie są już tak zapadnięte ale pojawiły się skrzepy krwi z odbytu i krew , nadal wstaje, gorączki nie ma ale nadal nie chce jeść  wygląda na bardzo słabego- podejrzewamy że może coś zjadł- gwożdzia, kawałek siatki czy sznurka, albo czym się zatruł- mamy w stadzie 40 sztuk bydła i wszystkie jedzą to samo więc to chyba nie od paszy..... czy ktoś już miał taki przypadek- czy jest sens ponownie wołać weterynarza czy spisać byczka na straty?????
    • Przez Rolnik9191
      Witam,
      Dokładnie 3 tni temu mój 6 miesięczny byczek przestał jeść i coraz rzadziej pić wodę, a zaczą załatwiać się ,,wodą'' konsystencja kału była wodnista. Weterynarz zaczą go leczyć dostał kroplówkę na wzmocneinie oraz na nawodnienie orgnizmu, przyją jakieś leki na biegunkę cały czas dostaje siemię lniane. Po kroplówce zaczą trochę jeść(dosłownię trochę) następnego dnia znów przestał jeść lekarz powtórzył wszystko bo byczek cały czas robi wodą i nie bierze się za jedzenie. Widać że ma ochotę coś zjeść bo gdy dostają inne sztuki w stadzie podchodzi do jedzenia weźmie dosłownie jedną trawkę i odchodzi. Na siłę wlewamy mu wodę bo nie chce pić. Spotkał się ktoś z taką sytuacją ? Z góry dziękuję za pomoc

      Zapomniałem dodać że tydzień temu byczka w podobnym wieku te same dolegliwości zabiły w moim stadzie. Za późno zaóważyłem dolegliwości bo sztuki chodzą luzem.  Doległiwości u byczk o którym piszę w poście wyżej zostały zauważone od razu. 
    • Przez AdamD
      Witam
      tak jak w tamacie, wzdęcie wystąpiało u cielaka, około 3mc, bysiek, zaczeło się od biegunki, odstawiliśmy mleko no i podaliśmy leki wraz z wodą, cały czas żywiony sianem, owsianką. Po wyleczeniu biegunki pojawiły się wzdęcia. Weterynarz podał leki oraz spuścił gazy z brzucha. Był ponownie wzywany, ale jego działania nic nie pomagały. Już próbowaliśmy wielu sposobów, aby wyleczyć go domowymi sposobami ( był podawany sam olej, około 250ml, wódka 200ml pomieszana z taką samą ilością wody, prowadzanie po podwórzu, drożdze mieszane z wodą, ale brak żadnych efektów). No i codziennie jest spuszczane powietrze z niego, sytuacja ciągnie się od 20 grudnia i niestety nie mamy pomysłu co dalej robić. Po spuszczeniu powietrze słychać oraz widać jak cofają mu się gazy oraz zaczyna rzuć, bo wcześniej jakby coś go uciskało.
      Miał ktoś podobny problem, bo szkoda jest cielaka, aby tak cierpiał ?
×