Skocz do zawartości
bart24

jaki ciągnik pomocniczy na moje 23 ha (5 ha sadu i owoców miękkich)

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
andrejus    157

Kolego, zdecydowanie stawiam na Renault z twojego postu. Dlaczego? Dlatego że w przeciwieństwie do tych DF jest sporo młodszy a od mf-a ma więcej mocy. Revers to naprawdę świetna rzecz, jeśli miałbyś pracować z turem to nie widzę belarusa ani tych starych klekotów które mają w rzeczywistości po 20 tyś mtg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
padre1989    9

nigdy mf......wrazie awari skrzyni biegow bez tysiecy zlotych nie podchodz ....kumpel ma 3060 i placze.....kupuj starego ursusa albo zetora lub belarusa .....bedziesz jezdzil a wrazie awarii koszta nie wielkie w porownaniu do angoli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrejus    157

Dlaczego macie jeszcze takie komunistyczne myślenie? Kupie stary awaryjny ciągnik i sam będę go naprawiał. Stać was na te naprawy? Ja na starego ursusa 1224 nie mogłem już patrzeć. Wchodząc do niego można zapomnieć czym jest komfort pracy, trzeba wyposażyć się w korki do uszów bo zapomniano o jakimkolwiek wyciszeniu. Drgania? co tam Polak wszystko wytrzyma ale mając 55 lat lekarza odwiedza co tydzień bo ma chorobę rolniczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rafal2511    4

nigdy mf......wrazie awari skrzyni biegow bez tysiecy zlotych nie podchodz ....kumpel ma 3060 i placze.....kupuj starego ursusa albo zetora lub belarusa .....bedziesz jezdzil a wrazie awarii koszta nie wielkie w porownaniu do angoli

 

co do kosztów to nie byłbym pewny. jeśli pierdoła to może i nieduże pieniądze. mieliśmy zetora 10145 to był totalny szrot ze aż szkoda gadać tyle co w niego pieniędzy wjeba... na remonty to masakra w dodatku jak przychodziła robota to zawsze stał w remoncie i a praca w polu czeka jak naprawi po awarii i dopiero biegiem w polu robione. wymieniliśmy go na df teoretycznie o mniejszej 0 15 km mocy ale jest o wiele wydajniejszy i oszczędniejszy niż zetor a mimo że jest mechaniczny (skrzynia synchronizowana zresztą to jest standard w zachodnich ciągnikach całe szczęście) to praca nim to przyjemność i brak rewersu nie jest aż tak uciążliwy ja 3 tygodnie zwożę słomę i czesto poi 16 godzin dziennie i da się przeżyć. gadanie że remont zetora jest tani to dla mnie bujda. w 16145 remont skrzyni wyniósł nas ponad 6 tyś a na nie które zębatki czekaliśmy dwa dni ( mało kto wie ale w zetorach było kilka typów skrzyni jeśli ktoś trafi na zetora z eksportu to na bank ma skrzynie wzmocniona a na koła zębate to sobie poczeka). w dodatku kiepski podnośnik porażka df 85km ma mocniejszy podnośnik niż zetor.

 

osobiście nigdy nie poleciłbym żadnego zetora ani ursusa nikomu. może mi się trafiły takie przypadki ale nigdy więcej nie kupiłbym tych ciągników. wole kupić starszy zachodni niż zetora.

 

toi są moje sugestie decyzja należy do założyciela tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrejus    157

Mądrze piszesz. Koszty napraw URSUSa lub Zetora nie są takie tanie. U nas też zawsze remont był gdy najwięcej pracy. A Renulat jak zrobione tak cały czas chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
padre1989    9

ja porownoje do mf...bo akurat z takim przypadkiem sie spotkalem , gosc ma zetora 7245 pronara 82tsa i tego mf i nie ma robic skrzynia padla to sie chlopak za kieszen trzymal bo cos ok 10000 zl aposzlo a za ciagnik dal cos ok 40000. a skoro twierdzisz ze ten zetor non stop sie sypal to taki mechanik ci go robil....a i rece operatora tez sie licza ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MgrLukash    114

nie lepiej zainwestowac w nowy sprzęt marki Belarus 820 ? mój dziadek ma idealny do tura ,

 

Ty chyba nie jesteś świadomy tego co piszesz :lol:

 

 

Jesli juz ktos kupi nowa waltre to nie po to zeby stała i ladnie wygladała :D

No fakt ludzie jak kupią Zetora lub Ursusa to w ogrodzie obok krasnali trzymają :P

 

Fakt części do Zetora/Ursusa są tanie ale cenie odpowiada " niezwykle wysoka jakość" - przez co i żywotność mają "bardzo długa" :P

 

Jak głosi stare ludowe porzekadło "Tanie mięso psy jedzą"

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrejus    157

Przysłowie trafione :)

Kolego Padre sorry ale ty chyba z choinki się zerwałeś albo z księżyca. Według ciebie awarie zetora omawianego przez kolegę Rafała to wina mechanika? Mógłbyś rozwinąć tą sentencję ? uzasadnić? Bo bardzo mnie to ciekawi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal2511    4

w moim przypadku (Zetor 10145) sypało sie wszystko pokolei zaczynając od podnośnika (robiony był przez kilku fachowców i d*pa ciągle się zawieszał) do pompy hydraulicznej i paliwa do silnika gdzie się ukręcił wał a później to uszczelkę wydmuchiwało. natomiast 16145 odpukać padła skrzynia po 3 latach pracy (dużo w prasie) u mnie a wcześniej ile robił to nie mam pojęcia. do silnika jak narazie złego słowa nie powiem no i problem z podnośnikiem też się zawieszał aż kompletnie stanął i okazało się że w skrzyni jest pełno opiłków z łożysk skrzyni. mechanik nasz to facet z 30 letnim doświadczeniem mechanika i ceniony w swojej okolicy na wejściu powiedział że byle gówna do skrzyni nie będzie zakładał a za dobre części trzeba trochę dać inaczej pod tym się nie podpisuje ze skrzynie naprawiał przy okazji poprawił rozdzielacz i rozbudowal hydraulikę i już się nie zawiesza.

 

nie mówię że zetory są złe ale dla mnie to ciężkie i toporne ciągnika które nie są do końca dopracowane (chociaż by brak odpowiedniej synchronizacji biegów) osobiście wole kupić zachodni

 

w zakupie trzeba mieć trochę szczęścia bo jak go nie będziesz miał to nowy czy stary, zachodni czy zetor jak trafisz na gówno to za kieszeń pociągnie.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrejus    157

bardzo szybko kupiłeś. chyba pierwszy lepszy albo miałeś takie szczescie i znalazłeś zadbany egzemplarz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
padre1989    9

kolego "andrejus" jak cos jest złozone dobrze i na oryginałach to nie ma mowy i musi chodzic ...jesli cos sie sypie nadal to albo to jest wina czesci a dokladnie materiału z jakiego sa zrobione albo rąk mechanika....spotkalem kiedys goscia w sklepie ktory do 60tki kupowal czeskie tłoki ceny nie pamietam ale byly najtansze . i gosc w sklepie sie go pyta ile czasu na tym chodzi a gosc odpowiada ze ok 1.5 roku i remont robi. to mechanik mowi zeby wzial dawny krotoszyn caly zestaw a on mowi ze za ten jeden zestaw to on 3 czeskie kupi i po temacie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrejus    157

Padre, , nie chce mi sie z tobą dyskutować. Żyj w świadomości że jeśli coś sie psuje to albo mechanik kiepski albo części do d*py. Nie mam zamiaru uświadamiać cię że może być inaczej bo uznajesz tylko swoje racje...

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal2511    4

ja uważam że każdy podzespół już raz rozebrany i choćby nie wiadomo ile części by się nie wymieniło nawet na oryginalne to i tak nie będzie to samo jak w oryginale po wyjściu z fabryki. nigdy identycznie nie wpasujesz niektórych części.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
padre1989    9

rafał2511 dobrze gadasz ale nie mozna twierdzic ze jak raz zrobi sie remont od nowosci to juz caly czas dana czesc bedzie sie sypac.......trzeba wylozyc konkretna kase zrobic raz a dobrze i bedzie chodzic a znam ludzi którzy z gówna kręca bata i tak wychodzi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal2511    4

padre1989 fakt masz racje jak zrobisz remont porządnie to trochę wytrzyma pod warunkiem ze zrobisz totalny remont od podstaw a nie tylko wymienisz części najbardziej zużyte a połowę zostawisz bo jeszcze trochę wychodzi (ja w przypadku niektórych rolników bo za duże koszta będą) a i z jakością części u nas w okolicy to jest totalna porażka a dostać oryginały w rozsądnej cenie to jest ciężko. podczas remontu skrzyni zetora czekaliśmy na koła zębate 2-3 dni na ściągniecie z Czech bo w Polsce takich nie było gdyż w naszym jest zamontowana skrzynia modeli na eksport a te są inne koło niż te co były w Polsce i a cena ich sięgała 500 zł wiec gadanie przez niektórych że części do zetorów czy ursusów są tanie to jedna wielka bujda. aktualnie mam rozebranego deutza fahra agroprime 4.51 bp puściły uszczelniacze i silnik zaczął se pocić to po rozebraniu cześć są wszystkie oryginalne końcówki wtrysków oryginał pierścienie czy tuleje (które praktycznie nie są zużyte gdyż nie posiadają progów) wszystko oryginał. i takie pytanie ile zetorów czy ursusów wytrzymało taki przebieg bez remontu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal2511    4

rozbierali ci silnik tylko dlatego bo się pocił?

 

to że się pocił to tylko uszczelki miały być wymienione a silnik rozebraliśmy że tak powiem przy okazji jak już będzie rozebrany częściowo to czemu nie sprawdzić w jaki są stanie pierścienie czy tuleje czy wtryski potem drugi raz rozbierać dla mnie nie było by sensu. po rozebraniu okazała się że tuleje są w dobrym stanie i nie będziemy teraz wymieniać tylko się pierścienie powymienia i jeszcze pochodzi trochę a i wtryski już były dość słabe wiec będzie trzeba końcówki wtrysków wymienić a strasznie drogie nie są gdyż koło 60 zł netto sztuka za boscha to nie ma tragedii jak dla mnie. zrobi się to i i będzie śmigał z słomą w żniwa aż miło (tylko brak klimy w nim niestety ale okna się otwiera i heja do przodu :D )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gambler    5

W zetorze 8045 maszynka z lat 80 robiłem skrzynie posrednia zówia itd sa tam koła zebate pompa mikropompka zakpiłem nowe czesci czyste rzemiosło musiałem szlifierka kontowa przycinac korpusy pompy bo zęby koła zaczepiały o nowa pompe

 

jesli mamy naprawiac nasze ursusy zetory na takich czesciach to niestety długo to niebedzie pracowac...odpukac skrzynia głwna smiga jak złoto orginał czech pomimo swoich 30 lat pracy a u mnie 8lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MAti21    3

Witam

Mam około 20h. Klasy IVb i V, bez górek. Poszukuję jakiegoś ciągnika na lata do max 50 tys. brutto. Będzie używany do wszystkich prac, od ciężkich do lekkich i zastąpi wysłużonego Zetora 8001 z 1975r. :).

Zależy mi na pewno na prostej naprawie i jakimś z dobrze wyciszoną kabiną (szumy uszne). No i może chciałbym zobaczyć jak to jest jeździć z klimą aczkolwiek niekoniecznie. Prosze o jakieś rozsądne propozycje

Pzdr

 

 

 

tak za 50 tyś to fajna opcja wydaje sie być np Case 4240 , ciagnik bez zbędnej elektroniki, 95 km silnik turbo, szybka skrzynia dosyć , rewers przy kierownicy, co prawda ze sprzęgłem ale jest;) oszczędny , prosta skrzynia biegów , 4x4 , niektóre maja klime, kabina komfortowa i fajnie sie jedzi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koczas    53

Witam,

Co polecicie na 20 ha jako ciągnik pomocniczy?? Mam ursusa c-330 do oprysków i nawozów, ale nie zdaje egzaminu bo gospodarstwo jest działalnością poboczną i nie poświęcam na nie całego swojego czasu, w związku z tym przydałoby się coś większego, żeby uniosło opryskiwacz 600 litrów i siewkę 500 kg aby te najważniejsze prace pielęgnacyjne przebiegały sprawnie. Myślę nad zetor 5211 lub ursus 3512, dobrze żeby ciągnik nie palił za dużo, budżet do 30 tysięcy max, Ursusa c-360/360 3p proszę nie proponować, głównie proszę o poradę który z tych dwóch podanych będzie lepszy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×