Skocz do zawartości
gutikov

Chroba kręgosłupa a praca na gospodarstwie,

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
gutikov    0

Panowie proste pytanie, czy mają chorobę kręgoslupa idzie jakoś ogarnąć gospodarstwo? Gospodarze na śmiesznym areale 13ha, chce rozwijać hodowlę i na tym etapie jest ok, ale w przyszłości czeka mnie operacja kręgosłupa ledźwiowego (łączenia kręgów śrubami), oczywiście lekarze bezwzględnie zabraniają pracy na gospodarstwie ale wiem, że sporo rzeczy idzie ułatwić maszynami, wiem też ze są ludzie którzy mimo tej choroby normalnie funkcjonują, ale chciałbym najchętniej od osób z podobnymi problemami usłyszeć, czy jest całkowicie to przeciwskazanie do pracy? Przypadki wiem że są różne ale potrzebuje jakiejś wypowiedzi osób które mają jakieś doświaczenia swoje, a może bliskich w tej kwestii. Proszę piszcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Encorer    0

Ja 3 lata temu mialem taka operacje, co prawda nie mam srub bo mialem za mlody kregoslup ale takze mialem zabronione cokolwiek robic, operowali mi 2 przepukliny i wypadniety krag, 60% uszkodzenia. Powiem tak, wszystko idzie zrobic bo sie przyzwyczaisz ale jedyne czego nie zrobisz to wyrzucenie obornika widlami. Najgorsze zlo w takim przypadku jak ja, za mnie robi to ojciec ale z biegirem czasu zamieniamy wszystko na ruszt albo tak zmodernizujemy zeby nie dotykac widel. Tylko jedna rada, po operacji odpusc sobie jakakolwiek prace i jeszcze cos bardzo waznego, podciagaj sie wszedzie gdzie tylko mozesz i kiedy mozesz, na drzewie, widlach od tura, wszedzie to naprawde pomaga. Kwestia dwigania, podniesiesz wszystko ale musisz nauczyc sie pracy nog, a jesli chodzi o prace w pochyleniu jakies rwanie truskawek, ogorkow czy cos takiego od razu odpada. Powiem krotko, hodowla bydla czy swinek wchodzi w gre jesli ma ci ktos pomoc i nie bedziesz duzo machal widlami, jakies warzywa i prace na pochyleniu odpada bo nie wytrzymasz z bolu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazalt50    9

Kilka lat temu nie wyraziłem zgody na operację (zmiażdżenie płytki mędzykręgowej , przepuklina wewnątrdzeniowa. zdarzyło się że miałem kiedyś tam kamyk w nerce - i powiem że kamyk boli, ale daleko temu bólowi do bólu kręgosłupa). W ciągu jednego roku 2 nagłe pobyty w szpitalu, i 2 turnusy sanatoryjne. I skończył się problem.

Niesamowicie pomogło mi sanatorium, a i w szpitalu trafiłem na doskonałego lekarza.

Kolego gutikov -

poradzisz z gospodarstwem, ale

- będziesz musiał nauczyć się żeby korzystać z mięśni nóg a nie mięśni w okolicach krzyża

- jeżeli nosisz jakiś ciężar to rób to oburęcznie

- pracując ciągnikiem musisz uważać na wyboje, żeby nie zdarzały się uderzenia od dołu w kręgosłup

- BARDZO pomaga pływanie, spacerowa jazda rowerem, i jak najwięcej chodzenia

- jak kolega wyżej radził - jeśli nie dasz rady podciągać się do góry rękami, to przynajmniej świetne jest zawisanie na rękach, gdziekolwiek gdzie możesz się złapać.

- naucz się spać na brzuchu

- (niestety ?) długie stanie w jednej pozycji (w kościele) odnawia szkody w kręgosłupie

- (to nie żart) zalecam dużo seksu

No i mnóstwo, mnóstwo innych zaleceń i ograniczeń. Ale to na zasadzie przyzwyczajenia.

Jednak.... na operację bym się nie zdecydował. Wolałbym kilka turnusów sanatoryjnych, nawet płatnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×