Skocz do zawartości
AleksanderZykowski

Jaki ciągnik na 100 ha/start na gospodarstwie

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Jedyny co ma racje. A większość nie wiem ile można zarobić na morzu, ile kredytu może udzielić bank zarabiając 18 tysiecy. I wielu pisząc odpowiedzi, nie wiedzą, że najważniejsza jest rodzina, z którą rozłąka na pół roku jest najgorszym co może was w życiu spotkać. 

 

Edytowano przez kris14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

Może i wiem, a może i nie wiem. Może masz 3 melony a może ich nie masz. Jednak dziwne wydało się to że człowiek z luźną taką kasą szuka wskazówek na szemranym forum internetowym. Więc albo to jest bajka, albo jesteś dziwakiem innej opcji nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szukam wskazówek na forum rolniczym, na którym mogę się czegoś dowidzieć. Co ma kasa do zadanego pytania? Myślisz że człowiek z kasą wszystko wie?

Edytowano przez AleksanderZykowski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

janczar810    245

jeśli to prawda to postąpiłeś niesamowicie nierozważnie mając takie pieniądze mozna zrobić bardzo dużooo a jeszcze wiecej stracić. Nie bez powodu mówi sie ze najtrudniej zarobić pierwszy milion :D

Dlaczego nie spróbowałeś obrabić owych 10ha na próbe kupiłbyś sobie na próbe lepszy jakiś ciagnik używany za ładne pieniądze itd. i byś zobaczył jak to wyglada i wówczas jakbyś stwierdził ze wiesz o co chodzi i łapiesz co i jak robisz dalej i wiecej itd. bo jak zmoczysz uprawe/siew/nawożenie/oprysk/zbiór JEDEN z tych etapów masz w plecy i pomiejszony ewentualny zysk a nie wspomne o najważniejszym POGODA :( przypasuje urośnie i na VI klasie jak wysmoli to i I klasa nie pomoże. 

Reasumując każdy trzeżwo myślący człowiek nie inwestował by milionów w coś o czym ma małe pojęcie. POSTĄPIŁEŚ WÓWCZAS ROZSTOPNIE :P

 

pomarzyć mozna ale bajki kolego piszesz kuzyn własnie pracuje na statku pod niemiecką banderą i jakoś nie mogę sobie wyobrazić tego aby sobie kupił hektary i gibał. Ziemia to cieżki kawał pracy i aby zarobić trzeba charować a na statku najwekszą pracą i udręką jest własnie rozłamka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki15    0

Narazie to kup jakieś ursusy 1634 albo 1614.To zależy tez jaką produkcją planujesz się zająć.Tylko roślinna czy zwierzęca. A co do kombajnu to claas dominator.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek_IHC    14

Co do ciągnika to rozglądał bym się za jakimś JD albo Case z mocą około 160KM a co do kombajnu to Claas Dominator lub Mega

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek84pl    4

Wiec tak pracujesz sobie przez 14 lat na statku, po praktykach od razu zostajesz pierwszym oficerem :) Odkladasz kazdy grosz na konto majac 1mln mowisz sobie za malo za to nie spelnie marzen i nie kupie 100ha ziemi musze dalej byc zdala od rodziny. nadchodzi wreszcie ten dzien wstajesz rano i idziesz do banku po kredyt, pokazujesz dochody a tam sliczna blondynka mowi oczywiscie mamy dla pana kilkaset tys kredytu lubimy pomagac spelniac marzenia. Rodzice tez zamiast sami rozwijac gospodarstwo odkladali kase do materaca przez cale zycie tylko po to zeby dac swojemu synowi, bardzo bogatemu bo z 2 mln na koncie, zeby mogl isc w swiat fantazji.

Starsze bezdzietne malzenstwo to juz chyba najlepsze co czytalem na tym forum, sprzedali tanio ziemie zeby nie miec zbyt duzo kasy w banku. Zamiast wspomoc dalsza rodzine woleli oddac dorobek zycia obcemu marynarzowi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotrek60    2

Moim zdaniem taki ciągnik 120konny powinien ci wystarczyć :D ja mam new hollanda t 6050 I spokojnie obrabiam 200 hektarowe gospodarstwo goroncso polecam kupno tego ciągnika :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vbox33    32

Jakbys 100 lat temu powiedzial ze nazisci zrobia z zabijania ludzi przemysl to tez kazdy by cie wysmial i mowil ze fantazja cie ponosi. Zycie rozne scenariusze pisze wiec to co autor tematu mowi nie koniecznie musi byc prawda ale i klamstwem tez nie koniecznie. Szczerze? Przykladowo wygrywam w lotto 12 mln zl i 10 mln z tej kwoty odrazu inwestuje w rolnictwo bo poprostu to kocham i nie wyobrazam sobie bez tego zycia. Na miejscu autora zrobil bym to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale osoby które piszą te odpowiedzi myślą, że żyją w PRL'u i, że nie można kupić 100 ha ziemi, bo wszystko jest krajowe.

 

Edytowano przez kris14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jonek98    872

Po upadku PGR-ów ziemia szła ,za śmieszne pieniądze a teraz kupić 100 ha jest niemalże niemożliwe ale zawsze jest cień nadziei.Jednakże rypnąć od razu 100 ha jeśli to prawda to dla mnie jest trochę głupota zrezygnować z pewnych pieniędzy na jedną z najbardziej niepewnych branży nigdy nie wiesz ile ci urośnie i po ile sprzedasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze to nie pisałem, że po upadku PGR'ów ziemia była tania, tylko, że w czasie PRL'u, czyli za istnienia PGR'ów kupno ziemi było praktycznie niemożliwe. Pisałem, że nie od razu kupiłem 100 ha tylko, najpierw kupiłem 30 ha a potem 60. 30 ha mam już od 2 lat. I kilka tygodni temu kupiłem 60 ha i szukam ciągnika.

 

Edytowano przez kris14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nick    0

Kolego napisz jakie to pole masz czy ciężka czy lekka teren płaski czy pagórki. Domyślam się że chcesz uprawiać zboże, jakie i ile? I co z maszynami do ciągnika. Wolisz nowe zabawki czy sprawdzone woły robocze zachodnich producentów ?

Pozdrawiam nick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To teren lekko pagórkowaty, maksymalny podjazd ok 40 stopni. Ziemia ciężka, Ursusik 385a na 30 ha nie wystarczał, nie dawał rady z pługiem 5 zagonowym. Oprócz tego pługa mam kultywator 3,7 metra, brony 5, opryskiwacz 1500l rozsiewacz 500 kg. Co tu dalej pisać, wszystko jest średnia, na 30 ha wystarczające. Rozglądałem się nad używanymi maszynami zza oceanu, między innymi JD, MF i bardzo przekonujący jest DF. Z nowych maszyn myślałem nad JD 6175r, i MF 7618. Ale nowe maszyny są drogie i to bardzo. Chciałbym poznać twoją opinie, czy kupić nowe czy używane. Co mi poradzisz?

Edytowano przez kris14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jonek98    872

W Prl nawet gdyby ziemia była dostępna to nie opłacało by się kupować bo kilkunastoosobowa rodzina mogła wyżyć z 5 ha paru świnek i krówek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vbox33    32

Branza moze nie pewna ale za to ziemia nie straci na wartosci co najwyzej zyska bo tylko jej ubywa w obiegu. Co do ciagnika to zalezy tez czy bedziesz obrabial wszystko glownie sam czy masz lub masz zamiar miec kogos do pomocy bo jesli tak to moze wydajniejsze byly by dwie troszke mniejsze maszyny niz jedna troche mocniejsza. Co do marki to ja proponowal bym jakies ursusy, komfort moze nie powala za to ekonomia utrzymania owszem, wzglednie valtra, fend, deutz fahr jesli wybierasz komfort. W tej kwesti kazdy ci poleci to co w jego przypadku sie sprawdza lub co uwaza za odpowiednie, ale tak naprawde decyzja nalezy tylko do cb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uprawiania większość sam. Dużo pomaga mi ojciec, głównie opryski, nawóz, talerzowanie. Kumpel co ma 100 ha polecił mi zakup ciągnika 190 km, 150 km i 100 km. 190 konnym bym orał, uprawiał, transportował. 150 bym siał, talerzował, i setka do pomocy, opryskow. Co myślisz nad takim rozwiazaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vbox33    32

Skoro pracujesz glownie sam to poszukaj jakiegos wiekszego na glowny moze byc nawet i taki 190 km, szybciej obrobisz. Polecam valtry bo to naprawde solidne maszyny. Wedlug mnie 150 km to zbedny wydatek lepiej kup sobie porzadny siewnik z 6 m. 100 konny hmm hmm przydal by sie jakis taki ale to juz sam zdecyduj. Znam kogos kto ma 120 ha blisko i opryski wykonuje c-330 no ale to troche za dlugo schodzi. Blisko mnie koleszka ma 250 ha i obrabia to 2 traktorami 220 konnym nh i 120 konnym jd + tur.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od tej valtry wolał bym john deere 6r. Sasiad mial, 190 konnego i nie narzekal. Rozmawiałem juz z dealerem na temat 6r i zapowiada sie ciekawie. 330 jako pomocniczy? Wolę cos wiekszego do pracy z rozsiewaczem, opryskiwaczem, ewentualnie talerzówka. Mysle, ze NH TD5.95, chyba ze cos uzywanego polecasz? Cos co pochodzi jeszcze z 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hardkor113    19

Ja bym ci polecał john deere 7430 jako główny ciągnik np;http://olx.pl/oferta/john-deere-7430-premium-CID757-ID9fbYF.html#e4c21e6600

A jako pomocniczy też może coś z john deere np; ten http://olx.pl/oferta/john-deere-6400-CID757-ID9lIw3.html#70936d081d

Lub coś może z massey fergusonahttp://olx.pl/oferta/ciagnik-traktor-massey-ferguson-8240-case-john-deere-renault-CID757-IDaKs0t.html#cc704144dd;promoted albo http://olx.pl/oferta/ciagnik-massey-ferguson-model-6495-CID757-IDaqJ3h.html#6683c8f11f jako główny .

A jako pomocniczy ten http://olx.pl/oferta/massey-ferguson-6460-turbo-115km-2005rok-5680mth-CID757-IDamrGt.html#36d46e2c07

I do któregoś z tych założył byś tura wiadomo nawóz czy wapno zawsze sie przyda

Ja osobiście wybrał bym massey ferguson wydaje mi się że jest on bardziej oszczędniejszy w paliwie.

Edytowano przez hardkor113

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vbox33    32

Ten c-330 to byl tylko przyklad ze i takim mozna choc wedlug mnie to za malutki traktorek na taki areal. Ja bym ci polecal na pomocnika cos w stylu ursus 5714. Znam tego niedzwiadka dobrze i wiem ze jest dosc ekonomiczny i latwy w naprawie a to przydatne w trakcie pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vbox33    32

Tak jak mowilem decyzja i tak tylko do cb nalezy. Ja tylko zwracam uwage na to ze ciagnik ,,bardziej zaawansowany technicznie" wrazie awarii bedzie wymagal serwisu fachowcow a ursusa naprawisz sam w wiekszosci przypadkow, wiec czasem warto miec w gospodarstwie jeden mniej skomplikowany traktor. Czasem dzien czy dwa roznicy w przestoju decyduja o np udanych zniwach.

P.S. pozatym popieram ,,polski" sprzet i to tyczy sie nie tylko traktorow.

Edytowano przez vbox33

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ciagnik Najlepiej nowy np massey ferguson 5612 trochę musiałbyś dołożyć ale zawsze nowy a mógłbyś podbić moc do 140km a z czasem do kupić opryskiwacz i ciagnik do wszystkiego a gdy za robisz kupisz se jakiego deutza 6160na program i obydwa ciagniki w użytku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×