Skocz do zawartości
slawus

Naprawa silnika w Bizonie Z056 - SW 400

Polecane posty

kombinator18    18

Ale chlopaka straszycie ;)

 

 

Idz do sklepu rolniczego kup tzw. spawanie na zimno.

Po dlugosci kreski pekniecia co jakies 4 mm bardzo cienkim wiertlem zrob otwory.

Wsio dokladnie do golej blachy wyczyscic dobrze zakleic i powinno trzymac mi tak trzyma silnik made in jelonek juz 2 lata i wstyd przyznac ale szczelina na bide ma z 10 cm dlugosci .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wiesmag    52

co masz do stracenia-dopasuj kawał blachy na tą płaszczyznę,kilka nagwintowanych otworów pod to uszczelka z korka,i będzie dobrze.

kiedyś był taki klej ,lecz nie pamiętam nazwy-potocznie na warsztacie mówiono na niego 3/4 metalu-miał taką samą rozszerzalność jak żeliwo,przez zastosowane w nim właśnie te 3/4 jakiegoś stopu,ten klej nie puszczał,kładło się go na podgrzaną część,no i dobrze przygotowaną.

w sklepach samochodowych nie napotkałem na ten klej,może gdzie robią silniki popytać.ale blacha na korku i będzie dobrze.mniej roboty jak przekładanie bebechów,i bez wyjmowania silnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
recrut83    0

no to biorę sie od poniedziałku za robotę silnik do góry i na warsztat z nim i wtedy się okaże co i jak wizualnie :] a co do wyciskania tulei to kiedyś robiłem taki zabieg i robiliśmy to takim krążkiem zakładało się śrubunek i kręciło i wszystko szło jak malina :]i wciskanie w takisam sposób :]

Edytowano przez recrut83

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    398

do wciskania to tuleje do zamrażarki na dwa dni nagrzać blok i wchodzą jak nie powiem w co i najlepiej przez klocek z twardego drewna ale mokrego

Edytowano przez iron

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heniekii    1

Witam, problem jak w temacie, otóż pękł mi blok silnika w bizonie. Objawia sie to tym iż podczas pracy ucieka mi woda z układu chłodzenia (przy zimnym silniku nie ucieka). Zlokalizowałem te pekniecie, znajduje sie w okolicach sprzegiełka do pompy wtryskowej i ma długośc ok 2,5 cm.Teraz pytanie: czym najlepiej zaślepic to pękniecie? Czy są jakies kleje do tego typu rzeczy, jak się za to zabrać? Dziekuję za porady.

 

 

kolego ja mialem ten sam problem co ty i pekniecie tez mianowicie pekl mi blok w okolicach plaszcza wodnego nad pompa paliwowa niby w tym miejscu kadlub jest najcienszy i znajomy mechanik polecil nam swojego kolege ktory specjalizuje sie w spawaniu blokow we wszystkich maszynach rolniczych i ciezarowkach czy osobowek i przyjechal pospawal dodam ze troche mu to zeszlo i bym nie radzil spawadz samemu bo on wiedzial jak to zrobic ale na to potrzebny jest czas aby materialu nie przegrzac ani nie sciagnac albo zeby temperatura spawania nie porobila mikroskopijnych pekniec i juz jezdze pare sezonow i woda nie leci,nie daj sie namowic komus ze mozna pospawac sobie samemu bo trzeba znac przedewszystkim dokladny stop zeliwa kadluba bo inaczej bedziesz mogl go wyzucic kolega chcial zaoszczedzic i obciazniki w new hollandzie se pospawadz bo przeciez sprzedaja elektrody do zeliwa a teraz zaluje bo musial je wyzucic bo zaczely mu pekac i tona balastu poszla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Axjon    0

właśnie, spawanie samemu to między bajki możesz włożyć, na tym trzeba się znać i to byle jaki spawacz ci nie zespawa dobrze, mi kiedyś blok skrzyni biegów w kombajnie gość spawał, to zajęło mu to cały dzień, a było kilka pęknięć na 10 cm kwadratowych, ale jak ktoś ma dobrze zrobić to tylko cyknie i pół godziny chłodzi żeby nie odkształciło się, więc lepiej nie ryzykować samemu, a w bizonie też mam pęknięcie w bloku ale dosłownie jak igłą ale ten sam gość stwierdził żeby dać sobie spokój i nie ryzykować żeby dalej nie poszło bo czasem z zewnątrz małe pęknięcie a w środku jak pajęczyna i od temperatury przy spawaniu może polecieć dalej , a gość naprawdę się zna bo był 30 lat spawaczem okrętowym w stoczni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marciniu94    2

najlepszym rozwiązaniem jest kupno nowego bloka ale jest to bardzo kosztowne dlatego popieram bobytempeltona ze najlepszym ostatecznym rozwiąniem jest aluminiowa blaszka i pod nia silikon

 

jak myslicie ile wytrzyma zaklejony pekniety blok silnika silikonem i aluminiowa blaszka??? Lepiej sie pozbyc takiego kombajnu czy nie ma zadnych obaw???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
recrut83    0

ile czasu jeden dzień rozbierasz drugi kupujesz części i czyścisz no i 3 dzień składasz i odpalasz proste no wymontowanie&montaż silnika w kombajnie nie mówie bo trzeba doliczyć jeszcze ale czy oddajesz go do warsztatu czy sam robisz to musisz go wymontowac i zamontowac więc dać komuś 1-2tys. zł to lekka przesada chyba że się nie liczysz z kasą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Gdzie ty widziałeś żeby sw400 zrobić w ciągu 3 dni- samo azotowanie wału trwa 3-4 doby, a wcześniej przecież trzeba dać wał do szlifu , po azotowaniu do polerowania, a jeszcze jak dawałeś do azotowania to pewnie wiesz że nie wsadzi się do kotła jednego wału , bo to się nie opłaca, niekiedy trzeba czekać kilka dni na zapełnienie kotła,mi tak zawsze z sw400 schodzi 5-7 dni z azotowaniem wału oczywiście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
recrut83    0

ja w łodzi zamieniałem wał mój nadawał sie na 1 szli to dostawałem po pierwszym szlifie i azotowaniu bez czekania, bo co to mi za różnica czy będe miał swój wał czy taki sam jak mój wyjdzie po naprawie?? spokojnie tak jak mówisz to sie robi przed sezonem bo gdzie się spieszyć :] pozdrawiam ale sam robisz a nie dajesz do warsztatu?? ja zrobiłem i sie docierał spalił 200 litrów i teraz bedzie docierał sie na lekim polu :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Tzn mam warsztat, ale nie mam maszyn do szlifowania itp, muszę wozić do regeneracji,a tak to składam, do azotowania zawożę do Tarnowa , mam tam pod bramę 117km, ale azotowaniu podlegają wały dopiero po 2 szlifie, choć można i po 1. Jajbyś był ze świetokrzyskiego, podkarpacia dałbym ci namiary na hurtownię gdzie jest1/4- 1/3 taniej, jak coś pisać na gg to podam namiar 33860696

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
recrut83    0

częśto tego się nie robi więc powiem tyle że lepiej zrobić sobie raz wszystko i pożądnie na dobrych częściach i bedzie chodził i chodził ja na orginalnym silniku zrobiłem??? kombajn był z 86 roku a dwa lata temu remont był zrobiony to 23 lata latał i to nie żeby olej brał bo przez żniwa to może 3 litry dolałem ale ciśnienie już miał słabe i bałem sie że stanie w żniwa więc zrobiłem generalke ale teraz w styczniu sprzedałem bo po żniwach kupiłem rekorda i ten sam zabie zroboiny bo kupiłem z uszkodzonym silnikiem rekord pierwsze żniwa miał w 2000roku ajuż silnik był dojechany ciśnienie 10 sezonów ale to zależy od eksploatacji w suprze u mnie chodził 23 lata a tu w rekordzie zaledwie 10 lat ale już tylko zależy od eksploatacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

mam problem w swoim bizonie, a mianowicie podczas pracy pokazuje mi bardzo niskie ciśnienie oleju (od 0-1), obroty zbytnio nie wpływają na cisnienie. Zdarza się że włącza się sygnał dźwiękowy (przeważnie na wolnych obrotach). Co ciekawe nie zawsze się tak dzieje, w jedną stronę pola pokazuje mi niemal 0 po czym w drugą koło 1...Silnik nie dymi, nie bierze oleju, ma moc, dobrze odpala. Co prawda nie wkręcałem jeszcze zegara ale coś musi być bo raz aż mi zadymiło z silnika. Gdzie szukać przyczyny, mam wrażenie że to może być coś z pompką olejową, czy muszę zdejmować silnik aby się do niej dostać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Sprawdź zaworek redukcyjny obok filtra oleju ten w bloku, bodajże, śruba 27, albo 32 niepamiętam, i najlepiej wymień ten zaworek i sprężyne na nowe, a jak niedostaniesz lub nie chce ci się kupować to włóż podkładkę między sprężyne a nakrętke, dokręć odpal sprawdż ciśnienie i tak się pobaw,tylko jeżeli już jest tam kilka podkladek to nie dokładaj tylko wymień sprężyne , możliwe że masz skopcony czujnik ten przy silniku lub zegar, albo wychełtany wał, poprostu najlepiej wkręcić manometr i sprawdzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
recrut83    0

miałem podobnie silnik ładnie palił nie dymił i te same objawy co kolega ale ja sprawdzałem na wkręconym zegarze ciśnienie 0-1 po rozebraniu okazało się że panewka na głuwnym środkowa była podjechana a reszte było jak nowe więc remont szlif cementowanie i nowe panewki teraz silnik na rozgrzanym ma 4,5 i nic nie podkładałem pod zaworek bo jak bedziesz miał przydartą panewkę a podłożysz podkładkę to bedzie większe ciśnienie ale silnik może złapać i będą większe koszta a tym bardziej jak teraz masz czas to możesz to zrobić a w żniwa spokojnie pracować :]. Napisz coś więcej czy stało ci sie to odrazu w jakich okolicznościach???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

raczej stopniowo mi się to działo, a na ostatnich żniwach już mi czasem świeciła kontrolka i sygnał wył, ale tylko czasami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
recrut83    0
Napisano (edytowany)

wyciągaj silnik niemasz na co czekać aż w żniwa stanie wał bo wtedy dochodzi osiowanie bloku i koszta rosną a jak złapie to nigdy nie wiadomo czy wału nie uszkodzi wał do szlifu i azotowania ( cementowania ) nowe panewki no i na dodatek sprawdzisz sobie tuleje i pierścienie tłoki brał ci olej ????

Edytowano przez recrut83

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

Witam panowie!

mam mały problem w silniku mojego bizonka... a mianowicie w tym roku zimą robiłem remont kapitalny, tzn wał panewki tuleje itp...

no i teraz jestem w trakcie docierania silnika... i tu zaczyna sie problem... w zeszlym tyg po uruchomieniu wszystko gralo jak talala... ciśnienie na zimnym to prawie 6bar odpala na dotyk! nalałem mu troche bio disla bo mówie że na dotarcie to szkoda tej drogiej ropy żeby palił... i chodził dalej... aż do pewnego momentu... zaczynał kopcić i tak jakby nie przepalał.. pomyslałem że to od tej ropy... wiec postanowiłem że na drugi dzień naleje normalnej... ale na drugi dzień za cholere nie mogłem go odpalić!!! zawołałem mojego mechanika, rozebraliśmy wtryski- okazało się że 5 szt. było kompletnie zapieczonych! ale to nie wszystko... pękło 5 szt. tych łopatek co popychają laski zaworów... co mnie bardzo zdziwiło... ale wymieniliśmy wtryski, wyregulowaliśmy je, łopatki zostały założone... odpalił wszystko było oki.. i tak sobie pracował przez dwa dni.. aż tu wczoraj słucham że zaczyna coś przebierać jakby nie dostawał paliwa... ale w baku paliwo było... stwierdziłem że może jeszcze w baku ciągnie tego bio więc postanowiłem podłączyć go "na krótko" z baniaka z ropą... odpalam- to samo... na obroty nie chce wchodzić.... myśle sobie może filtry paliwa... założyłem nowe...

odpalam to samo... daje na gaz... dym jak lokomotywa! i za chwile słysze jakieś trzaski... zgasiłem go i zaczynam szukać przyczyny... zdejmuje pokrywe silnika a tu znowu połamało łopatki lasek zaworów!!! tym razem 3 szt.!

Panowie co to może być????!!! mechanik mówił ze na dotarcie ustawił większy luz zaworowy żeby zawory dobrze osiadly więc troche je słychać... i tak się zastanawiam że to może przez to???

co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

źle ustawił rozrząd ten twój mechanik coś mi się wydaje i tłok puka w zawory łamiąc popychacze, a to że oszczędziłeś na paliwie to też masz nauczkę, ale to nie istotne, później znajde wyprzedzenie otwarcia zaworów dla silnika pracującego w kombajnie i napisze ci jak ustawić, tylko znajdę te kąty, sprawdź jak wiesz jak początek wtrysku, a przede wszystkim czy sprzęgiełko przy pompie się nie rozkręciło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

A może zawory się zapiekają (pod wpływem temperatury), miałem taki przypadek w U-1004 godzina pracy po remoncie głowicy i popychacz zgięty. W pierwszym momencie zgiął się to się zgiął trzeba wymienić, ale dla sprawdzenia wyprostowałem włożyłem kręcę wałem a popychacz znowu się gnie, okazał się zapieczony zawór.

 

Ale jakby był rozrząd tak źle ustawiony to byłby problem z uruchomieniem. Każdy tłok w GMP i sprawdzić czy zawory zamknięte.

 

Jak coś źle piszę to proszę o poprawkę.

Edytowano przez Sadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

Ale jakby był rozrząd tak źle ustawiony to byłby problem z uruchomieniem.

 

no wlasnie tez tak myślę...

kurcze zobaczymy co z tego wyjdzie...

dzisiaj po południu zajrzymy do tego rozrządu może coś tam się przestawiło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Krzysztof_1960
      witam,
      potrzebuje porady w sprawie demontazu walca w celu wymiany łozyska, moze ktos wymieniał albo cos poradzi.
    • Przez zyz1o
      witajcie mam taki problem ze moj deutz dx 4.47 grzeje i to ostro troche ma ciezko to zaraz z boku od strony kolektora ostro daje dym wymienilme turbo sprezarke wiec silnik jest czystu umyty nigdzie nie zawalony olejem a sie grzeje o co tu kaman ? moze do ciagnikow chlodzonych powietrzem wlewa sie jakis specjalny olej silnikowy ?? bo ja zalalem jakiegos fusha ktorego leje do skrzyni w jd i jeszcze mam pytanie jak jest wentylator to tak z przodu troszke nad nim jest taka kostka i sa 3 wejscia na kable i mam kabel do tej kostki ale tylko dwie wtyczki jak to ma byc podlaczone a moze wcale bez tych kabli ma byc ??/ kupilem tego deutz z 3 lata temu i caly czas z nim sie mecze silnik od razu po zakupie byl remontowany aha i jeszcze jeden problem z przednim mostem otuz caly czas z lewej strony kola peka mi krzyzak ten co wychodzi z mostu i idzie do kolo w sumie to sa tam takie dwa krzyzaki i nie wiem czemu ale co zaloze nowy minie z 3 dni i juz rozwalony a z prawej strony wszystko jest elegancko co moze byc przyczyna takiego pierdzielenia ?
    • Przez prezes893
      witam
       
       
      chciałbym zregenerować w swojej suprze pompę wtryskową z silnika sw-400
      oczywiście regeneracja u specjalisty,
       
      czy ktoś może mi pomóc i opisze krok po kroku co robić i na co uważać przy demontażu?
       
       
      z góry dzięki
    • Przez roxor
      Witam panowie mam problem i proszę o waszą pomoc bo już nie wiem co może być otóż mój problem polega na tym iż moja sieczkarnia strasznie się grzeje podczas gdy tne qq i już nie wiem co może być wymienilem olej w silniku zmieniłem paski na pompie wodnej filtr powietrza czysty chłodnica czysta wyjolem termostaty pompę wody patrzyłem i ładnie ciągnie wodę w maszynie silnik nie dymi nie jest słaby pali na dotyk nie widać żadnych oznak wskazujących na jakieś uszkodzenie silnika noże oczywiście wyostrzone stalnica przysunieta odpowiednio gniotownik ma szczelinę 8mm dodam jeszcze ze w zeszlym sezonie przechodziła do samego końca i nie miała żadnego problemu z grzaniem ani nic takiego czy ktoś już miał taki problem lub wie gdzie jeszcze mógł bym szukać przyczyny?... Z góry dziękuję i pozdrawiam.
    • Przez jarekvip99
      W lato nie bylo tego problemu natomiast teraz przy temp 15 stopni na dworze i podczas orki na szerokosc 160 cm temp wody idzie na pierwsza kreske ponad 80 stopni nie wiem ile tam jest temp i tak mniej wiecej trzyma. wody nie wyrzuca nigdzie olej czysty itp. gdy ciagnik ma lzej np przy oraniu poprzeczniakow cofaniu itp bo plug zagonowy to temp spada na 80 stopni. termostat jest chlodnica nie najgorsza. niedawno byl zmieniany pasek od napedu wentylatora chlodnicy bo tamten pekl moze ten za slabo naciagniety jest? wczesniej nie bylo takich problemow a teraz jakby mial robic w 30 stopniach to nie wiem czy by wytrzymal. teraz gdybym go zgasil przy takiej temp silnika to nie wiem czy wody by po chwili nie wyrzucil. nigdy nie byl przegrzany. jaka temp wasze podobne ciagniki trzymaja w ciezkiej pracy? z agregatem uprawowo siewnym 2 tygodnie temu tez nie bylo takich problemow. dodam ze przedni naped slabo ciagnie moze przez to tez ma ciezej troche
×