Skocz do zawartości
stasiek26600

kupno chorego byczka- jak ukarać sprzedawce?

Polecane posty

Witam,

jestem nowa na forum ale szukam pomocy bo moj tata napytał sobie biedy. Kupił nie dawno 10 byczków ok. 100kg od handlarza. Po przyjezdzie wszystko zdawało sie byc w porzadku, jeden podobno troche się smarkał. Troche były zmęczone po transporcie i wygłodniałe, na wszystkie sa papiery. Na drugi dzien cielak zaczoł kaszlec a po nastepnym kolejne. Wzywany byl weteryniaż, zaszczepił cielaki i miało byc wszystko w porzadku. Jednak stało sie inaczej pierwszy chory leżał osowiały, nie chciał jesc, ciezko oddychał. Poźniej dochodziły kolejne. Przyjezdzał inny weteryniaż i podawal inne leki, szczepionki. Stwirził ze to zapalenie płuc i ze to przyjechalo z transportem tych zwierzat. Obecnie 4szt padły, zutylizowane. Dwa osowite udalo sie uratowac, reszta w porzadku. Sprzedawca został po pierwszej wizycie lekarza został poinformowany ze zwierzeta sa chore. Niby poczatkowo twierdzil ze to nie u niego sie zarazily, ale po jakims czasie doszli do porozumienia ze w zamian za rozliczenie za 4 szt przywiezie 2 zdrowe w tej samej wadze. Wszystko bylo by dobrze ale to tylko obietnica slowna, nie chcial przysłać zednej wiadomosci tekstowaj ze sie do tego zobowiazuje. Obecnie milczy. Teraz moje najważniejsze pytanie.

Co należy zrobić zeby odzyskać pianiądze za poniesione koszty? Czy można mu wytoczyć sprawe sądową. Dowiedzieiśmy się że u innych kupujących od niego tez padło pare sztuk (te same objawy). Jak można go ukarąć i jakie będą potrzebne do tego dokumenty. Czy ktoś miał taki kłopot?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mora    14

Sprawa jest trudna, uważam,że warto się postarać o polubowne załatwienie sprawy.Jeżeli handlarz ma zarejestrowaną działalność , to możesz mu napisać pismo w tej sprawie, dołączając kopię zaświadczenia lekarza o leczeniu. Tu przewiduję trudność z uzyskaniem takiego zaświadczenia. W piśmie warto napisać, że kopie dostanie rzecznik praw konsumenta. Jeżeli nie macie faktur na zakup cieląt - to przesrane i sąd nic tu nie da.Stracicie mnóstwo pieniędzy na adwokata i opłaty sądowe, a sprawa może ciągnąc się latami. Lepiej się dogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robert97    60

Jak dobrowolnie sie nie dogada to z kolegami z rurką w ręku na podwórko do takiego delikwenta i musi sie dogadać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Jest faktura na zakup tych cielaków, tata jest vatowcem. Sądze że jak by z lakerzem dobrze pogadał to tez by pisemko odpowiednie napisał. Probowalismy polubownie ale tak jak pisałam na obietnicach sie skończyło. Nie chcemy tej sprawy tak zostawić bo na pewno facet nadział tak nie jedna osobe. Działanie rurką na pewno by sie przydało tylko nie chciała bym zeby tata mial jeszcze wieksze kłopoty niż ma teraz;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mora    14

Napisz przynajmniej kto Wam taki szajs sprzedał, może ktoś z kolegów się ustrzeże przed nieuczciwym sprzedawcą, a i może ktoś się przyłączy do walki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oloolosz    2

dokładnie,pisz kto to taki,trzeba napiętnować

,kiedys spotkałem lekarza,który się zalił ,że na forum gazety zle się o nim wyrażano,dla mnie był mily,może tamto opisywanie pomogło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
padalec    10

Możesz śmiało napisać kto takim gównem handluje,antyreklama to też skuteczny rodzaj kary.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

witam,

Byczki kupione były od firmy SKUP I UBÓJ ZWIERZĄT RZEŹNYCH HANDEL BYDŁEM HODOWLANYM ŁUKASZ BARNACH Nowy Sącz, firma ta w paszporcie widnieje jako kolejny posiadacz bydła, co pierwszym właścicielem była EKO-NATURA SP. Z O.o. Stary Sącz. Gdzie się to bydło pochorowało to juz nie wiem ale chore trafiło juz do nas.

Choroba na jakiś czas przystanełą ale była to tylko przerwa, padaja kolejne sztuki po mimo szczepień. Szczepione było też nasze bydło. Kłopotów końca nie widać (a to jałówka porzuciła, albo inny byk na innej oborze zaczyna kaszlec i nie chce jesc).Tata oddał do badania padłego cielaka i na chwile obecna twierdza ze to pastereloza plus jeszcze jakis wirus, staraja sie ustalić jaki i który lek podawać ale długo to trwa. Poki co szczepienia i zbieranie kwitów na potwierdzenie kosztów. Będziemy interwenjować w sądzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mora    14

Życzę powodzenia w walce z chorobą i feralnym kontrahentem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel77    0

Witam serdecznie

 

SKUP I UBÓJ ZWIERZĄT RZEŹNYCH HANDEL BYDŁEM HODOWLANYM ŁUKASZ BARNACH Nowy Sącz,  dokładnie ta sama firma dostarczyła i sprzedała mi 

10 szt cieląt(byczków) pochodzących z Austrii. Zwierzęta zakupiłem w ostatnim tygodniu przed Świętami Wielkanocnymi. Wyglądały one dosyć dobrze a ewentualne 

zmęczenie kilku sztuk tłumaczyłem sobie bardzo długą drogą jaką przebyły. Zapłaciłem 1600 zł za sztukę. Do dziś padło mi już 5 szt.  Po śmierci dwóch pierwszych skontaktowałem się telefonicznie z facetem który sprzedał cielęta i wstępnie umówiliśmy się na spotkanie u mnie. Oczywiście do tego jak i następnego spotkania nie doszło. Chodziło tylko o zbycie mnie i odłożenie sprawy w czasie. W ostatniej rozmowie facet rozłączył się twierdząc że nie będzie rozmawiał z osobą taką jak ja. Nie wiem co nie spodobało mu się w mojej osobie bo starałem się rozmawiać z nim kulturalnie. Może to że w ogóle miałem czelność upomnieć się o swoje. A dostałem jeszcze propozycję dostarczenia dwóch byczków w zamian za te pięć które mi padły. Odmówiłem oczywiście. Do wszystkich zainteresowanych przekazuję wiadomość że kontaktowałem się z czasopismem o tematyce rolniczej które jest zainteresowane publikacją artykułu na ten temat


 Dobrze byłoby przestrzec inne osoby przed takim felernym zakupem ale nie bardzo wiem jak stworzyć taką antyreklamę. Szkoda również bardzo tych zwierząt bo naprawdę przykro jest patrzeć jak one się męczą. Podobno przed sprzedażą dostają jakąś specjalną szprycę (zastrzyk) który bardzo ożywia zwierzęta i ciężko jest stwierdzić że cielak może być chory. Weterynarz który próbował ratować zwierzęta to bardzo dobry i doświadczony lekarz i zgodził się również wypowiedzieć w tej sprawie. Nie wiem,być może uda się nawet założyć sprawę w sądzie jak będzie nas więcej. Widzę że numer obok imienia "stasiek" to kod pocztowy. Ja jestem z okolic Przytyka 26-650

 

Pozdrawiam i liczę na odpowiedzi bo jestem przekonany że jest dużo więcej osób oszukanych w ten sposób. Tak samo jestem przekonany że sprzedawcy zarażonych zwierząt doskonale wiedzą co nam sprzedają i dlatego nie powinniśmy zostawić tej sprawy bez słowa sprzeciwu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

Takie  sa uroki  handlu  z  posrednikami ,  pozew  zbiorowy?  i  co  oczekujecie że facet powie  w  sądzie,  tak  sprzedałem im  zdechlaki?

Musielibyście  udowodnić że  świadomie sprzedał  chore  bydło , a  sami piszecie ze  po  dostawie  wyglądały dobrze .

Walka  z  wiatrakami  inaczej mówiąc,  tylko polubownie  mozna  sie  dogadać ,.

Kara  to popsuć  mu  reputację 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszek8201    22

dokładnie,taki urok takich zakupów ,lecz są rolnicy potrzebujący większej partii jednocześnie. w swoich okolicach też widzę na olx ogłoszenia cieląt zza granicy..jednak wolę kupić po 1sztuce od rolnika. Na kilka lat hodowli i zakupu kilkudziesięciu cieląt odpukać jeszcze ani jedna sztuka nie padła. Gdybym kupił 10sztuk,z czego pchał kasę w leki i połowa by padła.to wolałbym zaprzestać hodowli. Każdy sposób antyreklamy jest dobry,z tym czasopismem rolniczym dobry pomysł,tu na forum też coraz więcej ludzi zagląda. pozew zbiorowy to też jakieś wyjście-mniejsze koszty,lecz z wywalczeniem czegoś to trudny temat i na pewno czasochłonny,lecz morze warto 'utrzeć nosa' tym kturzy muszą zarobić na cielaku za wszelką cenę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdislaw    0

prosze o kontakt ludzi oszukanych przez Łukasza Barnacha na e-mail: chorecielaki@gmail.com

 

mam podobny problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gelorolnik    2

odradzam cielaki z od handlarza z okolic Bychowej koło Lublina.. przywozi ogromne ilości w fatalnych warunkach jednym samochodem w upały. Cielęta padają po drodze, łamią kończyny. A na miejsce dowożą je szczelnie zamkniętymi samochodami z jedną małą szparką. I takimi samochodami wożą je gdy temperatura na dworze wynosi 30 stopni C zamiast w takie upały poczekać do wieczora żeby zwierze odpoczęło po wielogodzinnym transporcie i nie męczyło się jeżdżąc w takich warunkach. Zero poszanowania dla zwierząt!!! W 100 % ODRADZAM!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Ale niestety tak jest z handlarzami. Dla nich liczy się kasa i nie tylko jest tak z cielakami ale i z bydłem. Cielaki powinny co ileś być odpajane itp. a tak naprawdę nikt tego nie kontroluje. Tak jak z autami czy innymi rzeczami z zachodu. Kupuje się najtańsze wszystko a po to żeby zarobić jak najwięcej czyli kupowane są zdechlaki na dzień dobry podawany jest antybiotyk + bomba witaminowa i elektrolitowa po to tylko by transport przetrzymały a dalej martw się rolniku i nic się nie zrobi...

 

Pytanie do autora tematu wet podawał antybiotyki czy same szczepionki? Bo tak naprawdę samą szczepionką przy zapaleniu płuc się nic nie zdziała... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

również zakupiłem od Barnacha kilka sztuk cielaczków. niby miały być wymęczone podróżą, uwierzyłem. byczki zostały od razu przeszczepione i miały podane witaminy, taką mam zasadę, profilaktyka idt. dbam o zwierzęta, ale niestety jednej sztuki nie udało mi się utrzymać na tym świecie. zostały jej (byczkowi) podane wszystkie możliwe możliwości leków, nawet te z najwyższej półki. nic to nie dało. przyczyną padnięcia był problem z płucami jak u wszystkich. ja też stanowczo odradzam współpracę z którym kolwiek z braci Barnach, oni to mają te firmy jakoś tak porospisane że aż trudno się połapać. stanowczo odradzam wgl jakikolwiek kontakt z nimi. jeszcze w dodatku mu narobili bałaganu w rejestrach bo nie zgłosili w agencji mojego zakupu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr30piotr    64

kiedyś była taka historia u nas we wsi , facet nie chciał zapłacić za kupione bydło jeden facet kilka razy upominał się o kasę u niego ale nic to nie dało , pewnego dnia nalał do słoika wody i pojechał osobiście do handlarza , ten oczywiście chciał go spławić , po czym syn wyciąga słoik z wodą a ojciec krzyczy lej na skurwysy...na kwas z akumulatora nikogo już nie oszuka. kasa sie znalazła. jest to jakiś sposób na odzyskanie pieniędzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bambrzwlkp1    6

Powiem wam tyle nie myslcie , ze kupicie chorego cielaka od handlarza. Ja ostatnio na wiosne napaslem sie na 2szt. I to od gospodarza "bambra" ktory podobno sprzedal nawet.... nawet swojej rodzinie chorego cielaka .

Wiec nie da sie przestrzec przed chorymi cielakami.

Ludzie musza sie na czyms dorobic tak jak ten "bamber" co ma 70 krow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szaman1    38

Kupowałem też jakoś latem od Barnacha i odradzam faktycznie już kilkadziesiąt handlarzy się przewinęło prze ze mnie ale te od niego były jakieś płucne, co prawda żaden mi nie padł  kupiłem ponad 20 szt, ale dzięki draxinowi i później floron aż do ustąpienia. Teraz jest wszystko ok  ale gość jest nie uczciwy wciska ludziom gówna z Eko natury które są chore ma jakieś układy z nimi.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

miałem kontrole z Powiatu i zobaczyła, że mam od Barnacha i eko natura, to mówiła że jak nie chce mieć problemów i dużo strat to lepiej dla mnie jak nie będę z nimi współpracował. w terenie bardzo wiele było przypadków padnięć cielaków od nich, głównie płuca. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fendt3009ls    1

Witam kupilem nie dawno 5 byczkow rasy simental z Bychawy woj. Lubelskie na paszporcie bylo "Eko-Natura" Sp. z O.o. Moszczenica Niżna 9a 33-340 Stary Sącz  dzwoniac do handlarza mialy miec od 80kg do 100kg i cena od 1400zł do 1700zł. Przyjechalismy a tam cieleta dopiero od cycka z 60 kg i jaki bys nie wybral to 1500zł a jak delikatnie wiekszy moze 70kg to 1700zł kupilismy 5 sztuk, na drugi dzien nam przywiozl cieleta byly glodne niewiem czy wogole cos ich poiły. wstaje rano jeden nie chce wstac a drogi ma biegunke wezwalem lekarza wydalem na leki 600zł jeden zapalenie pluc asz charchotal po 4 dniach dwa martwe dzwonilem do sprzedawcy co kupilismy ze cieleta byly chore i co zamierza zrobic z tym do zaczol krzyczec ze niby po tygodniu dzownimy jak cielaki zdechly...itp chcielismy sie dogadac i zeby chociaz jednego dal wzamian to nie ma takiej opcji rozlaczyl sie i koniec rozmowy do tego niewiem co jeszcze moze byc zreszta nastepny zaczyna miec to samo. Facet co zabral cieleta do utylizacji powiedzial ze nie jedna juz tak osobe oszukal . NIE POLECAM OSZUST uwazajcie na niego oglasza sie na olx z cielakami jako Radom,Bychawa itd.

Edytowano przez fendt3009ls

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zosia81    1

witam jestem nowa na forum ;) byczki  tylko i wyłącznie od gospodarzy a nie od handlarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×