Skocz do zawartości
Patrick345

Ubijanie obornika

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ubijanie

milanreal1    290

Zapewne chodzi o formę NO2 czyli azotanową(III). Przez rośliny przyswajalna nie jest, a w wyższych stężeniach jest szkodliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Z tym nachylaniem się nad gnojowicą i kręceniem w głowie to jest związane z powstawaniem różnego rodzaju gazów i brakiem tlenu

tlenu brakuje, bo został "wyduszony" przy ubijaniu i nie ma możliwości na ponowną penetrację masy obornika.

Te gazy to NH3, H2S, CH4, CO2, lotne kwasy tłuszczowe, wpływające negatywnie na ludzi, zwierzęta i rośliny.

"rośliny mają tak samo" :o Też im się w głowie kręci :lol:

Ja się zatrujesz to chorujesz, roślinę popryskaj jakimś chwastobójczym a też ograniczysz jej wzrost lub nawet go zatrzymasz, w przypadku zatrucia gazami masz to samo.

Następnie piszesz że azot powoduje wybujały wzrost, wiotkość tkanek i zmniejszenie odporności na choroby itp

Co robisz, jak jesteś chory? bierzesz leki, w tym wypadku azot w szybszym niż normalnie tempie

A odnośnie butwienia to zachodzi ono również w glebie, a nie tylko w przypadku kompostowania i tak samo powstaje próchnica.

Tyle, że w przypadku kompostu proces zachodzi szybciej, to raz a dwa niszczone są w znacznym stopniu nasiona chwastów, co też ma wymierny wpływ na późniejszą ilość chemii jaką musisz wylać na pole.

Dodatkowo pozbywasz się gazów o negatywnych skutkach co także jest znaczącym plusem.

A tak na marginesie to napisz mi jakąś formę "azotu nie przyswajalnego dla roślin który im szkodzi!!!".

Milan Ci odpisał ;) oraz amoniak

Nie wiem jak było z tymi badaniami, ale ja się uczyłem że ilość azotu przyswajalna przez rośliny z obornika w okresie 3 lat wynosi 70%.

Skoro nie wiesz to po co piszesz? :blink: Swoją drogą po 3 latach na większości ziem w RP nie ma śladu po oborniku z tego co wiem. Tylko ciężkie gleby wykorzystują 10% w 4 roku

A odnośnie bakterii w glebie to stosowanie obornika powoduje jedynie ich wzrost i nie szkodzi roślinom.

O to chodzi, że w przypadku zbyt dużej ilości obornika gleba otrzymuje ogromne dawki bakterii, które nie koniecznie są pożyteczne, bo dostarczane są także grzyby i pleśnie oraz inne patogeny chorób. Przy kompostowaniu procesy fizyko-chemiczne w głównej mierze wywołane temperaturą powodują ich unicestwienie. Co do ilości samych bakterii w biologicznych oczyszczalniach ścieków, ich nadmiar jest utylizowany. Zutylizujesz nadmiar w glebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lukasz007    2

Widzę że trochę się rozpisałeś :D Ale ja nadal paru rzeczy nie rozumiem :P Odnośnie tych gazów które powstają w zbiorniku z gnojowicą to zgodzę się że są szkodliwe bo występują one w dużym stężeniu ze względu na szczelność zbiorników i małą cyrkulację powietrza. Ale w przypadku obornika to te gazy ulatniają się na bieżąco i nie są chyba takie szkodliwe? A jak wywieziemy obornik na pole i go przyorzemy to stężenie tych gazów tak spadnie że nie będą one szkodliwe dla roślin. Tak mi się wydaje ;)

Odnośnie azotu, a dokładniej jego nadmiaru to roślina będzie tak samo reagowała bez względu na to czy to będzie nawóz sztuczny, kompost czy też obornik.

A jeśli chodzi o obecność nasion chwastów w oborniku to się zgodzę. Jest to spory problem tak samo jak obecność patogenów. Kompostowanie z tego co czytałem rozwiązuje ten problem. Ale nie jestem co do tej metody jeszcze do końca przekonany. Zresztą kompostowanie obornika w Polsce dopiero raczkuje, bynajmniej w mojej okolicy.

A tak na marginesie to ja nie ubijam obornika. Posiadam płytę do obornika. A obornik usuwany z obory podrzucam turem jak najwyżej się tylko da a obornik ubija się pod swoim naciskiem. Obornik w czasie wyważenia na pole ma wygląd takiego "czarnego mazidła". Nie wiem czy dobrze to opisałem :P I tak mi się wydaje że w czasie przebywania obornika na płycie gnojowej zachodzą procesy podobne do kompostowania tylko że mniej gwałtowne i temperatura jest dużo niższa przez co nie giną patogeny i nasiona chwastów.

 

A wracając do ubijania obornika to wydaje mi się że to nie jest takie złe. Jak pisał andrzej2110 w przypadku niskich i szerokich pryzm może dochodzić do przesuszania obornika i dużych strat, a ubicie obornika w dużym stopniu to ogranicza. Nawet w przypadku kompostowania w lato przy wysokich temperaturach i niskiej ilości opadów zaleca się polewanie pryzmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
ze względu na szczelność zbiorników i małą cyrkulację powietrza. Ale w przypadku obornika to te gazy ulatniają się na bieżąco i nie są chyba takie szkodliwe?

a nie uważasz, że jak obornik ubijesz to też robi się "szczelna" skorupa z małym dostępem tlenu.

A jak wywieziemy obornik na pole i go przyorzemy to stężenie tych gazów tak spadnie że nie będą one szkodliwe dla roślin

Wożąc to na pole i szybko przykrywając, nie zdąży zbyt dużo odparować/ulotnić się. Przynajmniej tak mi się wydaje. Co powoduje, że spora część szkodliwych substancji dostanie się do gleby. Skaleczenie palca, cię nie zabije ale osłabi, nawet mała ilość toksyn spowoduje osłabienie rośliny co oznacza obniżkę plonów. Dzieje się to niezależnie czy to nawóz naturalny czy sztuczny

Odnośnie azotu, a dokładniej jego nadmiaru to roślina będzie tak samo reagowała bez względu na to czy to będzie nawóz sztuczny, kompost czy też obornik.

reagować, tak pobierać już nie.

Ale nie jestem co do tej metody jeszcze do końca przekonany. Zresztą kompostowanie obornika w Polsce dopiero raczkuje, bynajmniej w mojej okolicy.

Ja też nie :D pierwszy własny kompost z obornika robię obecnie ułożyłem pryzmę dłxszerxwys 20x1,5x1,5 i po miesiącu ją napowietrzyliśmy areatorem znajomego, u którego robiłem owe doświadczenie. Obecnie stosuję kompost ale ze śmieci :D początkowo byłem sceptycznie do tego nastawiony, ale porady znajomych, którzy już taki stosują oraz wyniki analizy na ilość składników odżywczych a także cena a dokładnie jej brak, spowodowały, że szybko się przełamałem.

A tak na marginesie to ja nie ubijam obornika.Posiadam płytę do obornika.

Ale Mnie to nie obchodzi czy ubijasz czy nie bo to tylko twoja sprawa i nikt nie może Cię do niczego zmusić, robisz co zechcesz. Swoją drogą ja nawet płyty gnojowej nie mam.

Ja zaszczepiam pryzmę EM i całość przysypałem 10cm ziemi (od góry)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lukasz007    2

W mojej okolicy nikt nie ma areatora, więc jak byś mógł to napisz jeszcze później jak Ci wyszedł ten kompost i podziel się spostrzeżeniami :) Osobiście nie mam na razie zamiaru robić kompostów, ale może kiedyś ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zmija2a    1

"A jak wywieziemy obornik na pole i go przyorzemy to stężenie tych gazów tak spadnie że nie będą one szkodliwe dla roślin"

 

[quote name='Profil usunięty' timestamp='1322071447' post='818081'

Wożąc to na pole i szybko przykrywając, nie zdąży zbyt dużo odparować/ulotnić się. Przynajmniej tak mi się wydaje.

 

Nie chodzi o gazy i stężenie gazów w oborniku (nie chodzi też o to, że jak wywieziesz obornik rozrzutnikiem to "gazy" wyparują), chodzi o dwa PODSTAWOWE PROCESY: tlen i beztlen. Powiem Wam jedno: beztlenowo zRoundup - owałem dwa pola ;) Na początku sam byłem w szoku: "Myślałem, że mało wapna, azotu itp.", Ale dopiero skumałem czaczę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

milanreal1    290

Swoją drogą ja nawet płyty gnojowej nie mam.

Ja zaszczepiam pryzmę EM i całość przysypałem 10cm ziemi (od góry)

 

Jeszcze EMy dawałeś? Obornik sam w sobie nie ma bakterii pod dostatkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

żeby do wiosny ładnie się przerobił ;) bo pod qq potrzebuje, sam przerabia się znacznie wolniej niż przy zastosowaniu dodatkowej (wyższej od potrzebnej) porcji bakterii)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

tam jest niekiedy i może powodować ;)

Chodzi o to, że następuje erozja wietrzna i wodna na powierzchni gleby, w szczególności na glebach lekkich. Powoduje to, że są odsłaniane korzenie roślin, które są delikatniejsze nić liść. W przypadku zastosowania płynnego nawozu cały obszar pryskany jest pokrywany równomiernie (a przynajmniej powinien być) oznacza to, że na owe odkryte korzenie spada płynny azot, przypalając korzeń. W przypadku granulowanej formy nawet jak spadnie na korzeń, to granulka najczęściej się odbije od korzenia i rozkład następuje w pewnej odległości, dzięki czemu związki chemiczne nie przeżerają rośliny. Jak zapewne zauważyłeś, gdy zastosuje się granulat na mokrą roślinę przykleja się on do niej, a po jego rozłożeniu zostają wypalone plamki, najlepiej to widać na qq jak posypiesz saletrą. To sami dzieje się z mocznikiem który jest rozwodniony, obniża on temp wody. W momencie pryskania przy wysokim stopniu nasłonecznienia oraz gdy roślina jest nagrzania następuje poparzenie całkowitej powierzchni rośliny.

Pod ziemią nawóz rozkłada się uwalniając przez pewien czas negatywne substancje, ale w małym stopniu osłabia to roślinę ale nie zabija (najczęściej)dodatkowo działa punktowo, zastosowany przedsiewnie jest na różnej głębokości. Płyn działa powierzchniowo, równomiernie przesiąka przez całą warstwę co powoduje, że korzeń ma go dostępnego w całej przestrzeni. Zbyt duża dawka może do podpalić co powoduje obumarcie i w ostateczności może doprowadzić do śmierci rośliny. To teoria bo w praktyce to jeszcze dużo jest czynników. Dlatego Ja stosuję gdzie mogę to stosuję naturalne, a reszta to najlepiej podsiew nawozów przy siewnikach :) A że jestem w grupie producenckiej to mam ułatwione zadanie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach






kristofweid    0

Tak do silosu ugnieć przykryj folią i potem będziesz wycinakiem wybierał!! ;) ;) Głupota kto słyszał o takich praktykach na kupe i niech się lasuje! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

gonzobonzobong jak już pisałem to zależy od masy czynników

Andrzej

Bo na QQ nie wolno stosować saletry a tylko mocznik.
uzasadnij to w sposób sensowny, bo co roku na 2ha pola pod qq daję 300 kg saletry a resztę mocznika i jakoś nie widzę w tym problemu. Dlaczego daję, bo zostaje mi tyle z rzutu N pod zbaża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


andrzej2110    529

Andrzej uzasadnij to w sposób sensowny, bo co roku na 2ha pola pod qq daję 300 kg saletry a resztę mocznika i jakoś nie widzę w tym problemu. Dlaczego daję, bo zostaje mi tyle z rzutu N pod zbaża

Chodzi o stosowanie powschodowo nie pod korzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
maszyna, którą spokojnie zastosujesz saletrę powierzchniowo istnieją także inne metody ;) sieniki pneumatyczne rauch miały kiedyś węże jak do stosowanie RSM przez które podawano nawóz bezpośrednio przy rządku. obecnie ze względu na coraz szersze zastosowanie siewu pasowego widziałem że do tego wracają w nowo projektowanych i prezentowanych maszynach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

piotr034    0

koledzy jutro wigilia ale jakoś dzis usiadłem i czytam ubijanie obornika a ktoś opisuje kompostowanie .... To jeszcze nic bo ktoś opisuje i stara sie być zabawny :lol: o formie cyt Zapewne chodzi o formę NO2 czyli azotanową(III). Przez rośliny przyswajalna nie jest, a wiedza puki co mówi Większość roślin pobiera azot poprzez systemy korzeniowe w formie jonów azotynowych NO2- lub azotanowych oraz amonowych NH4+. .

Ale to nic w porównaniu z truciem roślin przez gazy z fermentacji ja sie zajmne tylko jednym bo mi słoma z buty wystaje B) :D a mianowicie Stężenie CO2 podnosi się do 600–1000 ppm. Aby uzyskać tę najwyższą koncentrację (przy zamkniętych wietrznikach)www.messergroup.com/pl/...e.../ulotka_Dokarmianie_ro__lin.pdf tu ktoś opisuje wpływ podwyższonego CO2 na transpiracje roślin .

Ale panowie i drogie panie sa trzy rożne opinie na każdy temat

1 zbieżna

2 rozbieżna

3 jedna potwierdzająca druga

 

wesołych Swiat dla miłośników ubijania obornika jak również tych co go kompostują :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

milanreal1    290

Radze powtórzyć chemie rolną, roślina pobiera jony NH4+ i NO3-, NO2- jest produktem przejściowym w nitryfikacji i praktycznie nie jest przyswajalny, w wysokim stężeniu jest toksyczny dla roślin.

Co do CO2 to optymalne stężenie dla roślin jest 100 razy większe niż jest w powietrzu, czyli dla roślin najlepsze by było żeby w powietrzu było 30%CO2.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

slaw17    22

 

Co do CO2 to optymalne stężenie dla roślin jest 100 razy większe niż jest w powietrzu, czyli dla roślin najlepsze by było żeby w powietrzu było 30%CO2.

 

 

Stężenie CO2 w powietrzu to 335ppm czyli 0,0385% x 100 to 3,85% a nie 30%!!!:lol:

Największe stężenie było w karbonie 3% i to jest maksymalna zdolność asymilacyjna aparatu fotosyntezy dla roślin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


piotr034    0

:lol: Radze powtórzyć chemie rolną, roślina pobiera jony NH4+ i NO3-, NO2- jest produktem przejściowym w nitryfikacji i praktycznie nie jest przyswajalny, w wysokim stężeniu jest toksyczny dla roślin.

Co do CO2 to optymalne stężenie dla roślin jest 100 razy większe niż jest w powietrzu, czyli dla roślin najlepsze by było żeby w powietrzu było 30%CO2.

ja w przedszkolu miałem jedynie zajęcia z wf B)

wiec pierdół nie pisze o jednym 0 (tak na marginesie kiedys jeden nazwał zerem drugiego :D )

a Widze ze koledzy bardziej od chemii obcykani w matematyce 335 ppm to prawie 30% to juz nobel gwarantowany jak to pan udowodni :)

z moich notatek z przedszkola wynika ze opytalne stężenie co2 to jest do 1 % w powietrzu .Ale juz kolega wspominał ze można głowę wepchnąć i sprawdzić czy działa :) ja mam katar to nie będę się schylał koledzy i koleżanki .

Ale z tego co czytałem na National Geographic rośliny rosną w wyniku fotosyntezy a jest to anaboliczny proces biochemiczny redukcji dwutlenku węgla wodorem pochodzącym ze związków nieorganicznych z wykorzystaniem promieniowania słonecznego przy udziale barwników asymilacyjnych i enzymów, prowadzącym do powstania związków organicznych. Jest to jedna z najważniejszych przemian biochemicznych na ziem6H2O + 6CO2 + hν (energia świetlna) → C6H12O6 + 6O2; ΔE -2872 kJ/mol (-687 kcal/mol)pzdr w swieta ps może napisze coś o nowatorskiej metodzie składowania obornika B)

 

.. | :rolleyes: to znowu ja ale panowie ja tam sie nie chce czepiac bo sam błedy popełniam ale prawa fizyczne sa nie ubłagane

 

Wzory umożliwiające przeliczanie stężeń związków chemicznych

 

W przypadku gdy, wartości Najwyższych Dopuszczalnych Stężeń podawane są w mg/m3 poniżej podano proste sposoby przeliczeń tych wartości na procenty objętościowe.

Przeliczanie stężenia wyrażonego w mg/m3 i ppm na procenty objętościowe.

 

1. 100 % objętościowych - 1000000 ppm

 

1 % objętościowy - 10000 ppm

 

0,5 % objętościowego - 5000 ppm

 

0,1 % objętościowy - 1000 ppm

 

 

2. Wykorzystując gęstość danego związku

 

:lol: jak sie myle to mnie poprawcie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Challenger
      Witam!!!
      Tak jak w temacie mam pytanko odnosnie tych nawozow.
      Czy ktos z forumowiczow stosowal te nawozy???Jakie sa efekty po ich zastosowaniu w zbozach???Czy maja dos duzy wplyw na wyzszy plon???
      Chodzi mi tu glownie o nawozy tj.Plonwit Z,Siarczan Magnezowy Jednowodny,Alkalin PK 10:20,Fostar i Chelaty!!!
      Prosze o udzielanie informacji,poniewaz mam zamiar zastosowac te nawozy!!!
       
      Pozdrawiam!!!
    • Przez pawelu
      Siemka.
      przed rokiem dawałem pod przenice 300-350kg polifoski 8 pod korzen teraz jak sobie to policzyłem te wszystkie pełne dawki nawozów i oprysków to wychodze na minusie. czytałem w jakiejs rolniczej gazecie ze odpowiednik polifoski 8 w niemczech jest o połowe tanszy. wogule w niemczech jest tylko drozszy mocznik a reszta jest o wiele tansza. w tym roku chyba dam połowe tego nawozu co zwykle bo bede stratny
      A jak wy bedziecie sypac nawóz dajecie pełne dawki czy ograniczacie...
    • Przez tomek15h
      Prosze o opinie na ten temat ,tych którzy stosują tą forme nawożenia.
    • Przez Mariusz15
      co doradzicie mi pod pszenice i pszężyto ozime żeby móc je zasilić wczesną wiosną zawsze stosowałem saletre amonową z Puław tylko tej jesieni było badrzo mokro jak siałem i za wiele nawozu nie sypałem bo stwiedziłem że przy tak wielkiej wilgotności za wiele by to nie dało uprawy mam na glebie klasy 3 i 4 zboże nawet ładnie po wschodziło i się ukorzeniło przed zimą więc szkoda by było to zmarnować to co mi poradzicie?
    • Przez tomaszek767
      Cześć
      Jak w temacie chciałem zapytać czy ktoś stosował taki wynalazek? Bo właśnie wpadłem na stronę dystrybutora i jestem ciekaw czy to coś wartego uwagi i czy ktoś ciekawski już to wypróbował. Cena około 1000zł/t. Przy dawkowaniu 2t/ha wychodzi całkiem sporooooooo ale ciekaw jestem co to za wynalazek.
×