Skocz do zawartości
Bercik92

Zapalenie pępka u cielaka

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Bercik92    24

Witam. jakiś miesiąc temu zakupiłem jałóweczke. wszystko było ok ale tydzień temu byłem z nią u weta bo dostała zapalenia pępka/pępowiny (pewnie dlatego że u poprzedniego właściciela jałówka przebywała w nieposłanym cieletniku) lekarz dał 2-3 zastrzyki i mówił że powinno przejść. po tygodniu  "guz" jest wielkości pięści jest dość twardy i nie widać żeby znikał...weterynarz coś wspominał że może wytawrzac się ropa i że cielak ją wchłonie i czy to jest normalne aby po tygodniu nic się nie działo? może znowu interweniować? trochę wciskałem ten cały pepek i nie wchodził do brzucha i cielaka zbytnio to nie bolało...boje się trochę aby nie powtórzyła się sytuacja z przed paru lat jak wyszły całe bebechy z innego cielaka.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asior14    4

Też kiedyś miałem taką sytuacje to zwykłem maści na stany zapalne pomogły. Po prostu smarowałem i przeszło po 2 tygodniach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bercik92    24

Też kiedyś miałem taką sytuacje to zwykłem maści na stany zapalne pomogły. Po prostu smarowałem i przeszło po 2 tygodniach. 

 

a co stosowałeś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tofik420    0

też kiedyś tak miałem , cielak z gulą pod brzuchem ...przyjechał wet i powiedział że to przepuklina, za parę dni sąsiad pomagał przy wycieleniu i zauwazył to , podszedł do tego cielaka i ścisnął mu pępek aż coś pękło i strasznie śmierdziało ...powiedział że to ropień pępkowy i aby to jeszcze trochę podusić i ma przejść ... i przeszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×