Skocz do zawartości

Polecane posty

ravoj    45

ok wielkie dzieki za odp a jeszcze jedno pytanie bo te srodki co dalem to one nie zwalczaja fiolka polnego bo jest srednio wrazliwy na nie ale chyba nie bedzie z tym problemu

 

Tylko buraki ponoć mocno się boją Sulfosulforonu i śladowe ilości tej substancji wpływają negatywnie, w badaniach zalecają ich uprawę po dwóch latach od zabiegu, to weź tam chociaż rok poprawki.

Ja po pszenicy planuję buraka, dlatego wybrałem Lanceta.

Pryskać teraz mocznikiem + siarczan + mikro czy czekać na koniec krzewienia?

 

Ja czekam z tym strzałem do T1 i akurat muszę się wstrzelić w koniec krzewienia - początek szczelania w źdźbło  z fungicydami i regulatorami, więc jak masz pole za stodoło to jedź, albo czekaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

Trochę nie kumam tych mechanizmów działania i musisz to Ogar rozwinąć, bo namieszałeś (bez urazy) :blink:

 

Skoro mamy identyczne substancje w tych samych dawkach to zawsze ich mechanizm działania będzie ten sam.

 Dużo słyszałem o uodparnianiu się chwastów na substancje czynne i potrzebę zmian żeby nie były z tych samych grup pochodnych, ale nigdy nie słyszałem o odporności na mechanizm   działania.

 

Jeżeli słyszę, że komuś  miotła się  uodporniła na Lancet, to wiem że uodporniła się na piroksysulam. Jego mechanizm działania to zahamowanie powstawania aminokwasów rozgałęzionych  i w każdym środku będzie taki sam. Zawsze piroksysulam będzie tak działał bo taki ma mechanizm. Ale są inne substancje, które też hamują powstawanie aminokwasów rozgałęzionych i te substancje miotłę odporną na „lancet” położą.

Więc nie mechanizm a substancja czynna. :ph34r:

A czy ktokolwiek słyszał, że Lancet działa też doglebowo? nie ? bo to nieprawda...

Każda z jego substancji czynnej pobierana jest też przez  korzenie młodych chwastów z płytkiej warstwy gleby,  ale Lancet nie ma rejestracji  jako  "środek doglebowy".  Także warto stosować go wcześniej.

 

Geniuszu doczytaj sobie do jakiej grupy należy sulfosulfuron i piroksysulam.

 

Jeżeli piroksysulam działa zatrzymując syntezę pewnych aminokwasów i roślina "A" powstrzyma to blokowanie to myślisz że podanie sulfosulfuronu który również wpływa na zatrzymanie syntezy tych aminokwasów spowoduje zwalczenie rośliny "A"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tigon    3

Kiedy pryskacie na chwasty dwuliścienne , czy można już czy lepiej poczeka parę dni żeby wszystko wyszło ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ravoj    45
Napisano (edytowany)

Geniuszu doczytaj sobie do jakiej grupy należy sulfosulfuron i piroksysulam.

 

Jeżeli piroksysulam działa zatrzymując syntezę pewnych aminokwasów i roślina "A" powstrzyma to blokowanie to myślisz że podanie sulfosulfuronu który również wpływa na zatrzymanie syntezy tych aminokwasów spowoduje zwalczenie rośliny "A"?

 

 

Geniusz czyta  dokładnie od momentu kiedy zacząłeś wywodzić o odporności na mechanizm działania  :lol:

Nie wiem, który z nas pisze głupoty, bo nie jestem chemikiem ani producentem środków ochrony roślin i nie mam zamiaru się z Tobą spierać. Jedno jest pewne, co wynika z literatury tematu:

 

piroksysulam to grupa triazolopirymidyn - opatentowane w Polsce 31 maja 2005 roku  PL210375   

Sulfolsulfuron - grupa sulfonolymoczników 

 

A więc dwie różne substancje   i dwie różne grupy chemiczne,  Ale masz rację, że jest to jedna grupa środków ALS a nie sulonolymoczników. 

Sulfolsulfuron hamuje syntezę aminokwasów waliny oraz izoleucyny, ale jest jeszcze Leucyna, na którą nie działa. 

Nie wiem czy Piroksysulam  działa podobnie, czy to dokładnie ten sam mechanizm, bo tu musi  mi wytłumaczyć chemik, ale znajdę takiego i dopytam. bo Piroksysulam hamuje powstawanie  aminokwasów rozgałęzionych (walina, izoleucyny i Leucyna) 

Czyli jeden  hamuje powstawanie a drugi hamuję ich syntezę co jakby nie było jest synonimem bo synteza to "tworzenie", więc musi się wypowiedzieć chemik czy to dokładnie to samo, ja się spierać nie będę. 

 

Zapamiętam Warchesta i zapytam go w lipcu, czy ma miotłę, wtedy każdy z nas się przekona. 

 

Poza tym większość - ogromna większość dostępnych  substancji w naszych środkach działa  z podobnym mechanizmem czyli wpływają na  syntezę bądź powstawanie aminokwasów rozgałęzionych.  Czyli co ? żaden nie podziała na miotłę?  Są też inne substancje, które  np, zaburzają gospodarkę hormonalną, ale wydaje mi się, że jest ich mniej. 

Weźmy taki tifensulfuron metylowy – to jest właśnie pochodna sulfonolymoczników, zobacz w ilu środkach jest: 

  • Aneks SX 50 SG (+ tribenuron metylu)

  • Calibre SX 50 SG (+ tribenuron metylu)

  • Chenkar 750 WG (+ metsulfuron metylu)

  • Chisel 75 WG (+ chlorosulfuron)

  • Chisel Nowy 51,6 WG (+ chlorosulfuron)

  • Connex 750 WG (+ metsulfuron metylu)

  • Ergon 750 WG (+ metsulfuron metylu)

  • Finish SX 40 SG (+ metsulfuron metylu)

  • Granstar Ultra SX 50 SG (+ tribenuron metylu)

  • Harmony 75 WG

  • Herkules 75 SG (+ metsulfuron metylu)

  • Nautius WG (+ tribenuron metylu)

  • Picaro SX 50 SG (+ tribenuron metylu)

  • Pragma SX 50 SG (+ tribenuron metylu)

  • Refine 75 WG

  • Rubin SX 50 SG (+ tribenuron metylu)

  • Toto 75 SG (+ metsulfuron metylu)

  • Tytan 75 SG (+ metsulfuron metylu)

I tu się zgodzę, że jak się miotła na niego uodporni, to żaden z wyżej nie zadziała.  Zaraz zadzwonię do znajomego z Bayer, on mi to  ustali. 

Wysłałem zapytanie do DowAgro i Bayera, jeżeli odpiszą dam znać. 

Mam odpowiedź, 

Obydwaj mamy po części rację, niestety po części tylko. 

 

Warchest może być spokojny, bo po trzech latach miotła się nie uodporniła mu na Lancet, badania wykazały, że potrzeba dłuższego stosowania i jest  trudno  spowodować odporność. 

 

Obydwie substancje piroksysulam  i Sulfolsulfuron  to grupa ALS, więc dobrze powiedziałeś Ogar, że to ta sama grupa, ale nie Sylfonoplymoczniki tylko większa, która  je łączy  ALS

 

Roślina nie uodparnia się na mechanizm działania a na grupę chemiczną środków, dlatego jak ktoś ma odporność na Lancet (co jest trudne do wykonania ) to trzeba zmienić na inną grupę. 

 

Polecił zastosować Fenoksakrop, Izoproturun  bądź  pinoksaden. 

I jak ma się problem, to warto zadzwonić do źródła. 

Edytowano przez ravoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

Roślina uodparnia się na mechanizm działania koniec kropka. Na zachodzie na opakowaniach herbicydów masz podane jaki to mechanizm działania (a,b,c1,c2,c3,d...) żeby rolnik mógł łatwo określić jaki mechanizm ostatnio stosował. Co do piroksysulamu jako sulfonylomocznika to mój błąd, zwracam honor.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

Tylko buraki ponoć mocno się boją Sulfosulforonu i śladowe ilości tej substancji wpływają negatywnie, w badaniach zalecają ich uprawę po dwóch latach od zabiegu, to weź tam chociaż rok poprawki.

Ja po pszenicy planuję buraka, dlatego wybrałem Lanceta.

 

Ja czekam z tym strzałem do T1 i akurat muszę się wstrzelić w koniec krzewienia - początek szczelania w źdźbło  z fungicydami i regulatorami, więc jak masz pole za stodoło to jedź, albo czekaj.

 

dzieki za info wiem ze burakow nie mozna ale u nas nie siejemy burakow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45
Napisano (edytowany)

Ogar, Ty nawet nie wiesz ile ja się dzięki Tobie nauczyłem. Mało kto w szkole rolniczej przez 3 lata się nauczy co ja z polemiki z Tobą przez dwa miesiące.  :rolleyes: 

 

Jak masz możliwość Warchest, to analizując to co mówi OGAR i te moje wypociny, to dla bezpieczeństwa zmień środek na miotłę na któryś z Pinoksadenem, Fenoksapropem albo Izoproturonem (Puma, Axial) Czyli coś spoza grupy ALS. Wtedy zobaczysz różnicę i dasz znać w lipcu. 

 

Nie traktuj moich wywodów jako rady. Posłuchaj Ogara, trochę innych pojęć użył i sam się zakręciłem z tymi Sulfonylomicznikami, ale ma rację i to ja  zwracam mu honor.  

Jak się zagłębiłem to doczytałem, że miotła może się uodpornić na herbicydy z grupy inhibitorów ALS (inhibitory syntezy aminokwasów). Czyli są to popularne sulfonylomoczniki, np. chlorosulfuron, tifensulfuron, sulfosulfuron, jodosulfuron, mezosulfuron oraz jak się okazuje też substancje z innych grup, np. propoksykarbazon (sulfonyloaminokarbonylotriazolinony) czy piroksysulam (sulfonoamidy), bo to też inhibitory, o czym do dziś nie wiedziałem, za co przepraszam.

Trzeba dokładnie sprawdzać substancję, a najlepiej zadzwonić do gościa z Bayera albo DowAgro, oni są pomocni.

Ale gość z DowAgro mówi, że Apyros powinien sobie poradzić z miotłą, jednak za rok zmień na inną grupę, coś  spoza ALS. 

 

Edytowano przez ravoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

Mam Lentipur (chlorotoluron), który miał być na jesienne pryskanie ale sie nie wyrobilem. Dałoby się teraz coś do niego domieszać żeby zwalczyć więcej chwastów niż on ma we wrażliwych?

 

Podbijam pytanie bo część pszenic pryśnięta CTU a część IPU bo to miałem z zimy.

Czym szybko poprawić aby wzięło jak najwięcej chwastów, zależy mi szczególnie na dobiciu chabra bławatka, maku, przytuli i miotły (pewnie i perz gdzieś tam wylezie ale tam idzie rzepak i w rzepaku go wytłukę).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    245

Bez miotły, to granstar plus starane. Sam się zastanawiam nad likwidacją miotła plus dwuliścienne - Huzar , Axiall pak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piechu    43

Roślina sama w sobie się nie uodporni. Po prostu zostają biotypy odporne które produkują nasiona, rozsiewaja się i później jest problem. Najgorzej jak ma.się opiekuna w firmie który tego nie kumam np zaproponuje środek z inną nazwą a to jest generał. Wczoraj rozmawiałem z gościem z jednej z firm i powiedział ze duży problem jest teraz z komosa-lebioda. Rośliny są grubsze i maja grupowa warstwę wosku. Nie tylko z cheastami jest problem. Czytałem kiedyś ze jest mocna wersja rdzy i praktycznie żaden środek nie działa. Pytanie co będzie za parę lat przy tak skapym zmianowaniu... Ja dziś pryska apyrosem.z generykiem Mustanga. Kiedyś stosowałem na innym polu i wynik był więcej jakby zadowalający. Praktycznie żadnej miotu no może trochę przy między.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    245

U mnie od apyrosa to miotła co najwyżej umrze ze śmiechu. Coś tam działa, ale wynik nie jest zadowalający.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tigon    3
Napisano (edytowany)

Pryskacie już na dwuliścienne? mam dylemat czy jechać czy poczekać jeszcze parę dni, chodziłem po polu i trochę chwastów jest ale nie widziałem ostrożnia, on później kiełkuje? 

Edytowano przez Tigon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uszak21    7

Panowie poradźcie mi. kupiłem zaprawe T 75 dw WS, moim celem było zapraienie pszenicy jarej. na etykiecie nic o jarej nie jest napisane. Jest tylko ozima i rzepak, sprzedawca powiedział niby, że może być do jarej też. Uzywał ktoś jej czy można ją stosować do pszenicy jarej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tigon    3

Ja stosuje atlantis+sekator i dodatek grodylu, rok temu to samo i było czysciutko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275

W sekatorze juz jest grodyl więc po co? W takiej mieszaninie masz 3 sulfonylomoczniki - przełąm to czymś o innym sposobie działąnia by nie mieć kłopotów za kilka lat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Nic nie działa lepiej jak zmianowanie niestety. A stosowanie mieszanin z małymi dawkami substancji działa jak szczepionka, tym bardziej powoduje odporność. Dlatego lepiej dać coś specjalistycznego w zalecanych dawkach. Ja ostatnio jednoliscienne w fasoli niszczylem Agilem, teraz w pszenicy dałem Lancet więc całkiem inna grupa i mechanizm działania. Za rok pójdzie Axial. Już to planuje żeby nie mieć problemu. Tylko ja ze swoim areałem to mogę się bawić.
Ostrożeń u mnie pojawia się pod koniec kwietnia, gdzieś po 15 już widać siewki więc nie czekałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mf25    7

u mnie pszenica siana koncem listopada slabo wychodzi moze wyszlo 50-100szt/m2 co z tym robic dalem 100kg N , przesiewac czy zostawic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

Ogar, Ty nawet nie wiesz ile ja się dzięki Tobie nauczyłem. Mało kto w szkole rolniczej przez 3 lata się nauczy co ja z polemiki z Tobą przez dwa miesiące.  :rolleyes: 

 

Jak masz możliwość Warchest, to analizując to co mówi OGAR i te moje wypociny, to dla bezpieczeństwa zmień środek na miotłę na któryś z Pinoksadenem, Fenoksapropem albo Izoproturonem (Puma, Axial) Czyli coś spoza grupy ALS. Wtedy zobaczysz różnicę i dasz znać w lipcu. 

 

Nie traktuj moich wywodów jako rady. Posłuchaj Ogara, trochę innych pojęć użył i sam się zakręciłem z tymi Sulfonylomicznikami, ale ma rację i to ja  zwracam mu honor.  

Jak się zagłębiłem to doczytałem, że miotła może się uodpornić na herbicydy z grupy inhibitorów ALS (inhibitory syntezy aminokwasów). Czyli są to popularne sulfonylomoczniki, np. chlorosulfuron, tifensulfuron, sulfosulfuron, jodosulfuron, mezosulfuron oraz jak się okazuje też substancje z innych grup, np. propoksykarbazon (sulfonyloaminokarbonylotriazolinony) czy piroksysulam (sulfonoamidy), bo to też inhibitory, o czym do dziś nie wiedziałem, za co przepraszam.

Trzeba dokładnie sprawdzać substancję, a najlepiej zadzwonić do gościa z Bayera albo DowAgro, oni są pomocni.

Ale gość z DowAgro mówi, że Apyros powinien sobie poradzić z miotłą, jednak za rok zmień na inną grupę, coś  spoza ALS. 

 

w tym roku tym te srodki byly zastosowane . a pozatym wiadomo nie sieje ciagle zboz po sobie to tez caly czas jedne srodki nie sa stosowane np idzie pszenica pozniej znowu pszenica i pozniej np rzepak czy kukurydza a tam ida inne srodki na te uprawy . ale za rok wezme jakies inne srodki by mialy inne substacje

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Oby nie były to inhibitory syntezy aminokwasów rozgałęzionych, tylko jak przykład wyżej Pinoksadenem, Fenoksapropem. Izoproturonem

Łatwiej by było, jakby u nas w Polsze też oznaczali środki jak na zachodzie, wtedy byłoby łatwiej je zastępować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    245

Przecież w każdej nowej ulotce wyraźnie pisze - grupa "X", grupa "Y" - przeglądnąłem dziś kilkanascie i oznaczenia są, wystarczy czytać ulotki. Na opakowaniach - nie wiem, w internetach nie widac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tigon    3

W sekatorze juz jest grodyl więc po co? W takiej mieszaninie masz 3 sulfonylomoczniki - przełąm to czymś o innym sposobie działąnia by nie mieć kłopotów za kilka lat. 

 

Tak mi w sklepie sprzedający doradził(lepsze działanie, dawki za to nie są maksymalne, a jak wyjdzie to czas pokaże, rok temu było czyściutko ;p), obecnie na połowie areału jest 1 raz a na drugie połowie dwa lata temu był stosowany, zresztą u mnie na okolicy jest taka szachownica, że mimo iż będę zmieniał substancje to duże ryzyko ze mogą przywędrować za miedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

gdzie ci na ulotkach pisze bo ja dzis czytalem kilka opakowan produktow i nigdzie tego nie widzialem


a jak chwasty na niektorych polach byly bardzo male w fazie kielkowania to podzialaja te srodki na nie czyli camaro i apyros ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×