Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Tomek90    191

To zależy kiedy to "pójdzie wjechać" jest u ciebie, bo jeśli koniec kwiecień to raczej lał bym na przymrozku ostatnim tym bardziej że taka faza. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To zależy kiedy to "pójdzie wjechać" jest u ciebie, bo jeśli koniec kwiecień to raczej lał bym na przymrozku ostatnim tym bardziej że taka faza.

Raczej koło 15 marca Edytowano przez WaldemarNowicki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    48

Koledzy powyżej oczywiście dobrze radzą jednak trzeba pamiętać że każdy rok jest inny i trudno podać datę z kalendarza kiedy jechać z N szczególnie że każdy z nas mieszka w innym regionie i terminy mogą się różnić nawet i o 15 dni i więcej, najbezpieczniej powiedzieć jest żeby ten azot rozlać chwilę (kilka dni) przed ruszeniem wegetacji- natomiast sztuką jest odgadniecie kiedy ta wegetacja ruszy- trzeba obserwować prognozy pogody przyrodę i próbować samemu podejmować prawidlowe decyzje w nowym sezonie, życzę tego wszystkim kolegom!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

major_89    35

A co chcesz kolego wiedzieć o N-lock. Przez dwa lata eksperymentuje na pewnej powierzchni z tym wynalazkiem. Wiosną płaciłem coś ponad 800 netto za 20l. Ale musiał bym w FV spojrzeć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Ogólny zamysł tego produktu to spowolnienie procesu nitryfikacji azotu. Pozwalając aby rośliny zdążyły pobrać azot zanim  ulotni się  on do atmosfery. Powiem tak w kukurydzy  na ziarno efektów żadnych się nie doszukałem w plonie, choć prawdą jest taka ,że tam gdzie był stosowany kukurydza dłużej dojrzewała ale z kolei i miała większą wilgotność przy omłocie,  tak więc na cele kiszonkarskie może mieć to znaczenie na ziarno już nie koniecznie.

 Bardziej ciekawą obserwacją jest wykorzystanie N-lock w uprawie rzepaku, jako dodatek do RSM na pierwszy wiazd.   Przypadek to być nie może ,  różnica w plonie  sięgająca 500-600 kg. Tak więc przy uprawach azotolubnych gdzie stosujemy wysokie dawki N z czego znacząca cześć może uledz nitryfikacji to faktycznie działa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcinguru    0

Panowie doradźcie cos....Posialem pszenice Tobak 22 października 105kg/ha.Na etykiecie pisało aby do 25 października wysiać 100kg/ha.Na dzień dzisiejszy zaczyna dopiero wychodzić z ziemi.Myślicie że coś z tego będzie?Dam rade na tyle ją rozkrzewić wiosną?MTZ 38 siła kiełkowania 98

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KlimekPL    122

Mysle, ze spokojnie, pszenica ma to do siebie, ze wiosna potrafi dobrze nadgonic zaleglosci z jesieni i plon nie powinien sie diametralnie roznic od pszenic wysianych we wczesniejszym terminie. Jedynie wiosną musisz uwaznie obserwowac plantacje i jak tylko wegetacja ruszy to niezwlocznie ruszac z azotem w formie saletrzanej. Wskazane jest nawet nawozenie azotem tuz przed rozpoczeciem wegetacji aby to azot czekal na rosline a nie roslina na azot. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
melon10641    158

Zgadzam się z kolegą wyżej, u mnie co roku jest jakieś kawałek co w zimę wchodzi w fazie szpilki lub 2-3 listków i plony nie odbiegają diametralnie. Owszem ja nie osiągam z takich pszenic plon 9-10t/ha bo u mnie średnia w tym roku było ok 6,5-7t/ha co nie znaczy, że się nie da zbliżyć do takiego wyniku. Ale fakt jest taki, że na starcie mamy gorsze szanse w porównaniu do pszenic dobrze rozkrzewionych.

Co do pierwszej dawki to nie ma co czekać na ruszenie wegetacji, azot powinien już czekać na pszenice. 

Miałem przewódkę zasianą w grudniu, która w marcu zaczęła szpilkować część przesialiśmy część zostawiliśmy. I ta grudniowa lepiej się prezentowała. 
A co do wiosennego rozkrzewienia to nie wiadomo jaka wiosna będzie więc trudno cokolwiek powiedzieć.

Edytowano przez melon10641

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Jakby to wyliczać tylko pod samą matematykę 260 roślin na m2 to nie było by tragedii. Ale późny siew i warunki jakę mieliśmy na pewną obniżyły polowa zdolność wschodów. Dla tego zakładam że faktyczna obsada wynosić będzie ok 200 roślin m2. Pożądano wartością kłosów na m2 jest ok 550-600 oznaczało by to że rośliny wiosną musiały by wytworzyć po 3 źdźbła kłoso nośne. Co jest raczej nierealne w wiosennych warunkach. Jeśli plantacja przezimuje i wiosną trochę ją dodatkowo do krzewisz  to i tak będzie za rzadka aby osiągnąć relatywnie wysokie plony. Ale bez obaw. Będzie z tego jeszcze może coś możliwego.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Co rok ten sam problem w grudniu dokrzewianie i nawożenie fosforem, a jeszcze wapnować teraz czy poczekać do wiosny Zrozumiem nowa działka, ale .......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

Co rok ten sam problem w grudniu dokrzewianie i nawożenie fosforem, a jeszcze wapnować teraz czy poczekać do wiosny Zrozumiem nowa działka, ale .......

 

Hehe same magiki co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

ja to po 20.10 sieje ale 250kg/ha po co mam się potem martwić, że będzie rzadka, zresztą jak ktoś tu pisał nie jest to już optymalny termin...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    48

Ja siejąc chyba przed 20.10 wszędzie do norm odmian dodałem 20% więcej i powiem że żałuję że nie zwiekszylem normy wysiewy w tym roku o 30%, no ale cóż rolnik nigdy nie wie kiedy dobrze robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×