Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
koczas    53

Żeby nie było nie jestem przeciwnikiem cięcia słomy, ale zdecydowanie po latach widzę że tam gdzie słoma ścięta to więcej chorób grzybowych przede wszystkim jesienią. Nie zmienia to faktu, że nawóz ze słomy to szybko licząc prowizorycznie 100 kg polifoski czyli 150 zł a wykonanie oprysku jesienią powiedzmy 100 złotych, także i tak do przodu a i próchnica w glebie.

Dziś opryskałem tą pszeniczkę po słomie resztkami tiltu, duetu star i propico. Trochę mi się to średnio widziało ze względu na temperaturę na granicy 11-12 stopni ale nawet jak zadziała w 50% środki to chyba nie będzie źle. W miarę wcześnie zaatakowałem te grzybki więc powinno je zwalczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomekZ058    75

ansu na twoim miejscu w tym tygodniu siałbym jeszcze ozima ale od nowego tygodnia juz zdecydowałbym sie na przewódke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
knoro93    165

Masz rację, po przyoraniu słomy w większym stopniu.

Proszę Cie kolego nie próbuj wcisnąć jakiegoś kitu że przyoranie słomy robi więcej złego niż dobrego bo chyba nikt Cie tu nie poprze. Jedyny minus wynikający z przyorania słomy to większa presja chorób i to by było na tyle a plusów jest cała masa wiecej nie wiem o czym tu gadka.

 

Żeby nie było nie jestem przeciwnikiem cięcia słomy, ale zdecydowanie po latach widzę że tam gdzie słoma ścięta to więcej chorób grzybowych przede wszystkim jesienią. Nie zmienia to faktu, że nawóz ze słomy to szybko licząc prowizorycznie 100 kg polifoski czyli 150 zł a wykonanie oprysku jesienią powiedzmy 100 złotych, także i tak do przodu a i próchnica w glebie.

Dziś opryskałem tą pszeniczkę po słomie resztkami tiltu, duetu star i propico. Trochę mi się to średnio widziało ze względu na temperaturę na granicy 11-12 stopni ale nawet jak zadziała w 50% środki to chyba nie będzie źle. W miarę wcześnie zaatakowałem te grzybki więc powinno je zwalczyć.

Są różne przeliczniki w interncie poszukaj i przelicz sobie dokładnie ile oszczędzasz nawozów zostawiając słome na polu bo napewno nie 100 kg polifoski jak napisałeś a około 3 razy może  więcej oczywiście to zależy od ilości słomy a więc i odmiana i gęstość łanu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

icek1    178

to chyba najlepiej słome spalić zarazki się sfajczą a składniki mineralne i tak pozostaną bo są niepalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan34533    16

to chyba najlepiej słome spalić zarazki się sfajczą a składniki mineralne i tak pozostaną bo są niepalne

 

To chyba żart....do potęgi   czy jak?  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275

Wywożenie jakiegokolwiek plonu ubocznego z pola to okradanie samego siebie. Ważne jest utrzymanie dobrej zdrowotności plantacji i wtedy na resztkach pożniwnych nie będzie wielu ognisk infekcji i będzie spokój. Jak plantacja będzie zasyfiona to nic dziwnego że przyorana słoma będzie rozsadnikiem wszelkich chorób. Odpowiednie uprawki pożniwne, regulatne wapnowanie, głębosz co jakiś czas - to wszystko sprzyja odpowiedniej aktywności biologicznej gleby. Z doświadczenia wiem że dopiero po ok 3-4 latach przyorywania słomy ziemia "uczy się " jak ja przerabiać i zaczyna prawidłowo pracować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
icek1    178

Mój dziadek przorywał ,ojciec przyorywał ja przyoruję ale rewelacji ni ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miwigos    80

Bo byś chciał nic nie robić ,tylko zaorac słome i mieć 10 ton,jak ktoś myśli o spaleniu słomy to pozim wiedzy ma jak roczne dziecko,

Jak twój dziadek przyorywał słome to mi kaktus wyrośnie ,nie napisze gdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ksys    2

zauważyłem dziś na pszenicy , że niektóre źdźbła są w połowie uschnięte, pszenica siana ok 30 września ale długo nie wschodziła , szybko skiełkowała ale na powierzchnię wyszła po ok 2-3 tygodniach i w  tym czasie był przymrozek ok 6-7 stopni, a przy gruncie mogło być ok -10 , zboże szpilkowało

Jak myślicie czy mogło zmrozić tak listki ,że uschły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian2011    111

Dokładnie mój dziadek zbierał wszysztko co urosło słoma była tak cenna jako pasza że nawet grabiami resztki zgrabiał tak mówił mi  ojciec ,ojciec zbierał co się dało nawet plewy po pszenicy miał taki zbiornik z boku Wistuli bez żadnych oprysków grzybowych miał 4 -5 ton i starczało ,teraz sami wiemy oprysk goni oprysk ,jeszcze nie pryskałem grzybówki jesienią ale to kwestia czasu inni już lecą

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
knoro93    165

Chyba troche Cie poniosło z tymi 4-5 tonami chyba że na 1 klasie gleby to może uwierze. No i kwestia ile nawozów dawał ale zakładam że niedużo skoro mówisz o dawnych czasach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel177    3

Sieje ktos jescze pszenice?

Ja wczoraj po burakach zasiałem i nie wiem czy nie za pózno.

 

Ja dzisiaj siałem .Przewódka Monsun.Co roku sieję ją po burakach -nawet w gruniu jak się da,jak nie to w lutym jak się da w pole wjechać.

Plon całkiem niezły.Siew jesienny do 8 ton ,wiosenny ok tona mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr30piotr    64

co do plonów z lat 80 to na youtube jest filmik , takie wiadomości robione w czasie żniw i jeden rolnik mówi jakie miał plony pszenicy na dolnym śląsku , może mówił prawdę ale twierdził że w 89 nakosił 7t z ha  . minuta 2.20

Edytowano przez piotr30piotr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adrian    15

zapytam tak z innej beczki, czy ktoś z was stosuje gnojowice powschodowo?? mam dostep do gnojowicy swińskiej i słyszałem ze mozna stosowac ten nawóz na pszenice zima albo wczesna wiosna w ilosci ok 20-30 m3/ha. Czy nie popali młodych roslin ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
loquito    14

We wsi obok kilka osób siało w ten sposób pszenicę : orka, bronowanie/agregat, siew, nawóz, bronowanie. Nie rozmawiałem o tym z nimi, ale zapytam Was o oponie o taki sposób. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz1995    39

Za dużo bronowania,jakbym ja tak zaczął robić to by mi czasu nie starczyło , u mnie orka,nawóz,brony jeden przejazd,siew i brony ,by w miare wyrównać pole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masa24    55

przeciez robisz praktycznie tyle samo zabiegow co sasiedzi kolegi wyzej

wysiewanie nawozu npk po siewie to nieporozumienie. fosforu roslina nie wykorzysta

bronowanie po siewie to zalezy czym sie sieje, ile ziarna na wierzchu i jak wyglada pole.  nikt ci nie powie czy to dobrze czy zle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

Chyba troche Cie poniosło z tymi 4-5 tonami chyba że na 1 klasie gleby to może uwierze. No i kwestia ile nawozów dawał ale zakładam że niedużo skoro mówisz o dawnych czasach.

 

4-5 ton w tamtych czasach to był wielki wyczyn zeby uzyskac. Nie pamietach lat 80 bo urodziełem sie pod koniec lat 80 ale z opowiesci ludzi słyszałem że 4 tony pszenicy to było bardzo dobrze. A teraz 7-8 ton na IV klasie i to z nie wygórowanym nakładam a nawet 6 ton na V klasie po ziemniakch. Teraz mamy coraz nowsze odmiany, bardziej plenne, tolerancyjne na rozne niedobory, ochrone grzybową. Kiedys siali pszenicy 300-350kg a teraz 150-200 kg. Swiat sie zmienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
knoro93    165

Dlatego Napisałem że chyba troche poniosło kolege bo na tamte czasy to bardzo dobrze aż za dobrze. Ale wiadomo jak dobra ziemia i dbał o uprawy dawał nawozy to i bez oprysków mozna taki wynik uzyskać również i kiedyś. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszm    10

U mnie cały tydzień w dzień ciepło, ponad 10 stopni, a w nocy są przymrozki nawet do -5 stopni. Chyba już nie ma co ryzykować i pryskać pszenicy ozimej chlorotoluronem? W sobotę będzie dwa tygodnie jak pryskałem jeden kawałek pszenicy Bogatki "robionym" Maratonem. Załuję, że wtedy nie opryskałem reszty chlorotoluronem. Ziemia była mokra, aż ciemna. Dwa dni później trochę pokropiło, więc chyba efekt działania pendimetaliny i izoproturonu będzie zadowalający.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    101

poczekaj jeszcze. Ja jeszcze nie pryskałem pszenicy a tez mam pryskac chlorotoluronem. Planuje w sobote bo nadają w nocy na plusie i w nastepnych kilku dniach. wiec jeszcze jest szansa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszm    10

Od jutra aż do niedzieli ma nie być u mnie przymrozków, ale kto to wie, czy się prognozy sprawdzą. Na Tolurexie pisze, że stosować do pierwszych przymrozków, a więc już pierwsze wystąpiły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×