Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
knoro93    165

nie, nie na start. Na drugą dawkę. Ogólnie pytam czy jest jakaś różnica między tymi nawozami.

Ogólnie ze swoich doświadczeń nie polecam saletrzaku na 2 dawke. Potrzebuje on dużo więcej wody niż saletra do rozkładu a jeżeli trafisz na susze podczas siania saletra jakoś sobie jeszcze poradzi a saletrzak bedzie leżał i słabo się rozkładał miałem tak 2 lata temu. Według mnie saletra to lepsza opcja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losktos    118

nie, stosowałem oddzielnie, Folicare z Mikrokomplexem oba po 5 kg/ha, a Mocznik sam, 20 kg/ha, wszystko przy ok. 220 l wody/ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie odnosnie zwalczenia miotły zbozowej wiosna na jesieni glin nie pomógł w pełnej dawce czym pryskac miotłe . Czy tolurex moze byc stosowany wiosną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

slawek2209    78

Można stosować tolurex zaraz po ruszeniu wegetacji.Jeśli masz duży problem z miotłą to Axial lub Atlantis będzie pewniejszym rozwiązaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koczas    52

Witam, zostało mi 24 gramy gleanu i muszę go wypryskać na wiosnę(leży dość długo w magazynie-mija termin ważnośći). Jak polecacie się tego "pozbyć"? Niby wiosną zalecają 15 g/ha, i teraz moje pytanie: zastosować to 15 gram, dać większą dawkę ok. 20 gram na hektar, czy np. 10 gram gleanu i zmieszać z lancetem bądź huzarem(jeśli w ogóle jest to możliwe-praktykował ktoś takie rozwiązanie?) Zależy mi na dobry efekcie(brak odchwaszczania jesiennego), dodam że glean czy jego zamienniki nie były stosowane wcale od wielu lat na tym polu, także kłopotów z uodpornieniem chwastów nie będzie na pewno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
thug    196

pewnie nic sie nie stanie ale po co dodawać do takie preparatu jak lancet który sam w sobie działa świetnie

po drugie glean wiosną bardzo wcześńie gdyż jednak głównie ma działanie doglebowe po trzecie stosowanie glenu na wiosnę przedłużamy sobie okres karencji na takie upray jak buraki i kukurydza i rzepak

a poza tym gleam rewelacyjnie działa na samosiewy rzepaku gorzej na resztę chwastów

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Glean wiosną to nie jest dobre rozwiązanie, to środek typowo doglebowy. Dobrze przechowywany nawet po terminie ważności dobrze podziała.

Mam pytanie odnosnie zwalczenia wyczyńca polnego wiosna. Czy Lancet Plus poradzi sobie z tym?

Z tego co kojarzę lancet plus całkiem dobrze zwalcza wyczyńca. Ale pewniejszym rozwiązaniem podobnie jak z miotłą będzie axial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koczas    52

Ok dzięki za porady, wujkowi pewnie się nie spodoba ta rada, bo od 2 lat nie mogą z dziadkiem go wypryskać i stale kłótnie o to są :) Najwyżej odkupię od niego za połowę ceny-będe miał do experta domieszkę i wujek problem z głowy będzie miał :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

Glean wiosną to nie jest dobre rozwiązanie, to środek typowo doglebowy. Dobrze przechowywany nawet po terminie ważności dobrze podziała.

 

Z tego co kojarzę lancet plus całkiem dobrze zwalcza wyczyńca. Ale pewniejszym rozwiązaniem podobnie jak z miotłą będzie axial.

 

Niestety na kilku kawałach pszenicy ozimej odbił mi się perz właściwy. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest attribut 70 wg w dawce 100g/ha pytanie czy można go zastosować z herbicydem na dwuliścienne np. mustang 306se, bo na etykiecie piszą 60g/ha atrributu i 05/l mustanga a dopiero po dwóch tygodniach uzupełniająca dawka attributa 0,4l/ha. jakby tak całą dawkę zastosował 100g/ha plus 0,5l/ha mustanga.??Dodam, że na jesień stosowany boxer 800sc w dawce 3l/ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafto    29

Raczej po 2 tyg 40 gram nie 0,4 l atrybutu ;) przy dzielonych dawkach chwasty lepiej wchłaniają środek ;) I dla uprawy głównej nie ma tak dużego szoku ;) a można przypalić nim zboże i rzepaku nie zasiejesz po pszenicy

Edytowano przez rafto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

 

Niestety na kilku kawałach pszenicy ozimej odbił mi się perz właściwy. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest attribut 70 wg w dawce 100g/ha pytanie czy można go zastosować z herbicydem na dwuliścienne np. mustang 306se, bo na etykiecie piszą 60g/ha atrributu i 05/l mustanga a dopiero po dwóch tygodniach uzupełniająca dawka attributa 0,4l/ha. jakby tak całą dawkę zastosował 100g/ha plus 0,5l/ha mustanga.??Dodam, że na jesień stosowany boxer 800sc w dawce 3l/ha.

Tak jak napisał kolega wyżej. Szczególnie w przypadku perzu dwukrotny dzielony zabieg attributem na perz ma sens.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koczas    52

Co do attributu, to czy bierze on chwastnicę jednostronną zwaną popularnie "prosem"?? Sprzedawca zapewnie, że bierze, ale na ulotce nic nie ma, w przeciwieństwie do np. Pumy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

Raczej po 2 tyg 40 gram nie 0,4 l atrybutu ;) przy dzielonych dawkach chwasty lepiej wchłaniają środek ;) I dla uprawy głównej nie ma tak dużego szoku ;) a można przypalić nim zboże i rzepaku nie zasiejesz po pszenicy

 

tam miało być 40g sorki :D pewnie tak zrobię pierwsze 60g z mustangiem a potem 40g solo, rzepaku na tych kawałkach nie będzie tylko zboża jare. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafto    29

U mnie w tym roku na jednym kawałku po mieszaninie tolurexu z gleanem jest dużo miotły :/ przytulia, samosiewy rzepaku, rumiany pięknie usychają a miotła cały czas zielona i rośnie w oczach :/ wilgotno było w czasie i po zabiegu :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88

Fotka z wiosny .Co to za chwast co więdnie pomału? 60093864468803283598.jpg

Dawka 2 l/Tolurexu powaliła to.Te chwasty rosły na miedzy.

Po lewej i po prawej pszenica.A ten pusty plac to miedzy i chwasty.Albo to trawa jakaś albo mietła w dużej fazie.

Edytowano przez KULAWA_KOZA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafto    29

Jutro zrobię i wstawię zdjęcie to pomożecie w rozpoznaniu ;) na miotłę to mi zbytnio nie pasuje ale z drugiej strony co to może być :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

Ja pryskałem boxerem w dawce 3l/ha na niektórych kawałkach względnie czysto ale na, niektórych kawałkach rumian i samosiewów rzepaku dosyć dużo. Wiem że rumianowate dosyć słabo zwalcza ten preparat ale samosiewy rzepaku jak piszę producent zaliczają się do wrażliwych. Jak patrze na te samosiewy to jakby były zahamowane bo wcale nie rosną ale też żadnego efektu zamierania nie widać. W mojej galerii jest jak ktoś chcę to niech luknie. Jak przeprowadzałem zabieg to było raczej sucho ale po kilku dniach już solidnie popadało. Mam jedynie nadzieję że na tych kawałkach gdzie nie ma perzu przynajmniej bez poprawki na miotłę się obejdzie.

Edytowano przez jaco25

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skywalker89    39

napiszę jeszcze raz bo widzę, że tematem o nawożeniu pszenicy ozimej zainteresowania nie ma, może jakiegoś bana nie dostanę? Ale chyba usuwać postów się nie da...

Czy stosujecie wiosną siarczan amonu na pszenicę ozimą? Pytam, bo wyczytałem na broszurce siarczanu, że dla lepszego rozsiania można go mieszać z innymi nawozami, np z saletrą amonową. I pojawił mi się taki pomysł, aby spróbować na kawałku po burakach dać na pierwszą dawkę N na wiosnę taką mieszankę: Siarczan amonu 100kg+100-150kg saletry.. Nie stosowałem jeszcze nawożenia siarkowego na pszenicy, a chciałbym teraz zaaplikować z racji tego, że przed burakami poszło wapno z kopalni..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losktos    118

Nawożenie siarka ok, ale nie siarczanem amonu. To jest nawóz typowo przedsiewny, zawiera wyłącznie forme amonową azotu i wymaga mieszania z glebą. Po zastosowaniu bez mieszania cześć azotu bedzie dostepna dla roślin ale tylko w płytkiej warstwie gleby ale wieksza cześć nawozu "pójdzie w powietrze". Więc nie ma sensu wysiewania takiego nawozu, lepiej zastąpić go czymś innym, np Saletrosanem, tam już pojawia się forma amonowa i azotanowa azotu. Tak więc nawet jezeli stracisz czesc formy amonowej to zyskasz cześć azotanową która we wczesno wiosennych warunkach jest dobrze wykorzystywana. Tak więc nawożenie nawozem z siarką jak najbardziej ale nie siarczan amonu

Edytowano przez losktos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losktos    118

podobna historia jak przy siarczanie amonu, z forma amonową N stanie sie tak jak opisałem wcześniej a z forma amidową - bedzie leżała tak długo jak pozwolą na to temperatury, musi przejść najpierw proces hydrolizy aby mogła przejść to formy amonowej pobieranej przez rośliny a proces ten przy temp 5 C trwa ponad 21 dni... Ale Wam tu bardziej chodzi o siarkę a nie o azot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×