Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
marekgizio    1

A po co ci strobuniny do pierwszego zabiegu?

Nieważne czy mieszasz, substanca drugi raz dana działa słabiej albo wcale. Nie powtarzanie substancji to podstawa podstaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    398

400 kg. NPK na hektar pszenicy :D co nie którzy to kasy widze za dużo mają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy 400 kg to dużo? Może tak,a może nie, bo jeśli założymy że w tym NPK jest 12% P i 12% K, to wychodzi ok 50 kg P i 50 kg K. Ale gdy jest już więcej to też więcej dostarczamy składników. Dlatego ważne, aby podawać skład bo tak, to możemy się tylko domyślać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

pawelJD    13

To precyzuję, 400 kg NPK 3,5;10;18,5. Nie sądzę, że to dużo zwłaszcza pod pszenicę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@pawelJD, teraz wiem ile dałeś. Ważne że ty tak ustaliłeś i wysiałeś, bo to przecież twoje pole i ty wiesz o nim najwięcej.Jeden powie, że 400kg to dużo, inny że mało. Pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek1296    67

A po co ci strobuniny do pierwszego zabiegu?

Nieważne czy mieszasz, substanca drugi raz dana działa słabiej albo wcale. Nie powtarzanie substancji to podstawa podstaw.

To zrób kawałek po swojemu i obok po mojemu i porównaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LeF    24

Ja w moim regionie zastanawiałem się czy nie dać już pogłównie azotu na jesieni na oziminy. Bardzo duża liczba opadów znacznie przyczyniła się do wymywania tego składnika poza system korzeniowy roślin zwłaszcza na glebach lekkich. Stwierdziłam jednak, że jeśli dałem na słomę po ok 200 kg/ha saletry oraz nawozy NPK, które zawierają azot w formie amonowej to powinno wystarczyć na jesień.

 

Na pewno na pierwszy strzał wiosenny nie radzę stosować mocznika, gdyż temp nie będzie zbyt wysoka i mocznik będzie rozkładał się nawet do 3 tyg (zboże nie będzie mogło wówczas pobrać N). Polecam saletrę na pierwszy zabieg, może też być coś z dodatkiem wapnia, magnezu bądź siarki. Pierwiastki te wpływają na efektywność poboru azotu. Lecz ja stosuję na pierwszy rzut saletrę a na drugi saletrzak bądź CAN lub Sulfan od Yary.

Do tego odżywianie dolistne z mikro i makro elementami. Plus siarczan magnezu, może też być mocznik dolistnie lecz ja nie stosuję.

 

Strobiluryna powoduje efekt zieloności u zbóż i może przesunąć okres zbioru. Nigdy nie stosowałem tej substancji, w tym roku mam zamiar spróbować. Z doświadczenia nie wiem czy to wpłynie dodatnio czy ujemnie na plon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

napewno dodatnie wpłynie na ilość i jakość, a przy okazji na kieszeń ;) warunek jest jeden musi być dobrze zastosowana, chodzi o odpowiedni termin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

piotrek --> masz odpowiedź w poście 436.

Ta substancja jest dobra na ochrone liścia flagowego/kłosa, opóźnia zasychanie rośliny i przez to ziarna trochę dłużej są nabijane. Przy pierwszym zabiegu niema to absolutnie żadnego znaczenia, a dając dwa razy tą samą substancję osłabiamy ten drugi zabieg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek1296    67

piotrek --> masz odpowiedź w poście 436.

Ta substancja jest dobra na ochrone liścia flagowego/kłosa, opóźnia zasychanie rośliny i przez to ziarna trochę dłużej są nabijane. Przy pierwszym zabiegu niema to absolutnie żadnego znaczenia, a dając dwa razy tą samą substancję osłabiamy ten drugi zabieg.

Uwierz że ma znaczenie.W przypadku mokrej wiosny nie ma innych substancji które utrzymają zdrowotność roślin aż do drugiego zabiegu "na kłos".W przypadku wiosny suche masz rację.A czy jesteś prorokiem i wiesz ile będzie opadów?Moim zdaniem lepiej pierwszy zabieg zrobić ze strobiluryną niż potem bawić się w trzeci oprysk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1piotr1    11

nie dajcie się na bijać w butelkę , bo to co tak elegancko zachwalają wszyscy przedstawiciele handlowi wielkich firm chemicznych,nie zawsze pociąga za sobą jakieś ekonomiczne względy , w wielu przypadkach jest to nabijanie tylko i wyłącznie swojej kieszeni..... :rolleyes: stosowałem w tamtym roku amistar + orius koszt był kosmiczny i raczej cudów na polu nie było ja ochronę opieram na prostych środkach zaczynam od najzwyklejszego tebukonazolu i jest ok :blink: a te amistary itd to chyba tylko dobry marketing ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1

W przypadku suchej wiosny można wcale nie pryskać.

Na pierwszy zabieg jest mnóstwo doskonałych środków, nasłuchałeś się gdzieś o tej cudownej strobilurinie i teraz tylko ją byś dawał.

Ta substancja taka sama jak każda inna, jej dodatkowym działaniem jest opóźnienie zasychania przez co rośliny trochę dłużej wytwarzają plon.

Na pierwszy zabieg to działanie absolutnie nic nie daje.

 

Największym błędem jest powtarzanie zabiegu tą samą substancją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek1296    67

nie dajcie się na bijać w butelkę , bo to co tak elegancko zachwalają wszyscy przedstawiciele handlowi wielkich firm chemicznych,nie zawsze pociąga za sobą jakieś ekonomiczne względy , w wielu przypadkach jest to nabijanie tylko i wyłącznie swojej kieszeni..... :rolleyes: stosowałem w tamtym roku amistar + orius koszt był kosmiczny i raczej cudów na polu nie było ja ochronę opieram na prostych środkach zaczynam od najzwyklejszego tebukonazolu i jest ok :blink: a te amistary itd to chyba tylko dobry marketing ....

Akurat AMISTAR jest najdroższą strobiluryną.

 

W przypadku suchej wiosny można wcale nie pryskać.

Na pierwszy zabieg jest mnóstwo doskonałych środków, nasłuchałeś się gdzieś o tej cudownej strobilurinie i teraz tylko ją byś dawał.

Ta substancja taka sama jak każda inna, jej dodatkowym działaniem jest opóźnienie zasychania przez co rośliny trochę dłużej wytwarzają plon.

Na pierwszy zabieg to działanie absolutnie nic nie daje.

 

Największym błędem jest powtarzanie zabiegu tą samą substancją.

A w przypadku mokrej wiosny?Nigdzie się nie nasłuchałem tylko zrobiłem porównanie na polu.A ty kiedykolwiek pryskałeś czymś takim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciek    27

strobiluryny-to grupa substancji chemicznych ,tak jak np.triazole

azoksystrobina -amistar,olympus

pikoksystrobina-acanto

pyraklostrobina-opera

fluaksostrobina -fandango

oprysk samą strobiluryną nie ma sensu gdyż nie posiada ona działania wyniszczającego patogeny,dlatego łączone są w środkach z triazolami

nieprawdą jest też że strobiluryny nie mają wpływu na plon stosowane na 1 szy zabieg ,otóż w przypadku suchej wiosny pszenica silniej się krzewi ,mniej redukuje pędy boczne ,lepiej wykorzystuje azot i mniej traci wody ,roślina przeżywa mniejszy stres przez co może zachować wyższy potencjalny plon.Ten efekt można uzyskać tylko w przypadku suchej wiosny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Macius    7

Witam ja mam takie pytanie otóz ile wam sypie z hektara pszenica ozima na następujących klasach ziemi??

3a,3b,4a,b,5a,b

 

Z góry dziękuje za życzliwe i szczere odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrek10    4

napewno dodatnie wpłynie na ilość i jakość, a przy okazji na kieszeń :) warunek jest jeden musi być dobrze zastosowana, chodzi o odpowiedni termin.

W jakim terminie ją stosujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

witam chcialbym sie zapytac czy ktos z was stosowal juz srodek KLEPAK SL na pszenicy i przy okazji rzepaku .

dalo to jakies efekty czy to tylko chwyt marketingowy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Zakup Kelpaku bądź Asahi jest ekonomicznie uzasadniony.

 

Tyle że zdaje rezultat w rzepaku, nie w pszenicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Kicu
      Witam was ponownie otóż mam taką sprawę do was byliśmy w sklepie pytać sie o rozdzielacz do pompy hydraulicznej w c-330 ten kolo siedzenie nie na błotniku. Okazało sie że sa 2 typy owej części czyli po regeneracji i nowy cena po regeneracji 300 zł a nowego 489 zł. I mam do was pytanie czy jest sens brania używanego ale po regeneracji czy nowego nie wiem jak jest z tymi po regeneracji ale słyszałem że długo nie pociągnie. Miał z was ktoś taki problem ?
    • Przez krystiano35
      Witam.Mam ciągnik ursus 3512 od pewnego czasu zaczą dymić dużo więcej wtryskiwacze ustawłem na 190 bar tak jak zaleca instrukcja,luz zaworowy ustawiłem 0,3 też zgodnie z instrukcją i ciągnik dalej dużo kopci wydaje mi się że przestawiła się pompa wtryskowa chciałbym zmniejszyć mu dawkę paliwa ale dokładnie niewiem gdzie i o ile tą dawkę paliwa zmniejszyć. Pomóżcie Prosze
       
      Ortografia. @quercus
    • Przez Mario35
      Witam wszystkich. Mam pytanie zwłaszcza do tych z Wielkopolski. Znalazłem taki ciągnik na necie ( http://olx.pl/oferta/case-ih-5150-pro-z-niemiec-penumatyka-klimatyzacja-CID757-IDekwYn.html#22f147246f ) żeby go zobaczyć muszę przejechać 500km a przy gospodarstwie mlecznym ciężko wyrwac sie na caly dzien. A wiec moze ktos zna tego handlarza był u niego wie co jest wart i czy moge sie wybrac smiało go obejrzeć. Czekam na wasze opinie co sadzicie o tym egzemplarzu. Ja jestem z Małopolski- z góry dzieki za info
    • Przez Mario35
      Witam wszystkich. Mam takie pytanie. Ktory z tych ciagnikow byscie wybrali. Wiem ze new holland t 4cyl a renault 6cyl. Tylko chodzi mi o awaryjnosc i mozliwosc pozniejszego odsprzedania. Opisze moja sytuacje, mam znajomego co sprowadza ciagniki czekam az przywiezie mi case, tylko jeszcze nic ciekawego nie znalazł a ma te dwa na stenie. ja musze miec ciagnik w maju na sianokiszonke(prasa NH BR560A) i dlatego pytam ktory byscie wybrali bo jak nic nie znajdzie to musze ktoregos wziasc. Pozniej bym go sprzedał jak przywiezie case i ktory mógłbym szybciej sprzedac.
      Oba ciagniki sa w bardzo dobrym stanie NH z 1998r a Renia 1995. Czekam na wasze odpowiedzi.
    • Przez Butowsky
      Witam. Kupiłem traktor Case International 574 do remontu i mam problem gdyż Traktor nie odpala. Po użyciu samostartu pali na dotyk po zgaszeniu silnika i powtórnej próbie go zapalenia ciągnik nie daje znaków życia, Nie idzie go odpalić nawet gdy silnik jest ciepły jedynie za pomocą samostartu lub plaka. Proszę o pomoc.
×