Skocz do zawartości

Polecane posty

major_89    35

Po przedplonach zbożowych gdy w ziemi aż roi się od patogenów grzybowych, sama zaprawa to często zamało, szczególnie tych które działają powierzchniowo tiuram, plochroraz, itp. . Może tegoroczna jeśień nie jest dobrym przykładem lecz rok temu w mojej okolicy od mączniaka i septoriozy paskowanej aż się roiło na polach. No i co nam rolnikowm wtedy pozostaje? Chronić. w obecjej chwili mamy do dyspozycji pare produktów do jesiennej ochrony z których cenie: Artea, Bumper Super.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majes    4

pszenica doiero zaczyna kielkowac, 1, 2 liscie bedzie miala za kilkanascie dni nie bedzie za pozno na oprysk herbicydowy jak nie bedzie mrozow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

W niskich temperaturach najlepszy będzie środek zawierający chlorotoluron ( tolurex itp) . Można nim pryskać nawet przy mninusowych temperaturach ale sam będzie działał jak temperatura będzie utszymywać się co najmniej w granicy 3-5 stopni. Tylko niezniszczysz samosiewów rzepaku, a użycie glenu w niskich temperaturach to inna bajka.

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

majes    4

no wlasnie mam jeszcze troche mieszanki glean legato isoguard. tym lepiej juz nie pryskac?

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Jeśli zboże ma dopiero 1-2 liście to może zprawdz w jakiej fazie rozwojowej są chwasty i czy wogóle wystepują w dużym nasileniu. Legato + IPU najlepiej działają nalistnie więc stosowanie tej mieszanki na czystą ziemię nie ma dużego sensu. A na stosowanie Glenu przy obecnej pogodzie to ryzyko, ( jak ci wnocy przymrozek chwyci pszenica może to negatywnie odczuć i wykazać objawy fitotoksycznośći. Sam raz tak miałem i od tamtej pory uważam na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SOKAN    12

Panowie co byście polecili w tej chwili na rolnice w pszenicy. Robi się coraz zimniej, i śniegiem straszą. Dursban da radę przy takiej temperaturze. ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamilmkm    9

Panowie co byście polecili w tej chwili na rolnice w pszenicy. Robi się coraz zimniej, i śniegiem straszą. Dursban da radę przy takiej temperaturze. ??

 

Mam w pszenicy w kilku miejscach takie żółte place, jakby odgryzione korzonki były, każdy z tych punktów ma przeważnie szerokość jednego lejka i ok 20-30cm długości i na tej długości wszystkie roślinki są żółte (ugryzione). Jest tego ok 50 takich punktów na 1 ha. Czy to są właśnie te rolnice? Jeśli tak to czym i kiedy je zwalczyć.

Edytowano przez Kamilmkm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Renault9514    49

Witam,

mam problem a mianowicie na jednym kawałku po tym deszczu i śniegu bardzo zżółkła mi placami pszenica co może być przyczyną? czy to brak magnezu? zapodać jej jeszcze przed zimą siarczan magnezu + odżywkę z duża ilością fosforu? czy dać sobie spokój ? proszę o rady ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    35

Na pewno jakiś oprysk magnezem i z odżywką by jej nie zaszkodził ale pamiętajcie, że jest już listopad a temperatury nie za wysokie a musiałoby być podczas zabiegu min 12 stopni do tego dochodzi ranna rosa czy mgły gdzie utrzymują się do godzin popołudniowych. A o wiatrach już nie wspomnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

dokladnie jak pisze kolega wyzej tylko ze ciezko z temperatura i wiatrem;/ chyba jej magnezu brakuje albo slabe ph

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kajmanek15    6

Koledzy a mam do was takie pytanie czy warto mi zaczynac produkcje roslinna?..aktualnie posiadam produkcje roslinna i zwierzeca ale chce skonczyc z zwierzecom...mam okolo 22ha ale napewno dokupie z 10...ale terz musze pamietac o takim kredycie na remont obory (gdzies z 40 tys)...poradzcie mi...prosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    35

Kolego mam 23 hektary ziemi od 3 klasy do 5 i mam tylko produkcję roślinną od 4 lat i jakoś nie narzekam, a wręcz przeciwnie. Nie "narzekam" tzn mam na myśli, że dobrze zrobiłem likwidując trzodę chlewną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Koledzy a mam do was takie pytanie czy warto mi zaczynac produkcje roslinna?..aktualnie posiadam produkcje roslinna i zwierzeca ale chce skonczyc z zwierzecom...mam okolo 22ha ale napewno dokupie z 10...ale terz musze pamietac o takim kredycie na remont obory (gdzies z 40 tys)...poradzcie mi...prosze

Ja mam blisko 40ha prowadzę inne działy specjalne i na brak gotówki nie nażekam. Ale wiem co w życiu chcę robić i na polu mi się też rodzi. Pamiętaj nic z przymusu jeśli w rolnictwie nie czujesz się najlepiej to oddaj ziemię w dzierżawe i idz do roboty na etat. 8 godz. odpiepszysz i niczym się nie martwisz. Z 30 ha produkcji roślinnej można wyżyć. Zależy do jakiego statusu życia jesteś pszyzwyczajony. Może pomyśl o własnej działalności gospodarczej. Dobry pomysł to podstawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kajmanek15    6

Ja mam blisko 40ha prowadzę inne działy specjalne i na brak gotówki nie nażekam. Ale wiem co w życiu chcę robić i na polu mi się też rodzi. Pamiętaj nic z przymusu jeśli w rolnictwie nie czujesz się najlepiej to oddaj ziemię w dzierżawe i idz do roboty na etat. 8 godz. odpiepszysz i niczym się nie martwisz. Z 30 ha produkcji roślinnej można wyżyć. Zależy do jakiego statusu życia jesteś pszyzwyczajony. Może pomyśl o własnej działalności gospodarczej. Dobry pomysł to podstawa.

 

major_89.. tak wporzadku..lubie gospodarstwo wrecz uwielbiam ale mam tez ten kredyt do splacenia a napewno nie dam rady wyzyc z 30 ha zaplacic wszystkich oplat i splacac kredyt wiec mysle ze potrzymam jeszcze trzode z jakis 2 lub 3 lata morze mniej i skoncze w to zabawe tylko mylse czy siac rzepak, pszenice i QQ czy sam rzepak i pszenice..tylko powiedzcie mi jeszcze jedno ale szczerze ile was wyniesie was caly koszt za rzepak czyli nasiona oryski i nawozy i wg ale dokładne odp. bym prosilł z gory dzieki za szczerosc :)

Edytowano przez kajmanek15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akacja    90

Koledzy a mam do was takie pytanie czy warto mi zaczynac produkcje roslinna?..aktualnie posiadam produkcje roslinna i zwierzeca ale chce skonczyc z zwierzecom...mam okolo 22ha ale napewno dokupię z 10...ale też muszę pamiętać o takim kredycie na remont obory (gdzies z 40 tys)...poradzcie mi...prosze

 

To ze likwidujesz zwierzątka akurat sie nie dziwie.Mam na myśli świnki,sam to przerabiałem 7 lat temu,ale jezeli to bydlo to bym sie zastanowił.

Co do produkcji roślinnej powinieneś sie zastanowić,czy chcesz to robić?Mówiac nowocześnie,czy cie to kręci.Jeżeli tak to da ci to dochód im więcej ziemi tym wyższy,a czy zapewni standard życia.To już zalezy od tego jaki sobie obierzesz.Ale jezeli robisz to z przymusu,to będziesz robił to na tkzw skróty,a wówczas moze się okazać iż ile by dochodu ta ziemia nie dała zawsze będzie mało i żle.Mając nawet po dobraniu 30ha spokojnie mozesz iść do pracy a i ziemie obrobisz.Ja tak robiłem mając nawet 50ha,oczywiscie miałem pomoc ze strony ojca,który gorsze i bardziej czasochłonne prace typu orka wykonał,reszta nalezała do mnie,ale bylo to 15 lat temu,a i dopłat wtedy nie bylo.A to wiadomo zmienia postać rzeczy.Po powiekszeniu areału trzeba bylo z pracy zrezygnowac,bo już cieżko bylo pogodzić te dwie sprawy,a i nieszczęsna hodowla blądynek nastała.Ale to taka moja prywatna refleksja,szczerze to podziwiam tych co jeszcze bawią sie w chów trzody i nie mówie tu o współpracy z firmami typu Agrim Plus tylko na własną ręke.Ogólnie jeżeli odpowiednio podejdziesz do tematu to te 30ha da ci odpowiedni dochód.Pozdrawiam

 

Ps.Czy Wach da rade?Zobaczymy.

Wiem kto powaliłby Kliczke jednym pchnięciem.........Roman Giedroń :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafto    29

kajmanek 15 Jak kiedyś usiadłem i zliczyłem to nakład na 1 ha uprawy rzepaku u mnie 3,5 tyś zł razem z kombajnem ale to różnie bywa rok roku nigdy nie jest równy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Rrzepak kwalifikowane nasiona : ok 250 zł/ha

Nawożenie pszedsiewne NPK: 600-700 zł/ha

Ochrona herbicydowa: 200zł/ha

Jesienna ochrona fungicydowa i insektocydowa: 80- 150 zł/ha

Wiosenne nawożenie azotowe: 700zł/ha

Wiosenna ochrona fungicydowa i insektycydowa: 200-300zł/ha

Slejacze i desykacja: 80zł/ha

Zbiór: 250-350zł

Oraz koszty na ropę do maszyn rolniczych 600-800 zł, amortyzacja, praca własna.

To tyle wychodzi pszynajmniej u mnie

Pszy plonowaniu 4 ton * 1900zł/ton= 7600 - koszty bezpośrednie i pośrednie = to może mamy z 4000zł nadwyżka bezpośrednia. Ale to w pszypadku gdy się urodzi.Takie wyliczenia nie uwzględniają kultury i zasobności gleby i wiele innych czyników na wymienienie których szkoda czasu

PS: ale takie rozmowy i wyliczenia to pszenieśmy do innego tematu.

Edytowano przez major_89

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akacja    90

Możesz też kolego kajmanek15 zaoszczędzic troche na nawożeniu przedsiewnym,masz przecież obornik.A żaden minerał nie zastąpi obornika,dla np rzepaku jak znalazł.

Pierwszą rzeczą od której powinieneś zacząć jest oczywiście badanie gleby, podstawowy krok w celu uzyskiwania dobrych wyników produkcyjnych,to tak jak z paszą sprawdzasz zawartość i przeliczasz lizyne,białka czy energi.

Pod tym kątem uzupełniasz to czego w glebie brakuje.Tylko wówczas nawożenie będzie jak najbardziej efektywne.Co do kosztów upraw będą one różnorakie.Im większe gospodarstwo tym koszty uprawy jednego hektara np rzepaku czy to pszenicy są mniejsze.Wynika to z mozliwości zakupu matriałów potrzebnych do produkcji w większych ilościach.co przekłada sie na mniejszą cene Niektóre mniejsze gospodarstwa mając po 10,15 hektarów zakładają tkzw spółdzielnie,zamawiając np 24 tony nawozu,co kazdemu z nich da np po 30-50 zl zysku na tonie,taka sama sytuacja jest w przypadku zakupu ŚOR i innych produktów potrzebnych do produkcji.Po zsumowaniu okazuje się iż zyski pozwalają na zakup np paliwa na uprawę 3-5ha w zależności od wielkości gospodarstwa.Ale wracając do tematu proponowałbym ci podział uwzględniając te 10 ha co masz zakupic pod wzgledem klasowości i zasobności gleby po przeprowadzeniu badania na trzy części.

1 -wysoka klasa gleby.,dobra zasobnośc

2-średnia klasa gleby,średnia zasobność

3-słada klasa gleby,słaba zasobność

Pod tym katem dobierasz,rosliny bardziej wymagające;rzepak,pszenica,jęczmień-1pszenżyto -2żyto,owies,łubin-3.I na tej podstawie bazujesz.Może sie okazać iż środki zainwestowane w uprawe pszenicy na slabszej glebie,nie dadzą relatywnie takich zysków jak np uprawa żyta hybrydowego,na tym polega odpowiednie podejście do produkcji roslinnej.Koszty zwiazane z produkcją roślinną muszą być tak kierowane,aby dały jak najlepszy wynik finansowy.Są jeszcze trzy rzeczy które tworzą nieodzowną spójność;rolnik,stan plantacji,warunki atmosferyczne.I tu jestesmy obserwatorami,trafność podjętych decyzji ma także istotny wpływ na wynik końcowy.Jest jeszcze jedna wazna sprawa,nie wolno podejmować decyzji na tkzw oko,pałe różnie się to nazywa.Jeżeli podejmujemy decyzje o siewie np 280szt/m2 roslin,to tak ma być,jeżeli nie znamy możliwości sprzętu to próba kręcona i nie wazne czy to poczciwy poznaniak czy nowy sprzet.To samo tyczy sie nawozu,stosowania Śor i ich ilości.

Dobre podejście do tematu,rzetelnośc i dokładnośc to podstawa.Pozdrawiam.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Panowie jak sarny mi troche podgryzaja pszenice , bedzie to mialo duzy wplyw na plon?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
POL1    28

Raczej nie na wiosne dasz saletre i ładnie pójdzie.Mi zające troszku podgryzają , ale za piernika nie mogę żadnego złapać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

hehe , no ja saren w dzien tez nie widze zabardzo , w nocy cholera zeruja ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Ludzie w sklepach już swięta się zaczynają a wy dopiero się obudziliście z odchwaszczaniem. Ja nawet jakbym musiał nie podejmował bym już ryzyka. Nie oglądasz pogody. Kiedy ten oprysk będzie ci działał w marcu czy kwietniu?!? Ciągle rosa i popaduje a ty z legato wyskakujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×