Skocz do zawartości

Polecane posty

AlaCapone    3666

Teraz będą wywody o rzepaku, nieważne iż temat jest całkiem inny, ale kto by tam zwracał uwagę. :D

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzidzia202    1

no próchnica wiem że tworzy się tysiące lat. ale po dobrych poplonach które były by od połowy sierpnia i orane w mulczu zimą. to niestety ale dużo składnika pożytecznego zostaje w glebie do tego wapnowanie i stosowanie bakterii w uprawie bez orkowej dużo dżdżownice też zrobią. a na poplon dużo ciekawych mieszanek jest  rzodkiew, łubin, gryka, facelia gorczyca(choć może przesuszać ).  a zmieniając temat to czekam na pogodę by zasiać, choć mam tak mokro że co najmniej tydzień pogody i słonecznej żebym mógł coś myśleć. posieje choć bym miał  pod koniec roku najważniejsze żeby nie w błoto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275

Wygląda że pod koniec tygodnia będzie okno pogodowe na herbicydy w pszeniczce.Jest  poczatek krzewienia a mam jedynie Experta w magazynie. Pryskał ktoś nim w takiej późnej fazie? Nie przepuści miotły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Roman176    1078

tak ja 2 tygodnie temu na razie bardzo działania nie widać , a największą porażką jest bizon 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roman176    1078
Dnia 17.11.2017 o 18:48, Ulman napisał:

U nas jest ten komfort że jara ma potencjał na 7-8 ton ale w wielu rejonach kraju to rzecz niewyobrażalna

tak tylko 2015/16 wiosenne susze a 2017 zimna i deszczowa  wiec wszystko zależy od pogody 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    48
20 godzin temu, Ulman napisał:

Rzepak stosunkowo wcześnie schodzi z pola więc do pszenicy zawsze trochę czasu jest. Jak suchy rok i stanowisko mało zasobne w wilgoć to  nie masie co wygłupiać ale przy odrobinie wyczucia jakis strączek zawsze można wsiać. Sprawa  oceny czy nie przesuszymy sobie zanadto gleby jest mocno indywidualna. Trzeba znac swoje ziemie, miec dobrą agrotechnikę dobór roslin na poplon obserwować pogodę

A jak ty potrafisz w sierpniu przewidzieć ile będzie opadów we wrześniu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losktos    118
Dnia 19.11.2017 o 13:17, Kondziu1832 napisał:

Macie do zaproponowania jakąś fajna odmianę pszenicy jarej? 

monsun lub tybalt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    275
1 godzinę temu, 20CBR12 napisał:

A jak ty potrafisz w sierpniu przewidzieć ile będzie opadów we wrześniu? 

Jak jest sporo wilgoci w trakcie wegetacji i przed żniwami to sieje poplony. Jeśli na 10-15 września jest popiół i się nie zanosi na wilgoć to talerzówka i kasacja poplonu.  Ziemie mam dość dobrze podnoszące wilgoć  więc nawet jak trochę przesuszę  to wystarczy wilgoci by zaorać i uprawić..  Kwestia wyczucia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Damiq    0

Witam. Wybaczcie jesli zadaje to pytanie w nieodpowiednim temacie. Mianowicie ze względu na większe kłopoty finansowe nie bylem w stanie odpowiednio zadba na jesień o pokarm dla pszenicy i teraz zastanawiam się w jaki sposób mogę ją podratować, by nie zabrakło jej żadnego składnika. Z potasem i cala resztą mikroskładników oczywiście problemu nie ma, ponieważ potas dość szybko przemieszcza się w glebie, martwię się jedynie o fosfor :(. Wiem, że nitrofoski mają fosfor w takiej postaci, która umożliwia zasilanie roślin tym składnikiem sypiąc nawóz pogłównie. Niestety, nitrofoska ma również sporą wadę, jaką jest jej cena. Przechodząc do sedna, czy znacie jakiś inny nawóz jedno, lub wieloskładnikowy zawierający fosfor w postaci umożliwiającej przyswojenie przez rośliny, podany pogłównie wczesną wiosną ?

Może podanie w najbliższym czasie jakiegoś nawozu P lub PK będzie miało sens ( myślę, że fosfor może dostać się wgłąb gleby wraz z wodami, których w obecnym okresie i w okresie wiosennym przecież nie brakuje ) ?

Edytowano przez Damiq
Niekompletny tekst.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losktos    118

przemieszczanie fosforu w glebie jest praktycznie zerowe, kiedyś czytałem o wartościach 1-3 cm w ciągu roku tak więc nie ma co liczyć na to że jakimś cudem sie przemieści głęboko.

Jaką masz zasobność gleby? Ja mimo wszystko nakłaniałbym Cię do pozostania przy nawożeniu bez PK (lub ewentualnie podać sam K) a na wiosnę przyłożyć się do azotu i mikroelementów. Ewentualnie gdyby wiosną rośliny słabo startowały to możesz podać dolistnie PK tak zeby nieco wspomóc wzrost korzenia do głebszych warstw gdzie składnika jest zawsze wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zefir    13

Można nawet teraz jak nie ma mrozów zastosować PK  a na wiosne to fosfor mało co da 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lesiu19911    16

Pszenica siana 8.11 w dawce 200kg. 22.11 kiełek ok 5-6mm i teraz ciagle pada, normalnie bagno w polu. Klasa ziemi 5. Jak myslicie wzejdzie ona jeszcze czy wymoknie? Pytam bo nie wiem czy kupowac teraz nawozy na wiosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przem00    0

Koledzy myślicie że jeszcze można popryskać od chwasta pszenicę czy już raczej na wiosnę? Siana 6.11.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    251

Nawozisz PK na przyszłość. Teraz zboże weźmie to co ma w glebie. Jak masz zasobna glebę to wystarczy samo N na wiosnę. Jak rozsypie  PK teraz to po orce na jesieni znajdzie się na poziomie korzeni dla przyszłorocznego zboża. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Damiq    0

Dziękuję za odpowiedzi.

Losktos - Myślę, że Twój pomysł odnośnie niepodawania P pogłównie jest najkorzystniejszy z ekonomicznego punktu widzenia. Niestety ostatnie badania gleby robiłem 2 lata temu, wtedy zawartość P w glebie była na średnim poziome.

Przedsiewnie podałem 50kg P/HA, jak myślicie, wystarczy chociaż na te 7t pszenicy z ha ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
knoro93    165

Jak to jest w końcu z dff i temperaturami? Ostatnio czytałem artykuł gdzie podawali że dff można pryskać chwasty praktycznie do przymrozków w temp. nawet 0 stopni a ctu to już wogóle na zamarznietą glebe nawet można. A byłem przekonany że dff można pryskać od minimum 5-8 stopni. Wie ktoś jak to jest do końca z tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    48
37 minut temu, knoro93 napisał:

Jak to jest w końcu z dff i temperaturami? Ostatnio czytałem artykuł gdzie podawali że dff można pryskać chwasty praktycznie do przymrozków w temp. nawet 0 stopni a ctu to już wogóle na zamarznietą glebe nawet można. A byłem przekonany że dff można pryskać od minimum 5-8 stopni. Wie ktoś jak to jest do końca z tym?

Dokładnie tak jak piszą - sprawdzone 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×