Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
piotr4255    10

Nie którzy nie znają realiow duzych gospodarstw a z boku im się wydaje niewiadomo co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie    571

jeżeli ktoś dostaje 90tys rocznie (dodam, że za nic) i nie potrafi z tego żyć luksusowo to powinien w pgr bykom jaja czyścić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr4255    10

To weź w żniwa albo w sezonie sam się obrob na 100 ha jeszcze w dodatku na sapach glinach redzinach itp
Te dopłaty debile to na nawóz idą na 100ha 90000tys to kropla w morzu potrzeb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ukaszProcho    22

Ja gospodaruje z ojcem na 50 ha + krowy + trzoda chlewna i jakbym miał robić na 100 ha bez zwierząt to we dwoje nie widzę w tym wielkiego problemu i ciężkiej pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KlimekPL    123

Ci tacy zafascynowani tymi dopłatami nie wiedzą jak to wygląda od środka i jak słyszy się teksty, że mając 100 czy więcej hektarów to już się z samych dopłat wyżyje to się nóż w kieszeni otwiera. Dopłaty są najbardziej potrzebne małorolnym, którym kasa z UE służy za pomoc socjalną a nie na prowadzenie gospodarstwa. Rolnicy prowadzący duże i prosperujące gospodarstwa chętnie by wrócili do "starego" systemu bez dopłat.

 

ukaszProcho, tak wszystko cacy ale niech ci się zacznie coś w sezonie pieprzyć w sprzęcie albo nie miej możliwości wjazdu w pole aż do maja to wtedy nie jest tak różowo i grunt się pali pod nogami. W gospodarstwie w którym pracuję wiele zbóż jarych sialiśmy pod koniec kwietnia/początek maja i wyglądają tragicznie, zresztą jest to właśnie gospodarstwo 90ha plus bydło i we trzy osoby nie wyrabiamy się z robotą, od dwóch tygodni cały czas na bieżąco kosimy i belujemy trawy i jeszcze ani jedna bela nie została zwieziona a końca sianokosów nie widać, a jak wyskakują jakieś drobne irytujące awarie to czas przez palce ucieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oregano    4

A jaka to jest wielka praca w tym gospodarstwie 100ha gdzie są tylko uprawy roślinne? Ludzie, czy wy tutaj głupich szukacie?

Rozumiem w żniwa, bo jest presja czasu. Ale pozostały okres to spokojna praca.

U mnie we wsi jeden gość ma 80ha i nie licząc żniw, wszystko wykonuje sam. Raczej nie należy do przepracowanych ludzi. Na usługach kombajnem go nawet czasami widuję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    52

Przy takiej powierzchni w moim przypadku pracuje 0,75 osoby z tym że w zniwa kukurydziane i pszenicy zawsze we dwóch z synem, w tym roku postanowiliśmy jednak odejść od tego zwyczaju bo syn ma w planie być w tym czasie w innym miejscu, jak dla mnie jeśli by się zajmować tylko rolnictwem jedna osoba spokojnie poradzi sobie na 140-160ha przy samej produkcji roslinnej jak w moim przypadku ale trzeba już odpowiednio rosliny dobierać żeby terminy się nie nakladaly
Co do dopłat to dla tych którzy jeszcze nie wiedzą zysk się liczy z 1ha x ilość ha a nie na podstawie wysokości dopłat
Co do wysokości cen ziemi ktoś tu pisał..nic nie szkodzi kolego żebyś zapierda..ł więcej ode mnie i zbierał więcej gotówki i kupił ten ha- myśli że jak to inni robia? Choć zapewniam że ciężko Ci będzie jeszcze więcej pracować godzin niż ja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oregano    4

70tyśPLN za 1ha nie dam bo nie chcę za kilka lat być bankrutem. Obecnie mam gruntów tyle ile mam i inwestuję w uprawy bardziej intensywne, wymagające większych nakładów i większej wiedzy, ale dające dużo więcej pieniędzy. Z wielkoobszarowcami nie wygram, nie przebiję ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr4255    10

Nie wiem jak samemu można obrobic 140 ha właśnie tak powierzchnię obrabiamy mamy 6 roślin w plodozmianie i są takie dni w roku że w dwóch jest ciężko się wyrobić jak Klimek wyżej pisał drobna awaria i czas leci jak woda nie raz trzeba w ten sam dzień pryskać a inne siać w tym roku jesień ani kwiecień nas nie rozpieszczal a w tym fachu terminy są bardzo ważne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oregano    4

Kwestia sprzętu i rozdrobnienia pól. Jak będziesz obrabiał samymi c330 to w 10 osób Ci będzie ciężko. U mnie po starym PGR mają kawałki w większości po 20-40ha. Opryskiwacz samojezdny z beczką 4000litrów obrabia coś ponad 200ha. Kierowca jest jeden.

Może nie wszystko jest zrobione w idealnym terminie ale plony wizualnie wyglądają rewelacyjnie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr4255    10

Sprzęt mamy dobry i duży kawałki też tylko że ziemia mozaikowata a zresztą ja mam takie zdanie a drugi inne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aletes    72

I co? Medal wam dadzą za to? Jedyne co dostaniecie to pewnie rente z Krusu...Faceci ;):P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2354

Nie wiem czy sie śmiać, czy po prostu zamknąć przeglądarke i machnąć ręką na te żale. U mnie w pracy dostajesz 25letniego ZTS-a, wyr*chaną Tecnome Galaxy 3000l/24m, 120ha rzepaku, 200ha pszenicy + ok 20ha pszenżyta, 80ha kukurydzy i 20-30 ha grochu i spróbuj powiedzieć, że nie da rady się wyrobić. Dodatkowo wszystko prócz QQ zasiej 3-metrowym Rapidem, upraw Horschem Terrano 4m, ewentualnie zaoraj GB 5*40, a za główny ciągnik miej 190-konnego MF-a. O dziwo terminy są zachowane. A sorry, jeszcze zapomniałem dodać, że prawie 300 sztuk bydła czeka aż skosisz i zbierzesz w międzyczasie 60ha łąk. Czytam i się zastanawiam, czy nas tam nie powinno dwudziestu pracować, zamiast pięciu/sześciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

Czytaj ze zrozumieniem.

Wyraziłeś się tak jak zrozumiałeś.

NIe proponowałem nigdzie dawania Propiko solo .

Twierdzę jedynie, że Propiko działa lepiej niż tiofanat na fuzarium i mam na to dowody.

Twierdzę ,żeby tej substancji nie stosować bo Tebu solo nie pomoże i tutaj te 2 substancje nie będą działały lepiej bo tiofanat nic nie dodaje osłabionej mniejszej dawce Tebu w tej miksturze.Wręcz przeciwnie jako całośc będzie słabsza , a droższa.

Co do fuzarium mogę wymienic 9 rodzajów z czego 2 nie bierze ani tebu ani tiofanat.

Pozostałe 7 w róznym stopniu bierze tebu i w każdym z tych 7 przypadków działanie tiofanatu jest o wiele słabsze niż tebu więc w czym ma tu tiofanat pomóc?

I nie pomaga.

Zwalczanie fuzarium to jest trudna sprawa środki maja tylko cześciowe krótkie działanie wyniszczające po czym gad z powrotem się rozrasta i mnoży , ale nawet te kilka dni zatrzymania wzrostu dla okresu nalewnia robi róznicę.NIedużą , ale robi.

Pełna dawka tebu tak do 40% /srednia z wielu prób jednostkowo może być wiecej lub mniej/skuteczności ,markowe prosaro tak do 52% i żadne mnożenie substancji z tiofanatem tego nie zmieni, a nawet pogorszy jak obniżysz dawkę najważniejszych substancji czyli protiokonazolu lub tebukonazolu tudzież metkonazolu.

nie spinaj się bo tylko dyskutujemy. Nigdzie też nie napisałeś że chcesz podać coś poza propiko. Celem mojej wypowiedzi było zwrócenie uwagi na konieczność zastosowanie więcej niż jednej substancji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

nieco złagodzę, bo według mnie Ogar dobrze pisze i  bratpit również ma rację. Przy małej presji i suszy jak  u nas obecnie Tebu plus Tiofant wydaje się dobrym zabezpieczeniem i dość ekonomicznym, poza tym Propiko również jest dość tani w porównaniu np. do Strobi czy Morfolin  i można go dorzucić. Wczoraj jechałem 250g Tebu+250g Tiofantu i myślę, że to dobre zabezpieczenie, a raczej mam nadzieję, bo nie mam praktyki. W moich stronach widziałem dziś tylko jeden opryskiwacz w zabiegu T3, nikt  więcej T3 nie robi, nie wiem w sumie czemu, mało kto robi T2 takie szpece.

 

Odnośnie opłacalności, to nie wiem po co się wymieniać tymi epitetami i wyzywać od pajaców. Jakby się nie opłacało, to hektar kosztowałby 20k a nie 50 i 70k jak obecnie i nie podlega to dyskusji. Nie wierzę w bankructwo porządnego producenta, co innego jakieś dziwne twory, przedsiębiorstwa, spółdzielnie rolnicze i inne źle zarządzane kołchozy. Ceny gruntów to według mnie wina  Vat i rolników Vatowców niestety, bo jednak lepiej kupić kilka hektarów i wykazać mały dochód jak dla nierobów z wiejskiej oddać 100 000zł Vatu. Bynajmniej u mnie Vatowcy wykupują co się da, nawet z budynkami z dożywotnią służebnością.

Jak się mylę, niech ktoś poprawi, byle bez zbędnych epitetów z XIII księgi Mickiewicza.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr30piotr    64
Napisano (edytowany)

ty nie rozumiesz na czym polega bycie rolnikiem vatowcem . ziemia kosztuje tyle bo każdy korzysta z wcześniej zgromadzonego majątku . Przy obecnych cenach pszenicy pole spłacać będzie się Bóg wie ile a powinno maksymalnie w 15 lat

 

napisze ci ravoj przez edytowanie posta że mamy podatek przychodowy a nie dochodowy , wiec twoja teoria że trzeba kupić dużo pola będąc na vacie aby nie płacić podatku nijak ma się do rzeczywistości , wręcz przeciwnie więcej pola więcej podatku od przychodów i rolnego

Edytowano przez piotr30piotr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratpit    18
Napisano (edytowany)

nie spinaj się bo tylko dyskutujemy. Nigdzie też nie napisałeś że chcesz podać coś poza propiko. Celem mojej wypowiedzi było zwrócenie uwagi na konieczność zastosowanie więcej niż jednej substancji.

Czytaj ze zrozumieniem po raz enty.

NIc nie chciałem "podać" .To się rodzi u Ciebie w głowie tak samo jak jakies "spinanie sie" i na to wpływu nie mam.

MOgę dyskutować o tym co napisałem , ale nie o tym co ktoś myśli ,że napisałem.

Robiłem porównanie miedzy propiko i tiofanat w kontekście fuzarium.

Czaisz różnicę miedzy terminem "porównanie" , a "proponowanie" czyli wg ciebie "podać" .

Czy wg Ciebie różnicy żadnej nie ma?

Proponowałem natomiast nie wprost tebu solo bez tiofanatu , a porównanie miało cel zobrazować jak słabym partnerem jest tiofanat.

Czy teraz jasne.

Right.

 

Ja do cudzej kieszeni nie zaglądam jak kogoś stać na takie cudo jak tiofanat i wierzy, że jak dorzuci to do Tebu będzie skuteczniej to jego sprawa.

Podobno wiara góry przenosi, a co dopiero takie fusarium :)

Edytowano przez bratpit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

znam Producentów z okolicy, którzy dobili do 300ha na każdego członka rodziny i zaczynali od 30 czy 50, więc niewiele dostali w "spadku" i ciągle rosną. Może się mylę, ale gospodarstwa będą rosły i rosły aż nowotwór wytnie połowę ludzkości w pień. Wtedy wróci motyka i opielacz na 6 rządków albo jakiś cyfrowy automat. Jak będzie komu go wynaleźć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masa24    55

mamy podatek dochodowy a nie przychodowy.
kupno ziemii nie podlega zwrotowi vat
zakup ziemi nijak ma sie do kosztu w dzialalnosci pozarolniczej wiec ravoj pier**lisz jak maly kazio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratpit    18

znam Producentów z okolicy, którzy dobili do 300ha na każdego członka rodziny i zaczynali od 30 czy 50, więc niewiele dostali w "spadku" i ciągle rosną. Może się mylę, ale gospodarstwa będą rosły i rosły aż nowotwór wytnie połowę ludzkości w pień. Wtedy wróci motyka i opielacz na 6 rządków albo jakiś cyfrowy automat. Jak będzie komu go wynaleźć.

Tu jest mnóstwo "pomiedzy" co ma znaczenie.

Sama cena ha choć istotna to tylko jeden element układanki.

 

Inaczej powiekszać z 10 do 110 , a inaczej ze 100 o 10. TE proporcje mają znaczenie dla tzw. przeinwestowania.

W pierwszym przypadku ceny mogą być zbyt drogie by to utrzymać , w drugim choć wysokie to koszty mogą byc akceptowalne itd.

JEden kupuje i liczy by się szybku zwróciło inny na pokolenia.

Co kraj to obyczaj co człowiek to inny koncept.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

...kolejny doplatowiec

a ja mam 55ha gleby ciężkie ale urodzajne oddałem wszystko  za 1tyś za ha. leże w domu nic nie robię nic mi się nie psuje nie trzeba na nawozy ropę i tp, o pogodę się martwię tylko teraz jak jestem na wakacjach nad morzem. jak komuś nie wychodzi na dużym gospodarstwie to po h.. j robić i się męczyć. żona na etacie zarabia 1500zł kasy nie brakuje. raz w roku przelew 55tyś a jak się nudzę bardzo to coś dorobię jeszcze. i co można wyżyć z dopłat, a ze 100ha to już napewno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Murphys    4

nieco złagodzę, bo według mnie Ogar dobrze pisze i  bratpit również ma rację. Przy małej presji i suszy jak  u nas obecnie Tebu plus Tiofant wydaje się dobrym zabezpieczeniem i dość ekonomicznym, poza tym Propiko również jest dość tani w porównaniu np. do Strobi czy Morfolin  i można go dorzucić. Wczoraj jechałem 250g Tebu+250g Tiofantu i myślę, że to dobre zabezpieczenie, a raczej mam nadzieję, bo nie mam praktyki. W moich stronach widziałem dziś tylko jeden opryskiwacz w zabiegu T3, nikt  więcej T3 nie robi, nie wiem w sumie czemu, mało kto robi T2 takie szpece.

 

Odnośnie opłacalności, to nie wiem po co się wymieniać tymi epitetami i wyzywać od pajaców. Jakby się nie opłacało, to hektar kosztowałby 20k a nie 50 i 70k jak obecnie i nie podlega to dyskusji. Nie wierzę w bankructwo porządnego producenta, co innego jakieś dziwne twory, przedsiębiorstwa, spółdzielnie rolnicze i inne źle zarządzane kołchozy. Ceny gruntów to według mnie wina  Vat i rolników Vatowców niestety, bo jednak lepiej kupić kilka hektarów i wykazać mały dochód jak dla nierobów z wiejskiej oddać 100 000zł Vatu. Bynajmniej u mnie Vatowcy wykupują co się da, nawet z budynkami z dożywotnią służebnością.

Jak się mylę, niech ktoś poprawi, byle bez zbędnych epitetów z XIII księgi Mickiewicza.

Ja nie robie T3 a moglem bo srodek lezy ale nie widac jakichkolwiek oznak chorob. A zapowiada sie 8/9t/ha. Patras jakis odporny na choroby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    52

a ja mam 55ha gleby ciężkie ale urodzajne oddałem wszystko za 1tyś za ha. leże w domu nic nie robię nic mi się nie psuje nie trzeba na nawozy ropę i tp, o pogodę się martwię tylko teraz jak jestem na wakacjach nad morzem. jak komuś nie wychodzi na dużym gospodarstwie to po h.. j robić i się męczyć. żona na etacie zarabia 1500zł kasy nie brakuje. raz w roku przelew 55tyś a jak się nudzę bardzo to coś dorobię jeszcze. i co można wyżyć z dopłat, a ze 100ha to już napewno.

Rozumiem że te 55ha sam kupiłeś i co rok zwiekszasz areal a nie żyjesz z tego co twoj tato się dorobił? Życzę powodzenia w dalszym biznesie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JozB    23

Co waszym zdaniem wyczyści mączniaka w fazie końca  kwitnienia. Ani fenpropidyna ani cyflufenamid, bo okres karencji jest za długi. Nie mam doświadczenia, bo pierwszy raz ten dziadowski grzyb tak opanował mi pszenice, mianowicie Arkadie. Na Patrasie nawet kropeczki nie ma, choć gdzieniegdzie pojawia się ognisko septoriozy. Jak Arkadia nie odwdzięczy się zadowalającym plonem, to za rok na pewno przechodzę na Patrasa. Znakomicie reaguje na skracanie, bardzo zdrowy. Minusem jest słabsze krzewienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Kicu
      Witam was ponownie otóż mam taką sprawę do was byliśmy w sklepie pytać sie o rozdzielacz do pompy hydraulicznej w c-330 ten kolo siedzenie nie na błotniku. Okazało sie że sa 2 typy owej części czyli po regeneracji i nowy cena po regeneracji 300 zł a nowego 489 zł. I mam do was pytanie czy jest sens brania używanego ale po regeneracji czy nowego nie wiem jak jest z tymi po regeneracji ale słyszałem że długo nie pociągnie. Miał z was ktoś taki problem ?
    • Przez krystiano35
      Witam.Mam ciągnik ursus 3512 od pewnego czasu zaczą dymić dużo więcej wtryskiwacze ustawłem na 190 bar tak jak zaleca instrukcja,luz zaworowy ustawiłem 0,3 też zgodnie z instrukcją i ciągnik dalej dużo kopci wydaje mi się że przestawiła się pompa wtryskowa chciałbym zmniejszyć mu dawkę paliwa ale dokładnie niewiem gdzie i o ile tą dawkę paliwa zmniejszyć. Pomóżcie Prosze
       
      Ortografia. @quercus
    • Przez Mario35
      Witam wszystkich. Mam pytanie zwłaszcza do tych z Wielkopolski. Znalazłem taki ciągnik na necie ( http://olx.pl/oferta/case-ih-5150-pro-z-niemiec-penumatyka-klimatyzacja-CID757-IDekwYn.html#22f147246f ) żeby go zobaczyć muszę przejechać 500km a przy gospodarstwie mlecznym ciężko wyrwac sie na caly dzien. A wiec moze ktos zna tego handlarza był u niego wie co jest wart i czy moge sie wybrac smiało go obejrzeć. Czekam na wasze opinie co sadzicie o tym egzemplarzu. Ja jestem z Małopolski- z góry dzieki za info
    • Przez Mario35
      Witam wszystkich. Mam takie pytanie. Ktory z tych ciagnikow byscie wybrali. Wiem ze new holland t 4cyl a renault 6cyl. Tylko chodzi mi o awaryjnosc i mozliwosc pozniejszego odsprzedania. Opisze moja sytuacje, mam znajomego co sprowadza ciagniki czekam az przywiezie mi case, tylko jeszcze nic ciekawego nie znalazł a ma te dwa na stenie. ja musze miec ciagnik w maju na sianokiszonke(prasa NH BR560A) i dlatego pytam ktory byscie wybrali bo jak nic nie znajdzie to musze ktoregos wziasc. Pozniej bym go sprzedał jak przywiezie case i ktory mógłbym szybciej sprzedac.
      Oba ciagniki sa w bardzo dobrym stanie NH z 1998r a Renia 1995. Czekam na wasze odpowiedzi.
    • Przez Butowsky
      Witam. Kupiłem traktor Case International 574 do remontu i mam problem gdyż Traktor nie odpala. Po użyciu samostartu pali na dotyk po zgaszeniu silnika i powtórnej próbie go zapalenia ciągnik nie daje znaków życia, Nie idzie go odpalić nawet gdy silnik jest ciepły jedynie za pomocą samostartu lub plaka. Proszę o pomoc.
×