Skocz do zawartości

Polecane posty

icek1    178

jakie plany i własne zycie jak tu jeden sąsiad chce przedać grunt drugi chce przedać grunt i trza kupić i tak w kołko a własne osobiste idą w odstawkę możę po śmierci da się je zrealizować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    52

Masz 100ha i ciężko jest Ci zaoszczędzić trochę kasy na realizację swoich planów?

Zależy jaką łyżką się je, stać mnie żeby jechach 2-3x w sezonie obejrzeć wyścig motogp ktorych jestem fanem ale nie stać mnie żeby samemu się ściągnąć a tak na poważnie to tak jest jak kolega wyżej pisze,choć wydaje się że złośliwie ale wg mnie powinno się stawiać sobie ciągle nowe wyzwania żeby nie stać w miejscu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    139

No fakt, trzeba wyznaczać sobie cele i własne plany proporcjonalnie do swoich możliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ravoj    45

W rolnictwie jest większy problem z wolnym czasem według mnie, bo tu nie można się ociągać i zostawić gospodarstwa na pastwę losu na dwa tygodnie - nie ma urlopu niestety, zwłaszcza jak ktoś ma hodowle i nikogo nie zatrudnia.  Zresztą nawet uprawy zostawić na dwa tygodnie wystarczy, żeby agrofagi zjadły zysk. 

Nie wiem jak w kraju, ale w moich stronach z  małym kredytem rolnicy dają sobie radę, o ile mają trochę pojęcia, rozwijają się, inwestują, chociaż niektórym jest bardzo ciężko. Oczywiście najwięcej zysków zostaje tym, którzy  odziedziczyli  gospodarstwo i nie muszą inwestować albo nie chcą. Tylko eksploatują to co mają na maksa a zyski przeznaczają na spełnianie marzeń, konsumpcję albo używki, itp. Niestety taki stan długo nie potrwa, bo w końcu coś do sprzętu dołożyć trzeba będzie.

Rzeczywistość jest taka, że zarówno ziemie jak i sprzęt są nieproporcjonalnie drogie, ale jednak z każdego racjonalnie użytkowanego hektara coś tam zostanie, co wiem bo przecież też kilka hektarów użytkuję. 

Jeżeli z hektara uda się osiągnąć zysk 1000zł - a dobrze wiem, że się da i to bez problemu - to mając 100ha dysponujemy zyskiem rzędu 100 000zł, więc zarówno jest na inwestycje jak i spełnianie zachcianek. Ja pracując i dobrze zarabiając ledwo połowę tego osiągnę, więc myślę że nie jest źle. Jeszcze nikt do rolnictwa nie dokłada, a jak dokłada to z pieniędzy zarobionych z własnych hektarów - a tak musi być, trzeba inwestować i dokładać.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratpit    18
Napisano (edytowany)

Ale powinno być tak że kupujesz 100 ha pola sprzęt do tego i jesteś w stanie się utrzymać co nie jest realne siejąc rzepak i pszenicę

E tam powinno byc tak jak kupujesz 100 ha to samo powinno sie zrobić  , i  powinnno się leżec na Majorce :)

 

Chcę powiedzieć jedynie ,że z samego faktu zakupu dużego areału nie wynika czy ktoś gospodaruje mądrze czy nie .

Wynika tylko jego osobiste se chcenie bycia wiekszym nie patrząc na realia kosztów.

 

Rentownośc uprawy pszenicy nie jest duża. Fakt.

 

Ale też nikt nikogo nie zmusza do zakupu ziemi za 50k przy kosztach jakie sobie wyliczył  i narobił na 9t/ha.

Jak liczył i narobił to juz jego sprawa.

Jak sie ktoś świadomie decyduje to nie powinien narzekać tylko podjąć los jaki sobie sobie sam zgotował.

A  jak przeinwestował i 9t nie starcza no cóż może rozsądnym byłoby rozważenie sprzedaży tych 100ha po 50k  . 

NIe namawiam , ale zawsze jest jakieś wyjście awaryjne i to nie kiepske bo za 5mln to można sobie długo pożyć bez takich stresów tylko jest jeden problem . Trzeba wybrać.Czy lepiej mieć czy zjeść skoro połączenie obu nie wychodzi?

Albo dzierżawa, ktoś tu wspomniał o 1000,-/ha dalej masz i jesz za 100k rocznie .

TAka jest logika nikt nikogo tutaj do niczego nie zmusza , żeby słuchac biadolenia.

 

Apropo kosztów jak sobie wypłacasz  225x100h przed zbiorem no to wg. mnie to jest rozrzutność ja podliczam wypłate po zbiorze i wtedy decyduję czy mnie na to stac czy nie, ale jak bym liczył w ten sposób to moja praca jest bezcenna, dlaczego nie 500,- czy 1000 A co? Ojszczy płotowi z opieki  więcej płacą za stanie pod monopolowym.

Edytowano przez bratpit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

andrzej placisz 1000 zl za hektar dzierzawy??

 

zacznijmy od tego ze nie zazdroszcze tym ktorzy kupowali ziemie po 40-50 tys za hekrat i wiecej. Ja przy takiej cenie ziemi napewno bym nie kupil i zajal sie czyms innym. ale jak kogos stac to ok

i smieszy mnie to mowienie jak to nie zarabiacie, ze nie oplacalne i dokladacie do rolnictwa. z czego tak dokladacie jak wiekszosc z was nie robi nic poza rolnictwem?

kazdy tak doklada a o byle kawalek ugoru kazdy bije sie jak debil zeby tylko zasiac byle co.

szarywilk a jaki jest sens liczenai amortyzacji? masz ulge podatkowa od tego? w rolnictwie amortyzacja nie ma zadnego zastosowania bo to jest sztuczny koszt.zakladasz ze maszyna bedzie pracowala 20 lat. i co po 20 latach ja zmienisz? najprawdopodobniej ten sprzet bedzie u ciebie pracowal i 30 lat jak sie nie rozpadnie , chyba ze cie stac na wymiane parku maszynowego po paru latach to gratuluje

bierzecie amortyzacje do swoich wyliczen i co ? na co sie to przeklada? skoro przykladowo roczne zuzycie wyjdzie 5000 zl . inwestujecie ta kwote w sprzet ? nie

jedyne racjonalne podejscie ma kula. liczac rzeczywiste wydatki poniesione na naprawe i serwis moze dac nam to obraz jaki koszt ponieslismy na hektar. a nie jakas wydumana amortyzacja

Jak pracujesz ursusem i robisz rocznie 50 mth to używasz do momentu kiedy są dostępne części 

jak pracujesz nowym sprzętem i robisz 1000 mth rocznie to 10 lat i do wymiany na nowy bo naprawy przestają być opłacalne. i jak rocznie nie odłożysz sobie 10 procent amortyzacji to nie masz za co kupić nowego - a sprzętu obecnego dłużej jak 10 lat nie radzę trzymać :) ja rozumiem że był prow i kupa ludzi ma nowy sprzęt - ale to nie jest tak jak nasi ojcowie c330 przez 40 lat użytkowali i dalej gdzies po podwórku się wala - ja wydaje na wymianę sprzętu rocznie ok 1,5 tysiące z ha :), możesz się dziwić ale okres życia maszyn rolniczych skrócił się do 15 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej1988    102

tak płace 1000 zł za ha. W moich stronach na tytoń to płacą nawet 2000 zł + dopłata czyli jakieś w sumie 3000 zł do ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr4255    10

Gospodarstwo to studnia bez dna ale ktoś jak ja kocha to robić to nic mu więcej do szczęścia nie potrzeba jesteśmy sami sobie panami i to jest piękne a za duże co nie ma liczyć po 90% naszych zysków zależy od pogody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JozB    23

Podyskutować też czasami warto. Można stworzyć również osobny wątek, żeby ludzie wymieniali się doświadczeniami nt rolnictwa. Zawsze można od kogoś czegoś mądrego się dowiedzieć. Zawsze lepiej uczyć się na czyichś błędach lub kogoś od nich ustrzec :D. Ja co prawda dopiero 8 lat się zajmuję produkcją, ale się nauczyłem, że mimo iż wszyscy w okolicy jeżdzą deerami, mając niejednokrotnie po 20-30 ha, to ja mając trochę więcej lub nawet 2x, to twierdzę, że lepiej pomykać starym ursusem i dołożyć co roku 1-5 tys.na naprawy niż pokazywać że ma się lśniącego ogiera za 350 tys. i nabierać dzierzaw, żeby ów ogier miał co robić. Ziemie chodziły u nas i po 90 tys. Teraz mało kto daje 50 tys. A jak się nauczą ludzie rozumu to i po 40 nikt nie będzie kupował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr63a    2

witam wszysztkich

czy ktos podpowie w jakich proporcjach zmieszac metkonazol (caramba 60)  z  Tebu?(250)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JozB    23

0,75 caramba i 0,5-1 l tebu. Zabieg wart ceny, jeżeli ma ochronić dobrze zapowiadający się plon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20CBR12    52

Podyskutować też czasami warto. Można stworzyć również osobny wątek, żeby ludzie wymieniali się doświadczeniami nt rolnictwa. Zawsze można od kogoś czegoś mądrego się dowiedzieć. Zawsze lepiej uczyć się na czyichś błędach lub kogoś od nich ustrzec :D. Ja co prawda dopiero 8 lat się zajmuję produkcją, ale się nauczyłem, że mimo iż wszyscy w okolicy jeżdzą deerami, mając niejednokrotnie po 20-30 ha, to ja mając trochę więcej lub nawet 2x, to twierdzę, że lepiej pomykać starym ursusem i dołożyć co roku 1-5 tys.na naprawy niż pokazywać że ma się lśniącego ogiera za 350 tys. i nabierać dzierzaw, żeby ów ogier miał co robić. Ziemie chodziły u nas i po 90 tys. Teraz mało kto daje 50 tys. A jak się nauczą ludzie rozumu to i po 40 nikt nie będzie kupował

Nie masz racji sprzęt nowy jest potrzebny żeby zrobić szybciej i lepiej a także żeby był bezawaryjny, ktoś powie że przecież można wziąść uslugi jak np ursus się zepsuje- przerabialem te tematy...i powiem tak nikt Ci nie zrobi tak dobrze jak Ty sam. Moim zdaniem jeśli juz inwestować i zaczyna brakować czasu żeby wszystko zrobić w odpowiednim terminie droga jest tylko jedna trzeba rozglądać się także za bardziej wydajnymi i nowszymi maszynami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kowal1234    1

witam wszysztkich

czy ktos podpowie w jakich proporcjach zmieszac metkonazol (caramba 60)  z  Tebu?(250)

 

można wiedzieć gdzie i po ile kupiłeś carambe a proporcje tak jak wyżej ktoś napisał myśle że jedna z lepszych opcji na kłos jestem ciekawy czy wyjdzie taniej niż prosaro 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiko80    2

100 ha to tylko dobra dopłata z której mozna pchnać zobowiązania .Do tego trzeba mieć glowe aby z tego obszaru wyciągnąc ile się da bo sprzęt sam  plonu nie zrobi,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masa24    55

andrzej co uprawiasz na tych dzierzawionych ziemiach za 1000 zl ? doplate bierze wlasciciel?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukaszProcho    22

No jak może ma 100 ha V klasy sieje może żyto i jeszcze nie ma dopłaty to się nie dziwię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KlimekPL    123

Ja na 100ha V klasy mógłbym wypracować już całkiem niegłupi zysk oczywiście całościowy a nie z hektara i gdybym miał możliwość prowadzić takie gospodarstwo to już byłbym szczęśliwy.

 

Były głosy, że co niektórzy odziedziczyli duże dobrze wyposażone gospodarstwa i nie liczą kosztów zakupu ziemi, sprzętu itp. Cóż, to nie jest ich wina, często jest tak że to ojciec pracuje na swoje dzieci, nakupi ziemi i do końca życia spłaca ale potem korzysta z tego jego potomstwo o ile oczywiście nie rozsprzeda i nie przeżre. Właśnie dlatego się inwestuje w ziemię, aby służyła kolejnym pokoleniom czyli to taka inwestycja długofalowa, ojcu się nie zwróci ale syn już będzie zarabiał, jeśli się mylę to mnie poprawcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukaszProcho    22

No raczej ze ziemia nie zwróci się w ciągnik 15 lat więc tą ziemię kupuje się następcy. Ja z ojciec działam na 50 ha. Ale jest produkcja zwierzęca dużo pracy ale mniejsze nakłady na ha (opór obornika) w tym roku na mówiłem ojca na grzybowke w inne pory podawanie azatu po żniwach zobaczymy ile z tego zostanie bo jak narazie ojciec mówi ze wydałem na to dużo pieniędzy chodź zboza wyglądają na dobrze rokujace, modlę się tylko o dobrą pogodę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamson330    4
Napisano (edytowany)

Wg Was jak się ma opłacalność uprawy pszenicy ozimej vs pszenżyto ozime? Gleby mozaikowate IIIa,IVa,IVb, troche V. Powiedzmy ze optymalne pH. Zazwyczaj niedostatek opadów, ten rok jest wyjątkowy :) Patrząc na ceny z kilku lat.

 

Zapraszam do dyskusji

 

Według moich obserwacji to:

+ pszenżyto lepiej znosi takie warunki, jest stabilniejsze w plonowaniu. Zauważyłem że pszenice kłoszą się ok tygodnia później, przy suszy wiosennej to bardzo dużo czasu.

+ pszenżyto dużo lepiej plonuje przy podobnej agrotechnice, kwestia tylko jakości ziarna. Ta w pszenicy na takich glebach jest trudna do uzyskania. Poza tym ostatnie ceny pszenicy jakościowej nie powalają.

+ pszenżyto jest prostsze w uprawie. Mniej zabiegów.

+ pszenżyto jest bardziej mrozoodporne

- możliwy problem ze sprzedażą pszenżyta jeśli hodowla będzie zmniejszona globalnie.

- pszenżyto lubi porastać w kłosie

- Pszenżyto gorzej znosi pożne siewy, powinno rozkrzewić się jesienią.

Edytowano przez adamson330

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukaszProcho    22

Ale gdybym miał ponad 100 ha ziemi to jiz dawno nie miałbym produkcji mleka napewno bo zajmuje mi to pół życia... ewentualnie jakieś opasy żeby trochę obornika było na ta VI klasę i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Dobrze że tu Polska, bo na Ukrainie to wcale ziemi kupić nie mogą. Wszystko państwowe, ale 4000ha biełarusiami ogarniają skubańcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr4255    10
Napisano (edytowany)

Pszenżyto lepiej wyjdzie cenowo niz pszenica i to bez dwóch zdań a jeszcze lepiej wychodzi jęczmień zimowy na browar sporo tego siejemy cena 700+ brutto dawka saletry 300 kg (musi mieć małe białko) dwie grzybowki chwasty i to wszystko plon 6-8 ton kwestia zimowania na minus

Edytowano przez piotr4255

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Kicu
      Witam was ponownie otóż mam taką sprawę do was byliśmy w sklepie pytać sie o rozdzielacz do pompy hydraulicznej w c-330 ten kolo siedzenie nie na błotniku. Okazało sie że sa 2 typy owej części czyli po regeneracji i nowy cena po regeneracji 300 zł a nowego 489 zł. I mam do was pytanie czy jest sens brania używanego ale po regeneracji czy nowego nie wiem jak jest z tymi po regeneracji ale słyszałem że długo nie pociągnie. Miał z was ktoś taki problem ?
    • Przez krystiano35
      Witam.Mam ciągnik ursus 3512 od pewnego czasu zaczą dymić dużo więcej wtryskiwacze ustawłem na 190 bar tak jak zaleca instrukcja,luz zaworowy ustawiłem 0,3 też zgodnie z instrukcją i ciągnik dalej dużo kopci wydaje mi się że przestawiła się pompa wtryskowa chciałbym zmniejszyć mu dawkę paliwa ale dokładnie niewiem gdzie i o ile tą dawkę paliwa zmniejszyć. Pomóżcie Prosze
       
      Ortografia. @quercus
    • Przez Mario35
      Witam wszystkich. Mam pytanie zwłaszcza do tych z Wielkopolski. Znalazłem taki ciągnik na necie ( http://olx.pl/oferta/case-ih-5150-pro-z-niemiec-penumatyka-klimatyzacja-CID757-IDekwYn.html#22f147246f ) żeby go zobaczyć muszę przejechać 500km a przy gospodarstwie mlecznym ciężko wyrwac sie na caly dzien. A wiec moze ktos zna tego handlarza był u niego wie co jest wart i czy moge sie wybrac smiało go obejrzeć. Czekam na wasze opinie co sadzicie o tym egzemplarzu. Ja jestem z Małopolski- z góry dzieki za info
    • Przez Mario35
      Witam wszystkich. Mam takie pytanie. Ktory z tych ciagnikow byscie wybrali. Wiem ze new holland t 4cyl a renault 6cyl. Tylko chodzi mi o awaryjnosc i mozliwosc pozniejszego odsprzedania. Opisze moja sytuacje, mam znajomego co sprowadza ciagniki czekam az przywiezie mi case, tylko jeszcze nic ciekawego nie znalazł a ma te dwa na stenie. ja musze miec ciagnik w maju na sianokiszonke(prasa NH BR560A) i dlatego pytam ktory byscie wybrali bo jak nic nie znajdzie to musze ktoregos wziasc. Pozniej bym go sprzedał jak przywiezie case i ktory mógłbym szybciej sprzedac.
      Oba ciagniki sa w bardzo dobrym stanie NH z 1998r a Renia 1995. Czekam na wasze odpowiedzi.
    • Przez Butowsky
      Witam. Kupiłem traktor Case International 574 do remontu i mam problem gdyż Traktor nie odpala. Po użyciu samostartu pali na dotyk po zgaszeniu silnika i powtórnej próbie go zapalenia ciągnik nie daje znaków życia, Nie idzie go odpalić nawet gdy silnik jest ciepły jedynie za pomocą samostartu lub plaka. Proszę o pomoc.
×