Skocz do zawartości
hoffmann

Śmierdzący niezaorany gnój sąsiada

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Gnój

JD6820    0
@JD6820 skoro pracuje sie na gospodarce i ma sie doczynienia z gnojem i samemu się go wywozi to czemu ma przeszkadzac??z tym ulatnianiem sie składnikow to troszke przesadzasz.to co na pryzmie tez sie ulatnia tyle procent??

ja nie pisałem że mi przeszkadza. A z tym ulatnianiem to nie przesadziłem tylko przeczytałem kiedyś w badaniach na AR we Wrocławiu. Jeżeli ja stosuje się do przepisów prawa to oczekuje tego też od sąsiadów. a co inni są ponad prawem, to co że pracuje w ARiMR. prawo równe dla wszystkich

nie można w dzień być policjantem a w nocy złodziejem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

heh ja mysle ze jak ten gosci pracuje w agecji to nic mu niezrobisz jedynie on tobie moze duzo zrobic.??

 

po co pytasz skoro odpowiadasz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kat    7

Jest mała różnica w zapachu samego obornika a obornika z jakimiś padniętymi zwierzętami. Ten drugi to jest ledwo do wytrzymania.

 

Jeśli faktycznie w oborniku są kości z jakiejś padliny to możesz napisać do powiatowego lekarza weterynarii. Lub do sanepidu. Jeśli koleś faktycznie pracuje w agencji (pewnie oddział powiatowy?) to może napisać do oddziału wojewódzkiego. Można także zainteresować tym prasę, chociaż jakąś regionalną gazetę?

 

Tylko musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy warto? Bo jak koleś będzie miał możliwość zaszkodzenia Tobie to na pewno to zrobi. Można się oczywiście nie podpisać pod donosem ;)

 

Co Wy chcecie od chłopaka? Może nie umiem czytać ale on na razie tylko pyta. Nigdzie nie napisał że już ma długopis rozgrzany a znaczek do koperty przyklejony. Jak na moje jest to jego indywidualna sprawa czy napisze donos. Z tego co napisał to jego sąsiad to kawał chama i gbura. Poszedł do niego żeby spytać czy zaora obornik a sąsiad go jeszcze wyzwał. I powiedzcie mi czy ten sąsiad jest miły i uczynny? Bo mi się wydaje że nie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


bogys    0
Gdyby sasiad był wporzadku to albo by przyoral ten obornik. No a jak nie ma czasu to móglby chociaz porozmawiać z Toba i jakos byscie sie dogadali. Ale sam osobiscie znam takich cwaniakow. I nie mówcie tu ze jak wies to juz musi byc smród ze nie idzie przejechać albo przejść.My po polach rozwozimy obornik od indyków i zawsze jak rozwozimy to cały dzien a w nocy orzemy i nie ma problemu z sasiadami.

 

 

zgadzam sie z tobą.Żeby wszyscy tak robili byłoby ok.A tak poza tematem to głupich nie sieją sami się rodzą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

benek79    13

Moim zdaniem z tym gosciem trzeba cos zrobic(moze daj mu po głowie na osobnosci ;) ),mieszkam na wsi i nie jestem zwolennikiem smrodu!!!Jestem ciekaw czy obok jego domu lezy obornik smierdzacy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wojtas    73

Witam

 

Mój sąsiad po raz kolejny wywiózł gnój na pole graniczace ze mna w odległości ok. 80 m od mojego domu.

Gdyb go zaorał to jeszcze, ale on wywiózł i zostawił ( tak samo zrobił rok temu - smierdzacy gnój leżał aż 5 dni )

Próbowałem pogadac z gościem ale on od razu zaczał się awanturować wyzywać mnie itp.

Postanowiłem cos z tym zrobic ... i tu własnie moje pytanie do Was:

- gdzie powinienem złożyć pisma zeby wyciagli odpowiednie konsekwencje

- mozę ktos z Was posiaa wzory takich pism

- słyszałem że jak sie teraz wywiezie gnój to traci się dopłaty do ZIemi, czy to prawda ? (bodajże do marca nie wolno wywozić)

- jakie jeszcze artykuły/przepisy złamał ów sąsiad

 

Muszę jeszcze zaznaczyć ze ten gnój bardzo smierdzi , na polu są kości od swin itp

 

Proszę o odpowiedzi

Pozdrawiam

wzór donosu?? he he dobre.jedna uwaga . jest już baaardzo podobny temat http://www.agrofoto.pl/forum/klpotliwy-sas...l&hl=sasiad więc po co zakladasz nowy?. co do twojego problemu to jak on ciągle wywozi to weź aparat lub kamerke kup aktualną gazete ( na dowod daty) zrob odpowiedni materiał

i możesz z tym nawet iśc do sądu -ale czy warto za gnoj ciągac sie po sadach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

TumeK    9

My u nas jako ze wywozimy duzo obornika mamy tez duzo problemow z ludzmi... lecz przewaznie staramy sie zaorac do 24 h bo wdlg. prawa od rozwiezienia do zaorania moze byc 24h potem mozna zglosic sprawe na policje.. co skonczy sie pewnie tym ze policja przyjedzie i powie "panie zaoraj pan bo ludzie dzwonia" czas jest 24 h od rozwiezienia..// do tego przewanie okazuje sie ze dzwonia ci ludzie ktorzy pierwsi sa do kradzierzy kukurydzy i zbierania jest "za kombajnem" ale coz zrobic ; ] pzdr poprostu po 24/h zadzwon na policje

 

 

no wlasnie tak jak mowisz do konca lutego nie wolno nic wywozic na pole ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tumek19    5

chłopie... U mnie jakbyś zobaczył co jeden gospodarz wyprawia to mógłbyś wtedy być naprawde wściekły... :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zetmen    1

u mnie naszczeście nie ma takiego przypadku. wszyscy sasiedzi zyjo w zgodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tumek19    5

U nas też.... W miarę... Czasami zdarzają się kłótnie na całą wieś... Nawet policja przyjeżdża... ale to wyjątki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

krolikNH    56

U mnie też jeden delikwent we wsi zawsze jak gnój z kurników wywozi (koniec zimy, przedwiośnie) to ten obornik leży ze dwa tygodnie conajmniej i wali na całej wsi... (dobrze, że ja mieszkam w takim miejscu, że wiatr nie przynosi smrodu) :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zetortoja    0

U mnie sąsiadzi też wywożą gnój, i czasami też nie przyorają w 24h, ale to nic. Ja nie zwracam na to uwagi, bo z sąsiadami trzeba żyć w zgodzie. ;) . A tak to cała wieś żyje bez większych kłótni. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tumek19    5

Ja również mam szczęście bo mieszkam tak,że gdy wieje wiatr(a w większości wieje zachodni) to "zapachy" do mnie nie docierają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

quercus    6

No u nas to jedynie w pobliskim PGR gnój wożą w okolicach stycznia bo sie im na płycie nie mieści. Co prawda pola mają pod lasami ale gnój też leży ze 2 dni. Co do treści jak wcześniej napisał @tommy rolnik na rolnika ... i co poradzisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


TumeK    9

no mi tez tam kolo domu nie smierdzi;p Tumek fajny masz nick eh nawet 19 masz;p czyli identyczny jkak moj prawdziwy ;p wyswetlany mam tylko Tumek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


benek79    13

Moj sasiad jak wozi obornik na pole to zawsze jest zasłana obornikiem droga i tez nic tym nie robi zawsze musze koło swojego domu sam sprzatnac!!!Ale on taki juz jest i w zgodzie zyjemy.Na polu to zawsze przyoruje jak skonczy wozic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ml78    1

Z tych wypowiedzi wnioskuję, że wszyscy łamią prawo tak czy inaczej .

Jeden z niewiedzy drugi z premedytacją. To jest Polska, nasz naród jest butny i czasami przepisy przepisami........ a obornik niemiejści się na płycie gnojowej no i co ???? mam zapszestać produkcji, nie jak jest pogoda to wywiozę na polę jak się uda to przyorze jak deszcz popada to nie i poleży następne dwa lub trzy dni.

 

Ot i tak wesoło , poco się denerwować trochę pośmierdzi wiaterek przewieje i po sprawie . :);)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tak sobie przeglondam ten temat i dochoidze do wniosku że w dzisiejczych czasach to sąsiad sąsiada utopil by w łyżce wody, co kogo obchodzi kiedy sobie rolnik obornik wywozi jak mu pasuje to nawet w Boże Narodzenie niech sobie gania z rozrzutnikiem,podejrzewam że te wszystkie kablowania na sąsiadow to wynik zwykłej ludzkiej zawiści typu "on ma więcej odemnie i lepiej mu się powodzi to trzeba go podpier....." jak komuś przeszkadza obornik to po jaka cholere pcha sie na wieś przecierz od wieków na wsi wywozi sie odornik i wiąże się to z nieprzyjemnych dla co niektórych zapachem (mnie osobiście ten zapach nie przeszkadza) tym bardziej nie rozumiem postępowania kolegi z AF który robi wielki zamęt z powodu obornika jak jest taki delikatny niech się przeprowadzi do miasta

 

Pozdrawiam wszystkich którzy myślą tak samo lub chociaż podobnie jak ja .

 

Ja się w zupełności zgadzam z tobą :) To jego sprawa kiedy sobie wywiezie gnój i kiedy go zaorze. Może teraz nie ma czasu albo sprzętu sprawnego żeby zaorać i co ma najmować kogoś i płacić mu bo komuś przeszkadza?? Jak przeszkadza to wiadomo do miasta (chociaż sam z niego jestem) ale nawet jak jestem na wsi to ten zapach i nie przeszkadza (kwestia przyzwyczajenia) ;)

 

Pozdrawiam JD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Arni    1

To ja miałem jeszcze gorzej bo gnojówka od sąsiada spływała do mnie. Bo u niego jest wyżej i spływało ale teraz się jakoś uspokoiło i nie płynie już ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ml78    1

Heh coś mi się przypomniało ......... a było to w czasie wyjazdu do niemiec za chlebem. Pięknego wieczoru koleżanka opowiadała jak to zły niemiec podczas zbierania truskawek na polu obok rozlewał gnojowicę więc ja do niej oby tylko nam takiego numeru nie zrobił.

No 4 rano czas iść w pole i tak se spokojnie zbieraliśmy do ok 8 póżniej to już.............. traf chciał, że niemiec zaplanował że se wyleje conieco to był dopiero smród. Ty tu truskawki zbierać a 50 m od ciebie świński nawóz na pole wylewają. ;) :angry:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



tumek19    5

To ostatnio ten mój znajomy(pisałem o nim wcześniej) wywoził obornik z ogrodu(bo tak genialnie postawił płyte że do teraz obornika nie widziała) przez tydzień. Kursowali trzema ciągnikami i wozili przez całą wies. Najlepsze jest to że ten gnój miał postac BARDZO płynną i droga na wsi wyglądała tak jak u większości rolników wygląda na ogrodzie(czyli masakra). Pod wieczór jeden z sąsiadów(SOŁTYS!!!) wk****ł sie, wziął szufle, zatrzymał jednego z kierowców i powiedział: do rana ma buc posprzątane a jak nie to dzwonie na policje. I sprzątali.... Ale gościu sie wycwanił, wziął swoją ładowarke(Manitou) łyszke i zgarniał łyszką cały brud. Cała wieś myślała że jakas chałupa sie wali, taki był hałas....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×