Skocz do zawartości
maniek1480

Kto z was ubezpieczy ziemię ????

Polecane posty

maniek1480    0

Słyszałem, by dostać dotacje z UE potrzeba ubezpieczyć przynajmniej 50% ziemi którą posiadamy. Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale moim zdaniem próbują wycisnąć z rolnika resztę pieniędzy. Co o tym sądzicie????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

chyba chodzi o uprawy a nie o ziemię ( no chyba że spadnie na nia satelita)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

halun20    1

nie 50% wszystkich upraw tylko 50 % upraw ktore podlegaja ubezpieczeniu np. zboża, buraki cukrowe, chmiel itp.

ubezpieczenia nie podlegają użytki zielone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

chodzi o to zeby w razie "W"(pożar, susza, powódź, gradobicie i inne plagi egipskie) dostać odszkodowanie a nie czekać na łaskę państwa - a nałożenie obowiazku powiązane z dopłatami ma tylko na celu nakłonienie rolników do ubezpieczania upraw - no powiedzcie wprost sami kto z was ubezpieczył by uprawy gdyby nie było z tego tytułu żadnych konsekwencji ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arni    1

Tylko późnij żeby ubezpieczyciele chciały te pieniądze wypłacać ;) bo ubezpieczyciele są cwani :)

 

 

 

EDIT: @MECHANIZATOR poprawione

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

no to już akuratinna para kaloszy - firmy ubezpieczeniowe (nie banki ;) ) tak sformułują umowy ubezpieczenia że jest w nich mnóstwo furtek aby tylko nie zapłacić odszkodowania - morał z tego taki ze trzeba czytać całą umowę przed podpisaniem nawet to małym druczkiem (warto zabrac okulary jak ktoś starszy)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1rajdzik    14

To jest wszystko powiązanie z nowymi dopłatami do materiału siewnego bo teraz zwracają 100 zł/ha, a ubezpieczenie 45 zł/ha kosztuje, więc zostaje na piwo...

 

W razie niezapłacenia ubezpieczenia grozi kara w wysokości 2 euro/ha a i tak nie zabiorą dopłat. Moj rejon jest tak "szczegolnie" narażony, że wolę zapłacić karę. Jeszcze nie zdecydowaliśmy co zrobimy z tatą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
halun20    1

Narazie 2 euro/ha a pózniej ci co nie ubezpieczą nie dostaną dopłat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

My mamy ubezpieczone, te przy Wiśle, jeszcze kilka. 3 lata temu gdy była susza to nam przy Wiśle nic nie urosło. Dostaliśmy takie marne odszkodowanie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Suchy    0

My też zaryzykujemy karę. w naszym regionie nie występują klęski to po co przepłacać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

a jak przyjdzie susza albo gradobicie (nigdy nic nie wiadomo) to będzie stękanie i narzekanie ze rząd nic nie rob dla rolników bo nie chce dać odszkodowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

pewnie za moment znowu się zacznie gadanie ze nie jestem rolnikiem (chociaz juz raz sie dość dogłębnie wypowiedziałem w tej materii) to taka niestety jest prawda - jak rolnik ma zapłacić składkę ubezpieczenia to nie "bo zaryzykuje" a jak przyjdzie nie daj Boże jakiś kataklizm to poźniej są stękania błagania i narzekanie ze sie rolnikiem nikt nie interesuje - i zaczyna się "żebranie" rekompensat które idą z pieniedzy podatników zamiast iść np na służbę zdrowia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
halun20    1

rolnik czy nie ale prawde mówisz.jak przyjdzie susza to znów w telewizji zacznie sie gadanie jak to ciężko bo żadnej kasy z tego tytuły nie bedzie, a by wystarczyło ubezpieczyc uprawy.Powiedzcie ktory z was nie ubezpiecza budynków??przecież nie wiecie czy stodoła sie spali czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keram7719    0
no to już akuratinna para kaloszy - firmy ubezpieczeniowe (nie banki ;) ) tak sformułują umowy ubezpieczenia że jest w nich mnóstwo furtek aby tylko nie zapłacić odszkodowania - morał z tego taki ze trzeba czytać całą umowę przed podpisaniem nawet to małym druczkiem (warto zabrac okulary jak ktoś starszy)

Jedyne co możesz zrobić to nie podpisać takiej umowy i szukać innego ubezpieczenia, ale towarzystwa ubezpieczeniowe najchętniej ubezpieczają pewne ... jeszcze nie widziałem towarzystwa, z którym można by było negocjować umowę, no chyba, że mówimy o kolosalnych pieniądzach ale takich jest nie wielu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

no to fakt że przy mniejszych kwotach ubezpieczenia to trudno o negocjowanie umowy - ale zawsze warto przeczytac zeby np tak jak wspomniałes wybrać np innego ubezpieczyciela (a tych jak sami wiecie przybywa)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kuba99    0
rolnik czy nie ale prawde mówisz.jak przyjdzie susza to znów w telewizji zacznie sie gadanie jak to ciężko bo żadnej kasy z tego tytuły nie bedzie, a by wystarczyło ubezpieczyc uprawy.Powiedzcie ktory z was nie ubezpiecza budynków??przecież nie wiecie czy stodoła sie spali czy nie

jeśli to będzie stara stodoła to itak figę dostaniesz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanka    1
trzeba czytać całą umowę przed podpisaniem nawet to małym druczkiem (warto zabrac okulary jak ktoś starszy)

 

A od kilku lat uczą, żeby czytać to, co jest napisane zwłaszcza małym druczkiem ;) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TomaszKK    1
;) ja tam wiem jedno zawsze firma ubezpieczająca znajdzie powód do tego żeby nie wypłacić odszkodowania a chociażby nawet do zaniżenia jego wysokości.ale fakt faktem że w razie klęski każde pieniądze sie przydadzą. a co do służby zdrowia to oni dostają wystarczające środki do tego żeby nie zadłużać szpitali. tylko potem dyrektorzy placówek albo wyprowadzą na lewo pól kasy albo dobrze zagospodaróją dlaczego są szpitale które nie mają zadłużenia. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AGRObombula    1

coś wam powiem te ubezpieczanie ziemi to tylko poto aby wyrwac rolniką fundusze unijne. Na moim przykładzie ubezpieczyłem ziemniaki niepodam w jakiej agencji ubezpieczyniowej ale powiem tyle że popularna instytucja, ale do rzeczy miałem 15 h ziemniaków uschło jak leciało od miedzy do miedzy złosiłem do firmy ubezpieczyniowej to nikt sie niepojawił twierdzili że przyjadą zdązyłem wykopać zakopcować chodziłem łaziłem za nimi dzwoniłem a żaden h.... sie niepojawił od tego czasu koniec niech sie w tym roku ktoś pojawi że mam zapłacić albo że kara to widły im do d*py wsadze ja na h...... niebęde robil po darmo zapłacić to wszyscy chetni ale dać odszkodowanie to można wiatru wpolu szukać bo oni są chętni by brać ale dawać to już nikt nieda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MartineZ    14

tata mial takie plany ale mowil ze na razie da sobie z tym spokoj

po co niepotrzebnie kase wywalac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×