News
janusz84

Jałówka z "gulą" prawdopodobnie promienica.

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
janusz84    1

Witam!!

Mam problem u mojej jałówki(1 rok) od jakiegoś czasu rośnie gula na łopatce smarowałem ją różnymi maściami i nic weterynarz powiedział że to najprawdopodonie promienica i nie da sie wyleczyć. I teraz co z nią zrobić handlarze dają 600 zl za jałówkę co ma około 200kg.

 

post-52534-0-70901400-1425814060_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szef2206    0

Witam Cię serdecznie miałem podobny problem również z Jałowicą też przez rok taka gula jej rosla zaraz za okiem, gdy się wycieliła strasznie zaczęła chudnąć i mleko spadło a gula rosła. jednak po pewnym czasie po prostu ta gula pękła i zaczęła wypływać biała ropa. zadzwoniłem po weterynarza podal antybiotyk kazał przepłykiwać dziurę z której wydobywa się ropa wodą utlenioną i zostawił mi do psiukania niebieski środek ( nie pamiętam nazwy ale bardzo dobry dla wszystkich zwierząt jak i ludzi na uszkodzenia skóry) teraz tylko czasami pojawiają sie małe krople ropy a z dużej guli pozostało małe zniesienie. Jałowica lepiej zjada i zaczyna nabierać na wadze. WIĘC nie wiem co Ci doradzić czy czekać czy sprzedać. MOja jałówka jest 100% Hf od bardzo dobrej matki więc nie chciałem jej sprzedawać bo znam jej pochodzenie i wiem że przyniesie mi dochód z mleka i dobrych cielaków 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

szef2206    0

U mojej była twarda z początku myslelismy że została kopnięta przez drugą i może jakieś wybicie kości czy nawet jakieś złamanie ale wszystko zginęło i teraz małe wygurowanie pozostalo i też jest twarde ale kto nie widziała tego nigdy wcześniej to nic nie powie że tam cos było ;p chcieliśmy to przebić sami ale z tego faktu że byla wysokocielna to woleliśmy tego nie zaczepiać żeby przed wycieleniem żadne zakażenie się nie wdało czy cos i żeby nie poroniła. i jakiś miesiąc po wycieleniu jak ta gula mocno narosła to samo jej to rozsadziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matek896    10

U mnie też była taka gula i weterynarz kazał smarować maścią rozgrzewającą np ketonal i pomoglo po pewnym czasie smarowania zrobiła się miękka i cielak zaczął się drapać i pękło to i jest w porządku 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    115

jak to promienica to nieda sie w to wbić igły. to jak by kość. mam szuke ktora sie doi z tym w życiu jej to nie przeszkadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz84    1

No właśnie to jest bardzo twarde. Jutro ją powioze chyba do ubojni bo przeszkadza jej ta gula i niebardzo pobiera pasze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez adamek1942
      Witam mam problem z kilkoma byczkami około 300 kg a mianowicie z 1 najbardziej chodzi o to ze bardzo słabiutko je dosłownie liźnie tylko ospę i kiszonkę z kuku, siano tak samo ale trochę lepiej, kupowałem drożdże i dawałem z ospą  bardzo nie pomogło, teraz daję im sodę bo przypuszczam zakwaszenie dawałem tą sode do ospy, a teraz mieszam i poję go wodą z sodą pomożecie co ?   planuję jeszcze odrobaczenie, byczek stracił połysk  i jest smutny. Żywienie  wygląda tak kiszonka z kuku rano do tego ospa później siano bądź słoma i to samo wieczorem.
    • Przez marcin6011
      Witam, 3 letnia krowa, na przełomie lutego/marca ma się cielic. Od kilku dni jest osowiała, leci jej delikatnie ślina z pyska, przemieniajaca się trochę w pianę, odstaje od stada, nie podchodzi do siana, ma mały apetyt, gówno delikatnie rzadsze niż normalne ale to nie biegunka, delikatnie pochylona głowa, nie ma ochoty chodzić. Temperatura 39.2, wydaje mi się że do tego dziwnie zgrzyt zębami i jakby ciągle sciskala szczękę, jakby z bólu może. Krowy mam luzem w ogrodzeniu z ciągłym wybiegiem na pastwisko. Weterynarz rozkłada ręce, dal wczoraj antybiotyk, dzisiaj witaminy kroplowke z glukozy. Martwie się bo podobne objawy wykonczyly mi krowę dwa miesiące temu, wtedy krowę złapalo coś podobnego przed wcieleniem dwa tyg, a po ociepleniu półtora tygodnia krowę sparalizowalo od tylu. POMOCY, MOŻE KTOS Coś poradzi.
    • Przez martin0000
      Witam jakie podajecie leki na zapalenie płuc dla cielaków? Podobno najlepszy jest Draxxin ale jest mega drogi jest jakaś  alternatywa w rozsądnej cenie?
    • Przez MałaMi
      Witam. Jestem laikiem w temacie krów. Mam nadzieję że pomożecie. Dopiero się uczę więc proszę o wyrozumiałość. Powiedzcie mi po jakim czasie od nie prawidlowego wydojenia lub niedodojenia krowy ona dostanie zapalenia. Czy to zalezy od czegoś czy zawsze w tym samym czasie dostają zapalenia? Przedwczoraj rano doilam krowe a dziś wieczorem okazalo sie ze ma zapalenie. Doimy je dwa razy dziennie. Czy nie byloby od razu tego samego dnia? 
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.