Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
PolskaMocUrsus    173

Wielu tez pisze raczej o swoich doświadczeniach niż ogólnie o maszynach polskich czy zagranicznych. Farmtrak to żaden dobry sprzęt a konstrukcja jak swego czasu stare ursusy kilkanaście jak nie kilkadziesiąt lat za czołowymi zachodnimi konstrukcjami. Jeśli chodzi o rozwiązania techniczne, jakość, osiągi. Ale na tle zachodnich jest tani to fakt. Tak samo nie każdy poznaniak musi nie dokładnie siać czy rozsiewacz gnić. Jak pisałem mam opryskiwacz biardzki, który jest raczej bazarowym wyrobem. Już chyba 5 czy 6 lat. Leję nim dwa razy w sezonie rsm, pryskam zboża i działa i nie gnije.

Tylko, że w tym tkwi szkopuł ;) Farmtrack robi ciągniki "ekonomiczne"-o niskich kosztach eksploatacji. Porównaj go z casem jx albo jd 50**m to wcale tak nie odstaje.

 

Edytowano przez PolskaMocUrsus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
criskp86    3

Nie wiem dlaczego śmieszne ? Skoro kogoś stać kupić taki ciągnik i maszyny do niego na taki areał to jego sprawa gorzej jak zadłużają się ;/

 

to mi pokaż rolnika który ma gotówkę na nowy John Deere 120 KM z areału 30 ha?? wiadomo ma wizję ze niedługo będzie obrabiać pewnie 100 ha i ciągnik mu się zwróci jednak rzeczywistość jest inna. Zamiast podejść logicznie do wyboru maszyn pod potrzeby gospodarstwa plus narzucić że może będzie 10 ha jeszcze więcej to kupują maszyny które nie są wykorzystane w pełni, a potem lament że nie ma za co spłacać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Plagrafi    11

Z polskich maszyn jakie mam to cenie sobie tylko Metal-tech i Agro-masz reszta jakie mam to pic na wode. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

hubertuss    483

Tylko, że w tym tkwi szkopuł ;) Farmtrack robi ciągniki "ekonomiczne"-o niskich kosztach eksploatacji. Porównaj go z casem jx albo jd 50**m to wcale tak nie odstaje.

 

 

To tak jak unia, agro masz, staltech itd. oni tez robią "ekonomiczne" maszyny o niższych kosztach eksploatacji dla mniej wymagających rolników. I też jeśli je porównasz z zachodnimi tak wiele nie odstają. A jednak te polskie są mniej trwałe tak jak farmtrak się bardziej psuje niż jd 5m. Po prostu farmtrak jak unia czy jeszcze bardziej agro masz są oferta dla mniejszych mniej wymagających rolników.

 

to mi pokaż rolnika który ma gotówkę na nowy John Deere 120 KM z areału 30 ha?? wiadomo ma wizję ze niedługo będzie obrabiać pewnie 100 ha i ciągnik mu się zwróci jednak rzeczywistość jest inna. Zamiast podejść logicznie do wyboru maszyn pod potrzeby gospodarstwa plus narzucić że może będzie 10 ha jeszcze więcej to kupują maszyny które nie są wykorzystane w pełni, a potem lament że nie ma za co spłacać.

 

To jest właśnie to. Wmawia się rolnikom (np dealerzy) lub oni sami sobie wmawiają, że muszą się rozwijać myśleć przyszłościowo i kupować droższe maszyny. Ludzie się rzucają na zachodnie marki bo i sąsiad taki ma. Ale nie wielu zdaje sobie sprawę, że rozwój tak duży, by zmieniać maszyny na dwukrotnie droższe jest poza jego możliwościami. I jak pisałem będzie mógł sobie pozwolić na rozwój góra 10-20 %.

Jeśli komuś gruber pęka czy się wygina to nie jest wina producenta. A raczej kupującego bo nie potrafił dobrać maszyny pod swoje potrzeby. Jeśli się ma dużo kamieni i szybko jeździ, to się kupuje na zabezpieczeniach sprężynowych. Polskie firmy też takie oferują.

To tak jak bym kupił żuka i chciał nim wozić po 5 ton. Zamiast np stara, który by na pewno w przeciwieństwie do żuka taki ładunek wytrzymał. Niestety wielu rolników najpierw kupuje polskie maszyny byle najtaniej. Potem oni sami lub np synkowie wyżywają się na tym w polu. A w domu lament, że polski złom się połamał. Ale mało który leci zaraz do dealera po nowego lemkena czy amazone.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LukaszC5    21

Nie da się powiedzieć tak po prostu czy Polskie maszyny są takie same albo lepsze czy gorsze od zachodnich bo to zależy od konkretnego sprzętu i obszaru na którym się pracuje,Polskie przyczepy niczym nie ustępują zagranicznym,maszyny uprawowe są mniej trwałe ale kosztują dużo mniej,części są tak tanie że taniej wychodzi kupić polskie i częściej je zmieniać.

Widziałem pracę wielu Polskich i zachodnich maszyn uprawowych i w efekcie nie zauważyłem żadnej różnicy,może na jakiś ciężkich trudnych do uprawy glebach byłaby jakaś różnica.

Rozrzutniki z Uni i Warfarmy mają czasami jakieś drobne awarie ale jak się porówna ich cenę do Joskina czy Pichona to wychodzi że nie warto płacić tyle kasy bo nie ma jakiejś wielkiej różnicy,chyba że ktoś ma naprawdę wielki obszar.

Poza tym zauważyłem też że jest tak że ci ogarnięci i rozsądni rolnicy którzy znają się na swojej robocie zarabiają na rolnictwie lepiej i stać ich na lepsze zachodnie maszyny a te Polskie przez to że są tańsze często są kupowane przez ludzi którzy kompletnie nie potrafią obchodzić się ze sprzętem i o niego dbać a potem zła opinia o Polskich maszynach rozchodzi się po całej okolicy.

Zanim powiemy że coś zachodniego jest lepsze to porównajmy różnice w cenie i kosztach eksploatacji i wtedy zastanówmy się co bardziej się opłaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Mało tego wiele polskich maszyn uprawowych jest żywcem ściągnięte z wyrobów renomowanych firm zachodnich. Jak mi się w pługu agro masz dłuta wytarły. Poszedłem do dealera sprzedającego kv i kupiłem dobierając sobie po ich numerach katalogowych. Dealer/kolega zdziwiony był, pośmieliśmy się i poszedłem do domu. Jak mi się to całe żelastwo wytrze to założę wszystko od kv. W orce nie widzę różnicy po agro maszu i kv. Nawet patrząc na niektóre foty pola po kv wrzucane na af. Powiem, że jestem w stanie zaorać lepiej. A że elementy robocze są takie same to można przyjąć, że orka wyjdzie tak samo. Oczywiście, gdy ktoś ma ciężkie ziemie, dużo kamieni lepszy będzie kv. Ale i cena mój 8 tys a kv choć na resorach 25. To jest olbrzymia różnica. A plon na pewno by mi nie wzrósł gdybym kupił kv.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

to mi pokaż rolnika który ma gotówkę na nowy John Deere 120 KM z areału 30 ha?? wiadomo ma wizję ze niedługo będzie obrabiać pewnie 100 ha i ciągnik mu się zwróci jednak rzeczywistość jest inna. Zamiast podejść logicznie do wyboru maszyn pod potrzeby gospodarstwa plus narzucić że może będzie 10 ha jeszcze więcej to kupują maszyny które nie są wykorzystane w pełni, a potem lament że nie ma za co spłacać.

 

 

Ci którzy mają produkcje zwierzęcą bądz warzywa napewno mają. Poza tym nie zawsze chodzi o wielkość gospodarstwa, często chodzi i o glebę. Mam np takie kawałki gdzie ciągnik 130km ledwo lezie z pługiem 4x40.

W sumie każdy orze jak może, nie ma co w portfel zaglądać bo nie nasz. 

Ja wiem że polskie siewniki, rozsiewacze, opryskiwacze są nic nie warte i takiego błędu więcej już nie bedzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piechu    43

Moim zdaniem porównywane zachodniego a polskiego sprzętu nie ma większego sensu. Na zachodzie przy projektowaniu i wytwarzaniu i testowaniu jest sztab inżynierów.W Polsce jak ktoś wcześniej napisał maszyny są kopiowane (szkoda że nie razem z odpowiednim materiałem) . Porównam np. zwykłego poznaniaka jakiego miałem lata temu o ile dobrze pamiętam był to rocznik 90. sprzedałem go i kupiłem za 2x Amazone d7 i po prostu bajka sianie do tego brona wahadłowa. Próba była ursusem 914 i ciężko to szło nawet nie ładowałem zboża na maxa bo przodek pływał. Teraz sieje massey'em 3070 i to coś pięknego. A pisząc o ursusach wiem że zostanę zmieszany z błotem ale to nie są jakieś cudowne ciągniki. Podzespoły niewyważone wszystko się trzęsie stuka puka mają za małe prześwity słabą hydraulikę. Nie jest to wina ciągników tylko systemu który kazał robić to samo przez parędziesiąt lat. Gdyby pozwolono rozwijać ursusa ( w latach 70 i 80) to byśmy mieli na pewno coś innego. Kupiłem 3 lata temu śrutownik ssąco tłoczący. Minęła gwarancja rozleciał się system tłoczący śrut do mieszalnika. Prawda jest taka gdyby nie cena to każdy kupował by z zachodu. Jestem Patriotą ale zamiast nowego polskiego wolę używany zagraniczny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

Mało tego wiele polskich maszyn uprawowych jest żywcem ściągnięte z wyrobów renomowanych firm zachodnich. Jak mi się w pługu agro masz dłuta wytarły. Poszedłem do dealera sprzedającego kv i kupiłem dobierając sobie po ich numerach katalogowych. Dealer/kolega zdziwiony był, pośmieliśmy się i poszedłem do domu. Jak mi się to całe żelastwo wytrze to założę wszystko od kv. W orce nie widzę różnicy po agro maszu i kv. Nawet patrząc na niektóre foty pola po kv wrzucane na af. Powiem, że jestem w stanie zaorać lepiej. A że elementy robocze są takie same to można przyjąć, że orka wyjdzie tak samo. Oczywiście, gdy ktoś ma ciężkie ziemie, dużo kamieni lepszy będzie kv. Ale i cena mój 8 tys a kv choć na resorach 25. To jest olbrzymia różnica. A plon na pewno by mi nie wzrósł gdybym kupił kv.

Co z tego ze agromasz ściągnięty z kvernelanda jak materiał i wykonanie nie takie. Agromasz kupuje zwykłe profile, spawa do kupy, maluje i mamy piękny pług. Nie wiem czy widziałeś jak powstaje rama w kvernelandzie, spawana jest do kupy a potem całość trafia do pieca i tym samym likwidowane są wszystkie naprężenia powstałe przy spawaniu. Tak więc oba pługi będą orały tak samo do czasu dzwonu z większym głazem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
criskp86    3

Ci którzy mają produkcje zwierzęcą bądz warzywa napewno mają. Poza tym nie zawsze chodzi o wielkość gospodarstwa, często chodzi i o glebę. Mam np takie kawałki gdzie ciągnik 130km ledwo lezie z pługiem 4x40.

W sumie każdy orze jak może, nie ma co w portfel zaglądać bo nie nasz. 

Ja wiem że polskie siewniki, rozsiewacze, opryskiwacze są nic nie warte i takiego błędu więcej już nie bedzie. 

 

Piszesz i chyba sam nie wierzysz w to... nikt nie ma takich oszczędności a jak kupuje to wspomaga się kredytem i każdy ma wybór. To że ktoś ma kawałki ziemi ciężkiej nie od razu oznacza że potrzebuje nowego ciągnika 130 km. Sam nie jestem wielbicielem polskich maszyn, ale trzeba patrzeć czy dana maszyna się w pełni zamortyzuje. Gdy wybierałem kosiarkę to wybór padł na pottingera bo 2-3  tys drożej a robota inna niż w samaszu ale jak miałem kupić nowy rozrzutnik to wybrałem 6t metal-fach i jestem zadowolony na moją gospodarkę wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

100 krów dojnych, ba nawet więcej na 30ha i nie stać go na nowy ciągnik , jak mleko było w cenie?? Zapytaj tych co warzywa mają ile wyciągają z ha to się zdziwisz. Z ciągnikiem to prawda, chodziło mi bardziej o moc, a nie stan nowy/używany.

Ojciec zaplacił za polski rozsiewacz 2x mniej niż za zachodni amazone i nie jest zadowolony, a wtedy było może 30ha? Jaki rachunek końcowy ekonomiczny wychodzi z polskim brzegiem napisałem wyżej, chyba że brać z kwasówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Co z tego ze agromasz ściągnięty z kvernelanda jak materiał i wykonanie nie takie. Agromasz kupuje zwykłe profile, spawa do kupy, maluje i mamy piękny pług. Nie wiem czy widziałeś jak powstaje rama w kvernelandzie, spawana jest do kupy a potem całość trafia do pieca i tym samym likwidowane są wszystkie naprężenia powstałe przy spawaniu. Tak więc oba pługi będą orały tak samo do czasu dzwonu z większym głazem.

 

Nie wiem czy na pewno wszystko dobrze zrozumiałeś z tego co napisałem Mam wrażenie, że nie wiele. Oczywiście, że elementy robocze agro maszu są gorszej jakości i mniej wytrzymają niż w kv. Ale bez trudu mogę je zastąpić tymi od kv oferowanymi przez dealera. Rama pewnie też w agro maszu jest słabsza. Ale jak napisałem i co zacytowałeś, gdybym miał ciężkie i zakamienione gleby być może wybrał bym kv. Jednak w mojej sytuacji zakup zachodniego 3-4 krotnie droższego pługa nie ma najmniejszego sensu. Nawet, gdy przyjmę, że walnę w kamień, co nie raz już się stało i pęknie mi rama. To dalej nie widzę w swojej sytuacji usprawiedliwienia dla zakupu 3-4 krotne droższego zachodniego pługa. No chyba, że zacznę sobie wmawiać bajkę o rozwoju, perspektywach i przyszłości. Co nawet na Podlasiu przy koszcie ziemi najmniej po około 15 tys za hektar i przy rozwoju z 15 na 30 ha oznaczało by wydatek ponad 200 tys. Co przy cenach płodów rolnych jest śmieszne, nie osiągalne i nie realne.

Jak kolega wyżej pisał zależy jaka maszyna dla kogo i do czego. Nie wszystko musi być zachodnie. Czasami nawet zakładając konieczność częstszych napraw, wymiany elementów roboczych znacznie korzystniej jest kupić maszynę polską.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

z 30 ha kupic nowego johna 120 ? za gotówkę .. nie ma takiej opcji zadne gospodarstwo o tej powierzchni nie jest w stanie tego zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

co do zakupu johna 120KM za gotówke na 30ha to pewnie niektórzy by sie zdziwili że są takie przypadki,

co do 100 krów dojnych na 30 ha, chciałbym to zobaczyć

co do ziemi na podlasiu za 15k /ha to gdzie taka? bo u mnie w okolicy wołają ok 40k/ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PolskaMocUrsus    173

To tak jak unia, agro masz, staltech itd. oni tez robią "ekonomiczne" maszyny o niższych kosztach eksploatacji dla mniej wymagających rolników. I też jeśli je porównasz z zachodnimi tak wiele nie odstają. A jednak te polskie są mniej trwałe tak jak farmtrak się bardziej psuje niż jd 5m. Po prostu farmtrak jak unia czy jeszcze bardziej agro masz są oferta dla mniejszych mniej wymagających rolników.

 

 

...

Typowe gadanie. Agregatami agrisemu się pewnie zachwycasz, a nie wiesz że to to samo co maszyny unii. Czesi, słowacy,litwini a nawet niemcy cenią sobie nasze maszyny (samasz, unia,pronar). A polaczek zawsze będzie nie zadowolony, bo jak coś polskie to musi byc bubel. A polskie firmy stawiają na rozwój, nie ma co. 

Zarówno jd, case'a i farmtracka kiedys będziesz  musiał naprawić, albo coś wymienić (niekiedy szybciej, niekiedy później), to chyba lepiej przelać pieniądze do Polski, niż do jankesów ,albo szwabów. A uwież mi pod względem trwałości i awaryjności farmtrack też nie odstaje od znanych marek ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

@qazi w moich okolicach moge wyrwać za 15k/ha. 

Ogony realne bo nie jeden przypadek znam co sama kukurydza na kiszonkę i łaki, a słomę od starych gospodarzy za darmo byle zabrać. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

@PolskaMocUrsus gdzie ja piszę o agrisemie? Napisałem jedynie, że unia grup robi tańsze maszyny podobnie jak farmtrak robi tańsze traktory. Jedne i drugie są tańsze od swoich zachodnich odpowiedników ale i niestety gorsze. Tylko zrozumieć trzeba jedno co nie raz już tu pisałem. Dla jednego wystarczy farmtrak i unia grup a dla drugiego to za mało. Każdy musi wybrać maszynę odpowiednio do swoich potrzeb i możliwości.

Jednak mówiąc o ciągnikach czy kombajnach jako o produktach bardziej złożonych i skomplikowanych trzeba zauważyć jedno. O ile taka talerzówka czy pług zachodni vs polski rożni się jedynie jakością wykonania i ceną. To na ogół potrafi wykonać jednakową pracę bo polski produkt jest często wierną tańszą kopią zachodniego. Za to tanie ciągniki montowane w Polsce. Są co prawda tańsze od tych zachodnich ale też ustępują im wieloma parametrami. Nie tylko jakością jak w przypadku pługa czy talerzówki ale osiągami, komfortem, ekonomicznością. Dla tego o ile bronię polskich maszyn towarzyszących o tyle ciężko mi obronić polskie ciągniki. Acz kolwiek dla małych gospodarstw czemu nie.

Trzeba dodać też, że farmtrack czy ursus są polskie może w 30 % reszta to części z importu w tym te najważniejsze jak silniki układy napędowe itd. Polskie są tylko drobiazgi. A co do tego czy farmtrack jest dobry czy zły wystarczy poczytać tematy na forach.

@qazi ja mieszkam na południowym Podlasiu. W niektórych rejonach ziemia jest po 15 tys a wystarczy pojechać 20 km dalej i mamy po 30 czy 40 tys za ha. Więc tym bardziej śmiech mnie ogarnia, gdy czytam, że ktoś kupuje coś droższego myśląc przyszłościowo o rozwoju.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
criskp86    3

100 krów na 30 ha wiem że jest realne tylko nie ekonomiczne bo koszty zakupu paszy są ogromne, a to że jeden rok płaciło lepiej za mleko to nie oznacza ze gospodarstwo miało by czystej gotówki na zakup takiego ciągnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Za to ja jestem sobie w stanie wyobrazić, że właściciel takiego gospodarstwa wmówi sobie lub ktoś mu wmówi, że musi myśleć przyszłościowo o rozwoju bo za 5 lat będzie miał 60 ha i 200 krów. Weźmie z prowu 300 tys poleci po kredyt i pokupu wszystkie maszyny zachodnie. Bo przecież się rozwija musi mieć dobry sprzęt bo polski zaraz mu się połamie. Tylko jak pokupi drogi sprzęt za co się będzie rozwijał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

@hubertuss w twojej okolicy żyja takie tłuki za przeproszeniem że dają sobie wmówić takie rzeczy?? Też jestem z południa podlasia i 20km dalej gdzie obora na oborze, były ceny po 60tyś/ha. 

Za 15tyś/ha nie dasz rady się rozwijać, Twój problem trzeba było pomyśleć wcześniej jak było po nie całe 10k i po problemie.

100 krów to już nie koniecznie sie rozwijać bo kasa z tego jest.  

 

@criskp86 a co tam za pasza dla bydłą bo nie w temacie? Kiszonka z qq, sianokiszonka, siano maja. Koncentraty jakieś wiadomo, że i przy 100ha trzeba kupić. Zostaje zboże które teraz tanie. 

Edytowano przez Tomek90

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mało tego wiele polskich maszyn uprawowych jest żywcem ściągnięte z wyrobów renomowanych firm zachodnich. Jak mi się w pługu agro masz dłuta wytarły. Poszedłem do dealera sprzedającego kv i kupiłem dobierając sobie po ich numerach katalogowych. Dealer/kolega zdziwiony był, pośmieliśmy się i poszedłem do domu. Jak mi się to całe żelastwo wytrze to założę wszystko od kv. W orce nie widzę różnicy po agro maszu i kv. Nawet patrząc na niektóre foty pola po kv wrzucane na af. Powiem, że jestem w stanie zaorać lepiej. A że elementy robocze są takie same to można przyjąć, że orka wyjdzie tak samo. Oczywiście, gdy ktoś ma ciężkie ziemie, dużo kamieni lepszy będzie kv. Ale i cena mój 8 tys a kv choć na resorach 25. To jest olbrzymia różnica. A plon na pewno by mi nie wzrósł gdybym kupił kv.

Kolega Hubertuss ma rację, Agro-Masz zaorze tak samo jak i Kv, prawda jest taka, że jak ktoś jest młotek, to i zachodni pług mu niewiele pomoże. Skończcie pieprzyć o tych połamanych polskich maszynach, bo słuchać tego nie można, wielcy miłośnicy zachodnich sprzętów. Każdy pług idzie rozerwać, osobiście widziałem Kv w 2 częściach, pękła obrotnica. Może? Oczywiście, to tylko kawał metalu. Na co komu Agrisem na 30 hektarów, ludzie, bądźcie poważni, może po prostu kogoś boli, że Staltech, Grano System, Agro-Masz, Akpil, Tolmet i wielu wielu innych trzaskają super sprzęt. I ten sprzęt jest naprawdę świetnie wykonany, chyba, że ktoś ma z głową, to wówczas zniszczy wszystko. Jak czytam o rozwalających się wałkach w polskich agregatach, to zaczynam się zastanawiać, w co trzeba przypier....ić, aby je zgiąć bądź złamać ???? Sąsiad orze 4-skibowym zagonowym Staltechem i jakość orki jak i plony są świetne, obecnie ma odkładnie wspomnianego KV. A inny ma nowego KV i orze tragicznie, bo nie potrafi go dobrze ustawić. Kilka lat temu może i Polacy robili kiepskie maszyny, ale obecnie zmieniło się wszystko.

Jeśli chodzi o rozsiewacze Unii Brzeg, to mam dwutarczowy 1000-litrowy i uważam, że to super maszyna, wszystkie elementy robocze i przednia osłona ze stali nierdzewnej, zero korozji, więc pytam, co Wy robicie z tymi rozsiewaczami, że tak Wam rdzewieją? Stoją pod chmurką zasypane saletrą??? Mój ma kilka lat, jest dokładnie myty, stoi pod dachem i jest w rewelacyjnej kondycji. Niemieckie DLG badało jego dokładność wysiewu i w niczym nie ustępował zachodnim maszynom. Łatwość ustalenia dawki, czytelne tabele wysiewu, czego chcieć więcej? Ale znów odezwą się miłośnicy Rauchów, Kuhnów, Amazone, Sulky, że tylko zachodnie maszyny, jak dla mnie temat do zamknięcia, bez sensu jest taka jałowa dyskusja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PolskaMocUrsus    173

@hubertuss Ok zgodzę się z tobą, że np. taki farmer czy pronar to szmelc (i oczywiscie nowsze ursusy), ale farmtrack czy nowe ursusy serii c, śa tańsze i lepsze od konkurentów. A części mogą być nawet z Madagaskaru

 

Ok, zgodzę się z toa że farmer , nowsze ursusy czy pronar to szmelc, ale farmtracki i nowe ursus serii ,,c" są tańsze i lepsze od wielionej konkurencji. Dla mnie części do tych traktorów mogą być nawet z Madagaskaru, ważne żeby fabryka zasilała państwo podatkami, a ludzie mieli robotę ;)  

 

A apropo sprzętu tez dobrze mówicie. Niektórzy nie dbają, ustawić dobrze nie umieją, a później gadka że polski pług to nie pług tylko radło, a bizon wydajności nie ma.

 

@up 

Lepiej usuń ten post, bo jak jakiś gimbusiarski moderator zobaczy ten post to Cię zbanują ...

Edytowano przez PolskaMocUrsus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Zgadza się jak ktoś dba tak ma. Wszystko można połamać a do znajomego dealera jd zgłaszał się koleś który potrafił pogiąć siłowniki od poziomowania łyżki w turze jd. Zastanawialiśmy się z kumplem jak to można zrobić. No bo to przecież zachodni wysokiej jakości sprzęt. Ludzie trzymają maszyny pod chmurką gdzieś pod płotem nie myją rozrzutniki wieczni w gnoju. A potem, że rdzewieje, łańcuchy pękają i w ogóle złom. Jak kupią kiedyś te zachodnie to tak samo je zniszczą i nie wiem co wtedy kupować będą. Chyba ruskie gniotsa nie łamiotsa.

Ja się nie chcę rozwijać i nie chodzi mi o to że ktoś kiedyś ziemi tanio nakupił. Ale chodzi mi o takich, którzy chcą się rozwijać w przyszłości (a więc wtedy, gdy np ziemia będzie jeszcze droższa jak by ktoś nie zrozumiał). I tym argumentują potrzebę zakupu kilkukrotnie droższych zachodnich maszyn. I nie chodzi tu o tłuków z mojej okolicy. Ale nawet na tym forum lecą teksty kup sprzęt większy, mocniejszy, lepszej jakości bo się będziesz rozwijał. Tylko ilu na ten rozwój będzie stać i to na taki, który będzie wymagał sprzętu dwu, trzykrotnie droższego? Ja cały czas piszę o czasie przyszłym a nie że można było kiedyś tam tanio ziemi nakupić.

Daj już spokój z tym farmtrackiem bo i tak nikt nie uwierzy. Wystarczy otworzyć temat o tych ciągnikach na tym czy na innych forach. Tani to on jest fakt. Ale jeśli chodzi o awaryjność to w porównaniu z jd 5m nawet nie ma o czym mówić. Już chyba oryginalne ursusy są mniej awaryjne poza tymi szczepami na polmocie. Gdybym miał kupić polski traktor to tylko ursus ale nigdy seria h.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PolskaMocUrsus    173

@up 

 

Poczytaj sobie na innych forach albo tu, są to chwalone ciągniki. A między jd a farmtraackiem bedzie pewnie z 30 tys roznicy (nie znam ceny jd-orientacyjnie mowie), kazdy ciągnik kiedyś szlag trafi. Ja akurat porównywałem farmtracka z casem. Ale ok ja mam swoję rację ty masz swoje nie będziemy się kłócić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×