Skocz do zawartości

Polecane posty

damo    26

bizon to  im  nowszy  tym gorszy był  my  mieliśmy 89/90  to  już  dawno  się pozbyliśmy bo co  2 lata  to    wszystko  było robione  a skosić  w sezonie 300 ha to  był  wyczyn....części  też  wątpliwej jakości..A 3  bizony robiły  kiedyś  co  teraz   tc 56    i  medion 310

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1864
Napisano (edytowany)

Miałem fiata cc więc wiem ile kosztują części - np górne mocowanie amora 70zł - do audi 80 26zł - także to że coś jest krajowe to nie znaczy że tańsze

obie ceny do przyjęcia, mi nie chodzi o auta zachodnie, czy nawet włoskie czy francuskie, miałem na myśli auta które widzisz na ulicy, patrzysz i sobie myślisz "co to kurfa za wynalazek, kto to ulepil". I dopiero jak podejdziesz od tyłu do napisów to wiesz i to za marka, i model Edytowano przez bratrolnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1864
Napisano (edytowany)

Jeśli to faktycznie nowszy mdw czy tam forschirt (czy jak się to pisze) to faktycznie nie ma się czego bać, tyle że nikt tego nie potwierdził tutaj, a Google za wiele nie mówiło (choć przyznaję się ze sprawdziłem na szybko, pobieżnie, jakby lepiej pogrzebać to by może znalazl). https://www.olx.pl/oferta/ursus-8024-mido-2011r-825mth-110km-1-wlasciciel-zetor-massey-CID757-IDlwelA.html bezpośredni poprzednik Ursusa 11054?

Edytowano przez bratrolnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1933
Napisano (edytowany)

No tokarz też za darmo nie zrobi . No i montaż opony .

Edytowano przez zetorki12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    353
Napisano (edytowany)

To z drugiego linku to zalać wodą i wsadzić  na sztangę i pakować na klatę.

Jestem zdania że oszczędności szukać tam gdzie są one tego warte. Dla mnie to drugie koło ma wartość opony pomniejszoną o kwotę jaką należy zapłacić za demontaż felgi.

 

Tokarz też nie uzdrowi tej felgi bo w oryginale każdy otwór ma dodatkowo przetłoczenie które znacząco wzmacnia felgę. Proste wytoczone otwory zapewne będą cięły śruby przy pierwszym lepszym przeciążeniu.

Edytowano przez Agrest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    464

To z drugiego linku to zalać wodą i wsadzić  na sztangę i pakować na klatę.

Jestem zdania że oszczędności szukać tam gdzie są one tego warte. Dla mnie to drugie koło ma wartość opony pomniejszoną o kwotę jaką należy zapłacić za demontaż felgi.

 

Tokarz też nie uzdrowi tej felgi bo w oryginale każdy otwór ma dodatkowo przetłoczenie które znacząco wzmacnia felgę. Proste wytoczone otwory zapewne będą cięły śruby przy pierwszym lepszym przeciążeniu.

 

skoro ktoś nie potrafi zwalić opony to jego problem, ja sobie z tym radzę, jeśli ma się tokarkę czy znajomego to też wiele nie zedrze

może i są przetłoczone, ale zobacz na oryginał, gdzie był tylko stożek i to jakoś trzymało

 

co do ceny pierwszych, dokładnie takie same koła widać na filmiku, a koszt 250zł/szt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    1933

To może idźmy dalej , ktoś kto ma tokarkę i spawarkę stwierdzi że ty też przepłacasz , bo on sam sobie taką felgę zrobi . :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    464

jasne że sobie zrobi, ale czy wyjdzie taniej, kupno koła z busa plus materiał na tarczę i własna robota 

 

a tak na poważnie kiedyś każdy sam zwalał opony, teraz ludzie stali się leniwi czy może mniej zaradni  :mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikruss    57

Samemu zwalic opone z felgi 38 i to bezdentkowa to powodzenia zycze...
Co do tych szerokich kol do c360 to taka opona g... daje z takim bieznikiem no chyba ze ktoa tylko po betonie jezdzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    251

Samemu zwalic opone z felgi 38 i to bezdentkowa to powodzenia zycze...

 

 

Kolego, nie jest ważna siła, tylko technika. Zmiana 2 opon w MTZ na obu kołach z tyłu zajęła mi 2 godziny, tylko trzeba mieć sprzęt i wiedzieć, co się robi. Młotkiem i przecinakiem nie da rady. Standardowo kapcia z przodu w C-360 robię w 15 minut sam, chociaż teraz to nie wiem, od 6 lat nie miałem kapcia, odpukać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian7k    5

Kol Zuch jesteś! Ja po trzech operacjach zdejmowania i montażu używanej gumy 18,4 x 38 miałem wybuch.Uszkodziłem rant opony i przy pompowaniu baaaach! Od tamtej pory takie gumy robią mi w zakładzie wulkanizacji , bo w domu brak odpowiedniego sprzętu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    251

Ja też tego nie lubię robić, ale demontaż koła zająłby więcej czasu niż wymiana opony. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    353

skoro ktoś nie potrafi zwalić opony to jego problem, ja sobie z tym radzę, jeśli ma się tokarkę czy znajomego to też wiele nie zedrze

może i są przetłoczone, ale zobacz na oryginał, gdzie był tylko stożek i to jakoś trzymało

 

Jak to robisz, że swoją pracę wyceniasz na 0zł, a pracę znajomych i zaprzyjaźnionych redukujesz ze względu na tę że znajomość? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikruss    57

Wiesz co to opona bezdetkowa? Jezeli nie to podjesz do zakladu jakiegos i niech ci pokaza zwykle i Tl i spróbuj je breszkami sciagnac. Wiadomo wymiana gumy w 330 czy 360 to przy wprawie nic trudnego ale przy wiekszych rozmiarach opon z twardym kolnierzem mozna aby szkod narobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    251
Napisano (edytowany)

Kolego, wymieniałem właśnie bezdętkową 18,4x38 na zwykłą. Uwierz, przy odrobinie wyobraźni, doświadczenia i sprzętu można to zrobić w godzinkę. A spieprzyć można także na montażownicy w zakładzie. Zainteresowanych odsyłam do statystyk PIP, le wypadków było w zakładach wulkanizacyjnych przy montażu/demotażu opon. I to statystyk oficjalnych z ciężkich wypadków, bo te lżejsze nigdzie na pewno nie są zgłaszane.

Wiem, że dla niektórych to czarna magia. Sam autem jeżdżę do zakładu, bo szybko i wygodnie. A z oponą w ciągniku czy kombajnie poradzę sobie sam. Tak samo jak z demontażem i montażem silnika w MTZ - mozna to zrobic jednoosobowo, tylko trzeba mieć sprzęt

 

A tu coś w temacie: https://www.olx.pl/oferta/ursus-c-360-CID757-IDlwK5k.html#61e3faac12

Chyba trochę z cena przesadził za ten stan ??

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izydor6280    464

zbijałem bratu 14 ze stalówek, zakładałem 13 na alu do 126p, żaden problem, im większa opona tym łatwiej odbić, nawet TL, no chyba że ktoś składa na towot lu ma skorodowane obręcze, współczuję takiej roboty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pepe2    2

W 360 jak wulkanizator zdejmował oponę to maszyna aż trzeszczała i chłopina jak na to patrzył to aż mu rosa na czoło wyszła a ja głupi i naiwny ze trzy godziny próbowałem petlasa młotem i brechami zwalić w domu , nigdy więcej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys48    315

Kolego, nie jest ważna siła, tylko technika. Zmiana 2 opon w MTZ na obu kołach z tyłu zajęła mi 2 godziny, tylko trzeba mieć sprzęt i wiedzieć, co się robi. Młotkiem i przecinakiem nie da rady. Standardowo kapcia z przodu w C-360 robię w 15 minut sam, chociaż teraz to nie wiem, od 6 lat nie miałem kapcia, odpukać.

Eeeee Panie zaprosiłbym Cię do siebie- wymieniałem oponki z tyłu w moim rusaczu to kapitulacja po 2 h pracy, odkręcanie kół i na warsztat wulkanizator na maszynie zdjął a tam jedna rdza-zaryzykowałbym ,że od nowości nie zmieniane ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×