Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
NOWY
lukbold    412

I tu się mylisz.  Kiedyś pewien handlarz mi powiedział - jak masz kupić nowy ciągnik za gotówkę to kup 3 używane.  Wiadomo, że on z tego żyje, ale miał rację.  Zamiast katować jednego robiąc x godzin, to mając 3 każdy robi 1/3x godzin. 

Ogólnie ja kupiłem dwa nowe za gotówkę w jednym roku. Gdybym się cofnął w czasie kupiłbym 4 używane + kupę sprzętu do nich. Jedyny problem na tą chwilę to mała powierzchnia mieszkalna dla maszyn :D

Nie wiem czy się śmiać czy płakać... ale widzę, że ty masz założenie że kupując używkę grosza do niej nie włożysz. Jak do używki będziesz musiał dołożyć max 1tys  to można uznać że wygrałeś... a ile jest przypadków ze ludzie dokładają połowę wartości zakupionego padła?? Oczywiście ja tu nie pisze o starych ursusach i zetorach bo to można młotkiem naprawić za parę zł... i teraz przemnóż te swoje głupie pomysły x2 czy tam x4 i pójdziesz  z torbami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kotwczapce    26

Najistotniejszą sprawą przy zakupie używanego ciągnika jest jego stan techniczny. Jeśli jednak trafimy na nieprzekombinowany egzemplarz, to taki zakup jest ok. Można za pół pieniędzy nowego kupić dużo większy, lepiej wyposażony(nie czarujmy się: jesteśmy traktowani jak afrykańczycy- dla nas gorzej wyposażone i jakość też druga, jak w markecie). Dużym sprzętem szybciej ogarniesz i prędzej do domu, mniejsze wibracje jak w małym pierdku i gdy ewentualnie ziemi przybędzie park maszynowy jest dostosowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    410

Możesz płakać, nawet facetowi się zdarza i to ujmą nie jest. Nic mi do tego. Ważne że masz wysokie mniemanie o sobie pisząc, że inni mają głupie pomysły.  Z takim podejściem jest łatwiej w życiu, choć kolegów mniej.

Wolę być głupio myślącym mając 5 ciągników niż mądrym z jednym czy dwoma.

Jak mawiał Forest Gump - poznasz głupiego po czynach jego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

no nie koniecznie bo jak kupujesz nowy to z ograniczoną mocą (no bo cena) a w tej cenie masz 3 czy 4 ciągniki fakt dużo starsze ale możesz kupić większej mocy nawet taniej kupić coś 120 km niż 80 km

 

I naprawy nie sa drogie albo wcale przy tej ilości bo raz sprzęt większy mniej nabija mth a jak masz więcej ciągników to i mth dzielisz na nie

 

A jak ktoś kupuje ciągnik taniej tzn używany i chce nim jeździć jak nowym to nie ma co się dziwić że trzeba dokładać

 

PS chodź i na złom można trafić sam miałem 2 i jeden został coś tam wymienie a drugi po 200 mth silnik do remontu

a sąsiad jeden kupił 3 i pierwsze nic a 3 sprzęgło tylko

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

Jak ciągnik nie robi 500 godzin rocznie to jaki jest sens kupować następny, jak pierwszy ma wakacje.

Po prosto nie ma co z pieniędzmi robić.

Teściu jest przeciwny kupowaniu nowych maszyn. kupuję stera, remontuję po 2 lata i jak nowki wyglądają.

4 lata temu kupił JD 8100 z 99r za 110 tyś, z serwisu od dobrego znajomego. Po przyprowadzeniu włożył na pewno z  10 tyś, drugie 10 serwis dołożył, wygląda jak nowy, ale siły miał trochę więcej niż 1634, okazało się że ma 142 km zamiast 200 km.

W tym roku kupił nową pompę wtryskową za 14,5 tyś plus hamownia z czipem za 4 tyś i ma wreszcie 210 km. Po 4 latach i wydaniu prawie 140 tyś plus 10 serwis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

https://www.olx.pl/oferta/plug-overum-trzy-skibowy-non-stop-CID757-IDikZVX.html#ed74c8f6ec

 

Co do pługów overum miałem taki na zatrzaskach te sprężyny i pałąki , po natrafieniu na kamień wyskakuje ci skiba ale nie wraca musisz podnieść pług i wraca do pracy

 

chyba pierwsze modele bo pierś z odkładnią cała (w internecie coś koło 200 zł)

a te na poduszki to niewiem czy nom stopy są

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KlimekPL    123

sr z ostatniego linku, dołożyć ścinacz to nie problem, więcej byś zapłacił za kroje, które tu są, do tego poducha gumowa, kilka osób na forum ma i sobie chwali

same elementy robocze wyglądają lepiej, dostępność jednych i drugich to nie problem, odkładnia sr i piersioodkładnia smk to koszt około 200--250zł

 

No dzwoniłem właśnie do gościa i mówił, że ten wstępnie "sprzedany" ale kazał jeszcze dzwonić w sobotę i się pytać, bo koleś który zaklepał ten pług to już trzeci tydzień do niego przyjeżdża i ciągle ten przyjad przekłada. Sprzedawca kazał mi zadzwonić przy weekendzie, bo jak tym razem znowu nie przyjedzie to już daje sobie z nim spokój. Trochę szkoda, pozostałych dwóch nie będę jeszcze obdzwaniał bo przy najbliższym weekendzie nie jest po drodze mi do nich jechać. Zakładając, że do każdego z nich mam od 300 do 400km. ;)

 

Właśnie ten z trzeciego linku teraz najbardziej mi przypasował, faktycznie zestaw kroi może być więcej wart niż przedpłużki. Liczę na  to, że jednak gość nie sprzeda tego pługa i będę mógł go jeszcze wkrótce nabyć, bo na przyszły rok mam do zaorania trochę ugoru a już nie zamierzam redlić UG, bo potem doprawić nie idzie.

 

Jakby wam wpadły jeszcze jakieś ciekawe pługi w oko to byłbym wdzięczny za podzielenie się linkiem. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    410

Zadatku pewnie nie brał, a gadka o kupcu, który już 3 tyg. jedzie obejrzeć może być na poczet nie negocjowania ceny. Jeśli wszystko Ci pasuje to jedziesz płacisz i bierzesz. Też dziś kupowałem pewną rzecz rzekomo sprzedaną. Jak się okazało  kupiec był wirtualny na potrzeby podtrzymania ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak robią niektórzy handlarze :)
Też miałem kilka takich przypadków. To jest taka gra psychologiczna żeby Rolnik bardziej się napalił i najlepiej nie targował i jeszcze był wdzięczny handlarzowi ze raczył mu sprzedać; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Landfarmer    3547

Bo nigdy nie wolno mówić handlarzowi że coś Ci się podoba, ja w tym roku kupowałem pług i wiedziałem że wezmę bo raz że cena smieszna a dwa że był wart kupna,a miałem po niego kawałek to jechałem z przyczepką którą zostawiłem pod sklepem kilometr od własciciela tego pługa aby nie był pewny swego że kupię ten pług :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KlimekPL    123

Gadałem z gościem. To nie handlarz a rolnik. Jest mi znana taka sytuacja, bo jak sprzedaję zboże za pośrednictwem internetu to też niektórzy zaklepują towar telefonicznie a potem przyjeżdżają odebrać z kilkutygodniowym opóźnieniem. Albo wcale nie przyjeżdżają. I nie wiadomo czy czekać, czy sprzedawać bo może pacjent nas olał. A dzwonić i upominać się.....

Edytowano przez KlimekPL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romanwiatr    0

Kiedyś było słowo honoru, dżentelmeńska umowa, a teraz kasa się liczy, ewentualnie papier. Miałem sytuację iż przyjąłem zadatek za samochód w kwocie 50% uzgodnionej kwoty a kupujący zabrał dowód rejestracyjny, wszystko było zapisane w umowie wstępnej kupna (nie była podana data odbioru). Po 4 miesiącach zacząłem się denerwować, zadzwoniłem i oświadczyłem  że jeśli w umowie nie jest podana dato odbioru to mogę zerwać powyższą umowę po 90 dniach zatrzymując zadatek. Pomimo że to było około 700 km byli następnego dnia rano na miejscu po odbiór, wszystko zakończyło się sielankom. Teraz przyjąłem zadatek 100 zł za koła na które cenę uzgodniliśmy na 550 zł i też kupujący przepad (nie mam żadnej umowy) i co robić sprzedawać od nowa czy czekać, kupujący mieszka ode mnie 60 km (bynajmniej tak się przedstawił) 

 

 

Edytowano przez romanwiatr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1224

Jeszcze istnieje coś takiego jak "słowo". Ja raczej trafiam na normalnych handlarzy.
Zadzwoń i zapytaj co się dzieje, jak dalej będzie zwodził to oddaj zadatek i z głowy. Niektórzy pewnie robią tak, bo nie mają całej kasy. Da zadatek a jak dozbiera to kupi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Turek    0

Pomocy

gdzie znajde ten panel kontrolny bo wszystkie maile z tego tematu mam u siebie na skrzynce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratrolnika    1892

od nas kiedyś kobitka kupiła stary śrutownik na kamienie, i mimo tego że mieszkała od nas raptem parę km, to odebrała go dopiero po 2,5 roku, i to po tym jak ojciec spotkał ją na rynku i jej przypomniał, bo ona jak się potem tłumaczyła-zapomniałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

Cena  ponad  5  tys  euro +  transport, to  wyjdzie  ze  25  tys  zł  za  osiemdziesiatke  bez przodu... okazja  jak  cholera  :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    183

Kiedyś było słowo honoru, dżentelmeńska umowa, a teraz kasa się liczy, ewentualnie papier. Miałem sytuację iż przyjąłem zadatek za samochód w kwocie 50% uzgodnionej kwoty a kupujący zabrał dowód rejestracyjny, wszystko było zapisane w umowie wstępnej kupna (nie była podana data odbioru). Po 4 miesiącach zacząłem się denerwować, zadzwoniłem i oświadczyłem  że jeśli w umowie nie jest podana dato odbioru to mogę zerwać powyższą umowę po 90 dniach zatrzymując zadatek. Pomimo że to było około 700 km byli następnego dnia rano na miejscu po odbiór, wszystko zakończyło się sielankom. Teraz przyjąłem zadatek 100 zł za koła na które cenę uzgodniliśmy na 550 zł i też kupujący przepad (nie mam żadnej umowy) i co robić sprzedawać od nowa czy czekać, kupujący mieszka ode mnie 60 km (bynajmniej tak się przedstawił) 

Sytuacja z przed dosłownie niedzieli... Mam na sprzedaż auto szwagra za 3 tys zł z LPG. W niedziele szał telefonów. Ogólnie nie lubię się z nikim w ten dzień umawiać bo człowiek chciałby odpocząć, spędzić czas z rodzinom, ale mówię kit proszę przyjechać o godzinie 13.00... Minęło kilka godzin od tej 13nastej i nic zero odpowiedzi a telefon milczał. Potem kolejny człek dzwonił też zero odpowiedzi a zadeklarował że przyjedzie i jak tu coś zaplanować i się nie denerwować? Kiedyś owijarkę sprzedawałem do balotów facet dzwoni że jest ode mnie jakieś 15km i jak ma dojechać wytłumaczyłem mu i miał max za 30minut być... Myślicie że się pojawił?? Nie i telefon oczywiście milczał. Jakoś dwa miechy temu potrzebowałem pilnie akumulatora używki i takowego znalazłem nie daleko, zadzwoniłem umówiliśmy się o danej godzinie na stacji benzynowej. Czekam i czekam i nic, telefon wyłączony ale że miałem numer wpisałem w neta i wyskoczył mi drugi, no to dzwonie i facet odebrał powiedziałem że w sprawie akumulatora w się rozłączył... Kilka brzydkich słów poszło smsem bo już nerwowo nie wytrzymałem. Dlatego uważam że nie tylko handlarze są nie poważni ale i kupujący którzy nie szanują czasu innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorki12    2036

Może się nie znam , ale albo cena bez VAT , albo jakaś "okazja" . Wydaje Mi się za tani .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radosllaw    1

zapewne poczułeś się jak ekspert od MFa... dobrze Ci radze.... weź na oględziny kogoś kto ma taki sprzęt bo łykniesz każdy bajer handlarza chociażby połowa traktora nie działała jak należy

Lukbold,

Nie czuje się jak ekspert od MF..

Gdyby tak było nie zadawałbym pytań tylko pojechał i ewentualnie kupił...

Ale nie mam zbyt obszernej wiedzy na temat tych traktorów, dlatego pytam. Tutaj, na forum, licząc na sugestie innych userow..

Niestety w okolicy same NH / Case / JD wiec nie mam wśród znajomych specow od MF..

 

Dziwi mnie tylko to, ze przeważnie gdy ktoś wrzuca jakiś traktor tutaj to od razu jest gorąca dyskusja, ze albo podpucha, albo cała lista napraw albo cokolwiek..

Wrzuciłem tego MF i cisza.. raptem 2 osoby napisały...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan34533    16

, albo jakaś "okazja"  ...........  dlatego malowany żeby był ładny

jakoś nie lubię malowanych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez oszukana
      Poszukuję osób poszkodowanych w sprawie sprzedaży traktorów sprowadzonych z Hiszpanii przez firmę gospodarstwo rolne Katarzyna Cupał a także ich wspólników podajacych się za allegro sabinusia127@wp.pl
    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×